Szczęki nie wchodzą

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3875

CitroenC6 to jedyne auto na naszym rynku, na które policja nie jest w stanie założyć tzw. szczęk. Ma hydrauliczne zawieszenie i może je opuścić tak nisko, że szczęka po prostu nie wchodzi na koło.

Polski rząd głosi program Taniego rządu w związku z czym jeździ BMW serii 7 za kilkaset tysięcy, blisko pół miliona. C6, nowy luksusowy samochód Citroena kosztuje ok. 200 tys. zł, dla rządu jest zdecydowanie za tani, ale ma jednak parę cech godnych uwagi.

 

C6 to jedyny samochód na naszym rynku, na który policja nie jest w stanie założyć tzw. szczęk. Citroen ma hydrauliczne zawieszenie i w pozycji parkingowej może je opuścić tak nisko, że szczęka po prostu nie wchodzi na koło, z czego policjanci są bardzo niezadowoleni. Zawieszenie działa zresztą automatycznie. Jak są dziury w drodze to samochód po prostu automatycznie się podnosi.

 

C6 ma wiele innych urządzeń. Kiedy przednie koła wpadają w dziurę, to układ zawieszenia tak się ustawia, że samochód wyjeżdża z dziury jakby na miękko. Citroen C 6 ma aż 16 różnych programów tłumienia drgań. Auto powstało na miejsce dawnego modelu XM, którym jeździł rząd francuski, a w Polsce jeździ jeszcze sekretarz generalny Polskiego Związku Żeglarskiego Zbigniew Stosio. C6 jest to po prostu ten poziom luksusu, że gdyby kosztowało trochę więcej, to pasowałoby do programu Tani Rząd i mógłby się tym przejechać nawet wicepremier Giertych, zanim nie zostanie zdjęty.

 

Nie jest naszym zadaniem mieszanie motoryzacji z polityką, ale to się samo nasuwa. Parę osób nigdy by się nie przejechało BMW serii 7, gdyby nie udało im się wmówić, że są politykami.

 

Wróćmy do Citroena. Jest to jedyna firma, która zanotowała w ubiegłym roku wzrost sprzedaży, a wynika to z prostego faktu, że Citroen jest również jedną z nielicznych firm, które stosują rzeczywiste obniżki. Inni obniżają ale od wywindowanych cen i samochody np. w Renault, nawet po obniżkach i tak kosztują za dużo. O Citroenie mówi się z kolei, że rozdaje samochody, co oczywiście nie jest prawdą, ale prawdą jest, że różnego rodzaju promocyjne obniżki stosowane są na każdym poziomie cen. Citroen Picasso kosztuje ok. 70 tys. złotych, ale w promocji można go kupić za 50 tysięcy.

 

W polskim handlu samochodami są jakby dwie szkoły. Jedni chcą jak najszybciej zarobić jak najwięcej, a drudzy jak np. ostatnio Alfa Romeo i właśnie Citroen ustawiają strategię sprzedaży na kilka lat i co ciekawe wcale na tym nie tracą. Citroen nie musi dokładać do swoich promocji.

