Sprawdź gdzie w Wielkopolsce staną nowe fotoradary [MAPA]
Na drogach / Wiadomości drogowe
Autor: Agnieszka Smogulecka
Liczba odwiedzin: 1904
Za tydzień ma w Polsce zostać odtworzona sieć fotoradarów. Ile fotoradarów będzie działać w Wielkopolsce? Gdzie one staną? Tego nadal nie wiadomo.
Nowy system będzie różnił się od starego: nadzór nad urządzeniami prowadzić będzie Inspekcja Transportu Drogowego, miejsce kontroli będzie z daleka widoczne, a każde działające urządzenie wyraźnie oznakowane. Choć czasu zostało już mało, na wiele podstawowych pytań ciągle nie można uzyskać odpowiedzi.
CZYTAJ TAKŻE
Fotoradar przyczyną tragedii?
Fotoradar zmierzy nie tylko prędkość
- Na początku system będzie bazował na masztach przejętych od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz urządzeniach rejestrujących przejętych od policji - tłumaczy Alvin Gajadhur z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Minister infrastruktury podpisał rozporządzenia, zawierające sposób oznakowania i lokalizacji miejsc kontroli. Niebawem zaczną one obowiązywać, co oznacza, że prędkość na drogach będą mierzyć nie tylko policjanci drogówki, ale też - po półrocznej przerwie - strażnicy miejscy i gminni. Zacznie też działać Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym ITD (właśnie jego pracownicy zajmą się obsługą fotoradarów stacjonarnych, które do tej pory były w rękach policji - zdjęcia trafią do komputerowego centrum, które automatycznie będzie identyfikować właścicieli aut i wysyłać do nich wezwania oraz mandaty).
Mapę nowych fotoradarów znajdziesz tutaj
Wielkopolska policja ma przekazać ITD cztery fotoradary, z których do niedawna korzystała. Czy tylko one będą działały w regionie, czy też do Wielkopolski trafią również dodatkowe urządzenia z innych województw? I jeszcze - co najbardziej interesuje kierowców - gdzie fotoradary zostaną zamontowane?
- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji - mówi Aleksandra Kobylska z GITD. - Trwa analiza stanu bezpieczeństwa, zagospodarowania przestrzennego oraz natężenia ruchu - przekonuje, że to, gdzie staną fotoradary, zależeć będzie nie tylko od liczby wypadków. Pod lupę wzięto miejsca, w których przez ostatnie lata pracowały fotoradary. Sprawdzane jest, czy w czasie, gdy one działały, liczba zdarzeń drogowych spadła, czy też obecność urządzeń nie miała wpływu na to, co działo się na drogach.
- Masztów jest więcej niż urządzeń, założenie jest więc takie, że urządzenia pomiarowe będą przekładane - dodaje Aleksandra Kobylska. Jak mówi, pracownicy CANARD ITD przez cały czas odbierają policyjne fotoradary z depozytów. - Nie ma groźby, że nie zdążą przed 1 lipca - zapewnia.
Według nowych przepisów, fotoradary będą robić zdjęcia tylko tym, którzy przekroczą dopuszczalną prędkość o 10 kilometrów na godzinę. Kierowcy - zanim natkną się na stacjonarny fotoradar - zobaczą znak "automatyczna kontrola prędkości". Mało tego, fotoradary muszą być widoczne, a to oznacza, że ich obudowy zostaną pokryte materiałami odblaskowymi. Przy drogach nie będzie też atrap urządzeń.
Alvin Gajadhur tłumaczy jednak, że należy rozróżnić atrapę od pustej skrzynki, do której jest doprowadzony prąd, i do której w każdej chwili można włożyć urządzenie.
Nieużywane skrzynki będą zakrywane pokrowcami. Na odcinkach, gdzie akurat nie będzie prowadzony pomiar prędkości, zakryte zostaną też znaki informujące o kontroli.
Istotne jest to, że mandat za wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar można wystawić w ciągu 180 dni, a nie jak wcześniej w ciągu 30 dni od zdarzenia.
To jednak dopiero początek fotoradarowych zmian w Polsce. ITD chce kupić nowe urządzenia do pomiaru prędkości.
- Do końca tego roku planujemy, że urządzeń rejestrujących na terenie całego kraju będzie około 300 - informuje Aleksandra Kobylska. - Dlatego wyznaczyliśmy 300 lokalizacji, w których jest najwięcej wypadków drogowych.
CZYTAJ TAKŻE
Sposoby na fotoradar
Ukradli fotoradar, bo zrobił im zdjęcie
Oprócz punktowego pomiaru prędkości ma zostać wprowadzony system odcinkowy. Na najniebezpieczniejszych fragmentach dróg mierzona będzie średnia prędkość jazdy.
