Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 34439 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Seat Ateca 1.4 Eco TSI. Auto z sercem… kolibra (video)

Data publikacji: Autor: Konrad Grobel

Seat Ateca 

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm).

Fot. Konrad Grobel Seat podobnie jak jego konkurencja rusza na wyścig zbrojeń i stworzył własnego crossovera, ale czy nie za późno?

Seat Ateca 

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm).

Fot. Konrad Grobel Ateca to dość młody twór, który nie jest co prawda pierwszym crossoverem marki Seat - trzeba pamiętać o Seacie Altea Freetrack, który był minivanem z większym prześwitem. Produkowany od 2016 roku na modułowej płycie podłogowej Volkswagena MQB jest bliźniaczym modelem Volkswagena Tiguana i Skody Karoq, która miała niedawno premierę. Co najciekawsze, Seat dzieli ze Skodą fabrykę w Kvasinach w Czechach.

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm). Testowane auto, wyposażono na poziomie Xcellence. Jest to najwyższe wyposażenie pakietowe, ale wcale nie najwyższe pod względem silnika. Na pokładzie znajdziemy jednostkę benzynową 1.4 EcoTSI Start&Stop z 150 KM i 7-biegową zautomatyzowaną skrzynią biegów DSG, czyli dwusprzęgłową. Cena tego modelu Seata zaczyna się od 116 500 zł, czyli od wersji najbardziej ubogiej Reference dzieli nas całkiem spory skok cenowy (77 100 zł). Co za tę sumę znajdziemy w standardzie? Otóż na wyposażeniu są:

- 18-calowe aluminiowe felgi,

-  system rozpoznawania zmęczenia kierowcy,

- tempomat,

- SEAT Drive Profile, czyli wybór charakterystyki jazdy (ECO, Individual, Normal i Sport),

- asystent świateł drogowych i pasa ruchu,

- 7 poduszek powietrznych,

- wspomaganie podjazdu pod wzniesienie,

- światła LED – tył i przód,

- sportowe fotele,

- 8-calowy ekran do multimediów,

- klimatyzacja automatyczna dwustrefowa,

- elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego,

Seat Ateca 

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm).

Fot. Konrad Grobel Jak widać lista w standardzie jest całkiem pokaźna, a i tak nie wymieniłem wszystkiego. W końcu ta różnica od kompletnej podstawy musi wyróżniać się czymś ekstra. W testowanej wersji znajdziemy nawigację, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, system rozpoznawania znaków, aktywny tempomat, asystent jazdy w korku, 19-calowe felgi, dach panoramiczny, widok 360 stopni podczas parkowania (kamery z każdej strony auta przez co na ekranie widać samochód jakby z lotu ptaka), chowany i wyciągany hak elektryczny, a także kilka innych dodatków, które są sprzedawane w pakietach.

Redakcja poleca:

Kiedy policjant zatrzyma dowód rejestracyjny?
Najpopularniejsze auta ostatniej dekady
Kontrole kierowców bez zatrzymywania pojazdów. Od kiedy?

Wnętrze to właściwie wszystko to, co doskonale znamy z aut Volkswagena: dwa sloty na karty SD, 2x USB, wejście na płyty w schowku, dotykowy ekran 8-calowy z funkcją czujnika zbliżeniowego. Nic czego byśmy nie znali z bliźniaczych aut Volkswagena i Skody. To co może pozytywnie zaskoczyć to aż 10 głośników w systemie SEAT Sound System z 135W. Dla osób zbyt zajętych by się zatrzymać i przeczytać maila lub sms-a znalazła się opcja ich czytania.

Tym co może się jeszcze bardziej spodobać osobom zafiksowanym na punkcie technologii jest system Full Link, czyli przesyłanie ekranu smarfona na ekran multimediów w aucie, jednakże tylko za pomocą kabla. Próbowałem i dopiero za 10 próbą udało się połączyć. Gdyby tak się stało, że od tych wszystkich energożernych funkcji „padnie” nam telefon, a nie mamy kabla do ładowania to nic nie szkodzi, mamy w końcu ładowanie bezprzewodowe (chociaż nie każdy smartfon posiada taką funkcję). Innym mankamentem jest sterowanie głosowe. Jak w większości aut z tą opcją działało to tak, jak się spodziewałem… czyli po prostu nie działało jak należy. Nie rozpoznawał komend, włączał coś zupełnie innego niż potrzeba. Podsumowując - standard.

