W Tychach uczą Włochów
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 4792
Co chwila odbywają się różne pokazy i firmy zapewniają, że ich samochód jest lepszy od innych. Renault pokazało nowe Twingo i mówiono, że lepszego nie ma, ale Fiat ich przebił dostawczym Fiorino zapewniając, że lepszego nie będzie. Chrysler z kolei pokazał w Radziejowicach w hotelu Afrodyta nowy model Voyagera i też mówili, że Voyager jest świetny, bo przez 25 lat wyprodukowano 11 mln tych samochodów.
Nowy model Voyagera jest bez wdzięku jak wszystkie samochody amerykańskie, przypomina bardziej przyczepę niż samochód, ale za to drugi i trzeci rząd siedzeń chowa się w podłogę po naciśnięciu guzika.
W suficie jest tyle schowków, że można schować parasol, a poza tym na twardym dysku samochodowego komputera można nagrać 2,5 tys. piosenek i słuchać ich w kółko, kiedy stoi się w korku. Nowy Voyager lubi duże przestrzenie, potrzebuje autostrady, aby się rozpędzić, ale jak się rozpędzi, to jedzie komfortowo. W mieście jeździć nim nie należy, pali 18 l na 100 km, ale na szosie tylko 9.
Trochę przycichło w Peugeocie, organizują mniej konferencji, ale nie muszą. Peugeot 207 należy do najlepiej sprzedających się aut w Europie i w Polsce też ma swoją markę. W Rynie na Mazurach, w zamku, który przerobiono na luksusowy hotel, pokazano z kolei Mitsubishi Lancera w wersji sedan, który może być konkurencją dla Fiata Linea i Opla Astry. Wysokie opinie ma w tej klasie Honda Civic sedan produkowana w Turcji.
Najwięcej mówi się ciągle o Fiacie 500. Malutki samochodzik bez przerwy zdobywa różne nagrody. W jednym z plebiscytów Fiat 500 zdobył tytuł Auto nr 1 w Polsce, w drugim uznany został za najważniejszą premierę 2007 roku i wygrał również w konkurencji „Samochód z fantazją” w głosowaniu czytelniczek „Twojego Stylu”.
Włosi zrobili gadżecik, zabaweczkę, samochodzik jak chusteczkę do butonierki i to się podoba. Cenę ustalili jak na relikwię, powyżej 40 tys. złotych, i to się nie podoba, ale szykuje się inna sensacja. Najlepsze samochody włoskie, czyli Fiat Panda i Fiat 500, produkowane są w Polsce i Włochom zagrało to na ambicji.
Produkcja ma być dalej prowadzona w Tychach, ale mówi się, że ma być też przeniesiona na Sycylię. Prezes Fiata w Polsce Enrico Pavoni, który ma wysoką pozycję w hierarchii Fiata, ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza, a to oznacza, że będą przenosili. Dyrektor fabryki w Tychach Zdzisław Arlet już uczy Włochów jak robić dobre samochody.