Używany Citroen C5 (2000 – 2008)

Pojazdy / Wrażenia z jazdy

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 50722

Właściciel Citroena C5 przekona się, że komfort wcale nie musi być drogi. Niestety, przy okazji prawdopodobnie da mu się we znaki wysoka awaryjność francuskiego auta.

Właściciel Citroena C5 przekona się, że komfort wcale nie musi być drogi. Niestety, przy okazji prawdopodobnie da mu się we znaki wysoka awaryjność francuskiego auta, szczególnie jeśli chodzi o zawieszenie.Fot. Citroen

 

Citroeny nie jeżdżą, lecz płyną po drodze - tak mówią fani tej marki. Legenda doskonałych zawieszeń powstała wraz z narodzinami systemu hydropneumatycznego. W C5, następcy modelu Xantia, można poznać zalety jego trzeciej generacji, pozwalającej zapomnieć o złej jakości dróg. To niewątpliwie największy plus C5. Ale jest też kilka mniejszych. Francuski model (dług. 462, szer. 177, wys. 148 cm) to funkcjonalny Fot. Citroen hatchback o wyglądzie eleganckiego sedana.

 

Ma przytulne i obszerne wnętrze (rozstaw osi 275 cm) oraz duży bagażnik (455/1310 l). W dłuższym o 13,5 cm i wyższym o 3,5 cm kombi na bagaże przeznaczono jeszcze więcej miejsca (565/1660 l). Zawieszenie C5 sprawia, że auto jest nie tylko komfortowe, ale również pewne w prowadzeniu. A na dodatek daje poczucie luksusu. Składają się na to wysokiej jakości materiały, wygodne fotele, dobrze wyciszone wnętrze i bogate wyposażenie. Na uwagę zasługuje np. możliwość Fot. Citroen regulacji prześwitu samochodu i ustawiania parametrów zawieszenia w zależności od potrzeb (sport, standard, komfort).

 

Jazda C5 sprawia wiele przyjemności, poza zawracaniem i cofaniem - ze względu na mały promień skrętu i słabą widoczność do tyłu (hatchback). Dlaczego mimo tylu zalet Citroen klasy średniej nie dorównuje popularnością Lagunie czy Mondeo? Głównie za sprawą dużej awaryjności. Nienajlepsza opinia na temat niezawodności kładzie się cieniem na C5, przez co wielu potencjalnych nabywców podchodzi z rezerwą do tego modelu.

 

Ale kłopoty eksploatacyjne w tym przypadku wiążą się raczej z koniecznością częstego bywania w warsztacie, a nie z awariami zmuszającymi do korzystania z usług pomocy drogowej. Wiele Fot. Citroen niedomagań poprawiono podczas modernizacji jesienią 2004 r. Wówczas też wyposażenie wzbogacono o reflektory doświetlające zakręty i system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (drgania fotela kierowcy). Choćby z tych względów warto zainteresować się egzemplarzami od roku modelowego 2005.

 

Model C5 na początku swej rynkowej kariery posiadał trzy silniki benzynowe – 2.0 16V (136 KM), 2.0 16V HPI (140 KM) i 3.0 V6 (207 KM), oraz dwa turbodiesle - 2.0 HDI (110 KM) i 2.2 16V HDI (136 KM). Wiosną 2002 r., przy okazji debiutu wersji kombi, do gamy jednostek napędowych dołączył benzynowy 1.8 16V o mocy 116 KM. Natomiast jesienią 2002 r. ofertę wzbogaciła kolejna odmiana silnika 2.0 HDI (90 KM), wycofano za to z oferty benzynowego 2.0 16V HPI.