Komentarze

    • jmj (gość)
    • Bardzo trafna uwaga na temat pana "wyedukowanego".Pozdrawiam.
    • AbrakadabraBimSalaBim (gość)
    • Tanie państwo zatrudnia także tanich "profesjonalnych" kierowców: http://tiny.pl/gsjv
    • tomek (gość)
    • Nieprawda, ze tylko citroen C6 (Xantie tez mozna opuscic tak ze szczeki nie wejda), chyba ze pod uwage biorac tylko nowe auta ale auta luksusowe tez maja pneumatyczne zawieszenie tyle ze takim nie mialem do czynienia.
    • Krychaj (gość)
    • Tendencja na swiecie jest taka aby jako samochodow rzadowych uzywac aut produkcji krajowej. Tak jest wlasnie we Francji, we Wloszech w Niemczech itp. U nas uzywa sie niemieckich - ok bo nie mamy zadnych wlasnych adekwatnych dla rzadu. Ale czemu to sa wlasnie 7 BMW? przecierz mozna kupic tansze Auta. Dla Francuskich dygnitarzy starczaja C6 poprzednio xm i peugeoty 605 i 607. Dlaczego nasi (z biedniejszego panstwa) musza sie wozic furami o klase wyzszymi? czy samochody klasy bmw 5 nie wystarcza? Co z tanszymi modelami? widac lancie k - odpowiedniki klasowe C6 to za malo dla naszych, nie sa tacy wielcy - jedynie wspomniany wicepremier minister edukacji mialby problemy z zmieszczeniem sie na tylne siedzenie auta mniejszego niz przedluzana 7.
    • jmj (gość)
    • Zawsze można dopiąć przyczepkę do przewozu ..koni!
    • Peppek (gość)
    • Citroen C3 po obniżce za 42 tys. zł to ma być niska cena ? Za katastrofalną jakość tej marki nie warto płacić nawet połowy tego co proponują po obniżkach. Np nowa honda jazz (jeżeli już jesteśmy przy autach klasy B) kosztuje 46 tys z identycznym wyposażeniem jak C3. Proszę mi wierzyć naprwdę warto dodać te 4 tys żeby nie stanąć gdzieć w trasie :-). A co do lepszych modeli Citroena to mój ojciec jeździł przez 3 lata C5 - tką. Nie dość że straciła ponad 60% !!! wartości to jeszcze wszystko się w niej psuło. Straszny złom. Spodziewam się że C6 jest niewiele lepszy. A co do naszych rządzących to bym ich powsadzał do 10 letnich maluchów. Giertycha do malucha cabrio.
    • liderprajs (gość)
    • a Jurek znowu pier... o tych zaglach i wspomina swoich kolesi z lodek. Co mnie obhcodzi z kim chlejecie na mazurach. Aha i zaloze sie ze Jurek ma sluzbowa cytryne, pewnie w promocji dostal!
    • Behemon (gość)
    • Citroeny to genialne samochody. Komfortowe, wygodne i bezawaryjne. Znam wielu zadowolonych użytkowników i również jeżdżę samochodem tej marki. Po co przepłacać np. za H. Civic 70 tys. gdy C4 można kupić z lepszym wyposażeniem 20 tys. zł taniej. Samochody te mają swój niepowtarzalny styl ich technologia to kamienie milowe motoryzacji. Wygląd zaś to klasa sama w sobie nie zaś jeżdżące cegły. Natomiast C6 (byłem na uroczystej prezentacji) to samochód marzenie - dla mnie nieosiągalne za taką cenę. Dla rządu? - wolałbym nie widzieć naszych polityków w tych samochodach, niech jeżdżą BMW (Będziesz Miał Wydatki)lub innymi niemieckimi panzerwagonami. Co do jakości, znajomy jeździ Merc. C klasse z kompresorem - nowy 3 letni - sypie się tylko śrubki na każdym zakręcie gubi. Każdy samochód, o który dbamy a nie olej jedynie lejemy będzie się spisywał dobrze. PS (uwaga na rdzewiejące nowe Hondy Civiki-tylna klapa i podszybia maski, we wcześniejszej gen. rdzewiały nadkola). Natomiast Jazz (gdy byłem w salonie miał palić 4,5 l w średnim spalaniu) - jakież było zdziwienie właścicieli gdy z trudem w 8 l się mieszczą. Życzę dalszego trwania w mitach o bezwzględnej niezawodności aut z III (lub IV) Rzeszy i japońskich.
