Trójkąt

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 10683

W programie telewizyjnym „Auto” pokazywałem kiedyś klocki hamulcowe zrobione z drzewa. Nikt w to nie wierzył, ale tak było, a były to klocki do rumuńskich samochodów Oltcit.

W programie telewizyjnym „Auto” pokazywałem kiedyś klocki hamulcowe zrobione z drzewa. Nikt w to nie wierzył, ale tak było, a były to klocki do rumuńskich samochodów Oltcit.

 

W hotelu Sobieski można było ostatnio zobaczyć inne cuda. Klocki hamulcowe zjechane do niespełna milimetrowej grubości, porozrywane paski rozrządu, amortyzatory tak stare, że przegniła ich obudowa. Wszystko to wyjęto z samochodów, które po awarii trafiły do serwisów. Polak samochodu nie reperuje. Polak jedzie do serwisu dopiero wtedy, kiedy mu się coś urwie.

 

Amortyzatory zmieniane są w Polsce średnio po 260 tys. km. Kierowcom wydaje się, że amortyzator w samochodzie służy do tego, aby nie bujało. Tymczasem od niego zależy tak droga hamowania jak i stabilność jazdy. Jak amortyzatory nie trzymają to samochód może wyjechać do rowu, a kierowca się zabije nie wiedząc dlaczego.

 

Klocki hamulcowe trzeba wymieniać co najwyżej po 30 tys. km. Tymczasem kierowcy jeżdżą do momentu, aż blacha zacznie trzeć o blachę. Wycieraczki wymieniane są średnio co 5 lat, mimo, że złą widoczność często powodują już po roku. Na oponach można przejechać 70-80 tys, a użytkowane są często dwa razy dłużej.

 

Takie dane przedstawiono w Warszawie, podczas konferencji pod hasłem Akademia Bezpiecznego Samochodu. Hasło ładne, tylko u nas czysto teoretyczne. W Polsce tak naprawdę nikt się bezpieczeństwem nie zajmuje. Przecież to państwo pozwoliło na sprowadzenie dwóch milionów bardzo starych, a tym samym bardzo niebezpiecznych samochodów.

 

Akademia Bezpiecznego Samochodu to sprawa ważna. Na 12 mln samochodów co najmniej połowa ma powyżej 10 lat, a takie samochody, jeżeli nie będą serwisowane, to na pewno się będą psuły. Kampanię bezpiecznego samochodu zainicjowało Stowarzyszenie Dystrybutorów Części Zamiennych. Chcą sprzedawać towar, ale sprawa jest czysta, bo od tego zależy rzeczywiste bezpieczeństwo.

 

Na konferencji przedstawiono opracowanie pod tytułem „Trójkąt bezpieczeństwa w ruchu drogowym”. Świadomy kierowca, sprawny samochód, dobre drogi. To także jest tylko teoria. Kierowca jest pijany, drogi dziurawe, a samochód zardzewiały.

 

Akcja Bezpiecznego Samochodu ma trwać trzy lata i ma za zadanie przełamać złe schematy. Jak na razie polscy kierowcy często rozbijają samochody i tracą życie tylko dlatego, że żałują paru złotych na sprawne hamulce.

