Stołeczna drogówka ściga i uczy młodych piratów

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Marcin Zieliński

Liczba odwiedzin: 3348

Warszawscy policjanci z wydziału ruchu drogowego są przerażeni wciąż rosnącą licz­bą wypadków, w tym śmiertelnych, z udziałem młodych kierowców.

Warszawscy policjanci z wydziału ruchu drogowego są przerażeni wciąż rosnącą licz­bą wypadków, w tym śmiertelnych, z udziałem młodych kierowców. W zeszłym roku właściciele samochodów w wieku 18–24 lata spowodowali w War­szawie 184 wypadki, w których zginęło 10 osób, a 255 zostało rannych.

 

Przyczyną większości z nich jest nadmierna prędkość i brak wyobraźni. Dlatego drogówka zamierza surowo karać młodych piratów drogowych. Policja będzie także szkolić kierowców. Funkcjonariusze chcą w ten sposób zmniejszyć liczbę wypadków powodowanych przez młodych kierowców.

 

Wśród osób zatrzymywanych przez policję za przekroczenie prędkości młodzi kierowcy stanowią większość. – Najwięcej jest ich w grupie zmotoryzowanych, którzy prze­kraczają prędkość więcej niż 50 km na godzinę – mówi podinspektor Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. – W Fot. Piotr Krzyżanowski ubiegłym roku zatrzymaliśmy dwudziestokilkulatka, który jechał 170 km na godzinę w miejscu, gdzie znaki zezwalają na 50 – dodaje.

 

Również wśród kierowców zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu i narkotyków najmłodsi właściciele samochodów stanowią większość. Głównym powodem ich brawurowych zachowań na drodze jest brak wyobraźni.

 

Dlatego policjanci postanowili edukować młodych ludzi i tłumaczyć im, czym może się skończyć brawurowa jazda. Na szkoleniach organizowanych dla maturzystów policjanci pokazują drastyczne zdjęcia z wypadków. Opowiadają też historie ludzi, których życie diametralnie się zmieniło po tym, jak ich bliski zginął przez bezmyślność młodego kierowcy. – Liczymy na to, że po obejrzeniu naszych materiałów młodzi kierowcy zaczną myśleć o konsekwencjach swojego zachowania na drogach – mówi Pasieczny.

 

Jednak jeśli świeżo upieczeni posiadacze prawa jazdy nie pójdą po rozum do głowy, policjanci sięgną do ich kieszeni. Funkcjonariusze chcą srogo karać tych, którzy zagrażają innym uczestnikom ruchu drogowego. – Najwyższe mandaty będziemy wręczać tym, którzy będą wjeżdżać na skrzyżowania na czerwonym świet­le i przekraczać podwójną ciągłą linię – mówią funkcjonariusze. – Oni nie bę­dą mogli liczyć na pobłażliwość. Muszą się przygotować na minimum 400 zł mandatu i 6 punktów karnych.

 

Funkcjonariusze przyznają jednak, że nie zawsze będą tak surowi. – Jeśli jakieś wykroczenie będzie spowodowane brakiem wprawy w poruszaniu się po drodze, będziemy raczej pouczać, niż karać – zapowiadają.

 

Ostatni dramatyczny wypadek z udziałem młodych kierowców zdarzył się w okolicach Góry Kalwarii. Samochód prowadzony przez ­19-latka z prędkością ponad 100 km na godzinę uderzył w drzewo. Kierowca zginął na miejscu, troje pasażerów trafiło do szpitala.

 

Kiedy pirat straci prawko

 

- Posiadacze prawa jazdy, którzy legitymują się tym dokumentem krócej niż rok, muszą szczególnie uważać. Teraz tracą prawo jazdy, gdy uzbierają 20 punktów.

- Sejm pracuje jednak nad nowelizacją tego przepisu, który sprawi, że młodzi kierowcy jeszcze szybciej będą tracić prawo jazdy.

