Tata kupi mi auto

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 7668

Indyjski koncern herbaciano-przemysłowy Tata wyprodukował samochód Nano za 2,5 tys. dol., czyli ok. 6 tys. zł. Tak taniej jeżdżącej zabawki nie było jeszcze na świecie.

Karoseria zbudowana jest głównie z plastiku, nie ma radia, szyby są na korbkę.

 

Tata Nano pozbawione jest też tych wszystkich bajerów, które wymyślono w Europie, aby było za co brać dodatkowe pieniądze. Nie ma więc dzielonej kanapy ani zderzaków w kolorze nadwozia, za co w Europie trzeba płacić oddzielnie, a co jest największą głupotą, bo lekko zarysowany zderzak w kolorze trzeba od razu malować.

 

Kiedy Tata Nano trafi do Europy, na pewno będzie kosztować co najmniej dwa razy tyle, ile w Indiach, ale i tak będzie to zaledwie ok. 15 tys. zł. Szykuje się rewolucja podobna do tej, jaką był Volkswagen Garbus w Niemczech, skonstruowany przez Ferdynanda Porsche.

Najtańszy samochód w Polsce, Fiat Seicento, kosztuje 24 100 zł. W zeszłym roku kosztował 23 tys., ale podrożał, a Fiat szczyci się teraz, że spłacił długi i wypłaca wysokie dywidendy. 28 700 zł kosztuje FSO Matiz, a 28 850 zł Dacia Logan, która cieszy się dużym powodzeniem. Poniżej 30 tys. kosztują jeszcze Chevrolet Spark, Citroen C1, Fiat Panda, a także 29 900 zł pokazany ostatnio nowy model Renault Twingo, w którym jak na te pieniądze jest zaskakująco dużo miejsca.

 

Na najtańszy samochód trzeba w Polsce pracować ok. roku, czyli mnie więcej tyle, ile w Indiach trzeba żebrać. Nie ma tu zresztą żadnych porównań, jest to inna kultura. Na skrawku ziemi oddzielającej dwa pasy jezdni w New Delhi żyją ludzie. Tu się rodzą i tu umierają. 2,5 tys. dol. to dla nich niewyobrażalny majątek.

 

Tata Nano jest wszakże dowodem, że można jednak wyprodukować bardzo tani samochód. Ani w Europie, ani w USA nikt nie jest tym zainteresowany. W Polsce w dodatku samochód jest pastylką na leczenie kompleksów i światowe koncerny sprytnie to wykorzystują. Średnia cena samochodu w Polsce wynosi 73 tys. zł. Ludzie mają mało pieniędzy, ale chcą mieć wszystkie bajery, z dzieloną kanapą na czele.

 

Tata, produkując Nano, pobudziła konkurencję. Super­tanie pojazdy na rynki azjatyckie przygotowuje Renault i Suzuki. Stało się być może coś o wiele bardziej znaczącego niż stworzenie kolejnego pojazdu. Złamano schemat. Tak było u nas niedawno z gazetami. Kosztowały parę złotych, a teraz kosztują złotówkę z kawałkiem i też wychodzą na swoje. Gdzie jest powiedziane, że samochody mają być ciągle coraz droższe, zamiast odwrotnie? Na rynku zresztą są wyłącznie droższe.

 

Śpiewało się kiedyś głupawą piosenkę „Tata kupi mi auto” i może nie była ona wcale taka głupia. Tata może rzeczywiście coś kupi.

Komentarze

    • Jarpoz
    • Mocno popieram - obecność takich aut uzdrowi rynek samochodów nowych i używanych. Osobiście uważam iż rynek aut pospolitych powoli przejmą Azjaci i chyba głównie Chińczycy ( tak jak jest obecnie z elektroniką ), w krajach zamożnych będą produkowane wyłącznie ekskluzywne modele. Ciekaw jestem jaki silnik będzie miała ta TATA NANO ? Chyba i tak byłaby tańsza od 126 P gdyby ten nadal był produkowany i jestem przekonany że silnik też będzie miała mocniejszy niż 24 km.
    • SoterBur
    • Slusznie Panie Iwqaszkiewicz! jak zwykle bardzo rozsadnie Pan zauwaza caly rewolucyjny problem przy okazji tego 'TATA"!W USA sa tansze POjazdy takze Ponizej 10 tys $ ale juz okolo 5 tys ( jak niedawno KIA - nie istnieja! KOreance sie wyzarli- choc suzuki ma tego malucha Crossover F-4 za 10 tys?Ale najwazniejsza rzecz - to TA, ze tym komuchom UE dostanie sie kopa!Tu wlasnie jest OWA REWOLUCJA! Ps. a Matiza omal nie kupilem osobiscie w sierpniu.Byl Po 24 tys wraz z wiekszym Daewoo z siln.DOHC od OPLA 1,6l za te sama cene !Ale w D..pie drze zeby za taka puszke bez Air bags -tyle forsy?
    • wipeer
    • ej a może SotrBur to Iwaszkiewicz??? heheh burek jest znany że sam siebie chwali:)
    • kawol
    • Iwaszkiewicz po flaszce :-)
    • rta
    • Nooo, Jarosław K. przestał rządzic to i Iwaszkiewicz zaczął normalnie pisać :)
    • Marek Lacki
    • Z jedną rzeczą się nie zgadzam. Mianowicie Fiat Seicento nie kosztuje, bo od dawna jest nieprodukowany. Jego ostatnia postać o oznaczeniu "600" też.

Dodaj komentarz