    • Paweł (gość)
    • Stary bzdury piszesz ! Nie zadałeś sobie nawet trudu sprawdzenia w katalogu co piszą o jazzie. Jazz pali w mieście 6,8 a na trasie 4,8 wg danych fabrycznych. Na trasie a nie w cyklu mieszanym. Jeżdżę jazzem od 2 lat i w mieście pali mi 6,4 więc nawet lepiej niż podaja ale to zależy od stylu jazdy. Co do C4 to nie masz pojęcia o czym piszesz. Civic z silnikiem 1,8 - 140 kM i pełnym wyposażeniem (nawet ESP, kurtymami bocznymi i automatyczną klimą)kosztuje 68 tys. U citroena porównywalnym silnikiem może być jedynie 2.0i 16V 138 KM ale ten samochód tj wersja Exclusive Berline kosztuje wg katalogu - 80700 zł !!!!!! Tylko tą wersję można porównywać z civicem 1,8 comfort. Może i jakieś upusty dają ale tańszy od hondy nie jest napewno. Poza tym citroeny to złom. Miałem do czynienia z 3 w swoim życiu: C5 i C3 i berlingo. Jakość wykonania C5 i C3 to żenada. Plastiki jak z butelek po coca coli. Usterkowość przerażająca. Naprawdę prosze mi wierzyć psuło się dosłownie wszystko od elektryki przez zawieszenie po 2 razy pękniętą przednią szybe z powodu - "zbyt małej sztywności nadwozia" jak powiedzieli w serwisie ASO. Wyobrażacie sobie ???!!! Kupijecie nową limuzynę za 100 tys zł i pęka wam szyba bo żabojady nie potrafią auta odpowiednio usztywnić. Komfortowe są rzeczywiście to trzeba im przyznać ale to jedyna zaleta. Co do niemieckich to też ich nie lubię choć trzeba im przyznać że technicznie są bez zarzutu. Ja tak kocham JAPCE :-).
    • k (gość)
    • panzerwagon, nie-panzerwagon. może i toporne, ciężkie i kształtem nawiązuje do cegły ale w moim odczuciu (a miałem 14 aut w karierze) niemieckie auta jako jedyne 'znoszą' stan naszych dróg bez większych problemów. a citroen, fiat czy inne badziewie.... sorry. nadaje się na autostrady. u nas bez czołgu nie ma co startować. ps. nie miałem japca więc się nie wypowiadam na ich temat
    • Bogumił (gość)
    • Panie Pawle i inni Panowie, którz nawet w pismie nie potrafia się obejść bez inwektyw. Jak nie macie nic do napisania ciekawego merytorycznie to nadrabiacie brudnym językiem. Żle sie to czyta. Proszę o kulturę w słowie pisanym.
    • Rys (gość)
    • Pan Jerzy napisał znowu bardzo interesujący felieton, a ludzie i tak tego nie zauważyli i wolą się kłócić w temacie wyższości świąt wielkiej nocy nad świętami bożego narodzenia... Taka nasza sarmacka natura. A co do nieustającego krytykowania naszego rządu - ONI WYGRALI DEMOKRATYCZNE WYBORY - ludzie - sami ich wybraliście! A ja sobie spokojnie poczekam na przyznanie mi obywatelstwa innego kraju.
    • gim-kg (gość)
    • Co do awaryjności citroena, proponuję zajrzeć do testów dekry samochodów do 10 lat. Xantia jest mniej awaryjna niż passat. Jeśli zaś chodzi o c5 to proszę wskazać mi inną marke która wprowadza tak nowoczesne rozwiązania. Stosowane w tej chwili reflektory doswietlające zakręty były stosowane w latach 60 w DS. Zawieszenie hydrauliczne które zaczęto stosować w luksusowych samochodać niemieckich citroen już dawno zaczął stosować.
