Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Skoczkowie w Renault. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Fot. Renault Lubimy pisać o Renault. Jak się coś dzieje to Agata Szczech zawsze szyje sobie nową suknię. Przed narciarskimi mistrzostwami świata w Lahti, Renault podpisało umowę ze związkiem narciarskim, do firmy przybyła cała kadra skoczków i rzeczywiście było to święto. Dostali do użytku samochody Renault, aby nie chodzili piechotą i rzeczywiście skakali później jak nigdy, wygrali drużynowe mistrzostwo świata budząc sensację, bo nikt tak jeszcze nie skakał.

Fot. Archiwum Lahti zawsze zresztą było szczęśliwe dla Polski. Przed laty wygrał tu biegacz Józef Łuszczek i król Gustaw osobiście zszedł piechotą z trybuny, aby złożyć mu gratulacje. Z radości kupiliśmy wtedy w Lahti skórę z renifera, ale nie radzimy, bo obłazi.

Renault od pięciu lat wprowadza nową linie projektowania. Zaczęło się od Clio, potem Twingo w którym nie dało się co prawda otworzyć bagażnika, ale też było ładne. Obecnie najlepiej sprzedaje się Megane. Na salonie w Genewie duże zainteresowanie budził nowy Captur z panoramicznym dachem, a na jesień szykują się kolejne dwie premiery. Nowy terenowy Renault Koleos oraz kultowa sportowa Alpina. Świat lubi wspomnienia. Dwa tysiące Renault Alpine chociaż nie ma ich jeszcze na rynku, sprzedane zostało w ciągu kilku dni przez internet.

Redakcja poleca:

Znaki poziome. Co oznaczają i jak pomagają kierowcom?
Testujemy nowego SUV-a z Włoch
Autostrada czy droga krajowa? Sprawdzamy co wybrać

Skoczkowie dojechali więc na Renault do mistrzostwa świata i będą jeździć jeszcze dwa lata, bo na tyle jest umowa. Renault na tle Stocha wygląda zresztą całkiem elegancko. Prezes firmy w Polsce Grzegorz Zalewski też ma zresztą zadęcie sportowe, żegluje, biega i nadal ma poczucie humoru z czym samochody dobrze się czują. Francuzi produkują również w Rumunii samochody Dacia i to jest też swego rodzaju sensacją. Prowadziliśmy kiedyś przed laty magazyn telewizyjny Auto i pokazywaliśmy drewniane - tak drewniane klocki hamulcowe od Dacii, a obecnie jest to chyba najtańszy w Polsce i wcale nie najgorszy samochód. Terenowa Dacia Duster kosztuje w granicach 40 tys. zł i jedzie jak chce przez błoto po osie.  

Jak o sensacjach mowa to powiedzmy jeszcze o Fiacie Tipo. Fiat długo nie robił nic aż wreszcie zrobili Tipo i jest to faktycznie duża niespodzianka. Przejechaliśmy ostatnio przeszło tysiąc kilometrów tym samochodem i są tu tylko dobre opinie. Stara prawda jest taka, aby nigdy nie kupować nowych samochodów, każdy ma wady wieku dziecięcego, niech się inni męczą, a tu o dziwo wygląda na to, że Fiat Tipo powstał od razu całkiem dorosły, póki co jakby bez wad i to w dodatku na pewno najtańszy w swojej klasie - 49 tysięcy złotych w wersji kombi.

Warto wiedzieć: Popularność używanych diesli stale spada. Są awaryjne! Źródło: TVN Turbo/x-news

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Świrek Muchomorek (gość)

    Baby, ach te baby, człek by je łyżkami jadł...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.