 

Po modernizacji w 2004 r. zrezygnowano z turbodiesli 2.0 o mocach 90 i 110 KM, pojawiły się za to wysokoprężne, doładowane jednostki 1.6 HDI (110 KM) i 136-konny 2.0 HDI. Od 2006 r. można było kupować mocniejszą odmianę 2.2 HDI z dwiema turbosprężarkami (biturbo), osiągającą moc 170 KM, oraz mocniejszego, benzynowego 1.8 16V (125 KM). Fot. Citroen

 

Osoby decydujące się na silnik benzynowy powinny szukać odmiany 2.0 16V. Kosztuje ona 27 – 32 tys. zł (roczniki 2002 – 2003) i najlepiej łączy dynamikę z niewygórowanym zużyciem paliwa oraz dostępnością na rynku wtórnym. Wersje 1.8 16V można kupić za 26 – 44 tys. zł, ale do C5 są one nieco za słabe. Godne polecenia są dwulitrowe turbodiesle HDI, zwłaszcza te w przedziale mocy 110 – 136 KM. Ich ceny nie są wygórowane, a osiągi i zużycie paliwa satysfakcjonujące (roczniki 2002 – 2005 za 28 – 50 tys. zł). Nawet mały silnik 1,6 l świetnie sobie radzi z C5 (niewiele gorzej niż benzynowy 2.0 16V), wykazując przy tym najniższe spalanie. Z kolei bardzo mocny 3.0 V6, imponujący dynamiką, jest wyjątkowo paliwożerny.

 

Eksploatacja

 

Jak wiele innych aut Citroen C5 kiepsko znosi dziurawe, polskie drogi. Nie ma większych problemów z układem hydropneumatycznym, ale niektóre mechaniczne elementy podwozia nie są już tak trwałe. Szybko zużywają się metalowo-gumowe tuleje oraz sworznie przednich wahaczy, a także łączniki przedniego stabilizatora. Stale trzeba monitorować stan łożysk belki tylnego zawieszenia.

 

Trzeba liczyć się z szybkim zużyciem przednich klocków hamulcowych i tarcz, zwłaszcza w wersjach z silnikami wysokoprężnymi (duże obciążenie przedniej osi). Silniki benzynowe C5 należą do mało kłopotliwych, ale zdarzają się w nich wypalenia uszczelki pod głowicą. Widlasty sześciocylindrowiec, oprócz wysokiego zużycia paliwa wykazuje wrażliwość na duże, długotrwałe obciążenia (np. szybka jazda po autostradzie).

 

W osprzęcie najbardziej kapryśny jest układ chłodzenia, w którym dochodzi do rozszczelnień. Osobny rozdział stanowią turbodiesle. Nie dość, że są bardzo wrażliwe na jakość paliwa, to jeszcze większość z nich ma kłopotliwy w eksploatacji filtr cząstek stałych.

 

Filtry FAP wymagają stosowania specjalnego płynu, co podnosi koszty eksploatacji. Wiele egzemplarzy na rynku wtórnym przekracza przebieg 100 tys. km, a to oznacza konieczność rychłej wymiany filtra i nalania nowej dawki płynu. Cena tych operacji może przekroczyć 2000 zł. W turbodieslach kapryśne są też pompy paliwa, koła pasowe (ulegają rozwarstwieniu) i czujniki ciśnienia doładowania. Dodajmy, że w C5 zawodna jest również instalacja elektryczna i elektronika. Często występują problemy z elektrycznymi sterownikami szyb w drzwiach, systemem podgrzewania foteli, komputerem pokładowym czy immobiliserem.

  

Wady

- Wysoka awaryjność

- Niedociągnięcia w wykończeniu

- Słaba zwrotność

 

Zalety

+ Wysoki komfort jazdy

+ Obszerne wnętrze

+ Bogate wyposażenie

 

Historia modelu

1982-1994 – Citroen BX

1993-2001 – Citroen Xantia

2000 – premiera C5 (hatchback)

2001 – debiut wersji kombi

2004 – face lifting modelu

Fot. Citroen: Model BX Fot. Citroen: Model Xantia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Fot. Citroen: C5 przed face liftingiem Fot. Citroen: C5 po face liftingu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

Wybrane dane techniczne (wersja hatchback z manualną skrzynią biegów )

 

Wersja

silnikowa

Poj.

skok

(cm3)

Moc maks.

(KM/

obr./min)

Maks.

moment

obr. (Nm/

obr./min)

Prędkość

maks.