    • Y@coob (gość)
    • Maybachy im pokupować bo BMW 7 to trochę za mało klasy mają jak dla naszych jełopów z Wiejskiej !!! :))))))
    • kmink (gość)
    • [quote="Behemon"]Citroeny to genialne samochody. Komfortowe, wygodne i bezawaryjne. Znam wielu zadowolonych użytkowników i również jeżdżę samochodem tej marki. Po co przepłacać np. za H. Civic 70 tys. gdy C4 można kupić z lepszym wyposażeniem 20 tys. zł taniej. Samochody te mają swój niepowtarzalny styl ich technologia to kamienie milowe motoryzacji. Wygląd zaś to klasa sama w sobie nie zaś jeżdżące cegły. Natomiast C6 (byłem na uroczystej prezentacji) to samochód marzenie - dla mnie nieosiągalne za taką cenę. Dla rządu? - wolałbym nie widzieć naszych polityków w tych samochodach, niech jeżdżą BMW (Będziesz Miał Wydatki)lub innymi niemieckimi panzerwagonami. Co do jakości, znajomy jeździ Merc. C klasse z kompresorem - nowy 3 letni - sypie się tylko śrubki na każdym zakręcie gubi. Każdy samochód, o który dbamy a nie olej jedynie lejemy będzie się spisywał dobrze. PS (uwaga na rdzewiejące nowe Hondy Civiki-tylna klapa i podszybia maski, we wcześniejszej gen. rdzewiały nadkola). Natomiast Jazz (gdy byłem w salonie miał palić 4,5 l w średnim spalaniu) - jakież było zdziwienie właścicieli gdy z trudem w 8 l się mieszczą. Życzę dalszego trwania w mitach o bezwzględnej niezawodności aut z III (lub IV) Rzeszy i japońskich. [/quote] natkola w civicach rdzewiały ale w modelach do 98 roku a w tych po 2000 zero rdzy więc mi nie mów że honda to szrot!!! Jak Citroeny są takie dobre to dlaczego są na końcu listy najmniej awaryjnych aut? niemieckie auto to samo!!! a w ostatnim badaniu niemieckiej gazety Auto Bild pierwsze 6 miejsc zajeły auta japońskie!!! Źródło: Interia http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=749568
    • Maniek (gość)
    • Wiele firm powinno brac przykład z citroena.Sam rok temu kupiłem picasso za ok 55tys zł.(najbogatsza wersja).A za te pieniadze maożna kupioć tylko gołego golfa astre czy focusa,a są duzo mniejsze od cytryny
    • janusz (gość)
    • DO PAWłA. trzeba było jeszcze dopisać, że miałeś c4 i by była pełna gama. papier wszystko zniesie. gorzej z poczuciem zdrowego rozsądku (chyba, że je wszystkie oglądałeś przez szybę...pękniętą?)
    • Guitarrus (gość)
    • ==> Maniek, nie prawda, jakoby za 55 tys. zł można było nabyć gołego focusa. Kupiłem, co prawda- rok wcześniej, focusa 1.6l za 58 tys. uzbrojonego wg mnie po zęby, co było najlepszą ofertą na rynku. Autko dostałem z: elektryczne szyby, poduszki przednie i boczne, podgrzewana przednia szyba i lusterka, automatyczna klima, regulacja kier. i fot. komputer pokładowy, kluczyk z immo- mam na mysli ze w kluczu był pilot, a nie dyndający brelok, do tego dywaniki po negocjacjach oraz bagażnik dachowy z rynienkami(2) na rowerki. W tej cenie znajdźcie mi auto tej klasy z takim wyposażeniem (a przeciez ja je kupiłem w 2004 roku!) to będziecie do przodu. Focus- bardzo sobie chwalę. (nie tylko zawieszenie) pozdrawiam
    • gim-kg (gość)
