Strzał w stopę

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4901

Tadeusz J. zakupił samochód marki Peugeot 308 i był bardzo zadowolony, ale nie długo. Po przejechaniu 2800 km pękł pasek klinowy.

Tadeusz J. zakupił samochód marki Peugeot 308 i był bardzo zadowolony, ale nie długo. Po przejechaniu 2800 km pękł pasek klinowy. Fot. Archiwum

 

Auto miało ubezpieczenie Assistance, więc za darmo zaholowano samochód  do stacji Peugeota Polska w Al. Jerozolimskich w Warszawie i tu skończyły się wszelkie przyjemności.

 

Sprawa zdarzyła się w Warszawie, ale może zdarzyć się wszędzie , w każdym innym polskim mieście i dlatego o tym piszemy. Oświadczono zdumionemu kierowcy, że chociaż samochód jest na gwarancji i w ogóle jest jak nowy,  to za pasek musi zapłacić. Niespecjalnie dużo ok. 300 zł . z robocizną, ale nie chodzi tu o pieniądze, tylko o zasadę.

 

Paski klinowe wymieniane są średnio co 60 tys. km, a jak zerwie się wcześniej, to serwisy firmowe wymieniają je błyskawicznie i oczywiście za darmo, aby się nie rozeszło, że się zrywają. W Peugeocie przyjęto zasadę, że gwarancji nie podlegają materiały eksploatacyjne, czyli np. klocki hamulcowe czy właśnie paski, które zużywają się w trakcie codziennej eksploatacji samochodu. Niby prawda, ale takiej zasady nie można stosować  wobec paska, który przejechał  niecałe 3 tys. km i popsuł się nie dlatego, że się zużył,  tylko dlatego, że od początku  było to wybrakowane dziadostwo. Zadzwoniliśmy do kilku serwisów m.in. Fiata, Forda oraz Kia i wszędzie odpowiedzieli, że w takiej sytuacji wymieniają paski za darmo, a klientowi stawiają kawę aby się nie denerwował  i nie opowiadał na mieście, że mu pękło.

 

Peugeot jest znaną i poważną firmą, w tym roku ukaże się kilka nowych modeli m.in. gotowy jest już do seryjnej produkcji samochód elektryczny tej marki. 100 tys. Peugeotów sprzedaje się w Chinach, a tu nagle tak poważna firma chce zarabiać nawet na tym, czego powinni się wstydzić. Znana jest prawda, że jak chce się za dużo zarobić to się traci i tu jest cała dziwaczność tej sprawy. Sami sobie strzelają w stopę, a tak traci się klientów.


Pasek ma prawo zerwać się zawsze, ale jak zrywa się jako nowy, to nie jest to nigdy wina eksploatacji, tylko paska czyli firmy.

