Unia Europejska chce czarnych skrzynek w autach

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Steven Swindon Tłum. Lidia Rafa

Liczba odwiedzin: 2265

Unia Europejska planuje wyposażyć wszystkie samochody w urządzenia przypominające samolotowe czarne skrzynki. Ma to ułatwić policji zidentyfikowanie strony odpowiedzialnej za wypadek.


Fot. Archiwum Trwające trzy lata badania, przeprowadzone na zlecenie europejskiej komisji transportu, zakończyły się zaleceniem obowiązkowej instalacji czarnych skrzynek we wszystkich pojazdach. Urządzenie ma rejestrować 20 różnych danych, w tym prędkość, ostatnie manewry pojazdu oraz to, czy kierowca hamował i włączał kierunkowskazy.


Wgląd w zgromadzone informacje będzie mieć policja i firmy ubezpieczeniowe, którym czarna skrzynka ułatwi rekonstrukcję przebiegu wypadku i wskazanie winnego. Dane mają też być wykorzystywane w sądzie. Ubezpieczyciele będą ujawniać oszustów próbujących wyłudzić odszkodowanie – wystarczy, że porównają ich zeznania z zapisem wypadku.


Naukowcy zapewniają, że nowa technologia podniesie bezpieczeństwo na drogach. Badanie, określone jako projekt Veronica dowiodło, że kierowcy jeżdżący z czarnymi skrzynkami o 10 proc. rzadziej uczestniczyli w śmiertelnych wypadkach, a rachunki za naprawy ich samochodów spadły aż o 25 procent.


– Technologia pełni rolę neutralnego świadka – mówi Ralf Schmidt-Cotta, który kierował badaniami przeprowadzonymi przez producenta opon Continental. – Dla policji i firm ubezpieczeniowych to bezcenne narzędzie.


– Psychologiczny wpływ czarnej skrzynki zrewolucjonizuje bezpieczeństwo drogowe. Kierowcy mogą być pewni, że w razie wypadku nie wyłgają się, bo każdy ich manewr będzie nagrywany, dlatego będą ostrożniejsi.


Nieco większa od talii kart skrzynka ma kosztować około 500 funtów. Urządzenie połączone z czujnikami monitorującymi pojazd będzie instalowane za deską rozdzielczą lub pod podłogą.
Uruchamiać je będzie każda gwałtowna zmiana prędkości jazdy lub otwarcie poduszki powietrznej, dzięki czemu rejestrowane będą także kolizje z udziałem pieszych.

Aby nie naruszać prywatności, samochodowe czarne skrzynki będą przechowywać dane zapisane w ciągu 30 sekund przed wypadkiem i 15 sekund po nim. Urządzenie automatycznie zaalarmuje o wypadku służby drogowe i pogotowie.


W Wielkiej Brytanii skrzynki stanowią standardowe wyposażenie wielu pojazdów uprzywilejowanych. Gdy w 1999 r. londyńska policja zainstalowała je w 3,5 tys. służbowych samochodów, w ciągu 18 miesięcy koszty wypadków drogowych spadły o 2 mln funtów. Urządzenia umieszcza się też w niektórych nowszych modelach samochodów.


W USA czarne skrzynki są dość powszechne, w tej chwili należą do standardowego wyposażenia ponad dwóch trzecich nowych samochodów. Zastosowanie czarnych skrzynek na terenie UE budzi jednak obawy wielu prawników.

Komentarze

    • cris
    • Niedługo taką czarną skrzynkę wszczepią w formie jakiegoś chip-a do mózgu. Będzie wiadomo co człowiek robił a nawet myślał w konkretnym czasie. I to wszystko dla naszego dobra... Jacy kochani ci rządzący :).
    • kmink
    • dokładnie...wszystko dla naszego dobra... q..a sam chcę decydować co jest dla mnie dobra a co nie..ale nawet gdyby przeprowadzić głosowanie to odpowiednie media i tak przedstawia w.w projekt w samy superlatywach
    • Roger
    • narzeka ten, co się boi.
    • nabaam
    • Szwecja była szybsza od USA. Kupę lat temu już Saaby sprzedawane w Szwecji były wyposażane w czarne skrzynki. Nie wiem czy standardowo czy w opcji za dopłatą.
    • acent
    • Jest jeszcze druga strona medalu. Jeżeli czarna skrzynka rejestruje wszystkie parametry to zastosowany standardowy interfejs komunikacji, a taki musi być ponieważ zbyt duża ilość "stron" jest zainteresowana, pozwoli na obniżenie kosztów serwisowania elektroniki.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Wszystko to co ma wpływ na otoczenie nie jest prywatną sprawą więc głosy oburzenia są niezasadne. Przy okazji: opracowując taki ustandaryzowany rejestrator przy okazji nalezałoby rejestrować paramenty pracy silnika spalinowego w tym również temperaturę i od razu wysyłać do państwowego systemu zapisu celem oszacowania ilości wydalanych przez delikwenta trucizn celem naliczenia stosownej opłaty. Dopóki nie ma opracowanych liczników narurowych wydaje się to być jedyną realną metodą tego oszacowania.
    • cris
    • Wszystko co ma wpływ na otoczenie? Całe nasze życie ma na nie wpływ! Roger, do Twojej wiadomości: mam od 21 lat prawo jazdy i nigdy dotąd żadnej stłuczki. Tę informację zwyczajnie łączę z innymi i wniosek mam jeden: coraz większa cenzura i ograniczanie wolności! Dla doprecyzowania: moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innej osoby. Coraz częściej jesteśmy inwigilowani "na wszelki wypadek" i "dla naszego dobra". A wszystko to będzie obsługiwać armia urzędników za nasze pieniądze. Ludzie, nie rozumiecie tego?!
    • nabaam
    • Wyposażanie Saabów na rynku Szwedzkim miało inny cel niż "inwigilacja". Poza miastami jeździ się tam przez te cała tundrę. Po prostu przez las. O ile w mieście mozna odtworzyć zdarzenia z relacji świadków, innych uczestników ruchu drogowego o tyle przy takiej samotnej jeździe jest to trudniejsze. Czarna skrzynka miała rejestrować m.in. szybkość, fakt hamowania (siłę), przeciążenia, prędkości kół (ewentualny poslizg), kąt skręcenia kół, prace zawieszenia itp. . To wszystko w razie tragedii miało pomóc odtworzyć ostatnie sekundy przed wypadkiem i pomóc w ustaleniu co się stało.

Dodaj komentarz