Problemem może być również podłączenie telefonu do zestawu głośnomówiącego. Zajęto mi to dobrych kilka prób, bo jak się okazało samochód nie łączył się z telefonem, ani telefon z samochodem. Rozwiązaniem tych bolączek było koniec końców włączenie widoczności bluetootha, który jest w menu, następnie w podmenu, a następnie w kolejnym podmenu i tak dalej. Trzeba jednak oddać honor, ponieważ po połączeniu na ekranie wyświetlało się zdjęcie kontaktu, a dźwięk był na bardzo przyzwoitym poziomie. Mikrofon również ściągał na tyle dobrze, że nie trzeba było krzyczeć i wyglądać jak furiat. Co do samych zdjęć to też jest pewien smaczek - w menu głównym jest opcja do wyświetlania zdjęć z podłączonego nośnika, np karty SD i USB. Miłe zaskoczenie w szczególności, że obraz rzeczywiście był wysokiej jakości, a nie rozpikselizowaną plamą z cyklu: „co autor miał na myśli tworząc ten obraz?”. Jednak tym, co podobało się najbardziej, była możliwość wyboru sposobu wyświetlania menu głównego: w formie karuzeli lub kafelków. Jest również możliwość wyboru tego, co ma się pojawiać na ekranie: czy podstawowe informacje o pojeździe, czy może zegary w trybie sport lub kompas i wysokościomierz w trybie offroad.

Siedzenia sportowe obszyte alcantarą i materiałem dawały bardzo przyjemny odbiór wizualnie, jak i dotykowo. Widać jednak, że były to materiały na wskroś volkswagenowskie, w szczególności powierzchnie obszyte czarnym materiałem np. boki tylnej kanapy, wyciągany podłokietnik. Reszta wykonania nie woła o pomstę do nieba. Wszystko ładnie jest ze sobą zgrane, nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi. Widać, że jest to niemiecka myśl techniczna i wszystko musi być pod linijkę. Fajnym rozwiązaniem natomiast jest półka na telefon, bo chociaż miała służyć do ładowania bezprzewodowego, a nie spełnia tej funkcji, to i tak można położyć spokojnie telefon bez myślenia, gdzie trzeba go umieścić by się nie porysował.

Nie można również powiedzieć, że Ateca sprawia wrażenie małego i zamkniętego auta. Osoby, które nie przepadają za małymi, ciasnymi pomieszczeniami nie powinny mieć problemu. Na tylnej kanapie spokojnie zmieści się osoba, która mierzy 1,80 m i nie będzie musiała zginać karku. Pełna kultura. Ale (bo zawsze musi być jakieś „ale”), jest pewna skaza, która w pierwszym odbiorze może trochę denerwować, chociaż później człowiek się przyzwyczaja. Mam na myśli plastiki wokół ekranu. Brązowy plastik miał być najwyraźniej elementem wyróżniającym się na tle czarnej deski, jednak okazał się kompletnie niewidoczny, a do tego lekko kiczowaty. Podobnie zresztą jak błyszczący, czarny plastik przy zmianie trybu jazdy, na którym zostają odciski palców. Policja w przypadku morderstwa nie będzie miała problemu z ich znalezieniem.  

Kolejny mankament to miejsce na napoje. Musimy zdecydować czy chcemy wygodnie położyć rękę na podłokietniku czy trzymać napoje, bo jeżeli to drugie to podłokietnik znajduje się zdecydowanie za daleko. Tak naprawdę to jest to zwykłe czepialstwo, gdyż użytkując Atecę przez większość czasu i tak nie będziemy na to zwracać większej uwagi. Będzie nas jedynie krew zalewać, gdy będziemy czyścić auto lub wtedy, gdy będziemy chcieli odłożyć gdzieś napój.

Seat Ateca 

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm).

Fot. Konrad Grobel

Seat Ateca

Crossover Seata charakteryzuje się typowo volkswagenowskim wyglądem. Jego wymiary to 4363 mm długości, 1841 mm szerokości i 1611 mm wysokości, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem jak na auto segmentu C, jest jednak o tych kilka milimetrów mniejszy niż np. Renault Kadjar (odpowiednio 4449/2058/1613 mm).

Fot. Konrad Grobel

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • 56daniel (gość)

    Seaty mają swój klimat. Pożyczałem ostatnio jeden z nowych w Panek i na prawde miło byłem zaskoczony jego możliwości i komfortem jazdy jaki zapewniał. Ilość technologii tez była niemała

  • Madziar (gość)

    Jestem pozytywnie zaskoczony! Jeżeli wierzyć opisowi to może to być całkiem przyjemny crossover

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

SEAT Ateca zdjęcia

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Ogłoszenia z moto.gratka.pl

Części dla marki SEAT

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

477 zł

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.