W Strykowie dalej stoją

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 8513

Blisko rok temu otwarto 104-kilometrowy odcinek autostrady z Konina do Strykowa. Premier Kaczyński był wzruszony i mówił, że tak długiego kawałka jeszcze nigdy nie widział. Tymczasem autostrada okazała się wielkim bezsensem.

Blisko rok temu otwarto 104-kilometrowy odcinek autostrady z Konina do Strykowa. Premier Kaczyński był wzruszony i mówił, że tak długiego kawałka jeszcze nigdy nie widział. Tymczasem autostrada okazała się wielkim bezsensem, o czym trzeba przypomnieć, bo czas mija, a nic się nie zmienia.

 

Zamiast zakończyć autostradę poza miastem, doprowadzono ją tylko do Strykowa. Tysiące TIR-ów wjeżdżają więc do miasta, w którym ludzie żyją jak na wojnie. Ciężarówki niczym czołgi bez przerwy dudnią.

 

Autostradą jedzie się godzinę, a trzy godziny zajmuje przejazd przez Stryków! Tak ma być jeszcze trzy lata, zanim nie powstanie kolejny odcinek do Warszawy. Tymczasem wyprowadzenie autostrady z miasta i zrobienie objazdu powinno być dokonanie natychmiast.

 

Sama autostrada też jest ciekawa. Jej istnienie utrzymywane jest w pełnej tajemnicy - w Łowiczu nie ma żadnych tablic, że należy skręcić w lewo i że taka autostrada w ogóle istnieje. Jeżeli już ktoś na nią trafi, to od razu wprowadzany jest w stan zdziwienia.

 

Już na początku stoi znak, że najbliższa stacja benzynowa znajduje się za 104 km, czyli na końcu autostrady. Na całej trasie nie ma ani jednej stacji. Nie ma też ani jednego barku, w którym kierowca mógłby napić się kawy, ale jest za to niezliczona ilość WC. Co kilkadziesiąt kilometrów stoją okazałe budyneczki z czerwonej cegły.

 

Uznano, że w Polsce kierowca co 10 km ma potrzebę i trzeba mu to umożliwić w standardzie europejskim, a nie żeby chodził po krzakach. Obok WC – i to też jest ciekawe – zamontowano huśtawki dla dzieci. W czasie, kiedy kierowcy zaspakajają potrzebę, dzieci mogą się pobujać. Kawy jednak nie ma.

 

Tak wygląda autostrada z Konina do Strykowa. Poza tym jest świetnie zbudowana, czyściutka, równa, ogrodzona płotem, aby krowa nie przebiegała. Nie wiadomo tylko jak z niej wyjechać i trzeba trzy godziny odstać w Strykowie. Kierowców informujemy że jest na to sposób: jadąc z Poznania trzeba zjechać z autostrady przed Strykowem, zjazdem na Łęczycę, albo następnym na miejscowość Piątek i dojechać do Łowicza.

 

Do roku 2012, z okazji mistrzostw piłkarskich, ma być wybudowane w Polsce 850 km nowych autostrad, w tym zjazd z tej w Strykowie. Tak przynajmniej zapewnia główny specjalista od budowy peronów poseł Gosiewski. Na razie nie wiadomo jednak jak z tym naprawdę będzie, wiadomo natomiast, że rok później - w 2013 roku, powołana zostanie specjalna komisja śledcza w celu zbadania dlaczego się nie udało.

