Tarcze wymieniać czy toczyć?

Porady / Eksploatacja

Autor: Grzegorz Burda

Liczba odwiedzin: 85566

Przy wymianie klocków hamulcowych może pojawić się problem z tarczami hamulcowymi. Zostawić je w takim stanie jakim są, wymienić na nowe, czy przetoczyć?

Przy wymianie klocków hamulcowych może pojawić się problem z tarczami hamulcowymi. Zostawić je w takim stanie jakim są, wymienić na nowe, czy może przetoczyć? Niestety, na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

 

Jak zwykle w takich przypadkach postępowanie należy uzależnić od stanu danego elementu.

Decyzja, kiedy wymieniać klocki hamulcowe, jest bardzo prosta i nawet niezbyt doświadczony kierowca potrafi odróżnić dobry klocek od zużytego. Natomiast z tarczami hamulcowymi jest już Fot. Grzegorz Burda nieco gorzej.

 

Grubość tarcz jest bardzo różna i waha się (w samochodach osobowych) od 10 mm do 28 mm, więc o prawidłową ocenę stanu tarcz może być trudno. Grubsze tarcze wcale nie mają większej trwałości, gdyż niezależnie od grubości, zużycie dopuszczające je do dalszej eksploatacji nie może być większe niż 1 mm na stronę. Np. jeśli nowa tarcza ma grubość 19 mm, to minimalna grubość tarczy wynosi 17 mm. Używanie tarczy poniżej dopuszczalnej grubości jest niedozwolone i bardzo niebezpieczne.

 

Zużyta tarcza szybciej się nagrzewa (nawet do 500 st.C) i nie jest w stanie odprowadzić dużych ilości ciepła. W efekcie znacznie szybciej dochodzi do przegrzania hamulców, a więc  utraty skuteczności hamowania. Często dzieje się to w najmniej odpowiednim momencie (np. podczas zjazdu z góry). Cienka tarcza jest również bardziej narażona na pęknięcia.

 

Gdy grubość tarczy jest powyżej minimum, można ją dalej używać. Wówczas przy wymianie klocków zaleca się przetoczenie jej powierzchni, aby usunąć nierówności powstałe podczas współpracy ze starymi klockami.

 

Założenie nowych klocków do starej, nierównomiernie zużytej tarczy może spowodować, w pierwszej fazie użytkowania, mocne nagrzewanie się hamulców. Wynika to z ciągłego ocierania się klocka o tarczę.

 

Toczenie tarcz zaleca się również, jeśli tarcza jest skorodowana. Należy pamiętać, że po toczeniu, grubość musi być większa niż minimalna, a powierzchnia pozbawiona wżerów. Grubość Fot. Grzegorz Burda materiału, który możemy zebrać jest niewielka, więc taka operacja w praktyce jest dość rzadko możliwa.

Tarcze o przebiegu np. 50 tys. km mają nierówności i zużycie tak duże, że po przetoczeniu nie uzyskamy wymiaru minimalnego.

 

Częstym uszkodzeniem tarcz jest ich skrzywienie (zwichrowanie). Objawia się ono nieprzyjemnymi drganiami na kierownicy po lekkim naciśnięciu hamulca już przy prędkości około 70 - 120 km/h. Do takiej usterki może dojść nawet w przypadku nowych tarcz, jeśli  nastąpi gwałtowna zmiana temperatury (np. wjechanie w kałużę przy mocno rozgrzanych tarczach) lub podczas intensywnej (np. sportowej) eksploatacji. Dalsza jazda z tak uszkodzonymi tarczami jest bardzo uciążliwa, gdyż oprócz znacznego pogorszenia komfortu jazdy, w wyniku dużych drgań, następuje przyspieszone zużycie całego zawieszenia.

 

Takie tarcze można jednak skutecznie naprawić. Wystarczy je przetoczyć, najlepiej bez demontażu. Usługa taka jest nieco droższa (100- 150 zł za dwie tarcze) niż klasyczne toczenie na tokarce, ale zapewnia nam 100-procentową pewność, że usuniemy bicie. Ponadto w niektórych samochodach demontaż tarczy jest kosztowny i pracochłonny, ponieważ wymaga rozebrania całego zawieszenia.

 

Na szczęście w większości samochodów wymiana tarcz hamulcowych jest czynnością bardzo prostą i zajmuje niewiele więcej czasu niż sama wymiana klocków. Koszt wymiany tarcz wraz z klockami waha się od 80 do 150 zł. Ceny tarcz są bardzo zróżnicowane. Tarcze niewentylowane, do popularnych modeli kosztują od 30 do 50 zł za sztukę, natomiast wentylowane o dużej średnicy nawet 500 zł.