(km/h)

Przyśp.

0-100

km/h (s)

Zużycie

paliwa

trasa/miasto

(l/100 km)

Silniki benzynowe

 

 

 

 

 

 

1.8 16V

1749

116/5500

160/4000

196

12,1

6,0/10,6

1.8 16V

1749

125/6000

170/3750

201

10,0

5,9/10,4

2.0 16V

1997

136/6000

190/4100

208

10,8

6,4/11,5

2.0 16V HPI

1997

140/6000

192/4000

210

10,6

6,0/10,3

3.0 24V V6

2946

207/6000

285/3750

240

8,2

7,1/13,9

Silniki diesla

 

 

 

 

 

 

1.6 HDI

1560

110/4000

240/1750

190

11,3

4,5/6,8

2.0 HDI

1997

110/4000

250/1750

192

12,5

4,6/7,4

2.0 HDI

1997

136/4000

320/2000

205

9,8

5,0/7,8

2.2 HDI

2179

136/4000

314/2000

205

10,9

4,9/8,8

2.2 HDI

2198

170/4000

370/1500

221

9,0

5,1/8,2

 

Zdaniem eksperta: Grzegorz Burda, inżynier

Citroen C5 to samochód specyficzny. Wszedł na rynek, gdy nie było już modelu XM, i aż do premiery C6 pełnił rolę najbardziej ekskluzywnego Citroena. Producent musiał zadbać o niekrępującą przestrzeń, wygodę i wysoki komfort. Dlatego C5 przewyższa swoich rywali pod wieloma względami, dając namiastkę auta luksusowego, przy czym jak na tej klasy samochód ceny są naprawdę przystępne. Ich obniżaniu sprzyja fakt, że nowy C5 został już pokazany i lada moment znajdzie się na rynku.

