Schowek na parasol

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3548

Volkswagen wymyślił najbardziej luksusowy schowek na parasol. Jest nim nowy model Passata. Nissan wymyślił kiedyś nowy uchwyt na długopis w modelu Micra i też był dumny.

Volkswagen wymyślił najbardziej luksusowy schowek na parasol. Jest nim nowy model Passata, a parasol chowany jest w obudowie lewych drzwi. Nissan wymyślił kiedyś nowy uchwyt na długopis w modelu Micra i też był dumny.

 

Pokaz Passata z parasolem odbył się ostatnio w Katowicach i nie był to najlepszy pomysł. Zamiast sprawdzać, jak się samochód sprawuje w trakcie jazdy, to trzeba było stać w korkach. W korku Volkswagen Passat B6 sprawuje się bardzo dobrze i stoi cierpliwie.

 

Volkswagen nie ma ostatnio szczęścia do polskiego rynku. W rankingu sprzedaży zajmuje obecnie 9. miejsce i to za wszystkimi markami francuskimi. Klientom znudziła się dość zachowawcza klasyka Volkswagena. Passat jest dalej solidny jak każdy samochód niemiecki, ale ma już dużo finezji w projektowaniu. Jest to elegancki samochód, którym można pojechać po kredyt do banku i na pewno nie odmówią. Niemcy nauczyli się poza tym, że nie można cenić się za wysoko i wystawili ceny w miarę przytomne. Auto z silnikiem 1.6 ale z kurtyną powietrzną i klimatyzacją kosztuje 79 tys. złotych. Za modele lepiej wyposażone z silnikami diesla 2 litry trzeba zapłacić ok. 100 tys. złotych.

 

Poza schowkiem na parasol w poszyciu drzwi, kierowcy posiadają parę innych nowości m.in. składające się w momencie wypadku pedały sprzęgła i hamulca, a także zaprezentowano po raz pierwszy w tej klasie elektryczny hamulec postojowy, nie trzeba ciągnąc za dźwignię, wystarczy nacisnąć guzik. W opcji można sobie dokupić opony, na których nawet po przebiciu można przejechać bez powietrza 200 km. Stary model Passata jest w Polsce samochodem najbardziej kradzionym i nowy też powinien utrzymać się w tej czołówce. Jest autem atrakcyjnym, a złodzieje tylko takimi się głównie zajmują.

 

O Volkswagenach, jak przestały być kupowane, nie mówi się w Polsce zbyt dużo. Tymczasem fabryka w Poznaniu produkuje ok. 120 tys. samochodów Caddy, które mają bardzo wysoką opinię wśród miejskich aut dostawczych. Niemcy zainwestowali w Poznaniu duże pieniądze m.in. w budowę nowoczesnej lakierni, a szczególnie odlewni. Handluje Volkswagenami w Polsce firma Kulczyk Tradex, ale to chyba już niedługo potrwa. Niemcy wzorem Mercedesa i BMW likwidują polskich partnerów. Zakładają wtedy firmy z nazwą Polska, np. BMW Polska i wtedy wiadomo, że firma jest całkowicie niemiecka. I tak pewno będzie tym razem. Przy pomocy Passata, który ma szanse być sprzedawany, Volkswagen wygrzebie się z kłopotów, założy Volkswagena Polska i będzie po niemiecku.

Komentarze

    • manix (gość)
    • bez komentarza,bo co tu dodać?
    • kam (gość)
    • nieprawda pierwszy schowek na parasol miała o wiele starsza Skoda Superb!! A co do paska to ogolnie spoko autko ale środek - kokpit...porazka materialy tez.... Czyzby Kia wykupiła VW? Wiem bo siedziałem w tym autku już na tegorocznych targach w Lipsku.Pzdr.
    • Eve (gość)
    • Schowek na parasol ma już od długiego czasu Skoda Superb. Dlaczego tak ludzie patrzą na VW jakby mieli klapki na oczach??
    • Jarwa (gość)
    • pewnie ze bzdura z tym schowkiem, już to gdzieś widziałem, o ile dobrze pamietam to było w jakimś Jaguarze
    • tifosi (gość)
    • nieprawda! w moim Fiacie 125p, w schowku już od 1997 roku wożę parasol. co prawda taki malutki, na słomce. został mi po fajnej imprezce z koktajlami. a raczej po Niej...
    • Renard (gość)
    • Mam Passata od nowości. W pierwszym roku używania wymieniłem przednie wahacze, przepustnicę powietrza bo silnik chodził jak chciał, elektroniczny układ sterowania klimatyzacją. W drugim roku wymienili mi pompę wodną, czujnik temperatury płynu chłodzącego, i czyścili wymienioną przepustnicę powietrza. W trzecim roku wymienili hak holowniczy i znów muszę wymienić przednie wahacze. A kto nie wierzy, niech kupi sobie Passata. Pozdrawiam wszystkich serwisantów Volkswagena. Do następnego razu.
    • waldek (gość)
    • Nowy Passat to badziewie skladane w Europie dla Polaków którzy jak już można zauważyć opamientali się w porę,żeby nie kupować błyskotek !
    • terzek (gość)
    • Ale to tylko VW! Panowie niemieckie auto cieszą się opinią solidnych od dawna. I co z tego jak są produkowane w Czechach, Niemczech, Hiszpanii czy Polsce! To tylko polityka...cenowa. I tak liczy się technologia.A realia są akie, jakie są.Drogi w Polsce... kiepskie,paliwa..święone, użytkownicy..nielepsi. Zarabiają na tym wszystkim...serwisy autoryzowane. Zasada jest prosta...."wymieniaj wszystko co sie da( w samochodzie oczywiście) w okresie gwarancji" , bo póżniej..przygotuj gróby portfel...Zachęam wszystkich użytkowników do lektury na temat systemu OBD oraz OBD II. Bardzo ciekawy temat. Pomocny w przypadku diagnostyki silnikowej. Od momentu jego zgłęienia, zaoszczędziłem na kosztownych serwisach. Szkoda mi niektórych osób, pozostawiających grzeszne pieniążki w ASO.
    • Józek (gość)
    • Ja tam mam tyle kasy że moge kupować se ałta jakie chcem, buraki kturych nie stać na samochod, niech kupiom se rowery. mam merolka za 350 baniek i porszaka w garazu, i laski na mnie lecom
    • SLon (gość)
    • Primo - schowek na parasol miała najpierw skoda superb. Dalej - passat nie ma ostatnio (2 modele) dobrej passy. I słusznie - nieładna landara (ponure wnętrze i kiepskie plastiki), leniwa, paliwożerna, droga jak nieszczęście, "psujna" tak samo jak np. opel astra classic. Przereklamowane barachło. W małopolsce mówi się "dziadostwo". Miałem, sprzedałem z obrzydzeniem, kupiłem skodę i... nie mam złudzeń. :) Następny będzie "japoniec" albo "francuz".

Dodaj komentarz