Te koszmarne punkty...

Przepisy / Mandaty

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 10538

Nikt nie lubi dostawać mandatów, a jeszcze bardziej punktów karnych. Warto więc zawczasu dowiedzieć się, w jaki sposób sumują się wykroczenia, po jakim czasie punkty znikają z naszego konta i co zrobić, żeby się ich pozbyć.

 

Niektórzy kierowcy uważają, że punkty karne sumowane są w cyklach zgodnych z kalendarzem, czyli punkty „zdobyte” w ubiegłym roku, obecnie nie mają już znaczenia. Tymczasem każde punkty obciążają nasze konto przez okrągły rok od dnia popełnienia wykroczenia. Jeżeli np. 10 listopada 2007 r. popełniliśmy wykroczenie, za które otrzymaliśmy 10 punktów karnych, to na ich skasowanie musimy poczekać do 10 listopada tego roku.Fot. Krzysztof Szymczak

 

Jeżeli jednak w ciągu kilku najbliższych miesięcy zostaniemy w sumie ukarani kolejnymi 15 punktami - wówczas tracimy uprawnienia do kierowania pojazdem. Podobna sytuacja dotyczy złamania przepisów zarejestrowanych przez fotoradar.  Nie ma przy tym znaczenia, że powiadomienie o wykroczeniu przychodzi najczęściej po ok. miesiącu, bo liczy się data popełnienia wykroczenia.

 

Informacja o przekroczeniu dopuszczalnego limitu punktowego trafi do naszej bazy danych, a stąd do wydziału komunikacji. Ten z kolei wezwie nas do oddania „prawka” i skieruje na powtórny egzamin. Wcześniej może to jednak zrobić policjant podczas kontroli.

W razie częstego łamania przepisów warto notować daty wykroczeń i liczbę otrzymywanych punktów karnych, aby uniknąć niemiłej niespodzianki. Stan konta punktowego można też sprawdzić na większości komisariatów policji.

 

Dzięki tym informacjom, mamy czas na zgłoszenie się do jednego z ośrodków ruchu drogowego na szkolenie zmniejszające liczbę punktów o 6. Taki kurs trwa 5- 6 godzin i kosztuje 250 zł. Jednak udział w takim kursie możliwy jest dwa razy w roku i dotyczy wyłącznie kierowców, którzy posiadają prawo jazdy dłużej niż rok.

 

Oczywiście liczba zebranych w ciągu roku punktów nie może przekraczać 24. Pierwszą połowę zajęć prowadzi policjant, a drugą psycholog. Celem takiego szkolenia jest uświadomienie kierowcom skutków niebezpiecznych i niezgodnych z przepisami zachowań na drodze, a także analiza przyczyn wypadków drogowych. Fot. KGP

 

Agnieszka Hamelusz, wydział prasowy KGP

 

Dla kierowców, którzy mają prawo jazdy niespełna rok, górna granica to 20 punktów. W momencie otrzymania 21. punktu prawo jazdy jest zatrzymywane. Natomiast wszyscy kierowcy o stażu dłuższym niż rok mogą zmniejszyć stan swojego konta, zgłaszając się na szkolenie, które organizują wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Po przedstawieniu zaświadczenia o odbyciu szkolenia, komenda wojewódzka policji, właściwa ze względu na miejsce zamieszkania kierowcy, zmniejszy mu o 6 liczbę punktów. Takie szkolenie można odbyć dwa razy w roku, ale warto wiedzieć, że nie powoduje ono zmniejszenia liczby punktów otrzymanych przez osobę, która przekroczyła już 24 punkty.

