Sposoby na fotkę z fotoradaru

Przepisy / Mandaty

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 16290

Codziennie setki kierowców zostaje przyłapanych na przekraczaniu prędkości przez fotoradary. Przeważnie trudno się ,,wykręcić", ale niektórym się jednak udaje…

Codziennie setki kierowców zostaje przyłapanych na przekraczaniu prędkości przez fotoradary. Przeważnie trudno się ,,wykręcić", ale czasem się jednak udaje. Fot. Archiwum

 

Jeśli się okaże, że na zdjęciu dobrze widać numer rejestracyjny auta, to jego właściciel może spodziewać się wkrótce wezwania do wydziału ruchu drogowego. Tam policjanci będą starali się ustalić, kto jest sprawcą wykroczenia, aby móc mu osobiście wręczyć mandat i odpowiednią porcję punktów karnych. Problem może się pojawić, gdy zdjęcie będzie na tyle nieczytelne, że nie widać na nim, kto właściwie kierował samochodem.

 

Procedura mandatowa przewiduje i takie sytuacje. Jeżeli właściciel nie potwierdzi, że to on kierował jego pojazdem w czasie i miejscu, gdzie zrobiono feralne zdjęcie, ma obowiązek wskazać, komu powierzył wówczas kluczyki do samochodu i kto nim jechał. Z takiego obowiązku zwalnia go jedynie sytuacja, w której jego auto zostało użyte wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę i nie mógł temu zapobiec, np. kradzież.

 

Ale co w sytuacji, kiedy tak naprawdę to nie właściciel przekroczył prędkość i wie, że zrobiła to jego żona lub syn. Niewskazanie osoby, która prowadziła pojazd, może natomiast zakończyć się wtedy wymierzeniem grzywny w wysokości do 500 zł. Jedyną korzyścią jest tutaj brak punktów karnych, bo grzywna jest nakładana nie za przekroczenie prędkości, ale za niewskazanie sprawcy.


Każdy kierowca, który został przyłapany przez policję na domniemanym wykroczeniu drogowym, usłyszał zapewne obowiązkowo wygłaszaną formułkę, że „ma prawo odmówić przyjęcia mandatu”. Tylko co ta odmowa da? Postępowanie mandatowe to sposób na uproszczone ukaranie sprawcy wykroczenia. Wbrew temu, co sądzą kierowcy, jest to wyraz „dobrej woli” funkcjonariusza, który w przypadku czynu, za który nie grozi wysoka sankcja, może ukarać sprawcę mandatem, zamiast kierować sprawę od razu do sądu grodzkiego.

 

W większości przypadków przyjęcie mandatu to tańsze i prostsze rozwiązanie dla obu stron. Policjant nie musi wypełniać ton papierów, a kierowca nie jest narażony na dodatkowe koszty i inne uciążliwości postępowania sądowego. Są jednak sytuacje, kiedy lepiej jest skorzystać z możliwości odmowy przyjęcia mandatu.


Warto odmówić przede wszystkim wtedy, gdy jesteśmy pewni, że nie popełniliśmy zarzucanego wykroczenia, szczególnie jeżeli doszło np. do kolizji i przyznanie się do winy może mieć poważne konsekwencje. Trzeba się jednak liczyć z tym, że nie wystarczy mieć rację, trzeba to jeszcze móc udowodnić. To poważna przeszkoda, bo sądy grodzkie, do których kierowane są wnioski o ukaranie po odmowie przyjęcia mandatu, zazwyczaj przyznają rację policjantom. Bez dobrych argumentów można taką sprawę łatwo przegrać. Warto o tym pomyśleć przed podjęciem decyzji, bo funkcjonariusz może nałożyć grzywnę 500 zł (do 1000 zł za więcej niż jedno wykroczenie), a kara pieniężna orzeczona przez sąd grodzki może wynieść nawet 5000 zł!


 

Fot. Archiwum Zdaniem eksperta
Armand Konieczny z Komendym Głównej Policji

 

 Fotoradary mogą wykonać do kilku tysięcy zdjęć w czasie jednego „dyżuru” i wbrew niektórym opiniom – także i w nocy! Lampa błyskowa ma przytłumiony kolor,  by nie oślepiać kierowców, a czasem samochód doświetlany jest światłem podczerwonym, niewidocznym dla człowieka. Prędkość, przy której takie urządzenia robią zdjęcia, jest zwykle o kilka kilometrów większa od dopuszczalnej, ze względu na błędy pomiaru (do ok. 5 proc). Liczbę punktów karnych można sprawdzić w każdej wojewódzkiej komendzie policji. Aby uzyskać taką informację, trzeba stawić się osobiście i mieć przy sobie dowód osobisty oraz prawo jazdy.

Komentarze

    • matias21
    • powiem jak to wygląda w polsce: jade drogą zatrzymuje mnie policja. wyprzedzał Pan na ciągłej, ja na to nieprawda, drugi policjant z ryjem do mnie JAK TO NIE daj Panu podwójny mandat, ja na to, że nie przyjmuje mandatu, no to wniosek do sądu, za pół roku przychodzi wyrok, w świadkach zdarzenia widać wpis: imie i nazwisko policjanta który mnie zatrzymał i oczywiście jestem winny śmiech na sali, dlatego nie dziwcie sie, że wielu ludzi nie ma szacunku do Policji i do prawa.
    • lordofchaos
    • poviem tak... "drgovka" zamiast rzeczyviscie pilnovac porzadku na drodze to ustavia sie na rogatkach v krzaczorach a zima za zaspami (podobno nie volno), "suszarke" kieruja v strone terenu zabudovanego i poluja na obcych co nie znaja ich zvyczajov i vlepiaja mandaty za przekroczenie predkosci 10-20km/h na prostej drodze v tzv. terenie zabudovanym - BZDURA
    • wismar2
    • Najlepszą robotę robi straż miejska. No ci, to już przechodzą samych siebie. Robią zdjęcia tyle ile jest na znaku. A dobrzy z nich mobile, bo są wszędzie i to jednym samochodem. To jest sztuka.
    • danpol1
    • Czyżby lobbing na rzecz naszego skompromitowanego systemu prawnego ??????
    • danyplus
    • Zgodnie z polskim prawem mogę odmówić składania zeznań obciążających najbliższych czlonków rodziny - Na jakiej podstawie miałbym być ukarany grzywną ?? !!
    • WBRT (gość)
    • Odmawiajcie przyjęcia mandatu - wtedy sąd a sądy są bardziej ludzkie niż przepisy
    • Groszek (gość)
    • no dobrze ale co wtedy sie dzieje na takiej sprawie sadowej ?? Czy ponosze koszty egekucji czy poprostu mniejszy wymiar kary ???

Dodaj komentarz