- Jeśli młoda osoba popełni dwa wykroczenia, ma być automatycznie kierowana na dodatkowy kurs. Trzeci mandat będzie już oznaczał utratę prawa jazdy.

Komentarze

    • driwer
    • zdecydowanie lecz z przykroscią popieram restrykcje...coprawda osobisc juz jakis czas temu wyszedlem z tej grupy wiekowej jednak nadal mam wniej sporo znajomych i widze co wyprawiaja niestety...natomiast u mnie w domu zalatwili to najlepiej, kiedy dostalem prawko ojciec wziol starego poloneza i pojechalismy na taki opuszczony tor i tam sie wtedy wyszalalem na wszystkie sposoby, takze jak juz wyjezdzalem na ulice to bylem wyładowany i prowadzielm spokojnie:)
    • Roger
    • cudowny ojciec :)
    • pipor
    • Ale się uparli z tym pokazywaniem zdjęć z wypadków. Moim zdaniem to nic nie da. Dlaczego? Ano dlatego, bo każdemu "szybkiemu" wydaje się, że go to nie dotyczy, bo w pełni panuje nad pojazdem. No przecież nikt nie jest samobójcą i nie przekracza znacznie prędkości z myślą, że w coś walnie. Dlatego uważam, że znacznie lepszy efekt dałoby pokazywanie PRZYCZYN wypadków, a nie SKUTKÓW. I to najlepiej przyczyn, które są trudne do przewidzenia. Albo niech wyślą piratów na matę poślizgową. Jak zobaczą swoją bezsilność i brak umiejętności w nagłej sytuacji, to może trochę zwolnią.
    • Roger
    • no muszę się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że "nikt nie jest samobójcą" ;-) mata była by dobra ale nie da się zebrać grupki piratów raz w tygodniu i wysłać ich na ćwiczenia za wzg. na koszty ;] to dość droga zabawa z tego, co mi wiadomo.
    • pipor
    • "no muszę się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że "nikt nie jest samobójcą" ;-)" No dobra, ale nie mówimy o radykalnych przypadkach;). "mata była by dobra ale nie da się zebrać grupki piratów raz w tygodniu i wysłać ich na ćwiczenia za wzg. na koszty ;] to dość droga zabawa z tego, co mi wiadomo." To niech koszty poniosą piraci:). Mówię o tych, którzy stracili prawko za wykroczenia związane z brawurą.
    • Roger
    • ale zgodnie z prawem kierowcę można skierować tylko na szkolenie co oznacza kurs prawa jazdy. jakby można było ich skierować na matę- to powinna ona się znaleźć w programie nauczania na eLkach a tym samym- powinien być też z tego sprawdzian praktyczny na egzaminie.
    • radziej
    • Młodzi powinni byc sprawdzani na każdym kroku , czy przestrzegaja przepisy , taki nie ma wyobrazni i widzi tylko predkosciomierz taka skrzynka byla by ciekawym rozwiazaniem http://www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/czarne-skrzynki-dla-mlodzikow/
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • dyskusje takie jak ta powtarzają się od lat i chyba niezbyt mają sens. Każdy system mający za zadanie zmusić obywateli do jakichś zachowań musi uwzględniać istnienie ciężkich przypadków a tych wśród polskich kierowców wielu. Jasne jest więc że całkowity monitoring i ofotoradarowanie wszystkich miejsc publicznych są docelowo niezbędne ( a przejściowo system nagród za donosy ). Co do samej terapii szokowej to jestem zdecydowanie za, przy czym należy wykorzystać najnowszą technikę (filmy jakości HD z miejsca wypadku, z płaczącymi matkami ofiar itp. ) dla skutecznego zapadnięcia w podświadomość.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • no i przypominam, bo trzeba przy każdej, o znaczeniu FAKTYCZNEGO wymuszenia limitu 50 dla przeprowadzenia koniecznych zmian w transporcie (parametry aut, model transportu )

Dodaj komentarz