Zobacz także

Komentarze

    • lordofchaos
    • samochod vyglada volovato po za tym to francuz viec avaria pevnie goni avarie szybciej niz... u nas jako uzyvane raczej nie vroze sukcesu
    • wipeer
    • F jak Francjia heheh
    • wipeer
    • bez "i":)
    • Kierowca, Z życzeniami szerokiej drogi!
    • Totalnie awaryjny! 109.miejsce za 2006 rok w raporcie Dekry :) A wzór niezawodności, solidności, trwałości...VW Pasasat? Które? 99 :)))))
    • ristof738
    • JA mam juz drugiego c5. pierwszy zrobil 270 000km i popsulo sie :klamka w srodku do otw.drzwi, lozysko w tylnym kole ,tarcze z przodu.klocki z przodu wym co ok 50 oookm z tylu wymienialem tylko raz.Mysle ze to nie wiele.Drugi ma teraz 155 000km i tez bez problemow.Samochod bardzo komfortowy niestety nie na polskie drogi i serwisy gdzie nie bardzo na nich sie znaja.W miedzyczasie mialem tez PASSATA b5 ,jezdzila nim Zona . TO mit superjakosc VW w ciagu 170 000km wymienilem dwa razy po 4 wachacze wprzodzie amortyzatory( na szweckich drogach)cewki zapl. na 2 cylindrach ,pompe benzyny,sprzeglo,
    • ristof738
    • mechanizm wycieraczek,podnosnik szyby od strony kierowcy,czujniki abs po 1st dwa razy,lozyska w przednich kolach.Ten samochod mialem od nowego.Wczesniejszy PASSAT b4 chodzil bez zarzutu ,dlatego kupilem puzniej b5 ,TO PORAZKA, ale to niemieckie to sa super a francuskie to guw....
    • ristof738
    • ZApomialem w vw wysiadla jeszcze klima i rozrusznik
    • killer
    • Przykro jest czytac autora tekstu, ktory uwaza za problemowe posiadanie w aucie filtra FAP, ale to potwierdza zasciankowosc naszego kraju, gdzie najwazniejsza jest tania jazda a ochrone srodowiska ma sie gleboko w d. Tak wiec z zalety tego systemu pan autor zrobil wade. Po drugie kiedy byl tu niedawno test vw passata to kolegom dumnym posiadaczom tegoz modelu polecalem te strone, niestety artykol znikl nastepnego dnia i nikt nie mogl sie dowiedziec jakie to ma bezawaryjne auto, no coz znow bedziemy zyc w blogiej nieswiadomosci. A tak poza tym to regeneracja FAP kosztuje okolo 1600zl co 100 tys
    • fabio3323
    • Citroen, peugeot, renault- to niestety nie auta na poslkie drogi dlatego nie sprawdzaja sie pod praktycznie kazdym wzgledem, oprocz komfortu i jakosci podczas prowadzenia samochodu.Silniki wszystkie te marki nie robia zlychy, raczej na srednim poziomie ale japonczycy sa duzo lepsi!pzdr
    • nabaam
    • Jezdzilem Citroenem CX oraz jego następcą, Citroenem XM. To byly bardzo dobre w prowadzeniu samochody. No może nie jakieś Audi Quattro ani nie Bmw M3, M5 ale w trybie zwieszenia sport niezle sobie radzily. W trybie komfort jechalo sie jak poduszkowcem. Milo i bardzo wygodnie. Jedyny mankament że wymagaly serwisowania w ASO na oryginalnych częściach zamiennych, nie na jakichs tam zamiennikach. Regularne i pelny serwis zabezpiecza przed przykrymi niespodziankami. Narzekac mogą tylko Ci co nigdy takiego auta nie mieli albo w ogóle o nie nie dbali serwisując je dopiero gdy coś się zepsulo.
    • nabaam
    • Ale tak jest i z innymi markami. Terminowa wymiana olejów, lańcuszków, pasków, lozysk, amortyzatorow, czyli wszelkich zuzywających sie materialów i części eksploatacyjnych. U nas w większości te wieksze samochody kupują ludzie którzy tak naprawdę nie mają kasy żeby je utrzymać ("zastaw sie, a postaw się"). Byle zaszpanowac przed kumplem, sąsiadem jaką to ma sie furę. Potem taki czlek lazi w dziurawych skarpetkach, nieumyty, nieogolony, w baku ciągle rezerwa i codzienne modlitwy zeby auto nie stanęlo gdzies na drodze. Auto naprawia mu "Pan Kazio", taki spec od mlotka i majzla.
    • Jarpoz