    • "Autko dostałem z: elektryczne szyby, poduszki przednie i boczne, podgrzewana przednia szyba i lusterka, automatyczna klima, regulacja kier. i fot. komputer pokładowy, kluczyk z immo- mam na mysli ze w kluczu był pilot, a nie dyndający brelok, do tego dywaniki po negocjacjach oraz bagażnik dachowy z rynienkami(2) na rowerki." No rzeczywiście wypasiony po zęby, nie dodałeś tylko że miał zagłówki, kołpaki i lampy oświetlające drogę. Człowieku to co ty napisałeś to w klasie fokusa jest standardem.
    • gosc (gość)
    • no nie wiem czy podgrzewana przednia czyba i automatyczna klima to standard w tej klasie ??????
    • sAXO (gość)
    • W 99r kupiłem saxo 1.1l, do dziś nie zanotowałem żadnej usterki, po 60 tys wymieniłem klocki i tarcze, teraz po 100 tys jade sprawdzić tylną belke.Nie licz oczywiście oleju i innych płynów eksploatacyjnych Samochód jest dynamiczny i przy tym oszczędny w mieście pali mi 5 litrów a na trasie 4,5l/100km. Jestem zachwycony tym samochodem.rdza się go nie chwyta, a możliwości przewozowe sa ogromne.Razem z moim znajomym razem jeździliśmy za samochodami ja kupilem moje saxo a on kupił sobie clio 1.2 z tego samego roku, bo żekomo miało lepsze wyposarzenie(tzn poduszka kierowcy)Dziś jak patrze na niego to aż mi go żal. Clio sypie sie dosłownie /'od stóp do głów" począwszy od wiecznych problemów z hamulcami. przez kłopoty ze spalaniem(miasto 8l, trasa 6l), notoryczne problemy z elektroniką juz dwa razy wymieniał sonde lambda, poprostu tragedia!!! Ja mam w tej chwili przejechane 97 tys. a on 70 tys i jestem pewien że dołożył juz do niego wartość dzisiejszej Cliówki z 99 roku!!!! Ciekawe jak tylko wyjdzie firmie Renault ambitny plan równania sie bezawaryjnością z Toyotą!!! Zycze im powodzenia!!!! A JESLI CHODZI O ARTYKUL PANA IWASZKIEWICZA TO STRACILEM ZAUFANIE DO TEGO GOŚCIA PO TYM JAK JAKIEŚ POŁ ROKU TEMU WYŚMIEWAŁ SIE NA TEJ STRONIE Z C1 I MOWIL JAK TO SIE CITROEN PRZESTAL STARAC W PRODUKCJI SAMOCHODÓW!!!! KTO ZAGLĄDA TUTAJ JUZ JAKIS CZAS NAPEWNO WIE O CZYM PISZE C6 DLA POLSKICH POLITYKÓW JESTEM ZAAA!!! MOZE CHOCIAŻ PRZEZ TO POKAZALI BY KLASE!!!! BO TERAZ TO SIE PŁAKAĆ NA NIMI CHCE!!! POZDRAWIAM WSZYSTKICH
    • AdamS (gość)
    • DO SAXSO. Gratulacje z zadowolenia z jazdy Twoim autem. Ale artykuł mówi o SAMOCHODACH; limuzynach nawet.A Ty poruszasz się urządzeniem do przemieszczania sie w czasie i przestrzeni. Na dodatek 70 tyś kilometrów to jest pikuś. Opowiedz coś jak będziesz miał 270 tyś.
    • xv (gość)
    • to prawda Cytryny warte swojej ceny pewnie są, a zawieszenie jest super, nic lepszego nir ma w tej dziedzinie. TP
    • Behemon (gość)
    • Oooo, znowu Ople się palą... http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,3390012.html Dobrze wiem co mówię z silniczkiem Jazza. Dobrze wiem co mówię z rdzewiejącymi Civikami. Model 5 d (być może z 1998r) rdzewiwły przednie nadkola. Civik przedostatniej generacji (jeszcze w sprzedaży) rdzewieje na podszybiu i na tylnej klapie. Nie chodzi mi o jakiś spór, który samochód lepszy. Mam tylko dość niektórych gości którzy widząc moją nową Cytrynę mówią co mi się psuje. Wówczas odpowiadam, że gdyby był to panzerwagon musiałbym mieć kłopoty a tak cieszę się z komfortu jaki mi gwarantuje na tych dziurach, po których jeździmy.
    • kawa (gość)
    • Panie Jerzy. Nie Policja zakłada szczęki tylko tzw. Dzięcioły, czyli Straż M(W)iejska, bo tych tchórzliwych upierdliwców tylko na tyle stać.