Komentarze

    • Piasek
    • Hehehehe... zwłaszcza ostatnie zdanie dobitnie oddaje kwintesencję polskich decydentów... Tylko że ten śmiech przez łzy powoli zaczyna być nudny, no bo co można zrobić innego z istniejącym stanem rzeczy poza opisaniem go ???. Podobno na organizacji Euro można tylko zarobić... Śmiem twierdzić że będziemy pierwszym krajem w historii, który udowodni że można na tym stracić... I nie mam tu na myśli tylko "buczenia i gwizdów" opinii europejskiej i powstałego po nim międzynarodowego niesmaku...
    • Kierowca, Z życzeniami szerokiej drogi!
    • Drogi Autor nieco koloryzuje, kilka razy w miesiącu pokonuje Stryków jadąc do Łowicza ale nigdy jeszcze nie jechałem 3 godzin! Bywało 30 minut, owszem ale gdzie te 3 godziny??? Druga sprawa, że pewnie treść jest efektem wspomnień a nie aktualnych doznań Autora, od jakiegoś czasu głównym źródłem utrudnień na odcinku od DK2 w Łowiczu do tzw. A2 w Strykowie nie jest samo miasto i przesławne rondo ale ciągnący się remont drogi nr 14 i występujący nagminnie ruch wahadłowy.
    • Kierowca, Z życzeniami szerokiej drogi!
    • Sprawa kolejna to sam Łowicz. Natężenie ruchu TIR`ów jest tak duże, że w godzinach porannych jedyne na tym odcinku skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną musi być obsługiwane przez Policjantów. W przeciwnym razie doszłoby do całkowitego zablokowania skrzyżowania drogi nr 14 i DK 2.
    • Emigrant
    • Gdzieś słyszałem, że nawierzchnia kulczykówki ma tylko 1/3 standardowej grubości? Trzeba było zapłacic 1/3 za jej wybudowanie! - ale z pieniędzy podatnika zapłacono za całośc. Te oszczędności (brakujące 2/3) na łapówki poszły??? Niczego nie insynuuję, zadaję tylko pytania, na które oczekiwałbym odp - szczególnie na pierwsze, bo wówczas łatwiejsze będzie udzielenie odp na to drugie. Nie ma co się martwic - przyjadą Chińczycy i wybudują te autostrady na Euro2012. Chyba że za sprawą takich ludzi jak red./TW Iwaszkiewicz, ludzie zagłosują na postkomunistów i konfidentów (SLD+LiD).
    • Emigrant
    • W tym nawiasie miał być oczywiście znak równości. Dodałbym jeszcze jeden skrót na przedzie - tak, że efektem byłoby PZPR=SLD=LiD. Ten znak równości ma dawać do zrozumienia, że to tak naprawdę koalicja starych PZPRowców i tajnych współpracowników ówczesnej władzy (i dzieci obydwu tych grup) - jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do tego, jaki obóz reprezentują takie osoby jak Geremek, Mazowiecki, Frasyniuk, Onyszkiewicz, Celiński, Święcicki..., a rodowodu takich wyg jak Borowski, Kalisz czy Kwaśniewski nie muszę chyba przypominać.
    • RysiekK (gość)
    • Ta sytuacja ma wiele dobrych stron m.in.: Po 1-sze)Może ktoś przypomni sobie o tym, że jest taka możliwość jak upłynnienie ruchu i spowolnienie go (osygnalizowaniem "przelotówki" i zieloną falą). Problem dotyczy nie tylko Strykowa i Augustowa ale większości miast w tym kraju bo prawie przez każde przechodzi jakaś mniej lub bardziej ważna droga. Obwodnice nie powstaną w jednej chwili, zwłaszcza gdy marnuje się kasę na szkodliwy luksus czyli autostrady, jedynym więc wyjściem jest minimalizacja skutków tego ruchu. po 2-gie )uświadomienie patologiczności obecnego "rozwoju" motoryzacji
    • Krychaj
    • Niestety nasi mysliciele sa niesamowici. jakby nie mozna bylo dociagnac jeszcze kawaleczka za miasto, zbudowac fragmentu obwodniczki (przecierz Strykow nie jest duzy) i tam piekny wjazd i jakis wyjazd zeby to plynnie szlo. No nic na koniec dodam tylko tyle jestem szczesciarzem ze nie musze tamtedy jezdzic, ale wspolczuje wszystkim tym, ktorzy musza i szczegolnie czesto albo sa w dlugiej trasie i napotykaja cos takiego. I oczywiscie wszytskim kierowcom tak ganionych tirow - te chlopaki maja naprawde ciezka robote szczegolnie jadac przez Polske