    • W Wielkiej Brytanii uznawany jest za jeden z mniej awaryjnych samochodów, znacznie wyprzedza w tym względzie Passata. Warto o tym wiedzieć bo podobnież Brytyjczycy są najbardziej obiektywni w ocenie aut. Mnie się bardzo to auto podoba. Prawdzie w pierwszej chwili nie zachwyca, ale wystarczy się nim przejechać. Zawieszenie jest cudowne, silniki aktualnie super, kiedyś bardzo zaimponował mi ktoś kto chcąc zawrócić w korku ( spowodowanym wypadkiem na skrzyżowaniu ) podniósł zawieszenie i przejechał przez bardzo wysoki krawężnik. moja Octavia nie miała by szans nawet próbować wjechać, a jakby to
    • Jarpoz
    • zrobiła to by zawisła na dobre. No i najważniejsze cena za 140 km w dieslu jest lepiej skalkulowana niż w Octavii.
    • ristof738
    • Moja przygoda z CITROENANI zaczela sie od zupelnie przypadkowego zakupu citroena bx-a ,dzis niewyobrazam sobie zebym mogl jezdzic czyms innym niz citroen.Moj kolega zawsze mi mowil :Kto kupi citroena na hydrallice to wiencej innej marki juz nie kupi.TO jest prawda bo moje dzieci na pytanie "czym jedziemy do miasta" nigdy nie powiedzialy passatem mamy, tylko CITROENEM.C5 opinie ma zla ,ale tylko w Polsce bo na zachodzie sa cenione i nie oddawane za bezcen jak w Polsce za cene z Polski mozna kupic auto na zachodzie z przebiegiem 350- 400 tys km ,a tu nie mozna mowic o niezawodnosci.POZDRAWIAM
    • ristof738
    • Pewnie auta z takim przebiegiem trafiaja do naszego kraju i dlatego sa tak awaryjne.TO ze psuja sie eleme nty zawieszenia to wina naszych drog ,a nie auta
    • ristof738
    • Pewnie auta z takim przebiegiem trafiaja do naszego kraju i dlatego sa tak awaryjne.TO ze psuja sie eleme nty zawieszenia to wina naszych drog ,a nie auta
    • Krychaj
    • Opinia a wadliwych citroenach, w ktorych siada zawieszenie to taki sam mit jak to ze ople rdzewieja. Oczywiscie ople rdzewialy szybko ale to bylo w latach 80 i pierwszej polowie lat 90. Moj wujek jezdzi vectra rocznik 98 i nie ma tam sladu rdzy. Jesli chodzi o francuzy to moj tato jezdzi peugeotem 406 z 97, rdzy nie ma ani grama, samochd nie jest wogole awaryjny a ma juz prawie 200 tys. km i ojciec go raczej nie oszczedza specjalnie. Komfort, jakos materialow i spasowania wnetrza itp w tej 406 sa takie ze jak sie przesiadam z mojego prawie nowego cee'da to bardzo trudno wychwycic roznice
    • Krychaj
    • a auta dzieli 10 lat eksploatacji. Jedna rzecz rzeczywiscie slaba w 406 to troche opornie dzialajaca skrzynia biegow, brakuje jej co nie co precyzji szczegolnie "zapinajac" jedynke i trojke. Wracajac do citroena. Gros problemow z tymi autami wynika z wadliwego serwisowania. To zawieszenie hydrauliczne jest praktycznie wogole nieawaryjne pod warunkiem ze przestrzega sie terminow wymiany uszczelnien i oleju i innych drobnych elementow eksploatacyjnych. Olej tez oczywiscie musi byc odpowiedni a nie byle jaki bo jest to wysokocisnienowa instalacja. Pracuje obecnie w zakladzie produkujacym
    • Krychaj
    • elementy hydrauliki silowej i moge spokojnie powiedziec ze jesli nie wymieni sie na czas glupiego o-ringu lub wrzuci sie zamiennik (bo prawie sie nie roznia, ale wlasnie to prawie robi bardzo wielka roznice) to moze poleciec odpowiedzialna czesc warta bardzo duzo. Podobnie jest z olejem, zla lepkosc, zanieczyszczenia itp. - pare paprochow lub dwa trzy opilki moga niezle namieszac w systemie wysokocisnieniowym. Poza tym jezdzilem przez krotki okres czasu BXem ktory byl odpowiednio serwisowany - sprowadzony z francji. mial ponad 12 lat. Maszyna niesamowita, wersja z doladowanym silnikiem
    • Krychaj
    • benzynowym. Zawieszenie niesamowite, hamulce (wspolny system dla zawieszenia i hamulcow) ostre jak brzytwa. Do tego zero jakichkolwiek awarii i problemow.
    • ristof738
    • TO mial Pan prawdziwa perelke bx-a benzyna turbo to bardzo mala serja tych aut.To byl 1 samochod seryjny do ktorego wmontowano rajdowy silnik,dodam tylko ze to auto wazylo 950kg a mialo 188km nawet teraz to niezla rakieta,a 20lat temu to dopiero.pozdrawiam
