Uniwersalny wariant Golfa
Autor: Janusz Steinbarth
Liczba odwiedzin: 4464
Odmiana Variant - tak w nomenklaturze Volkswagena nazywa się kombi – przejęła z z hatchbacka zderzaki, osłonę chłodnicy, pokrywę silnika oraz błotniki i reflektory. Zamiast chromowanej osłony chłodnicy jest teraz czarna oraz zderzaki lakierowane w kolorze nadwozia. Z przodu pojawił się również kolejny,duży wlot powietrza. Pewnej modyfikacji uległy tylne światła i zderzak, świetnie wypadają tam podwójne końcówki wydechu .
W środku samochodu też są zmiany, choć tablica rozdzielcza Varianta jest bardzo podobna do tej w hatchbacku. Uwagę przykuwa szlachetny, miękki materiał górnej części kokpitu oraz tapicerka drzwi zharmonizowana ze stylistyką elementów obsługowych. Dominują dwa okrągłe, otoczone chromem zegary. Wszystkie elementy umieszczone w konsoli środkowej są jednakowo łatwo dostępne dla kierowcy i pasażera. Podczas prezentacji mieliśmy okazję zapoznać się bliżej z wersją 1.4 TSI Comfortline i możemy stwierdzić, iż fotele są w niej jeszcze bardziej komfortowe i lepiej wyprofilowane niż w poprzedniej.
Kombi wybiera się zazwyczaj z racji potężnego, praktycznego bagażnika. Ten w Variancie przy załadowaniu po dach zmieści 745 l bagażu, a do krawędzi okien bocznych - 560 l. Przy złożonej kanapie i w pełni wykorzystanej wysokości wnętrza można włożyć bagaż o objętości nawet 1 550 l. Płaska podłoga bagażnika, przy złożonej tylnej kanapie, mierzy do oparcia fotela kierowcy 170 cm, w przypadku złożenia fotela pasażera (ten jest za dopłatą) powstaje miejsce na ładunek o długości aż 272 cm. Składanie dzielonej kanapy jest wyjątkowo proste, wystarczy przyciskami obok zewnętrznych zagłówków zwolnić blokadę. Przemyślanym rozwiązaniem jest czerwony wskaźnik widoczny także z przednich siedzeń, który sygnalizuje, że jedna z dwóch części oparcia po podniesieniu nie zastała dokładnie zablokowana. Po rozłożeniu tylnego podłokietnika powstaje znacznych rozmiarów otwór, przez który przełożyć można np. na narty.
Pod maską naszego Varianta pracował doładowywany turbosprężarką silnik TSI o mocy122 KM, jeden z najnowocześniejszych i najcichszych silników benzynowych dostępnych dziś na rynku. Według producenta, czterocylindrowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem benzyny zużywa w mieście zaledwie 8,3 i poza miastem 5,3 l na 100 km. W praktyce te wartości trudne są do osiągnięcia. Na trasie „wyszła” nam średnia 6,4 co jak na deszczową, chłodną aurę i tak jest dobrym wynikiem. Seryjnie montowana 6-biegowa przekładnia pracuje lekko, wręcz doskonale.
Golf Variant 1.4 TSI osiąga setkę po 9,9 sekundy, dobry wynik jak na pojazd o masie prawie 1400 kg. Maksymalny moment 200 Nm jest dostępny w przedziale 1500-4000 obr., ale tak naprawdę silnik ten zaczyna się ożywiać od 2300-2400 obrotów i co ciekawe, jeśli wierzyć komputerowi, konsumuje wówczas najmniej paliwa.
Wszystkie wersje Golfa Varianta posiadają seryjnie m.in. cztery poduszki powietrzne, kurtyny powietrzne, bezpieczne zagłówki, komputer, klimatyzację (półautomatyczna Climatic w Trendline i Comfortline, automatyczna Climatronic w droższych wersjach) oraz elektryczne sterowane szyby i lusterka. W opisywanej wersji Comfortline otrzymamy dodatkowo 16-calowe koła ze stopów lekkich Atlanta, wstawki dekoracyjne Black Pyramide, chromowane listwy przy bocznych oknach, chromowane ramy wokół poprzecznych listew osłony chłodnicy, trójramienną kierownicę i welurową tapicerkę. Tak wyposażony Golf Variant 1,4 TSI Comfortline kosztuje 72 840 zł.
Dla porównania, w najtańszej wersji 1,4 (80 KM) Trendline dostępny jest za kwotę 63 440 zł.
