Ubezpieczyciele nie chcą wypłacać odszkodowań?

Przepisy / Ubezpieczenia samochodowe

Autor: A. Kurzyński, M. Pilarczyk

Liczba odwiedzin: 8052

Niewłaściwe praktyki na rynku ubezpieczeniowym stały się już właściwie normą. Widać je szczególnie na przykładzie polis komunikacyjnych. OC musi mieć każdy właściciel samochodu, a wielu z nich decyduje się też na dodatkowe AC. W wielu przypadkach daje nam to tylko złudne poczucie bezpieczeństwa i odzyskania pieniędzy za zniszczony lub skradziony samochód. Fot. Archiwum Polskapresse Jaskrawym przypadkiem tego jak bardzo firmy ubezpieczeniowe unikają wypłat odszkodowań jest sprawa Łukasza Pawelskiego z Kalisza. Po wypadku drogowym jego samochód nadawał się tylko do kasacji. Sprawcą zdarzenia była osoba, która wykupiła OC w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych. Winowajca obecnym na miejscu policjantom zeznał, że w jego aucie ,,zawiniły hamulce’’ i taka też informacja trafiła do policyjnej notatki z całego zdarzenia. To wystarczyło, aby firma odmówiła wypłaty odszkodowania poszkodowanemu kierowcy.

- Nie dość, że nie otrzymałem odszkodowania to z własnej kieszeni zapłacić musiałem za ściągnięcie wraku z jezdni i jego odholowanie, a także za badania w szpitalu ponieważ byłem zatrudniony na umowę o dzieło - tłumaczy kaliszanin. - Byłem pewien, że zgodnie z obowiązującym prawem otrzymam należne mi odszkodowanie.

Mimo upływu roku tak się nie stało. W internecie opinie na temat TUW są podzielona. Te negatywne dotyczą głownie przypadków osób, które ostały poszkodowane przez klientów TUW. Powtarzają się zarzuty o zaniżanie i zwlekanie z wypłatą odszkodowania. Firma ta nie jest jednak jedyna, a negatywne opinie dotyczą nie tylko różnego rodzaju towarzystw, ale i znanych ubezpieczalni.

- Taka postawa obliczona jest na zniechęcenie poszkodowanych w dochodzeniu należnych sobie pieniędzy. Nie powinno tak być. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że w ciągu trzech lat prowadziliśmy kilkaset spraw i przegraliśmy zaledwie jedną - wyjaśnia Rafał Rosik z firmy Prestige Odszkodowania-Doradztwo.

- Niezależnie, czy sprawa dotyczy małej, czy dużej firmy ubezpieczeniowej, to każda z nich próbuje znaleźć "coś", co pozwoli na odmowę wypłaty odszkodowania, a w wielu przypadkach jego wysokość jest zaniżana nawet o 50 procent - dodaje. TUW poszło o krok dalej i odszkodowania z OC w ogóle nie chce wypłacić. Powód? Według firmy wypadek miał charakter losowy, a jego sprawca, czyli ubezpieczony w Towarzystwie, nie miał na to żadnego wpływu.

"Z ustaleń dokonanych przez policję wynikało, że do kolizji doszło z powodu niezawinionej niesprawności technicznej w pojeździe naszego ubezpieczonego. Dodatkowo ustaliliśmy, że niesprawność ta polegała na nagłym, samoczynnym zablokowaniu podczas jazdy hamulca ręcznego. Pięć tygodni przed wypadkiem pojazd przeszedł pozytywnie badanie techniczne, w zakres którego wchodzi sprawdzenie prawidłowości działania układu hamulcowego" - czytamy w odpowiedzi przesłanej przez Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych.

- Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, aby nasz ubezpieczony swoim działaniem lub zaniechaniem w jakikolwiek sposób przyczynił się do wystąpienia awarii, a w konsekwencji - do spowodowania zdarzenia. W związku z tym - w świetle cytowanego powyżej przepisu - nie jest cywilnie zobowiązany do naprawienia powstałej szkody, co automatycznie oznacza również brak odpowiedzialności po stronie ubezpieczyciela - tłumaczy Adam Pokrowski, rzecznik prasowy TUW.