    • student (gość)
    • C6 ??? poszaleliście ludzie, a za co ? za sytuację polityczną za którą można się tylko powstydzić? czy za te machloje co wyprawiają nasi politycy, ja za dwa lata się wymeldowuję z tego pięknego kraju i wiem że robi tak coraz więcej młodych ludzi, którzy szukają przyszłości a nie życia na skraju nędzy pozdrawiam
    • stepnikp (gość)
    • Nowe opancerzone bMW, którym jeździł Papież kosztowało... 1,8MLN zł !! :)
    • burus (gość)
    • Tematem jest :"niemozliwosc zakladania szczek"..? a n aforum same furie i wyzwiska! Szczena opada!!he!he! Citroene- to rzeczywiscie firma w Europie majaca znakomite designes. Np przeguby napedowe,ktore stosuja od dawna wszystkie firmy bo sa kulowe! Niezrownane hydropneumatyczne zawieszenie i inne swietnosci! Ale...? 1- na sprawa to pomysl a druga to jego zastosowanie i WYKONANIE! Co gorsza Citroene jak FIAT i inne sa panstwowe- czyli komunistyczne.A jak sie w panstwowych fabrykach pracuje..???he!he!In co sie "wyrabia"? to Polacy dobrze wiedza! Stad nawet montaz pozostawia sobie wiele do zyczenia! Ponadto tak;franca,jak Italia,hiszpania i inne kraje UE sa komunistyczne ( nie wazne jak sie to oficjalnie nazywa) a komuna - wszedzie cechuje sie brakorobstwem! ------------------------------------------------------- Stad jakosc wykonywanej pracy nie umywa sie do :japonskiej,koreanskiej a nawet ameryckiej! Zatem wine za usterki i liche wykonanie ponosi system polityczny a nie Firma,ktora musi dzialac w takich warunakch!jednak konsumenta obchodzi JAKOSC - stad tyle usterek i jakosciowych problemow komuchow jewropejskich. Nie inaczej jej z produkcja chinska- choc poki co bardzo tania! --------------------------------------------------------- Dlatego wybierajac samochod - marke trzeba o tym pamietac i unikac produktow komuszych! Bo one potrafia zgnoic nawet taka firme jak Citroene! ---------------------------------------------------------- gdy mowimy o japcach- wiemy ze to jest najbardziej wyprzedzajaca technika i jakosc no a honda...?To NO1 na swiecie marka pod wzgledem jakosci,i performances!Od niej biora pomysly wszyscy inni!Ale znowu. Jesli kupisz honde wykonana w komuszej Belgii,czy w Turcji...? moga byc problemy z jakoscia montazu- zabezp. antykorozyjnego ect! Nie inaczej bylo z firmami japcowymi w USA przez 1-sze 10 lat ich montowni!Mimo to...? Honda wsrod sam popularnych nalezy do najlespzych zwlaszcza w segmencie maluchow! ======================================================= Topornosc wykonania :"mody" szwabskiej jest i zawsze byla przyslowiowa.A do tego Oni tez maja socjalizm - wiec..??? Ponadto kiedys w latach 30 i po Wojnie- byli przodujacy w wielu dziedzinach- techniki- dopoki nie zostali pokonani przez innych. Dzis oni po prostu staraja suie nie odpasc.No i wszystko co szwabowieckie jest - takie jakie jest! Burus
    • Adam (gość)
    • "Co gorsza Citroene jak FIAT i inne sa panstwowe- czyli komunistyczne." Rotfl. Citroen (PSA) jest panstwowy? Nigdy nie byl. Renault byl ale tez juz nie jest.
    • AP
    • Nie wiedziałem, że FIAT jest firmą pańswową. Zawsze wydawało mi się że należy do rodziny Agnelli, co innego VW. Muszę poszukać ile i czy wogóle, ma jakieś udziały pańswo w wyżej wymienionych firmach.

Dodaj komentarz