W korku łatwiej zdać prawko
Autor: Monika Pawlak
Liczba odwiedzin: 5051
Bo zamiast jechać, częściej stoją. A jak już jadą, to w żółwim tempie. W takich warunkach trudniej o błąd.
- Oblałem, ale na placu. Miałem pecha, najechałem na słupek i było po wszystkim - mówi Marcin Kłosiński. - Moja siostra skorzystała z drogowych remontów. Jechała w gigantycznych korkach, co prawda spociła się ze strachu i stresu, ale zaliczyła. Zazdroszczę, bo ma już z głowy.
W godzinach szczytu zdawała egzamin Mariola (prosi by nie publikować jej nazwiska). Przyznaje, że bała się okropnie, bo na ulicach był straszny tłok.
- Egzaminator był chyba bardziej zły niż ja, bo gdzie nie wjechaliśmy, wszędzie był korek. Auto przy aucie, więc szybciej pojechać się nie dało - opowiada Mariola. - Dla mnie lepiej, choć miałam wrażenie, że jazda trwa wieki. Wróciliśmy do WORD -u po ponad godzinie. Ale zdałam i tylko to się liczy.