Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Skoda Kodiaq 2.0 TDI. Test nowego SUV-a na polskich drogach

Data publikacji: Autor: Michał Gąsior

Skoda Kodiaq - test

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

fot. Michał Gąsior Mówi się, że Skoda jest względnie tania, nudna, przewidywalna i brak jej charakteru. Najnowsze dziecko Czechów ma jednak ogromną szansę na zerwanie z dotychczasowym, nie do końca słusznym, wizerunkiem marki.

Historia modelu

Nazwa pierwszego w historii dużego i siedmioosobowego SUVa Skody wzięła się od wyspy na Alasce, na której żyje endemiczny gatunek niedźwiedzia. Taquka-aq, bo tak nazywa się w lokalnym języku, cechuje mocniej rozwinięta potrzeba społecznej bliskości niż u innych gatunków niedźwiedzi. W dużym uproszczeniu jest on bardziej rodziny i mniej agresywny. Dokładnie tak, jak nowe auto Skody.

Skoda Kodiaq - test

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

fot. Michał GąsiorZ niedźwiedzia Kodiaq ma też rozmiar i wizualną muskulaturę. Prawie 4,7 metra długości i ponad 1,8 metra szerokości budzą respekt. Sprawdzona płyta podłogowa MQB, która w nieco zmienionej wersji spoczywa także pod Volkswagenem Tiguanem, sprawia, że Kodiaqa prowadzi się bardzo lekko. Auto jest niebywale zwrotne jak na swój rozmiar, a większość manewrów na parkingu można wykonać jednym palcem. Zupełnie jakby Czescy inżynierowie ukryli pod karoserią małego hatchbacka.

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

Redakcja poleca:

Znaki poziome. Co oznaczają i jak pomagają kierowcom?
Testujemy nowego SUV-a z Włoch
Autostrada czy droga krajowa? Sprawdzamy co wybrać

Rywale

To, że Skoda ma bardzo dobry stosunek jakości do ceny wiedzą wszyscy. Kodiaq z silnikiem benzynowym 1.4 TSI w wersji Active zaczyna się od 89 900 złotych. Cena obejmuje skórzaną kierownicę, czujniki parkowania z tyłu, elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu,  Front Assist (kontrola odstępu z funkcją awaryjnego hamowania), światła przeciwmgłowe, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne, wielofunkcyjne radio, całą gamę systemów bezpieczeństwa, oświetlenie tylne w technologii LED oraz 17-calowe obręcze kół. To całkiem sporo za relatywnie niewiele, a mowa przecież o porządnym SUV-ie najchętniej kupowanej marki w Polsce.

Skoda Kodiaq - test

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

fot. Michał GąsiorDla porównania koreański rywal Kodiaqa - Kia Sorento - zaczyna się od 147 500 złotych, a fani brytyjskiej motoryzacji mogą dopłacić jeszcze dwa tysiące do Sorento i kupić podstawową wersję Land Rovera Discovery Sport. Tyle, że w Land Roverze każdy dodatek będzie kosztował niemal tyle, co kolejny Kodiaq. Jakby tego było mało, do niedawna chodziło w mediach społecznościowych zestawienie Kodiaqa i Audi Q7, ale z całym szacunkiem do Skody, auta te nie grają w tej samej lidze i gdyby sprowadzić to porównanie do poziomu dyskusji nastolatków, to Audi ma po prostu więcej do zaoferowania. Z tymi porównaniami Kodiaqa do innych aut jest zresztą pewien problem. Czeskiemu niedźwiedziowi bliżej jest gabarytowo do flagowego Touarega niż do mniejszego Tiguana. W rzeczywistości Kodiaq plasuje się gdzieś pomiędzy jednym a drugim i być może tym sposobem Skoda uniknie kanibalizacji w grupie VAG, tworząc zupełnie nową kategorię.

Wygląd

Pierwsze co przykuwa wzrok to wygląd i w tym departamencie projektanci Skody zdali egzamin na medal. Abstrahując od efektu nowości, Kodiaq naprawdę zwraca uwagę i jest pozytywnie odbierany na drodze. To Skoda, której designu nie będzie się traktować jak przykrej konieczności, tylko raczej jak projekt użytecznego narzędzia codziennego użytku. Nie jest to auto piękne, ale nie jest też brzydkie. Zresztą Skoda nie może przesadzić i wypuścić auta o futurystycznym wyglądzie McLarena P1. To auto masowe i dla masowego odbiorcy, musi być więc zaprojektowane bezpiecznie pod gust przeciętnego Kowalskiego i to takiego z Warszawy, Londynu i Pekinu.

