Szybka krótka

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Piotr Myszor

Liczba odwiedzin: 1134

Zwykle denerwują mnie bezsensowne ograniczenia prędkości. Tym razem odwołanie ograniczenia wzruszyło mnie do łez... ze śmiechu.

Fot. Piotr Myszor

 

Droga do Wisły przez Żory to dość dziwna trasa. Wzdłuż drogi są ekrany dźwiękochłonne. Teoretycznie można jechać szybko. Niestety za ekranami są domy i każdy z nich ma wyjazd na główną drogę, choć jest też droga zbiorcza, która mogłaby doprowadzać mieszkańców do większego skrzyżowania.

 

Zamiast tego mamy wlot co krok i w zasadzie na kilkukilometrowym odcinku „szybkiej drogi” ograniczenia do 70 km/h. Wraz z miastem kończy się i ograniczenie, by po kilkudziesięciu metrach zacząć się znowu.
 
Ta krótka prosta jest szybka chyba tylko po to, żeby trochę kierowców podrażnić.

Komentarze

    • Roger
    • ech, inżyniery...
    • tomek1
    • Takich cudownych oznakowań jest wiele na trasie Poznań-Kalisz ;) Np. w Kotlinie jest fotoradar zaraz za znakiem rozpoczynającym teren zabudowany ale tuż przed tym znakiem jest koniec takiej samej 70-dziesiątki jak na tym zdjęciu i dokładnie w tej samej odległości. Zwyczajnie można było uniknąć przekreślonej siedemdziesiątki. Nie wspominając wyremontowanych dróg, gdzie postawiono ograniczenia 60-70 km/h a kiedy asfalt był fatalny z koleinami to można było zasuwać 90 km/h.
    • Polark
    • Ograniczenie w tej sytuacji właściwie jest zasadne, tylko że można było to wszystko inaczej zaprojektować i nie byłoby wtedy potrzebne. To prawda, że ci, którzy stawiają znaki, nie znają przepisów, nie mówiąc już o drogowcach, którzy tablice pokazujące stronę objazdu przeszkody stawiają często na odwrót - dla nich to wszystko jedno.

Dodaj komentarz