Tak jak wielu innym osobom, Łukaszowi Pawelskiemu pozostaje teraz sądowa droga dochodzenia swoich praw. Pomoc zaoferował Rafał Rosik, który uważa, że odpowiedź TUW jest po prostu śmieszna.

- Ubezpieczyciel przyjmując odpowiedzialność jest zobowiązany do pokrycia wszelkich kosztów. Pamiętajmy że poszkodowany w wypadku czy kolizji doznał uszczerbku w swoim majątku, a ubezpieczyciel jest zobowiązany do naprawy i wyrównania poniesionych strat - zwraca uwagę Rafał Rosik.

Dotyczy to nawet ponownego badania technicznego samochodu, wynajmu pojazdu zastępczego, a nawet uszkodzonej w wyniku wypadku odzieży, czy zniszczonych telefonów komórkowych i innych dóbr jakie mieliśmy ze sobą.

Źródło: Głos Wielkopolski

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • ~mc2 (gość)
    • No tak a placic obowiązkowe OC trzeba. Wszysto dobrze, dopuki sie cos nie stanie
    • Jogi (gość)
    • Ale ten artykuł dotyczy problemów z wypłatą z AC, nie z OC. A jak ci drogo, to poszukaj w necie. Directy mają dobre, tanie oferty. Ja mam w liberty i jak policzyłem to jest o 1/3 tańsze od tradycyjnie kupowanych polis.
    • mk (gość)
    • najgorsze jest to że ludzie nawet nie chcą walczyć o swoje pieniądze albo nie wiedza że są firmy które się tym zajmują, z góry się poddają.. a można spróbować - moja koleżanka korzystała z firmy zajmującej się odzyskaniem odszkodowania nie pamiętam nazwy wiem tylko że rozmawiała z jakimś panem Rygalskim i mogę polecić każdemu korzystanie z ich usług, praktycznie można tylko zyskać :) nie wiem jak z innymi firmami to sie nie wypowiadam
    • Komentarz usunięty
    • poznaniak (gość)
    • Firma rafała rosika prestige odszkodowania jest firmą której nie polecam.pięknie mówi co powinno być zrobione i co zrobi dla klienta i na tym się kończy.opowiada jakich to ma rzeczoznawców itd.jak to mówi MEGA.
    • Paweł (gość)
    • Ja miałem kolizję z Interisiem w Krakowie nadal kasy nie dostałem a i ciągnie się nadal !! Jawni złodzieje !!! I niema na nich silnych chyba sąd;
    • oszukany (gość)
    • Nie jesteś jedyny mam podobny problem i także w Krakowie z INTERISK, Pan Tomasz C nadal mnie zwodzi,wstydu nie mają .
    • WIKTOR M. (gość)
    • Unikajcie tego psełdo ubezpieczyciela, okradają przy odszkodowaniach w chaniebny sposób, to zwykli złodzieje z ubezpieczeeniami nie mają nić wspólnego. Szkoda czasu i pieniędzy, równie dobrze możecie się nie ubezpieczać.
    • edyta (gość)
    • ja złożyłam skargę na Interrisk do Rzecznika Ubezpieczonych wszczął interwencje dnia 14 12 2012 r wobec tych złodziei.Za szkodę ledwo wypłacili za naprawę auta ale za szkodę osobową to dali jałmużne a ja jeszcze jestem na zwolnieniu lekarskiej czyli więcej jak rok po wypadku i nie rokuje szybkiego powrotu do zdrowia interrisk nie poczuwa się do wypłacenia mi należnego zadośćuczynienia .Ale polecam składac skargi do Rzecznika Ubezpieczonych z prozbą o interwencjie w waszej sprawie niech wezmą ich za tyłek i przyłożą karę grzywny
    • Andrzej (gość)
    • Nie POLECAM AXA DIRECT. od czterech miesiecy czekam na prosta naprawę auta po stłuczce, MASAKRA . Zero kontaktu i współpracy ubezpieczyciela. Trzymajcie sie od AXA Direct z Daleka. 4 miesiące unieruchomionego pojazdu
    • Komentarz usunięty
    • poszkodowana (gość)
    • Ja czekam ponad dwa miesiące na odszkodowanie z AXA. Powinni zamknąć ten ...!!!
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty

Dodaj komentarz