Praktyczność

Słyszysz Skoda, myślisz… praktyczność? Gdyby wziąć ludzi z łapanki i kazać im spontanicznie wymienić skojarzenia ze Skodą to praktyczność byłaby wysoko na liście. Kodiaq jest hołdem złożonym pragmatyzmowi. Olbrzymia i przestronna kabina, znany z Superba patent z parasolkami w drzwiach kierowcy i pasażera, liczne schowki, gigantyczny - liczący 640 litrów bagażnik, który przekracza dwa tysiące litrów przy złożonym drugim i trzecim rzędzie siedzeń, liczne uchwyty, doświetlanie drzwi, czy chociażby ergonomia deski rozdzielczej - wszystko to ma za zadanie służyć pomocą i użytecznością. Nie ma tu fajerwerków, fontann i wodotrysków, bo wcale ich też nie potrzeba. Szczególnie jeśli na serio wziąć nazwę segmentu. SUV to przecież nic innego jak Sport Utility Vehicle, czyli auto łączące cechy terenówki z autem sportowym. O ile Kodiaq użyteczność opanował do perfekcji o tyle ten sport potraktowano po macoszemu.

Ale brak sportowego zacięcia Kodiaq odpłaca sensownym spalaniem. Na trasie najmocniejszy diesel bez trudu schodzi poniżej 7 litrów na 100 kilometrów, a w mieście poniżej 10l/100km. To wyniki co najmniej dobre jak na niemal dwutonowe auto. Ale ekonomia to nie jedyny aspekt praktyczny Kodiaqa. Wieszaki na zakupy w bagażniku, czy automatycznie wysuwana gumowa ochrona drzwi po ich otwarciu, aby nie obić auta na parkingu - to elementy przydatne na co dzień.

Skoda Kodiaq - test

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

fot. Michał Gąsior

Skoda Kodiaq - test

Większość dziennikarzy motoryzacyjnych zgodnie twierdzi, że Kodiaq jest jedną z najważniejszych premier tego roku. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem każdy ruch producenta sprzedającego ponad milion aut rocznie musi być na świeczniku i nie można go ignorować. Szczególnie z szybko rosnącą sprzedażą w ożywionych gospodarczo Chinach. Chociaż więc Kodiaq nie ma za sobą bogatej historii, czy choćby testów zderzeniowych Euro NCAP, z łatwością może wpisać się do kart motoryzacji jako auto ważne.

fot. Michał Gąsior

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Olek (gość)

    Sto razy lepiej prezentuje się RAV4. Tutaj nie wiedzę nic za co chciałbym wyłożyć aż taką kasę. Japończycy opanowali do perfekcji wygląd i parametry jakie powinny mieć takie auta. RAV4 albo jeszcze lepiej Land Cruiser to są samochody z charakterem a to , echh...

  • Michał Gąsior (gość)

    Panie Olku, miałem podobne zdanie jak Pan dopóki się nie przejechałem ;)

  • Rafał (gość)

    Chcialem kupić Kodiaqa, ale za wersję, która wybrałem musiałbym zapłacić prawie 125 tys. po rabatach i czekać 6 miesięcy. Tymczasem w Nissanie X-Trail po rabatach wyszedł 113 tys i do tego ma więcej niż wybrana przeze mnie wersja Kodiaqa. Gdy siadlem za kierownicą Kodiaqa, to poczułem się jak w Rapidzie mojej żony. Krótko mówiąc, moja opinia jest taka, że dużo halasu o nic.

  • Świrek Muchomorek (gość)

    Zamiast kół - gąsienice i mamy armato-haubicę! Auto o wyglądzie opancerzonych pojazdów policyjnych do pacyfikowania demonstracji ulicznych. Design skody nigdy nie grzeszył lekkością ale tym razem projektanci przesadzili i to grubo...

  • Jan (gość)

    Wreszcie auto nadające się do miasta dla rodziny wysokich. Jest gdzie zamocować foteliki, posadzić grubą teściową i 2m licealistę i wybrać się do hipermarketu czy na piknik. Wady akceptowalne, konkurencji mało

  • Jarpoz (gość)

    Rzeczywiście bardzo poprawne auto, ale brakuje rasowości, polotu. Po pierwszych zapowiedziach oczekiwałem SUV-a na bazie Superba, a to tylko "pękata" wariacja na temat Golfa. Ale w porównaniu do kurduplowozu jakim było Yeti to imponujący postęp.

  • Dankowski (gość)

    lubię SUVy - czasami właśnie tego typu samochody pożyczam w Panek - polskiej sieci wypożyczalni samochodowych.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.