Komentarze

    • Roger
    • a jakbym miał czyste konto i przeszedł to szkolenie to mam szansę szaleć do 30 putnktów ? :)
    • tomek1
    • Nie, będziesz tylko o 250 zł w plecy i o trochę wiedzy bogatszy... chyba ;)
    • Roger
    • nie no prawdopodobnie żartowałem... chyba;)
    • kajko45
    • a ja proponuję wszystkich kierowców wsadzić do wiezienia i bedzie spokój.... aha i najlepiej naraz.
    • kajko45
    • drogi jak nitki, dziura na dziurze, bez farby jak w Meksyku - chociaż tam chyba juz tak nie ma. Podatek w benzynie, przegląd techniczny, _ pytam GDZIE TE PIENIĄDZE ? no i jeszcze mandaty - za wszystko -za pasy za światła za prędkośc, za brak prędkości ... i szczesliwa policja jak to łapie piratów i okłada ich punktami ... bo Pan nie jechał 40km/h tylko 55km/h LUDZIE NORMALNOŚCI TROCHE !!!!!!!!!!
    • Tadeusz
    • Odnośnie dozwolonej prędkości. W UK jak masz 40 (mil/h) to jedziez do 40, nie 42 czy 45, Bo zostajesz namierzony. Jak 30 to 30. Kiedyś pytałem instruktora na ichnie prawko, dlaczego tak jest, przecież powinna być tolerancja, np. 32. A on na to zdziwiony: "No przecież jest! DO 30!!! Wymiękłem, bo zrozumiałem ich punkt widzenia, skąd inąd słuszny. Masz prawo jechać z dozwoloną prędkością i ani funia więcej. Bo punktów masz tylko 12, a nie 24 jak w Polsce i zerują się po pięciu latach, a nie po roku. Dlatego mają tam dziesięć razy mniej wypadków niż w Polsce, a samochodów kilka razy więcej.
    • ico
    • mają po prostu drogi do szybkiej jazdy ( autostrady) i jadąc kilkaset kilometrów nie zawracają sobie głowy ograniczeniami do 40-50 km/h. .... a jak zjadą z autostrady to mają najwyżej kilka - kilkanaście kilometrów obszaru zabudowanego i to już idzie wytrzymać. ja mam kilkanaście punków na koncie ( zawsze prędkość i zawsze cztery punkty i zawsze tam gdzie jest teren zabudowany tylko z nazwy a jedynymi ludzmi na drodze i poboczu jak okiem siegnąć są nasi dzielni chłopcy od mandatów. nie ma ich oczywiście przy szkołach, w centrach miast, na zatłoczonych skrzyżowaniach czy w korkach, alle na w
    • ico
    • wyjeździe z miasta gdzie ,,psy dupami szczekają,, możemy na nich zawsze liczyć. jedyna pociecha, że chociaż łapią tych co przekroczyli o więcej niż 20km/h ( straż miejska jest dużo gorsza i wredniejsdza)..
    • adammulit
    • Punkty to ...izm!!! Mendy wlepiają mandaty za prędkość 50km/h w lesię bo za 1,5 km jest wiocha i nie odwołano znaku 50km/h. Jak ktoś jeżdzi 10tys km rocznie to u to wisi ale ja robię po 50-60 tys km na rok. przy takich przebiegach 24 pkt to kpina. 2 m-ce i po punktach. Radzę zaopatrze się w antyradar i CB radio.
    • wismar2
    • adammulit - święte słowa!!!
    • wismar2
    • Mam pytanie, Czy fotoradary, bądź radary mają ustawioną jakąś tolerancję? Rozmawiałem z jednym kolegą i mówił mi, że podobnież tolerancja wynosi +20km/h, czy to może być prawda? Pozdrawiam wszystkich!!!
    • krecik19w
    • a jak bedzie takasytuacja ze np: mam 24p dzsisiaj złapał mnie fotoradar(a ja o tym nei wiem) a jutro zapisze sie na kursy o odjecie punktów
    • wismar2
    • Jak byś miał 24 punkty, to "oni" Cię już znajdą, i zabiorą prawko. Tak mi się wydaje. A druga sprawa, to jeżeli złapiesz punkty wcześniej, a kurs zrobisz po fakcie, to pozamiatane. Liczy się data ostatniego wykroczenia, które zamyka błędne koło 24 punktów. Tak myślę.
    • agentos
    • Kolega ma rację. Liczy się data wykroczenia. A co do punktów i mandatów. I tak mamy małe kary za wykroczenia w ruchu drogowym, biorąc pod uwagę inne kraje Europy. Wkurza mnie jedynie jak obcokrajowiec robi sobie poligon doświadczalny na naszych drogach, bo w konsekwencji dostanie 500 zł mandatu, natomiast nasze punkty go nie obowiązują. Pozdro

Dodaj komentarz