Szybka krótka 29.10.2009 Liczba odwiedzin: 848 Zwykle denerwują mnie bezsensowne ograniczenia prędkości. Tym razem odwołanie ograniczenia wzruszyło mnie do łez... ze śmiechu.
Droga do Wisły przez Żory to dość dziwna trasa. Wzdłuż drogi są ekrany dźwiękochłonne. Teoretycznie można jechać szybko. Niestety za ekranami są domy i każdy z nich ma wyjazd na główną drogę, choć jest też droga zbiorcza, która mogłaby doprowadzać mieszkańców do większego skrzyżowania.
Zamiast tego mamy wlot co krok i w zasadzie na kilkukilometrowym odcinku „szybkiej drogi” ograniczenia do 70 km/h. Wraz z miastem kończy się i ograniczenie, by po kilkudziesięciu metrach zacząć się znowu. Komentarze
Autor:
tomek1
30.10.2009 00:03
Takich cudownych oznakowań jest wiele na trasie Poznań-Kalisz ;)
Np. w Kotlinie jest fotoradar zaraz za znakiem rozpoczynającym teren zabudowany ale tuż przed tym znakiem jest koniec takiej samej 70-dziesiątki jak na tym zdjęciu i dokładnie w tej samej odległości. Zwyczajnie można było uniknąć przekreślonej siedemdziesiątki. Nie wspominając wyremontowanych dróg, gdzie postawiono ograniczenia 60-70 km/h a kiedy asfalt był fatalny z koleinami to można było zasuwać 90 km/h.
Autor:
Polark
07.11.2009 16:10
Ograniczenie w tej sytuacji właściwie jest zasadne, tylko że można było to wszystko inaczej
zaprojektować i nie byłoby wtedy potrzebne. To prawda, że ci, którzy stawiają znaki, nie znają przepisów, nie mówiąc już o drogowcach, którzy tablice pokazujące stronę objazdu przeszkody stawiają często na odwrót - dla nich to wszystko jedno.
|