Volvo jeździ na alkohol

Wiadomości z rynku / Premiery

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 4968

Volvo wprowadziło do sprzedaży kolejne modele z silnikami mogącymi pracować na paliwie E85 złożonym w większości z alkoholu. Najtańszy z samochodów, C30 1.8F, kosztuje 77 500 zł.

E85 to w 85 proc. bioetanol, a w 15 proc. benzyna bezołowiowa. Bioetanol jest alkoholem produkowanym z roślin takich jak kukurydza, pszenica i buraki cukrowe. Przy spalaniu E85, Fot. Volvo: C30 z silnikiem Flexifuel może jeździć na paliwie składającym się w 85 proc. z alkoholu powstaje o ok. 80 proc. mniej dwutlenku węgla niż w przypadku zwykłej benzyny. Dla rządów państw dbających o ekologię to powód do obniżenia akcyzy na biopaliwo, dzięki czemu kosztuje ono mniej niż zwykła benzyna.

Na bioetanolu jeździ się w Ameryce Południowej, bo jest tani i powszechnie dostępny. W Europie dopiero zaczyna zyskiwać na popularności. W jego wykorzystaniu przodują szwedzkie marki: Saab i Volvo, przy czym tylko ta druga oferuje w Polsce samochody zasilane E85.

Do Volvo S80 i V70 dostępnych w wersji Flexifuel (na bioetanol) z turbodoładowanym silnikiem o pojemności 2,5 l i mocy 200 KM dołączyły właśnie S80 i V70 2.0F. Napędza je 2-litrowa jednostka osiągająca moc 145 KM. W przypadku modeli C30, S40 i V50 wprowadzono silnik 1.8F o Fot. Volvo: 2.0F w V70 osiąga 145 KM pojemności 1,8 l rozwijający moc 125 KM. Silniki Flexifuel mogą być zasilane E85 bądź zwykłą benzyną bezołowiową.

Standardowo silniki 1,8 l i 2,0 l mogące pracować na biopaliwie skonfigurowane są z ręczną, 5-stopniową skrzynią biegów.

Poza silnikami ekologiczne samochody nie różnią się niczym od pozostałych wersji .

Czy kupowanie „alkoholowego” Volvo ma sens?

Po pierwsze, w porównaniu z samochodami napędzanymi zwykłymi, benzynowymi silnikami, auta 1.8 F wykorzystujące E85 są droższe o 1600 zł, a 2.0F o 1800 zł. Po drugie, ze względu na niższą wartość energetyczną, w przypadku paliwa zawierającego alkohol spalanie może być nawet o ok. 30 – 40 proc. wyższe niż w przypadku benzyny. Fot. Volvo: Minusem ekologocznego silnika jest większe zużycie paliwa

Dla porównania: średnie zużycie E85 w Volvo C30 1.8F wynosi 10,3 l na 100 km, a benzyny w zwykłym 1.8 – 7,3 l na 100 km, czyli o 3,0 l więcej. Nawet, gdyby cena paliwa z alkoholem była o 1 zł niższa od ceny 95-oktanowej benzyny bezołowiowej, to koszt przejechania 100 km ekologicznym samochodem byłby wyższy o 3,6 zł (przy cenie benzyny 4,64 zł/l).

Nie dość więc, że różnica w cenie zakupu aut nigdy się nie zwróci, to jeszcze eksploatacja samochodu typu Flexifuel będzie droższa. Do wyobraźni osób dbających o środowisko przemówi zapewne mniejsze zanieczyszczenie atmosfery przez Volvo pracujące na alkoholu.

Rozważania te są zresztą nieco na wyrost, bo paliwo E85 nie jest w Polsce na razie dostępne. Rząd dopiero planuje jego wprowadzenie do sprzedaży, ale wymaga to szeregu konsultacji, łącznie z poinformowaniem odpowiednich organów Unii Europejskiej. Nie wiadomo przy tym o ile E85 byłoby tańsze od tradycyjnej benzyny 95-oktanowej, chociaż urzędnicy z Ministerstwa Finansów zapewniają, że będzie kosztować mniej. Dodatkowo kierowcy tankujący E85 mają mieć zniżki na parkowanie w miastach.

Dotychczas Volvo nie sprzedało w Polsce żadnego samochodu z silnikiem mogącym pracować na E85. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Forda mającego w ofercie Focusa 1.6 FlexiFuel w cenie od 60 600 zł.

Zobacz także

Komentarze

    • Roger
    • dlaczego on spala tylko ok. 80 proc. mniej dwutlenku węgla a nie 85 proc. skoro składa się z 15 proc z bezołowiowej, 'a bezołowiowa ze 100 proc bezołowiowej (która emituje 100 proc. dawki dwutlenku węgla)' ? :)
    • Jarpoz
    • Gdyby takie auto jeździło tylko na gorzale ( bez benzyny ) to pewnie miało by wzięcie w naszym kraju. Wielu zapewne wolałby wypić niż jeździć, a więc same korzyści, mniej wypadków, mniejsze zagęszczenie na drodze, mniejsza emisja CO2 itp, itd. Nawet gdyby taka gorzała kosztowała dyszkę za litr to też by się opłacało, w ostateczności obciążenie dla domowego budżetu byłoby mniejsze.
    • Krychaj
    • niby mniej CO2 ale jednak wiecej tego alkoholu trzeba spalic, aby je wyprodukowac to tez trzeba swoje spalic (w koncu traktory i kombajny na wode nie jezdza) plus jest drozej plus nie ma gdzie tankowac itp itd. Suma sumarum ani to oplacalne ani specjalnie ekologiczne. Taki tam marketing dla bogatych skandynawow ktorzy nie maja co z kasa robic.
    • wipeer
    • bo spalanie alkoholu tez niesie za sobą powstanie CO2 CH3CH2OH +3O2---->2CO2 + 3H20 i tu jest własnie te 5%
    • H2O
    • Na wodę nie jeżdżą również cysterny rozworzące benzynę. Ale nie to jest problemem tylko energochłonny proces destylacji roztworu wodnego etanolu. Ale i tu jest rozwiązanie, stosując energię odnawialną np. baterie słoneczne (oczywiście to teoria). Ogólnie piękne paliwo, znane od dawna i takie proste!!!:)
    • Roger
    • no i napisz mi jeszcze dlaczego ja na to nie wpadłem... tzn. chodzi mi o pomysł powstawania dwutlenku fajki z alkoholu, bo tego równania pewnie bym już nie wymyślił bo całą chemię już właściwie zapomniałem... chociaż mam z tego 5 na maturalnym :)
    • Roger
    • ale wygląda jak ściana u józka zza rogu.
    • marcel
    • U nas już dawno etanol powinien być wprowadzony-mamy idealną sytuację jeśli chodzi o uprawy, a i skłonność do przerabiania pojazdów i uregulowania prawne nie są zbyt skomplikowane - jedyny opór to-lobby paliwowe.

Dodaj komentarz