System ogrzewania karku
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2847
Nowy szef Peugeota w Polsce Stefano Casadio twierdzi, że na kryzys potrzebne są nowe modele. Casadio jak każdy Włoch, chociaż urzędowo Francuz, ma w sobie wiele energii i od razu jest lubiany.
W nowym kabriolecie Peugeot 308 CC zastosowano system ogrzewania karku, pierwszy bodajże w tego typu samochodach. Z góry wieje, z tyłu grzeje i można to regulować jak ogrzewanie foteli. Peugeot pokazał też model 3008, pierwszy w historii tej firmy samochód, który zgrabnie udaje mały samochód terenowy. Podobny jest do Forda Kuga albo Volkswagena Tiguana tyle, że jak każdym samochodem francuskim jeździ się nim bardziej komfortowo. Na wysokości kierownicy wysuwa się plastykowa płytka na której wyświetlane są bieżące parametry jazdy. Bardzo to wygodne, nie trzeba wzrokiem szukać zegarów.
Pokaz Peugeota 3008 odbył się na dawnym lotnisku Ułęż koło Ryk. W Polsce jest wiele ciekawych miejsc i wcale nie trzeba jeździć zagranicę, aby było ciekawie. Lotnisko, 180 hektarów za niecały – jak mówią – milion złotych kupiło dwóch młodych ludzi z Ryk, trochę zasiali, aby mieć dopłaty z Unii, a resztę wynajmują na różne imprezy samochodowe. Firmy cateringowe stawiają namiot i robią z tego wytworną kawiarenkę jak w hotelu Sheraton.
Dobre widoki były również na turnieju tenisowym Warsaw Open, na którym głównym sponsorem było Suzuki. Najlepszych polskich zawodniczek sióstr Radwańskich nie można było co prawda zobaczyć, bo tatuś trener obraził się na organizatorów, którzy nie chcieli wypłacić 50. – jak mówią – tysięcy dolarów za sam start, ale samochody Suzuki były jak najbardziej widoczne. Japończycy mogą być zadowoleni. Z tatusiami w sporcie jest zresztą różnie. Gdyby nie ojciec, to nie byłoby świetnych zawodniczek, ale obecnie zaczyna zamieniać się to w zwykły handel. Z siostrami Tlałkami w narciarstwie też kiedyś było podobnie. Tatuś tak długo się wtrącał, aż wreszcie przestały być świetne.
Suzuki ma w Polsce pozycję stałą. Trzydrzwiowa Grand Vitara jest najtańszym samochodem terenowym, kobiety lubią jeździć Swiftem. Kryzys jak na razie do Suzuki nie dotarł, notują wzrost sprzedaży. Szef Suzuki w Polsce Marcin Zoll jest zresztą przygotowany na ekstremalne sytuacje. Lubi jeździć na nartach na Alasce, gdzie nie ma żadnych wyciągów i w góry latają helikopterami.