Turbo dla małych Fiatów

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (dn)

Liczba odwiedzin: 1699

Fiat planuje w ciągu najbliższych dwóch lat wprowadzenie do oferty tyrbodoładowanej jednostki benzynowej o pojemności 0,9 l.

Fiat planuje w ciągu najbliższych dwóch lat wprowadzenie do oferty tyrbodoładowanej jednostki benzynowej o pojemności 0,9 l.   Fot. Fiat

 

Dwucylindrowy silnik ma mieć osiągi porównywalne z 4-cylindrowym dieslem o tej samej pojemności, a jednocześnie ma być bardziej oszczędny i ekologiczny. Silnik będzie dostępny w dwóch wersjach - 80 i 105 KM. Najpierw będzie montowany w modelu 500, a  później trafi też do gamy modeli Panda i Punto Evo.

Komentarze

    • Jarpoz
    • Trudno poważnie traktować co tu napisano. Bowiem najmniejsze diesle są najczęściej trzycylindrowe ( 0.8 CDI w Smarcie / 1.1 KIA / 1.2 i 1.4 VW ). Natomiast jeżeli turbodoładowany silnik benzynowy będzie dorównywał mocą turbodieslowi o podobnej pojemności, to żaden powód do chwały. A poza tym jestem wrogiem down-sizingu, chyba że do aut o przeznaczeniu typowo miejskim, z opcją ewentualnego wypadu poza miasto bez, wpędzania się w nadmierne kompleksy.
    • H2O
    • Wprowadzenie turbiny jest najprostszym sposobem obniżania zanieczyszczeń spalin oraz ilości spalanego paliwa przy zachowaniu mocy charakterystycznej dla jednostki o większej pojemności (dzięki wydajniejszemu procesowi spalania). A normy spalin są coraz ostrzejsze... A 80 KM z 900 cm3 to dobry wynik, szczególnie przy 2 cylindrach. Miejmy nadzieje, że sprawdzi się i Fiat będzie miał silnik tani i o sensownych osiągach.
    • Jarpoz
    • Turbiny - jak najbardziej popieram, ale "miniaturyzacji" silników z uszczuplaniem liczby cylindrów poniżej 3 - nie.
    • Bebok
    • Fiat nie popełni pomyłki VW z 3 cylindowym silnikiem. Trzy cylindry to najgorsza z możliwych konfiguracji, no może poza jednym cylindrem ;)
    • Jarpoz
    • Dwucylindrowe silniki Fiata ( 126P / Cinquecento ), to dopiero była tragedia. "Trzycylindrówki" ( np. Suzuki Alto, Daewoo Tico i Matiz, czy te z VW ) to było mistrzostwo kultury pracy i niezawodności ( względem Fiata ). Zmniejszanie liczby cylindrów jest najprostszą metodą na obniżenie kosztów produkcji silnika, skutkującą niestety utratą kultury pracy, jednocześnie na przestrzeni wielu lat ustalono że optymalną pojemnością jednego cylindra jest ok. 250 - 600 ml, może coś się tu zmienia wraz z rozwojem techniki, ale są to zmiany na siłę.
    • Jarpoz
    • Niższa pojemność z nadmiernym wysileniem, to też jeden z najważniejszych powodów mniejszej trwałości silnika.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • co można jednak zniwelować geometrią układu korbowo-tłokowego zmniejszając nacisk tłoka na cylonder wydłużając korbowód i przesuwając oś cylindra. Wątpiacym w sensowność downsizingu polecam zapoznanie się z mapami sprawności (BSFC) i pamiętanie o fakcie że pobór mocy przy płynnej jeździe jest rzędu kilku kW
    • Roger
    • jak najbardziej popieram. kierowcy na bank nie chcą już jeździć 0.9 46KM jak w cinqecento bo za słabe. a szkoda, bo to naprawdę fajny motorek, ekologiczny i ekonomiczny. to 0.9T dorównuje mocą obecnym 1.2-1.4 co może zaspokoić potrzeby niektórych ludzi (bo takie silniki często się wybiera). fiatowi gratuluję odwagi bo to może być mega-ryzykant i życzę powodzenia.
    • Jarpoz
    • Jest jedno pytanie? Jaka będzie cena tego silniczka? Bowiem w autach najmniejszych ma to największe znaczenie, a w autach drogich najmniejsze. Życzę Fiatowi aby cena nie zbliżyła się do turbodiesla o podobnej mocy. Nie ma powodów sądzić aby silnik o identycznych rozwiązaniach technologicznych, lecz mniejszej pojemności i większym (nadmiernym) wysileniu spalał mniej paliwa w każdych warunkach. Zapewne wykaże się taką cechą na postoju, czy przy powolnej i płynnej jeździe, przy wykorzystaniu SUB-maksymalnych mocy (maksymalnych nie powinno się wykorzystywać) będzie mniej sprawny, i mniej trwały.
    • Doodi
    • Finał będzie taki, że przyszli użytkownicy uturbionych mikrusów będą narzekali na wysokie spalanie. Turbo startuje dopiero przy określonych obrotach - zanim silnik je osiągnie silnik o takiej pojemności będzie miał max 70% mocy maksymalnej. To zmusi kierowców do kręcenia silnika na wysokie obroty, a za tym wzrośnie spalanie...
    • kkprofi
    • Ja jednak wole Polo z silnikiem 1.2 TSI :-D
    • Roger
    • niekoniecznie. jeżeli samochod będzie lekki to nie widze potrzeby stosowania nawet tej turbiny. jeszcze raz przypominam o cinqecento, które sobie całkiem fajnie radzi (podobnie jak fiesta mk3 1.1) ;)
    • Mecenas
    • Jedno jest pewne - Fiat jest mistrzem segmentu aut najmniejszych i nikt nawet Volkswagen do tej pory nie "ścigał" się z wynikami sprzedaży np. Pandy czy kiedyś Seicento. Sytuacja może się nieco zmienić po ruszeniu produkcji najmniejszych modeli VW Chico i odpowiedników Skody i Seata które maja być produkowane w Czechach
    • Jarpoz
    • To mistrzostwo zostało etapowo podważone, kiedy sprzedaż Matiza we Włoszech prześcignęła Seicento, w Polsce też zarysował się ten trend, skończył się w czasie kiedy zaczęto ogłaszać bankructwo Daewoo. Nie mam wątpliwości że Matiz swego czasu był "miażdżąco" lepszą konstrukcją niż Seicento ( koncepcja nadwozia też była włoska - G. Giugiaro), szkoda że w Polsce nie oferowano większego silniczka (1.0L). Fiat odrzucił projekt Giugiaro, który zakupili koreańczycy, potem bardzo śpieszyli się z LIFTINGIEM "cisnkasa" (bo trudno to inaczej nazwać) do Seicento, przed premierą Matiza.
    • Jarpoz
    • "cienkasa"

Dodaj komentarz