 

Przed podjęciem decyzji o toczeniu tarcz warto się dowiedzieć ile kosztują nowe tarcze. Może się okazać, że za tą samą cenę, albo niewiele drożej można kupić nowy komplet. A nowa tarcza jest zdecydowanie lepsza od przetoczonej.

 

Przykładowe ceny tarcz hamulcowych

 

Marka i model

Cena w ASO (zł/za sztukę)

Cena zamiennik (zł/za sztukę)

Fiat Punto II 1.2

96

80

Honda Civic 1.4 '96

400

95

Opel Vectra B 1.8

201

120

 

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Komentarze

    • tomek (gość)
    • Lepiej kupić bo toczenie może kosztować podobnie co tarcze - ot tak już mamy w naszym kraju!
    • Tomek (gość)
    • przy wymianie klockow dalem przetoczyc i tarcze i kosztowalo mnie to az 12zl za sztuke, gdzie nowy zamiennik tarczy do Opla Vectry A kosztowal 75zl.
    • toczenie (gość)
    • Wszystko zależy od tego jak mocno zniekształcona jest tarcza. Jeżeli są jakieś drobne nierówności wtedy zdecydowanie tłoczenie jest tańsze niż zakup nowych. Z drugiej strony pod uwagę trzeba wziąć też to o tarczach do jakiego auta mówimy i jakiej firmy. Do srajczento pewnie nowe tyle samo kosztują co tłoczenie więc wybór jest prosty. No chyba, że są jakieś kiepskiej maści...
    • Adam
    • Moim zdaniem przed toczeniem należy się zastanowić co było przyczyną takiego uszkodzenia tarczy aby było trzeba ją przetaczać. Jeżeli okaże się że była to przypadkowa sprawa albo auto długo stało i tarcze przykorodowały to może lepiej przetoczyć, ale w większości przypadków przetoczona tarcza będzie jeszcze bardziej podatna na ponowne uszkodzenie niż przed przetoczeniem. Jeżeli uległa zwichrowaniu na skutek wjechania z rozgrzanymi tarczani w kałużę to po przetoczeniu w takiej samej sytuacji również ulegnie zwichrowaniu. Natomiast nowa, dobra (a nie tania podróba) tarcza będzie na to zjawisko znacznie odporniejsza no i będzie miała większą pojemność cieplną. Nie wydaje mi się konieczne przetaczanie tarcz przy każdej wymianie klocków.
    • tomek (gość)
    • Do Tomek: No chyba, że tak ale ja wymieniłem własnie po 75 zł / sztukę (Do Vectry A) bo za toczenie moich wołali za dużo, niestety jedna była pogięta choć w dobrym stanie ale pewnie kiedyś wpadło mi się w kałużę jak była rozgrzana. Do Adam: Tyle ile widziałem tarcze to po prostu starły się nierównomiernie w kształt klocków, potem jak zmieniasz tylko klocki to nie będą dobrze hamowały bo nierównomiernie będą przylegać do tarczy. Ps. Ale cena 75 czy nawet 120 zł za sztukę nie jest super wygórowana więc wole jak tylko to możliwe zmieniać komplet.
    • xrob
    • Panowie, czasami mam wrazenie ze artykuly pisasne sa przez laikow. Naprawde. Temat traktowany jest "po łebkach" i nic z artykulu nie wynika. Ponadto, jezeli juz autor pisze o przetaczaniu tarcz, to warto by rozdzielic je na 2 grupy - wentylowane i zwykle. Nikt mi nie powie ze wentylowane mozna toczyc gdy sa zwichrowane. Efekt bedzie tsski ze scianka moze zostax niebezpiecznie pocieniona i wiadomo co moze sie zdarzyc.....
    • xrob
    • qcze .... PANOWIE REDAKTORZY !!!!!!!! DO TEJ PORY MILO SIE PISALO NA FORUM, TERAZ JEDNYM SLOWEM - POPSULISCIE. NIEWIDZE CO PISZE W TYM @#&^%*$ MALYM OKIENKU DOBRANOC /R
    • Adam
    • do tomek: To wszystko zależy jak duża jest ta nierównomierność, w większości przypadków po kilku hamowaniach kolocki dopasowują się do tarczy i jest ok. Jeżeli tarcze mają znaczne nierównomierności to najprawdopodobniej ich grubość jest również ponizej wymiaru dopuszczalnego i kwalifikują się do wymiany, ale od każdej reguły są wyjątki i w tych wyjątkowych sytuacjach można przetoczyć tarcze. W przypadkach z którymi ja miałem do czynienia nigdy nie było konieczne przetoczenie tarcz, albo były ok, albo nadawały się już tylko do wymiany.