    • Krychaj
    • Dokladnie 1,9 l i prawie 190KM, niestety nie byl moj ale mialem sie nim okazje przejechac kilka razy. Naprawde robil wrazenie. Rowniez pozdrawiam.
    • Sztywniak
    • ponad rok temu zasłużyłem na nowy samochód służbowy, dotychczas jezdziłem Vectrą . Dostałem limit 150 tys. Oglądałem i testowałem passata, acorda, avensisa. Żaden mi nie odpowiadał pod względem komfortu jazdy. Nie chciałem też samochodu zbyt rzucającego się w oczy jak np Passat. Citroen C5 to był dla mnie samochód brzydki bez wyrazu ale dałem sie namówić.Teraz już wiem dlaczego ludzie kupuja te samochody. Komfort jazdy jest bardzo dobry choć ma to też wady bo usypia mnie jak jade w nocy. Auto ma 15 miesiecy, 80 tys przebiegu i 0 awarii. Jak ktoś nie wierzy to zapraszam do mnie.
    • Sztywniak
    • Jestem bardzo zadowolony z mojego C5 ale dodam jeszcze że opinie o nurkowaniu przy ...owaniu i kołysaniu się na zakrętach są jak najbardziej prawdziwe. Co do wygladu to nadal uważam że C5 nie jest zbyt piekny ale dla mnie to oznacza spokój z klientami którzy nie wiedzą ile ten samochód jest wart. Polecam każdemu kto jeździ w długie trasy i nie chce by mu ktoś wygadywał że się na nim dorobił. C5 2.0 HDI Exclusiv + pare pierdolek
    • ristof738
    • Dzis jezdzilem nowym c5 kombi jazda probna z salonu,auto super moze sie dam skusic bo warto.ten nowy model to zupelnie inne auto,szkoda ze troche mniejsze w srodku.
    • jacek (gość)
    • Posiadam c5 rok ,ma w tej chwili 155000km i teraz dopiero wyswietlilo ze nie dzaialaja poduszki powietrzne, pomalu konczą sie klocki ale to jest normalne zuzycie eksploatacyjne.Jak narazie na polskich drogach sprawuje sie wspaniale ( w porownaniu do niemieckiej taczki marki VW Passat B5 ktora mialem wczesniej)Miekki,plynie ,srodek auta duzy,przestronny. Jezeli jezdzi sie z rozumem to auto jezdzi bez zarzutow, Mowie o sposobie uzywania hamulcow,szybkoscia wjezdzania w dziury na drodze zawieszenie i lozyska wytrszymaja tez dlugo.odpowiednia konserwacja i przeglady tez robia swoje ze auto jezdzi bez zarzutow. Jedyne auto ktore mialem i sprzedalem praktycznie bez napraw to byla Toyota CarinaII,mialem ja 18 lat(ale mialem w tym czasie inne auta) i zal bylo sie jej pozbyc.Takich aut juz nie bedzie,niezaleznie od tego jaka to marka bedzie
    • Scuter (gość)
    • Ta awaryjność cytryn to mit. Jeździłem w swoim życiu służbowo wieloma wynalazkami niemieckimi a prywatnie Xantią. W Xantii dopiero po 220 tys. regulowałem zawieszenie. Gumy w przednim zawieszeniu wymieniałem po takim przebiegu jak w innych autach. W Cytrynie zepsuł się na początku siłownik zamka centralnego marki Bosh. Służbowy VW Passat CC to porażka ! Psuło się wszystko,łącznie z silnikiem, a zwieszenie pneumatyczne to katastrofa w tym samochodzie. Za cenę jego naprawy mógłbym kupić dobrego Cytroena, a i tak po roku znowu trzeba naprawiać. Między np. Skodą Oktavią a Cytryną C5 jest przepaść techniczna, na korzyść Cytryny ! W Skodzie w dieslu urwana miska olejowa to norma ! Nie mówiąc o wizycie w klinice kręgosłupa po paru latach jeżdżenia niemieckim autem.
    • xxx (gość)
    • a ja jestem zadowolony, że ludzie mają taką opinię o Cytrynce. Pół roku temu przechodziłem fazę zakupu auta (nowego). Mając doświadczenia z niemieckimi taczkami, powiedziałem dość. Zacząłem szukać wynalazków i trafiłem na jazdę próbną C5. Zakochałem się w aucie i go mam. Jest połowę tańczy od Paska z podobnym wypasem, więc cieszę się, że ma taką a nie inną opinię. Jeśliby się to zmieniło i został doceniony, jego cena byłaby nieporównywalnie większa. A więc pisać sobie mili Państwo, że jedyne słuszne auta to te wozy drabiniaste dla ludu (VW...). Za 5 lat mam nadzieję też kupić w podobnej cenie tego awaryjnego francuza...

Dodaj komentarz