Śnieg zasypał drogi w Polsce 17.12.2009 Liczba odwiedzin: 1053
W samej stolicy na ulice wyjechało ponad 170 pługosolarek. Niestety, mimo że opady trwały przez całą noc, akcja odśnieżania rozpoczęła się dopiero o 5.20 a niska temperatura i ciągle padający śnieg dodatkowo utrudniają walkę.
Większość dróg pokryta jest warstwą śnieżnego błota lub ubitego śniegu. Ci, którzy nie zmienili w swoich autach opon na zimowe, powinni szczególnie uważać, ponieważ jazda w takich warunkach przypomina rosyjską ruletkę – nigdy nie wiadomo, w którą stronę pojedzie auto.
Temperatura jest minusowa i, jak podają prognozy pogody, wcale nie zamierza się zmienić w najbliższych dniach. Należy zatem zachować podwójną ostrożność na drodze. Jeżeli nie ma takiej potrzeby to lepiej skorzystać z komunikacji miejskiej, ponieważ pługi jeżdżą głównie po trasach autobusów.
Jeśli jednak kierowcy zdecydują się na podróż własnym samochodem, pamiętajmy o kilku zasadach bezpiecznej jazdy w zimę.
Przede wszystkim należy pamiętać o dokładnym odśnieżeniu całego samochodu, łacznie z dachem i światłami. Śnieg pozostawiony na dachu będzie w czasie jazdy będzie się sypał na samochody za nami ograniczając i tak już kiepską widoczność oraz stwarzając niepotrzebnie dodatkowe zagrożenie na drodze.
Kierowcy, których samochody nie posiadają układu ABS muszą używać pulsacyjnej metody hamowania.
– Podstawowy błąd, który popełniają kierowcy zimą, to hamowanie na zablokowanych kołach. Jeśli mamy samochód, który nie ma systemu ABS, należy hamować pulsacyjnie – mówi Zbigniew Staniszewski, kierowca rajdowy. - Najlepiej naciskać hamulec z częstotliwością jedno naciśnięcie na sekundę – dodaje Staniszewski.
Czasami jednak nawet prawidłowy sposób hamowania nie wystarczy. Jeśli samochód wpadł w poślizg i zarzuciło go, to należy puścić pedał hamulca i kręcić kierownicą. Jeśli zarzuciło tył samochodu w prawo, kręcimy kierownicą w prawo, jeśli w lewo, kręcimy w lewo. Gdy zorientujemy się, że samochód zaczyna „wracać” na właściwy tor jazdy, znów rozpoczynamy hamowanie pulsacyjne.
Nie bądźmy nonszalanccy. Trzymajmy obie dłonie na kierownicy. Przypominamy, że prawidłowe ułożenie to – stosując porównanie do wskazówek zegara – godzina 13.50.
Ważne jest także, aby po pokrytej błotem i śniegiem nawierzchni jeździć na niskich obrotach i jak najwyższym biegu. Mniejszy moment obrotowy przekazywany na koła zmniejszy ryzyko utraty przyczepności i wpadnięcia w poślizg.
Szczególną ostrożność należy zachować dojeżdżając do skrzyżowań i przejść dla pieszych. W miejscach, gdzie kierowcy często hamują robią się ślizgawki. Na zatrzymanie samochodu osobowego jadącego z prędkością 50 km/h będziemy potrzebowali przynajmniej 50 m. Do tego dochodzi jeszcze kilkanaście metrów, jakie samochód przejeżdża zanim podejmiemy decyzję o hamowaniu.
Piotr Wróblewski, szkoła doskonalenia jazdy Tak jak człowiek w zimie chodzi powoli i ostrożnie, zwalnia przed schodami i unika miejsc wyślizganych - tak samo musi robić kierowca. Najważniejsza jest wyobraźnia: zwalniamy przed miejscami, gdzie może być oblodzenie np. na mostach, skrzyżowaniach, wyjazdach z lasu i nie wykonujemy tam żadnych gwałtownych ruchów. Zresztą płynność jazdy i delikatne ruchy kierownicą to klucz do bezpiecznego przetrwania zimy.
Warto także potrenować jazdę na śliskiej nawierzchni. Oczywiście najlepiej pod okiem instruktora, ale efekty dają także samodzielne treningi na pustym placu lub parkingu. Zwróćmy przy tym uwagę, czy swoimi działaniami nie zagrażamy bezpieczeństwu innych osób będących w pobliżu. Komentarze
Autor:
Krystianek
17.12.2009 15:43
Jeżeli nie ma paragrafu na tych na letnich oponach co tamują ruch to zlinczować.
Dzisiaj się niemal spóźniłem do pracy bo melepeta jeden z drugim 20km/h i jazda prawie bokiem. A spod świateł to zanim ruszy to 2 zmiany nastąpią.
Autor:
dar
17.12.2009 17:26
No ale i tak drogowcy zaspali.Jakim trzeba być głąbem,żeby tak bezmyślnie i bezkrytycznie krzewić
takie stereotypy.Akurat to dziś ... prawda.Chyba że jest się idiotą któremu wydaje sie,ze podczas opadów śniegu jezdnie powinny być czarne.Chyba tylko cudem.Więc na kolana i modlić się.O rozum też.
|