    • Emigrant
    • RysiekK, Z tą patologią to masz rację - motoryzacja 'stała' w miejscu zbyt długo. Przez ostatnie 100 lat tak naprawdę niewiele się zmieniło (zaraz obrzucony zostanę błotem - a poprawa bezpieczeństwa, a to, a tamto?!). Pojazdy, którymi się na codzień poruszamy, nadal tylko jeżdżą, a nie latają, napędzane są paliwem ropopochodnym - tylko dlatego, że nafciarze chcą dalej trzepać swoje zyski (z ekonomicznego punktu widzenia - nie dziwię im się). Życzę powodzenia MDI i podobnym firmom. Gratuluje ludziom z Tata, że chcą taką technologię wykorzystać. Czekam na auta napędzane kranówką.
    • RysiekK (gość)
    • Mówiąc poważnie, to nie trzeba aut na kranówę ani latających. Wystarczy 2-3 krotnie obniżyć energochłonność ruchu i adekwatnie zoptymalizować pojazdy a zwłaszcza napędy do nowych warunków (praktycznie m.in. jeszcze bardziej zmniejszyć silniki ). Niebudowanie autostrad i upłynnienie ruchu jest tego warunkiem koniecznym, ale pojęcie tego przekracza najwidoczniej zdolność pojmowania głośno krzyczacych fanów autostrad i tanich paliw. P.S. Nie przejmuj się "obrzucaniem błotem". to ryzyko działalności wychowawczej, a co do rzekomej poprawy bezpieczenstwa to czesto jest odwrotnie z powodu predkości
    • Emigrant
    • RysiekK - ja całkiem poważnie z tą kranówką... Co do upłynnienia ruchu, to istnije problem, że ludzie są ludźmi i ciężko będzie ich wychowac. W Poznaniu i Łodzi próbowano robic falę, ale nic z tego nie wyszło, bo ludzie i tak grzali bardziej niż powinni. Potem musieli ostro hamowac i ruszac od zera. Te dodatkowe sygnalizacje pokazujące, ile jeszcze zostało do zmiany świateł niewiele pomogą, jeśli nie zmieni się mentalności kierowców. Żeby to uczynic, należałoby obstawic wszystkie drogi kamerami i wysyłac mandaty za każde wykroczenie, ale czy to nie byłoby państwo policyjne...?
    • goodway
    • Mam do sprzedania niewielką działkę inwestycyjną położoną w Strykowie przy bezpośrednio drodze nr 14, w niedalekim sąsiedztwie planowanego skrzyżowania autostrad A1 i A2. Możnaby tam urządzić kawiarnię, lub zajazd, a może i stację paliw. Teren jest niezabudowany; w planach przeznaczenie handlowo-usługowo-przemysłowe. Super również jako lokata kapitału; ja niestety potrzebuję akurat gotówki. Kontakt: shen8v@gmail.com.
    • RysiekK (gość)
    • permanentny monitoring i tak jest nieunikniony z wielu różnych względów. Na bezmyslnie zajeżdżających drogę i wymuszajacych hamowanie byłby doskonały sposób w postaci nagrywania tych poczynań i wysyłania donosików (a na tylnej szybie naklejania napisu "zajedź mi droge a bedziesz w ukrytej kamerze" ).Państwa policyjne to niezdefiniowane i naduzywane hasło. Poszerzanie wolności powinno być realizowane systemem prawnym (zaiste ciekawe że przeszkadza minitoring a nie brak wolnosci gospod, przymusowy ZUS i "oswiata" itp) a istniejące,zwłąszcza słuszne, przepisy powinny być BEZWZGLĘDNIE egzekwowane
    • RysiekK (gość)
    • Mentalność cześci kierowców może być zmieniana przez innych. Gdy pojawia się w koncu pojazdy miejskie i to w znacznych ilościach to fizycznie wymuszą one płynną jazdę na szybkich i wściekłych. Już obecnie jest to możliwe gdyż nieliczni, bystrzejsi, płynnie jadący mogą wpływać na tych co za nimi. Niezbednym czynnikiem wychowawczym są oczywiście ceny paliw,a powinny być też podatki ekologiczne na same samochdy no i ekonomiczne wymuszenie poprzez całkowite uwolnienie rynku transportowego. To wszystko jest do rozwiązania, trzeba tylko chcieć !

Dodaj komentarz