Ubezpieczenia OC nie muszą zdrożeć

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (rt)

Liczba odwiedzin: 1052

Od 10 grudnia mają wzrosnąć tzw. minimalne sumy ubezpieczeń, ale czy to musi pociągnąć za sobą skokowe podwyżki składek obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC)?

Jak twierdzi Europejska Federacja Ubezpieczeń i Reasekuracji, polscy kierowcy płacą znacznie mniejsze ubezpieczenie niż pozostali użytkownicy samochodów w Europie. Fot. Archiwum

 

Podwyżka ma być spowodowana głównie koniecznością podniesienia przez polskie ubezpieczalnie sumy ubezpieczenia, a więc maksymalnej kwoty, jaką ubezpieczalnia może wypłacić poszkodowanemu.

 

Obecnie wartość ta wynosi 300 tys. euro, po podwyżce będzie to kwota 500 tys. euro. Jednak nie oznacza to, że po podniesieniu tej wartości towarzystwa zaczną nam wypłacać w każdym przypadku większe odszkodowania oraz, że nagle wzrośnie liczba odszkodowań sięgających ich maksymalnej wartości.

 

W przeciągu kilku ostatnich lat można zauważyć, że pojawiające się na rynku nowe towarzystwa ubezpieczeniowe nie tylko obniżyły średnią cenę ubezpieczenia, ale wprowadziły wiele udogodnień ułatwiających opłacenie obowiązkowego ubezpieczenia (np. możliwość rozłożenia składki ubezpieczenia na znacznie większą ilość rat niż jeszcze kilka lat temu).

 

- Na razie nie ma powodów do paniki. Przede wszystkim zmiany, które mają wejść po 10 grudnia dotyczą tylko podniesienia minimalnej sumy ubezpieczenia o czym towarzystwa ubezpieczeniowe wiedzą już od dłuższego czasu. Po drugie zmiany te nie oznaczają, że firmy ubezpieczeniowe podniosą stawki za obowiązkowe ubezpieczenie OC - tłumaczy Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

- Obecnie na rynku ubezpieczeń trwa bardzo duża rywalizacja, która w zakresie ubezpieczeń OC, głównie polega na konkurencji cenowej. Stąd raczej nie spodziewajmy się dużych i nagłych podwyżek. One, jeżeli nastąpią, będą raczej spowodowane rosnącymi ostatnio dość gwałtownie wypłatami odszkodowań. Przyczyną tego jest m.in. fakt, że jeździmy coraz nowszymi samochodami, których naprawa jest znacznie droższa niż samochodów starszej generacji, a także coraz droższe koszty leczenia, które obejmuje ubezpieczenie, a których nie pokrywa NFZ, jak leczenie czy rehabilitacja - dodaje Tarczyński.

 

W związku z tym podwyżek składek OC raczej możemy się spodziewać, co w dużej części przypadków będzie uzasadnione grudniowymi zmianami, jednak jest to dla wielu towarzystw ubezpieczeniowych jedynie pretekst, aby skusić klientów niskimi cenami, jeszcze przed wejściem rzekomych „skokowych” podwyżek.

Komentarze

    • wizjoner
    • Ta cała Europejska Federacja Ubezpieczeń i Reasekuracji zamiast patrzeć na to, że płacimy mniej za ubezpieczenie OC niż inne kraje europejska POWINNA SPOJRZEĆ NA TO ILE ZARABIAMY. Kierowcy europejscy zarabiają 1500Euro, a my 1500złotych więc co tu porównywać. Niech najpierw zrównają zarobki, a potem można porównywać i żądać podnoszenia opłat.
    • turek112
    • Uważam, że są to tylko słowa bez gwarancji, nie sądzę, że jeżeli już tak się stanie, że ubezpieczenia wzrosną to ceny pójdą drastycznie w góre. Mam nadzieje, że będą to niskie kwoty nie przekraczające 10% obecnych stawek, w dodatku czuję że nasze directy typu link4 będą miały jeszcze jedna okazje do walki o klienta i przykładowo nie podniosa skladek mogole ;)
    • Yan
    • Pobozne życzenia... Żaden ubezpieczyciel nie oprze się możliwosci podniesienia składki bo to jest dla niego czysty zysk!

Dodaj komentarz