VAT uderzy w zmotoryzowanych

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 4361

Wyższe ceny paliw, droższe naprawy, dalszy spadek sprzedaży nowych i wzrost importu używanych aut - taki scenariusz przewidują eksperci po podwyżce podatku VAT.

Fot. Archiwum Temat VAT-u w motoryzacji to temat wieloaspektowy. Po pierwsze ograniczenie odliczania tego podatku od samochodów posiadających homologacje ciężarową, czyli tzw. aut z kratką, spowodują, że sprzedaż nowych pojazdów znów spadnie. - Ten temat pojawił się już dosyć dawno, ale dopiero teraz zaczął nabierać realne kształty i wszystko wskazuje na to, że od 1 stycznia nie będzie już można odliczać podatku VAT przy zakupie tego typu samochodów, a to oznacza, że koszty dla większości przedsiębiorców znacząco wzrosną – mówi Wojciech Drzewiecki z instytutu „Samar”.

Obecnie podatnicy mają prawo do pełnego odliczenia podatku naliczonego przy zakupie samochodów z tzw. „kratką” (tj. pojazdów samochodowych innych niż osobowe, o dopuszczalnej ładowności powyżej 500 kg i dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony, a także paliwa do takich samochodów). Natomiast w przypadku samochodów osobowych obowiązuje ograniczenie odliczenia do 60 proc. kwoty podatku na fakturze, nie więcej niż 6 000 zł, a także brak odliczenia paliwa. W wyniku proponowanych zmian doszłoby do zrównania sytuacji firm eksploatujących modele z „kratką” z tymi przedsiębiorstwami, które używają zwykłe auta osobowe, ponieważ bez zmian pozostałyby dotychczas stosowane limity przy nabyciu samochodów osobowych, natomiast po wprowadzeniu opisywanych zmian, analogiczne limity byłyby stosowane do samochodów z „kratką”.

Kolejnym tematem, jest ogólna podwyżka podatku VAT w naszym kraju i zapowiadane przejście ze stawki 22 na 23 procent. O ile można przypuszczać, że ceny nowych aut nie muszą ulec zmianie, bo o nich decyduje nie tylko podatek VAT, ale np. także kursy walut, to jednak z pewnością odbije się to na wyższych cenach części zamiennych, olejów i oczywiście paliwa. W efekcie wszystko to przełoży się na przeciętnego „Kowalskiego”, a także na importerów i dealerów samochodowych, co najprawdopodobniej poskutkuje zmniejszeniem sprzedaży i tzw. zjawisk niepożądanych na naszym rynku. - Każda podwyższa sprzyja rozwojowi szarej strefy, która będzie istniała dopóki koszty napraw i serwisowania samochodów, będą nieproporcjonalne w stosunku do naszych zarobków. Z drugiej strony podwyżka VAT sprzyja importowi samochodów używanych, które nie są obłożone tym podatkiem. Można się więc spodziewać, że sprzedaż nowych aut będzie spadać, a i tak znaczący popyt na używane samochody z zagranicy, jeszcze bardziej wzrośnie. Ta nieproporcjonalność na rynku, która istnieje od 2004 roku jest bardzo dobrze widoczna i nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi motoryzacyjnego w Polsce. Z wyjątkiem handlarzy używanymi autami, cierpią na niej wszyscy: importerzy, dealerzy i zwykli konsumenci, którzy jeżdżą tańszymi, a przy tym mniej sprawnymi i bezpieczniejszymi samochodami. Niestety, zapowiada się na to, że będzie jeszcze gorzej, ponieważ każda podwyżka ogranicza możliwości rozwojowe rynku, a podwyżka VAT w szczególności, bo dotyczy ona niemal wszystkich dziedzin tego sektora - tłumaczy Drzewiecki.

Fot. Andrzej SadowskiZdaniem eksperta

Andrzej Sadowski wiceprezes Centrum im. Adama Smitha

Rządowa propozycja zmiany stawki podatku VAT spowoduje, że większość usług świadczonych w serwisach i warsztatach naprawczych będzie wykonywana bez doliczania tego podatku, tak jak w niektórych przypadkach, ma to już miejsce dzisiaj. Stawka VAT w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie, więc przy zapłacie za usługę, klient najczęściej wybiera wariant bez faktury, czyli bez doliczania podatku VAT.




Zobacz także:
Zmiany w odliczeniach VAT za „kratkę”
Sprzeciw wobec zmian podatku VAT

Komentarze

    • grzeg1968
    • Niedobrze,w ten sposób powiększa się tylko czarny rynek. Droższe samochody równa się mniejszy popyt.... Dobrze, że chociaż można dostać zniżki na ubezpieczenia w SKIPie. http://www.skip.com.pl/news,main,5.html
    • Robbi
    • Ale fajnie. Wyglada na to ze rzad sie nie liczy ze spoleczenstwem, a przeciez podwyzka Vat to jeszcze nie wszystko.
    • rodik
    • 1.Tak usługi będą robione bez faktur i państwo na tym straci. 2. Zwiększy się import aut używanych? Tak, ale nasze państwo wdroży wtedy podatek ekologiczny, co by ludzie nie jeździli starszymi samochodami i kupowali nowe choć i tak ich nie będzie stać na to.
    • gilbert3
    • Jestem pewny, że 21% VAT przyniosło by większy dochód niż 23%. Każdy musi się kiedyś nauczyć, zwłaszcza Polak na własnych błędach.
    • DanTar
    • najlepsze jest to, że VAT rozliczamy miesięcznie a zwrot nadpłaty realizowany jest w 60 dni co daje łacznie kwartał. Weźcie teraz dużych producentów jak np Orlen. przez 60 dni będą czekali na ew zwrot po podwyżce i niema bata odbiją sobie to na cenach paliw. Tak będzie wszędzie. Niby jeden procent tylko..

Dodaj komentarz