Komentarze

    • Maryan
    • Te klocki po 30tu tysiącach to chyba w DHLu.Albo to jakiś drewnianokopytny kierowiec.
    • komunista
    • Tylko ,że my żyjemy w socjalistycznym państwie z debilnymi politkami ,którzy wymyślają nowe podatki ,a my zarabiamy 800 zł miesięcznie . W USA za 140 000 zł mamy nowiutkie Audi A4 3.2 quattro tiptronik + bose ,navi ,skóra ,elekt. ster. fotele itd. u nas to samo Audi z tym samym wyposażeniem kosztuje ... 300 000 zł . To ciekawe ile w USA kosztowałaby Skoda RS hehe .W socjaliźmie samochód jest luksusem ,a w liberlnym państwie normalnym narzędziem pracy .
    • kratylos
    • dacia nigdy nie produkowala auta o nazwie olcit - ze cos jest robione w rumuni to nie znaczy ze nazywa sie dacia panie redaktorku
    • yoyo
    • kratylos powiedz dziecko drogie gdzie widzisz w tym artykule słowo "dacia" ?
    • kratylos
    • poprawili txt wykasowali slowo dacia :)
    • tomek1
    • Do yoyo: było ale zmienili text, weź rusz troszkę wyobraźnią!
    • Krzysztofp
    • Tak się składa że obsługuje co roku samochody które przyjeżdzają do Polski ze Szwecji i jakoś nie widzę żeby były jakoś specjalnie zadbane, co więcej wiele z tych samochodów miało zamontowane cześci co najmniej nie najlepszej jakości.Dodam że nie były to samochody tanie a właściciele nie byli biedni. Poprostu samochód jest do jeżdzenia lub do zabawy a nie do zapewniania zarobku serwisom
    • frankz
    • komunista ma rację , kraj w którym srednia pensja netto wg zus wynosi ok 1600 zl tzn 400 euro ,zakładając ze z tego po wszystkich oplatach zostanie jej 100 euro na miesiąc , to jest w stanie spłacić nowy samochód w stylu ford focus cena ok 50000 czyli 12500 euro po 125 miesiącach czyli 10 i poł roku i po tych 10 latach będzie mógł pierwszy raz się przejechać nim bo zostanie mu na benzynę Hi,Hi a co do kierowcy gdyby wyjazd był tak prostą decyzją to został byś tu sam .
    • Serpico
    • A ja sie dziwie tej propagandzie...która utrzymuje że sprowadza się złom tylko i wyłącznie z zachodu...jak można gadać takie brednie...przeciez wiadomo ze na zachodzie swerwis jest czyms normalnym...od lat stosowanym...kolega sprowadzil sobie bmw e30 z 90 roku i na odważnikach nowych felg stalowych mial tłoczenia BMW!!!!Więc dajcie spokoj mowiac o zlomach!!!! Wiecej zlomow jezdzi po naszym kraju ale rodzimej produkcji...maluszki bez podłóg, nexie przekorodowane na wskroś...polonezy z wypadajacymi drzwiami
    • TomTDI
    • Kolejny artykuł w stylu jaki to złom nasi rodacy kupują. Zamiast rzucać bezsensowne hasła może by tak zostawić możliwość wyboru nowy czy używany, a pomówić o egzekwowaniu odpowiedniego stanu technicznego pojazdów. Dzisiaj praktycznie na stacjach kontroli nie sprawdza się airbag'ów, napinaczy i pasów bezpieczeństwa. Tych rzeczy diagnosta nie ma jak sprawdzić, daty ważności tych podzespołów nie wiadomo gdzie szukać nawet jak gdzieś są niezakodowane. Raz dzwoniłem do fabryki to gość kazał mi odczytać kod kreskowy poduszki (po wymmontowaniu)i na tej podstawie powie czy jest jeszcze dobra!!
    • tomas
    • Panie Jurku,gdyby nie te auta z Zachodu,to dopiero złom by jeździł po Polsce.Gdybym nie przyprowadził auta z Niemiec (12letnie)jeździłbym dziś 15-20letnim Maluchem czy Polonezem.Tak prawda.A tak mam już 5 rok świetnego Opelka i nic w nim się tak nie psuje jak w poprzednim (Maluchu),a co do części,to ja chcę jeździć bezpiecznie i wymieniam na bieżąco to co trzeba,nie żałuję grosza do tego,jak Pan nazwał złomu.Nie jeden nowszy jest w gorszym stanie,a czym Pan jeździ???
    • mikekane
    • >>Klocki hamulcowe trzeba wymieniać co najwyżej po 30 tys. km. - Samochod Corolla 1.3 '95. klocki od 97kkm do 218 kkm i jeszcze nie do wymiany,bzdura jakich malo; >>Amortyzatory zmieniane są w Polsce średnio po 260 tys. km. - z ciekawosci- skad te dane- z ankiety:-)(a warunek pierwszy wlascicciel spelniony?)? Przeciez to bzdury, nie piszcie ich tak bezkrytycznie:-) >>Na oponach można przejechać 70-80 tys, a użytkowane są często dwa razy dłużej- prawda, czesto widze auta na lysych oponach
    • Wioleta
    • Tyle juz artykułów się naczytałem o sprowadzonym "złomie" z zachodu...Ja kupiłem taki"złom" jakim było 10 letnie bmw e34.Zapłaciłem duzo,ale to przez pazernego pośrednika,ale ten "złom" urzekł mnie swym wyglądem.Był śliczny,granatowy kolor,bez kszty rdzy,stan techniczny bez zarzutu mimo że miał sportowe zawieszenie.Ludzie się oglądają,boję się że za bardzo.Chyba mi jeszcze długo posłuży.Życze wszystkim zwolennikom uzywanych samochodów takiego "złomu".

Dodaj komentarz