Serwisy Audi jak Big Brother?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (red) źródło: Mototarget.pl

Liczba odwiedzin: 1757

Audi wprowadza w serwisach na terenie Wielkiej Brytanii nowatorski program, który pozwoli klientom na podglądanie pracy mechaników.

Już niedługo serwisy Audi na wyspach brytyjskich zostaną wyposażone w AudiDirect Reception System. Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się Fot. AME system audiowizualny, który pozwoli klientom serwisów podglądać mechaników przy pracy. Jak to będzie wyglądać w praktyce?

Każdy z mechaników wyposażony zostanie w kamerę i mikrofon, które przyczepione zostaną do jego głowy w trakcie wykonywania naprawy. Tymczasem klient zajmie wygodne miejsce w poczekalni i na monitorze będzie obserwował postęp prac. Co więcej, za pomocą dwukierunkowego systemu audio może zadawać pytania i komunikować się z szefem serwisu. W myśl nowego programu pracownicy mają cierpliwie udzielać odpowiedzi na wszystkie zadawane im pytania.

Szef Audi w Wielkiej Brytanii, Jeremy Hicks twierdzi, że pozwoli to zwiększyć zaufanie do usług serwisowych oferowanych przez firmę.

Pozostaje jednak pytanie, jak czują się sami pracownicy Audi. Będą pracowali pod wielką presją, a co więcej, dociekliwi klienci z pewnością będą im zadawali wiele pytań. To z kolei nie wpłynie pozytywnie na koncentrację. Zobaczmy więc, jak brytyjscy mechanicy poradzą sobie w roli bohaterów reality show.

Komentarze

    • lordofchaos
    • u nas to by sie przydala ;-) vtedy "chlopaki" zajeliby sie naparava samochodu a nie vymiana spravnych elementov samochodu ;-)
    • nobi
    • oo tak tylko że u nas to od razu ceny poszły by w górę ape pomysł dobry
    • jarha
    • Nie jest to dobre i zapewne mechanikom się to nie podoba. lordofchaos do jakich warsztatów autoryzowanych ty jeździsz skoro ci tak robią, ponieważ w serwisie ASO mechanik tylko zgłasza uszkodzone części które następnie są weryfikowane przez mistrza warsztatu i to on robi rozszerzenie na części a następnie dzwonią doradcy z informacją do klienta lub przekazują na miejscu klientowi który może wejść z mistrzem na warsztat i zobaczyć. Także nie pieprz głupot. Anglicy wiedzą co to jest kultura, a właściciele sam. u nas kultury muszą się nauczyć, taka prawda.
    • nobi
    • monitoring powinien być i to pełny bo atoryzowani nawet oleju całego w silniku nie wymieniają robią tylko częściową podmianę

Dodaj komentarz