Tychy ratują Amerykę
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 3484
W motoryzacji dalej dzieją się cuda. Nie dość, że Fiat podpisał umowę z Chryslerem i to właśnie włoska firma ma uratować Amerykę, ale na dodatek Fiat Panda zajął pierwsze miejsce w rankingu prowadzonym przez niemieckie towarzystwo ADAC na najmniej usterkowy samochód miejski.
Niemcy wyjątkowo solidnie traktują takie badania i wyszło im, że Panda psuje się najmniej, podobnie jak Toyota Aygo. Czwarte miejsce w rankingu zajął Fiat Punto wyprzedzając m.in. Nissana Micrę i Opla Corsę. Honda Jazz i Hyundai Getz zajęły w tym rankingu 23. i 24. miejsce.
Ciągle kursuje obiegowa opinia „Dwa lata nie ma Fiata”, a tu nagle sukcesy. Dodajmy do tego opinię, która nie jest specjalnie podejmowana. Do zawarcia kontraktu z Chryslerem przyczyniła się – i to trzeba powiedzieć – polska fabryka w Tychach, gdzie wyprodukowano już blisko 1,5 mln Fiatów Panda. Amerykanie zbadali dokładnie, jakie są te samochody i też im wyszło, że najlepsze Fiaty robią Polacy. Mamy więc swój udział w tym kontrakcie o czym nikt oczywiście nie będzie ani mówił, ani pamiętał, bo to Fiat 500 będzie jeździł po Ameryce, na początek Fiat 500, który podoba się wszystkim jak uniwersalna blondynka.
Nie bardzo zresztą wiadomo, dlaczego się podoba. Są samochody uniwersalnie piękne, takie jak Maserati, Aston Martin czy też skromniejsze jak Volvo V70, czy też chociażby Ford Focus Coupe Cabrio, który ostatnio pojawił się na Helu i też się podobał. Takie samochody nie muszą jeździć, mogą stać w salonie i robić piękno. Ładne są też od zawsze Alfy Romeo tyle, że jak na razie spełniają funkcję samochodu jakby do połowy. Piękne są, tylko nie zawsze chcą jeździć.
Z samochodami jest zresztą tak jak ze wszystkim w handlu. O wszystkim decydują obiegowe opinie. Samochody BMW np. wcale nie są takie dobre, aby były tak powszechnie kradzione, tak jak Lexusy też nie są takie ładne, aby kosztowały 100 tys. zł więcej aniżeli powinny. Powszechna opinia jest taka, że BMW warto ukraść i to jest obowiązujące.
Fiatami jak na razie nie ma się co specjalnie zachwycać, nie jest to ani szczyt jakości ani technologii, ale faktem jest, że zmienia się więcej aniżeli o tym wiadomo. O Fiatach do tej pory mówiono marnie, aż tu nagle nie my, nie Fiat, ale niezależne, uznane organizacje światowej motoryzacji, zaczynają mówić inaczej i to też zaczyna być obowiązujące.