Trzeba też pamiętać, że w miastach i gminach w najbardziej niebezpiecznych miejscach można będzie natknąć się na fotoradar straży miejskiej lub gminnej.
Nowy system będzie różnił się od starego: nadzór nad urządzeniami prowadzić będzie Inspekcja Transportu Drogowego, miejsce kontroli będzie z daleka widoczne, a każde działające urządzenie wyraźnie oznakowane. Choć czasu zostało już mało, na wiele podstawowych pytań ciągle nie można uzyskać odpowiedzi.CZYTAJ TAKŻE
Fotoradar przyczyną tragedii?
Fotoradar zmierzy nie tylko prędkość
- Na początku system będzie bazował na masztach przejętych od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz urządzeniach rejestrujących przejętych od policji - tłumaczy Alvin Gajadhur z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Minister infrastruktury podpisał rozporządzenia, zawierające sposób oznakowania i lokalizacji miejsc kontroli. Niebawem zaczną one obowiązywać, co oznacza, że prędkość na drogach będą mierzyć nie tylko policjanci drogówki, ale też - po półrocznej przerwie - strażnicy miejscy i gminni. Zacznie też działać Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym ITD (właśnie jego pracownicy zajmą się obsługą fotoradarów stacjonarnych, które do tej pory były w rękach policji - zdjęcia trafią do komputerowego centrum, które automatycznie będzie identyfikować właścicieli aut i wysyłać do nich wezwania oraz mandaty).
Mapę nowych fotoradarów znajdziesz tutaj
Wielkopolska policja ma przekazać ITD cztery fotoradary, z których do niedawna korzystała. Czy tylko one będą działały w regionie, czy też do Wielkopolski trafią również dodatkowe urządzenia z innych województw? I jeszcze - co najbardziej interesuje kierowców - gdzie fotoradary zostaną zamontowane?
- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji - mówi Aleksandra Kobylska z GITD. - Trwa analiza stanu bezpieczeństwa, zagospodarowania przestrzennego oraz natężenia ruchu - przekonuje, że to, gdzie staną fotoradary, zależeć będzie nie tylko od liczby wypadków. Pod lupę wzięto miejsca, w których przez ostatnie lata pracowały fotoradary. Sprawdzane jest, czy w czasie, gdy one działały, liczba zdarzeń drogowych spadła, czy też obecność urządzeń nie miała wpływu na to, co działo się na drogach.
- Masztów jest więcej niż urządzeń, założenie jest więc takie, że urządzenia pomiarowe będą przekładane - dodaje Aleksandra Kobylska. Jak mówi, pracownicy CANARD ITD przez cały czas odbierają policyjne fotoradary z depozytów. - Nie ma groźby, że nie zdążą przed 1 lipca - zapewnia.
Według nowych przepisów, fotoradary będą robić zdjęcia tylko tym, którzy przekroczą dopuszczalną prędkość o 10 kilometrów na godzinę. Kierowcy - zanim natkną się na stacjonarny fotoradar - zobaczą znak "automatyczna kontrola prędkości". Mało tego, fotoradary muszą być widoczne, a to oznacza, że ich obudowy zostaną pokryte materiałami odblaskowymi. Przy drogach nie będzie też atrap urządzeń.
Alvin Gajadhur tłumaczy jednak, że należy rozróżnić atrapę od pustej skrzynki, do której jest doprowadzony prąd, i do której w każdej chwili można włożyć urządzenie.
Nieużywane skrzynki będą zakrywane pokrowcami. Na odcinkach, gdzie akurat nie będzie prowadzony pomiar prędkości, zakryte zostaną też znaki informujące o kontroli.
Istotne jest to, że mandat za wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar można wystawić w ciągu 180 dni, a nie jak wcześniej w ciągu 30 dni od zdarzenia.
To jednak dopiero początek fotoradarowych zmian w Polsce. ITD chce kupić nowe urządzenia do pomiaru prędkości.
- Do końca tego roku planujemy, że urządzeń rejestrujących na terenie całego kraju będzie około 300 - informuje Aleksandra Kobylska. - Dlatego wyznaczyliśmy 300 lokalizacji, w których jest najwięcej wypadków drogowych.CZYTAJ TAKŻE
Sposoby na fotoradar
Ukradli fotoradar, bo zrobił im zdjęcie
Oprócz punktowego pomiaru prędkości ma zostać wprowadzony system odcinkowy. Na najniebezpieczniejszych fragmentach dróg mierzona będzie średnia prędkość jazdy.
Trzeba też pamiętać, że w miastach i gminach w najbardziej niebezpiecznych miejscach można będzie natknąć się na fotoradar straży miejskiej lub gminnej.