Wakacyjne kłopoty z parkowaniem

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: K. Miśdzioł, R. Kościelniak

Liczba odwiedzin: 2654

Jesienno-wiosenna modernizacja wojewódzkiej „216-tki”, jedynej drogi wiodącej przez Półwysep Helski, miała przynieść poprawę komunikacji samochodowej. Tymczasem nie dość, że nadal tworzą się korki, to jeszcze na potęgę niszczona jest przyroda. A wszystko, niestety, przez kierowców.

 

Drogowcy mieli następujący pomysł na ograniczenie wiecznych korków w sezonie na mierzei: trzeba zbudować prawoskręty i lewoskręty, dzięki którym łatwiej będzie kierowcom zjechać na nadzatokowe kempingi i włączyć się do ruchu pojazdom z nich wyjeżdżającym.

Tymczasem latem przyjechali zmotoryzowani turyści i... uznali, że nareszcie przybyło mnóstwo miejsc parkingowych na nieszczęsnym półwyspie! Zaczęła się degradacja środowiska na wielką skalę.

 

- W sobotę i niedzielę jadąc z Władysławowa do Chałup naliczyłam blisko pół tysiąca nielegalnie parkujących pojazdów! - alarmuje nasza czytelniczka.Fot. Krzysztof Miśdzioł

 

Rzeczywiście, po obu stronach drogi pobocza są zajęte. Turyści nie zważają nawet na znaki zakazu zatrzymywania się.

 

- To, co zrobiliśmy dla ułatwienia ruchu, ma wręcz odwrotny skutek - przyznaje Henryk Matea, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Pucku. - Kierowcy nie rozumieją przepisów i to może doprowadzić do tragedii. Prawoskręty nie są miejscami postojowymi. Teraz turyści doprowadzili do sytuacji, że pobocza są zajęte z obu stron „216-tki” i jeśli miałoby dojść do wypadku, auta nie będą nawet miały gdzie uciekać przed kraksą!

 

Drogowcy przypominają, że namalowali ciągłe linie przy poboczach, których nie wolno przekraczać. Pobocza dodatkowo obsadzono krzewami, ale te zostały już rozjechane przez samochody. Przy jednym z kempingów postawiono dodatkowo słupki oddzielające jezdnię od pasa zieleni, ale... zostały wyrwane przez nieznanych sprawców.

 

Sami drogowcy natomiast usunęli znaki o wywozie nieprawidłowo zaparkowanych aut. Dziwi się temu Krzysztof Skóra, znany biolog i obrońca przyrody.

 

Twórca helskiego fokarium przypomina, że szkody wyrządzane przez rozjeżdżanie mierzei są nieodwracalne.

 

- Zdjęliśmy tablice, bo mieliśmy potem kłopoty prawne - tłumaczy Matea. - Zdarzało się, że właściciele aut oskarżali nas np. o porysowanie karoserii itp.

 

Czy kierowcy są bezkarni?

 

- Oczywiście, że nie - zapewnia komisarz Konrad Madera, zastępca naczelnika sekcji prewencji Komendy Powiatowej Policji w Pucku. - Stojących na poboczach półwyspu karzemy mandatami, nawet do tysiąca zł. Wystawiliśmy ich już kilkadziesiąt. Oprócz tego w miarę możliwości fotografujemy auta nieprawidłowo zaparkowane. Jeśli ktoś ma takie zdjęcia, zachęcamy do przesłania ich nam, zajmiemy się takimi kierowcami.

 

- Mamy pełno zdjęć nielegalnie parkujących aut, niech się policja do nas zgłosi, to je przekażemy - komentuje Matea.

Komentarze

    • nabaam
    • Jestem kierowca ale postuluje o wprowadzenie dawnego przepisu. Szlaban na wjezdzie za Wladyslawowem. Limit samochodów turystów na pólwyspie. Mozna by wjechać dopiero jak ktoś wyjedzie. Ale żeby nie bylo cwaniaków, prawny przepis że mieszkańcy mają prawo do używania jednego samochodu na jedną rodzinę.
    • rossam
    • Od czego sa mandaty? Ludziom niechce sie tylka ruszyc i isc na piechote na plaze wola zapakowac rodzine w auto i zaparkowac w krzakach. Jak zaplaca mandat to spacerowac zaczna.
    • tusiek
    • A może jeden samochód na wieś lub miejscowość!Szlabany,zakazy, a może po prostu zbudować parkingi!Półwysep przecież nie jest prywatny,ale NASZ wspólny.Może ktoś by pomyślał i zrobił np.z jednej strony pas do parkowania a z drugiej zakaz!Można załozyć monitornig(np z mandatów tegorocznych) i bezwzględnie kasować tych którzy myślą że im wolno!
    • tusiek
    • A najlepiej pojechać pociągiem-szybciej,spokojniej i można wypić pivko!Tylko żeby PKP zadbało o wagony bo można się nie odkleić na Helu takie brudne!
    • kissiel
    • Najwyzsze mozliwe mandaty i blokady na kolach. A co do porysowania to dziwny argument. Moze wystarczyloby obfotografowanie auta przed instalacja na lawete. Bylem 2 lata temu w Chorwacji i jak koles zaparkowal na zakazie na drodze w lesie, to nikt sie nie szczypal - przyjechala laweta i zabrala autko. Kierowca pewnie sie zdziwil.
    • pio2008
    • W zeszły weekend również stałem na poboczu bezpośrednio przy zieleni, wzdłuż ciągłej linii, podobnie jek setki innych aut. Dlaczego? Nie dlatego że nie szanuję znaków i zieleni, a dlatego że na Helu organizowane są koncerty i inne masowe atrakcje turystyczne, a nie ma tam zaplecza parkingowego. To gdzie mamy zostawiać nasze auta? Zbudowali drogę i nie poszerzyli jej o 2m w miejscach najbardziej obleganych, np. w Chałupach przy surfsoptach. Tym sposobem mam pamiątkę z poprzedniego diverseedition w postaci wyroku sądowego na 130zł i nie wiem czy w tym roku nie zafundują mi podobnego..Pozdrawiam
    • donga
    • Wlepić 500 mandatów po 200zł ile korzyści dla gminy

Dodaj komentarz