Komentarze

    • pixi2000
    • I normalny artykuł w końcu. Okazuje się oto, że nie tylko używane samochody to złomy panie redaktorze... nowe też się psują.
    • wismar2
    • Zrobili z siebie prawdziwych dziadów! A to święta prawda, gdyby mnie tak załatwili, byłaby to moja ostatnia wizyta w tym serwisie (oczywiście po gwarancji). Ten okres gwarancji bym się jakoś przemęczył. Wstyd, 300zł. Śmiech na sali!!!
    • cris
    • Inne serwisy też tak robią a na telefon mówią co innego. Niedawno w TVN Turbo był przypadek gościa z Renault Laguną, którego chcieli naciągnąć na zapłacenie za wymianę wadliwego modułu ABS. Auto co prawda było już po gwarancji, ale w/w moduł wymieniano obligatoryjnie w całej Europie gratis. W Polsce chcieli 6 kpln, 10 km za zachodnią granicą zrobiono to za darmo z nadzieją, że klient wróci zadowolony. W Hyundaiu mojej żony za trzecim razem zdiagnozowano usterkę cewki zapłonowej, ale dla pewności zasugerowano wymianę również przewodów WN i świec. Auto miało 9 kkm i za świece musiałem zapłacić
    • GTpl
    • Z naprawami gwarancyjnymi Peugeota to jest historia na niejeden artykuł. P207SW i P.Bexer - woda stojąca w lampach - pdrzucona wymiana gwarancyjna, przed sądem sprawa wygrana. Ostatni P407SW, przebieg 60tys. km - awaria docisku i koła dwumasowego - odrzucane z gwarancji jako zużycie eksploatacyjne. Sprawa do sądu. I tak jest z Peugeotem za każdym razem. Panie Jerzy, darzę Pana szacunkiem, ale może pora przestać w mediach gloryfikować dealerów i narzekać na tzw złom, który rzekomo przywozi się do Polski? Pozdrawiam
    • agbaro
    • Co to za serwis, który holuje z taką pierdołą. Traci swój czas i klienta. Nie łatwiej było wymienić pasek na ulicy. 15 minut roboty i po krzyku. Każdy średnio rozgarnięty mechanik i kierowca to potrafi. Oni zaraz holują. Dobrze, że jeszcze nie zamówili ekstra paska na Kajmanach i nie kazali czekać aż statkiem przypłynie.
    • tomek1
    • Te 300 zł to pewnie za holowanie, ale żeby nie było na fikcyjne ubezpieczenie Assistance to skasowali go niby za wymianę paska.
    • agbaro
    • Był kiedyś taki program w TV p.t. "Usterka" jeden odcinek poświęcono pomocom drogowym. Okazało się, że szumna nazwa pomoc sprowadza się wyłącznie do holowania. Nikt nie starał się pomóc na miejscu choć usterka była banalna. Dawno temu zdarzyło mi się stanąć na niemieckiej autostradzie z powodu zatarcia rolki napinającej pasek alternatora w Omedze B. Zadzwoniłem z telefonu alarmowego na skraju drogi. Nie bez trudu próbowałem się porozumieć, pan zapytał o model auta, rocznik i objawy. Po 20 minutach podjechał pomarańczowy bus pomocy drogowej i chwila moment miałem wymienioną rolkę.
    • agbaro
    • Nikt mnie nie holował i nie starał się zedrzeć skóry za niepotrzebną usługę. Znajomy ostatnio miał awarię w aucie na gwarancji. Stanęło i nie chciało jechać. Oczywiście zholowali i tydzień bezskutecznie walczyli w serwisie. Jak już nic im do głowy nie przychodziło wymyślili, że paliwo felerne. Odkręcili korek wlewu i cud auto się wzięło i samo naprawiło. Zatkało się gdzieś odpowietrzenie zbiornika i wystarczyło tylko korek wlewu popuścić. Ale holowanie to podstawa bo na tym jest najłatwiejsza kasa i nic nie trzeba umieć jedynie jak wciągnąć pojazd na platformę.
    • Roger
    • takie artykuły są bardzo przydatne. dla klienta i producentów.
    • Mecenas
    • Jeżeli ktoś kupuje sobie Peugeota to w zasadzie juz jest winny i wszysto dalej jest tylko karą za ten zakup... Było wybrać np. Golfa ;-)
    • kkprofi
    • Ja miałem przez jakiś czas Peugeota i za miło go nie wspominam, jakoś nie przypasowały mi francuskie auto, wole niemieckie VW np...
    • SylwesterR
    • Przecież nie od dziś wiadomo: nie kupuje się samochdów zaczynających się na F: Fiatów, Fordów i "fszystkich" francuskich :]
    • wismar2
    • Do SylwesterR. Jakoś jeżdżę samochodem na "F" i sobie chwalę, czego i Tobie szczerze życzę. Ludzie nie walcie wszystkiego do jednego wora (chodzi mi o "F"). Mój znajomy wymienił w Audi A4 czwartą skrzynię biegów, włożył sporo grosza w eksploatację i jeździ i nie płacze. Zdarzają się słabsze egzemplarze i tak jest i będzie, nawet najlepsze marki mają wtopy. Pozdrawiam! Co do Peugeota, to już napisałem wyżej!

Dodaj komentarz