Śladami legendy

Premiery

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 5115

Mercedes SLS AMG jest wyjątkowy pod każdym względem – oryginalne nadwozie, silnik V8 o pojemności 6,2 l, 571 KM, 3,8 s do „setki” i maksymalnie 317 km/godz. Do tego cena – od 810 tys. zł

Mercedes SLS AMG jest wyjątkowy pod każdym względem – oryginalne nadwozie, silnik V8 o pojemności 6,2 l, 571 KM, 3,8 s do "setki" i maksymalnie 317 km/godz. Do tego cena od 810 tys. zł

Charakterystyczny model 300 SL „Gullwing“ z drzwiami podnoszonymi do góry, przypominającymi skrzydła mewy był od 1954 roku prawdziwa ikoną wśród samochodów firmy ze Stuttgartu. Obecnie identyczna rola przypadła jego następcy, modelowi SLS AMG, który właśnie został oficjalnie zaprezentowany w Polsce. Fot. Mercedes Benz


Mercedes wskrzesił legendę „Gullwinga”, prezentując podczas ubiegłorocznego salonu we Frankfurcie współczesną wersję samochodu z kultowym nadwoziem, zaprojektowanego w całości przez inżynierów nadwornego tunera aut tej marki – firmy AMG z Affalterbach. W porównaniu do historycznego modelu, jego następca posiada niemal identyczny grill z dużym logo marki, długą maskę, boczne wloty powietrza, krótki, opadający tył oraz charakterystyczne, otwierające się do góry, skrzydłowe drzwi. Na tym jednak podobieństwa z poprzednikiem się kończą, ponieważ SLS AMG to supernowoczesny samochód, wykorzystujący najnowocześniejsze, dostępne technologie.


Nowy Mercedes należy do kategorii tzw. supersportowych samochodów, które fascynują unikalnymi rozwiązaniami technicznymi. Charakteryzują go aluminiowe nadwozie typu z drzwiami otwieranymi do góry, mocno zachodzącymi na dach i długą  maską przypominającą „lądowisko dla helikopterów”, pod którą pracuje (zamontowany za przednią osią) silnik AMG V8 o pojemności 6,3 litra i mocy 570 KM, generujący moment obrotowy 650 Nm. Monstrum, napędzające tego „Supermercedesa”, uruchamia się przyciskiem start/stop umieszczonym na konsoli środkowej
Jednostka napędowa przekazuje napęd na tylne koła za pośrednictwem siedmiobiegowej dwusprzęgłowej skrzyni biegów, umieszczonej przy osi tylnej w układzie transaxle. Może ona pracować aż w czterech trybach: jako zwykły automat, automat w trybie sport, automat w trybie supersport oraz manual. Wyposażono ją również w tryb „szybkiego startu”. Wykonany częściowo z karbonu wał napędowy, posiada podobna konstrukcje do tego, który AMG montuje do wyczynowej C-klasie startującej w niemieckiej serii wyścigowej DTM. Poza tym w zależności od naszej fantazji i umiejętności, układ ESP można ustawić w jednym z trzech trybów - ESP On, ESP Sport i ESP Off - wystarczy użyć przycisku. Adrenalina gratis!


Fot. Mecedes Benz Dzięki sportowemu zawieszeniu z aluminiowymi, podwójnymi wahaczami poprzecznymi, idealne rozłożonemu obciążeniu pomiędzy przednią i tylną osią i nisko położonemu środkowi ciężkości, posiada parametry „rasowego” sportowego samochodu. SLS AMG przyspiesza od 0 do 100 km/h w ciągu 3,8 sekundy i może osiągnąć prędkość maksymalną 317 km/h. Przy takich parametrach, średnie zużycie paliwa - oczywiście według danych producenta  szacowane na 13,2 l./100 km, będzie raczej niemożliwe do uzyskania. Samochód wyposażono w niezwykle skuteczne, ceramiczne hamulce, które jak wiele innych elementów tego modelu, są owocem doświadczeń wyniesionych z wyścigowych torów. Po przekroczeniu 120 km/h z pokrywy bagażnika automatycznie wysuwa się spoiler, poprawiający stabilność samochodu.


Sylwetka dwumiejscowego coupe posiada charakterystyczne, otwierane ku górze drzwi, które rozwierają się pod kątem 70 stopni. Po ich otwarciu odległość od nawierzchni do najwyżej położonej części „skrzydła” wynosi 150 cm, co znacznie ułatwia zajmowanie miejsca w dość ciasnym kokpicie. Wnętrze czerpie garściami z nowoczesnych, luksusowych, sportowych samochodów - kabina wykończona została najdroższymi materiałami: skórą (dostępną w pięciu kolorach), aluminium i włóknem węglowym. Do dyspozycji mamy grubą, spłaszczoną u dołu, wielofunkcyjną kierownicę z łopatkami do ręcznej zmiany biegów oraz sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Konsola centralna swoim wyglądem nawiązuje do kokpitu samolotu. W jej centrum znajduje się system multimedialny z 7-calowym ekranem.Fot. Mercedes Benz


W przednich, pionowych lampach znajdują się biksenonowe reflektory, światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy, wykonane w technologii LED. W tylnych światłach także królują diody. Z tyłu w oczy rzucają sie ponadto dwie, chromowane końcówki układu wydechowego oraz dyfuzor. Auto wyposażono w opony o rozmiarze  265/35 R19 z przodu i 295/30 R20 z tyłu.


SLS AMG zastąpił w ofercie Mercedesa SLR McLaren (znana z Formuły 1 brytyjska firma wprowadza na rynek własny sportowy model) i zgodnie z najnowszymi tendencjami już niedługo pojawi się w wersji elektrycznej, wyposażonej w cztery silniki montowane w kołach. Będzie także roadster (z otwieranym, miękkim dachem), oraz GT3 przeznaczony do wyścigów.

Mimo wysokiej ceny – od 810 tys. zł, w Polsce zamówiono już 12 sztuk Mercedesów SLS AMG.

Brak komentarzy - napisz pierwszy