    • buruss
    • panowie i panie jeśli są wątpliwości typu toczyć czy wymieniać polecam albo dobry serwis albo dobry serwis + dobre tarcze
    • GeTe
    • Nowe tarcze i dobry zakład serwisowy. Nie ma co ryzykować... Układ hamulcowy to jest to w samochodzie na czym nie powinno się oszczędzać.
    • MotoManiak
    • [quote="GeTe"]Nowe tarcze i dobry zakład serwisowy. Nie ma co ryzykować... Układ hamulcowy to jest to w samochodzie na czym nie powinno się oszczędzać.[/quote] Popieram, układ hamulcowy, zawieszenie, końcówki drążków itd. to są elementy które bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo jazdy i tutaj nie należy oszczędzać, osobiście znam 2 przypadki rozpadnięcia się tanich klocków hamulcowych w czasie jazdy: Audi 100 przy 120 km/h straciło klocki i BMW serii 5 przy 200 km/h.
    • grom87
    • W feu vert za wymianę tylko z przodu zapłaciłem + / - 260 zł dokładnie nie pamiętam bo to już było troszkę temu, w Oplu Vectra, więc jest ok.
    • frekols (gość)
    • Witam, toczone tarcze to samobójstwo rozpadły mi się przy 140km/h honda do kasacji, i trzy osoby w szpitalu.
    • Michał Kaczorowski (gość)
    • BZDURA!!! Nie macie pojecia o czym piszecie!! Przetaczanie tarcz to lekarstwo na wszystkie te pseudo tarcze. Co moze byc lepsze od takiej zahartowanej , wysezonowanej i przetoczonej tarczy? /Dobrze przetoczona, oczywiscie zgodnie z parametrami itp itd przezyje pewnie wasz samochod. A te Brembo srembo potrafia bic przy miejskiej jezdzie po 10k km, no i co zmieniac? 200 zet za tarcze?
    • P@wel (gość)
    • Miałem dylemat czy kupić tanie zamienniki czy odpowiednie oryginały czy toczyć. Jestem teraz zdania, że jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to trzeba założyć oryginały. Nie chce mieć później na sumieniu kogoś ze znajomych albo z rodziny bo nie mogłem wyhamować, czy klocki się rozleciały bo świadomie wymieniłem hamulce na gówniany zamiennik... Posiadam Mondeo mk3 i jest to duże auto, które musi mieć dobre, niezawodne hamulce.
    • Komentarz usunięty
    • borys (gość)
    • a ja mam e65 3.0d kupilem auto kielnia bila myslalem ze opony,byla na zimowkach zmienilem kola z 17 na 19r przod 255/35 tyl 285/30 po wulkanizacji mialy 0. ruszam i gdy chce zachamowac i to obojetnie od jakiej predkosci powyzek 80km to napierdziela kielnia jak szalona mowie ok. przetoczymy tarcze. zalozylem jest duzo lepiej ale nie na dlugo po 2godzinach gdy zachamowalem znowu kielnia bije kur... ok zawijka na sklep biore nowe tarcze bosch i klocki ate godzinka autko gotowe micha sie cieszy jade postrugać palanta docierajac delikatnie temat :) zrobilem okolo 400km po polsce i git! jakis niedołęka leci na 100-wie 50km mowie bączek i but ! mam okolo 140-160km/h musialem szybko zwolnic ale nie dojebalem tego pedalu do dechy znowu kielnia napierd... no szlak mnie trafi...;/ zawijka na reklamacje tarczy poszly Teraz wziołem Ate i Klocki Ate też. ten zestaw wytrzymał najdłuzej bo okolo 18h zajebalem po kapciu z 200 do 100 i Kibel znowu kielnia :D ha ha! jaki żal! panowie Pomocy! co robic
    • kirse (gość)
    • kolego borys ..... szkoda słów .... może lekarz Ci pomoże ...
    • pol (gość)
    • a może lepiej bys przyp...olil w jakie drzewo i swiat będzie mniej liczny o jednego boryska....
    • legia (gość)
    • Borysku ! w której to szkole tak pięknie uczą pisać ?

Dodaj komentarz