Wartość rynkowa

Przepisy / Ubezpieczenia samochodowe

Autor: Mieczysław Teer

Liczba odwiedzin: 10891

Uważne przeczytanie umowy ubezpieczenia pozwoli nam uniknąć rozczarowań, gdy przyjdzie do likwidacji szkody, zwłaszcza tzw. szkody całkowitej.

 

W przypadku autocasco szkoda całkowita ma miejsce wówczas, gdy pojazd zostanie skradziony, albo wówczas, gdy wartość naprawy równa się lub przekracza 70 proc. wartości samochodu przed powstaniem szkody.

 

Suma ubezpieczenia, od której między innymi uzależniona jest wysokość składki jaką płacimy zawierając umowę, nie jest jednak nigdy – lub prawie nigdy – równa odszkodowaniu jakie otrzymamy, gdy stracimy auto. Wypłata odszkodowania nie może być bowiem wyższa od sumy ubezpieczenia, ale też nie może być wyższa niż wartość rynkowa samochodu w chwili jego utratyFot. Maciej Pobocha lub zniszczenia.

 

Ubezpieczyciele posługują się do ustalania wartości pojazdu katalogami lub programami komputerowymi.  Ubezpieczający się może zawrzeć umowę opiewającą na niższą niż wartość pojazdu sumę ubezpieczenia ale w żadnym przypadku nie na wyższą sumę. Nawet gdyby mu się udało przekonać agenta ubezpieczeniowego, że jego auto jest więcej warte niż wykazują to katalogi, będzie to miało skutek wyłącznie w postaci zapłacenia wyższej składki, nie zaś otrzymania wyższego odszkodowania.

 

Firmy ubezpieczeniowe przyjmują, że w przypadku samochodu nowego, przez dwa lub trzy miesiące od daty nabycia, jego wartość jest równa kwocie figurującej na fakturze. Od takiej też wartości pobierana jest składka.

 

Jeżeli jednak kilka dni po zawarciu umowy auto zostanie skradzione, odszkodowanie będzie wypłacone w wysokości jego wartości rynkowej w dniu utraty – zdecydowanie niższej niż suma ubezpieczenia. Zresztą dotyczy to nie tylko sytuacji, gdy ubezpieczamy samochód nowy. W każdym przypadku suma wypłacanego odszkodowania będzie niższa niż suma ubezpieczenia bo „auto straciło na wartości”.

 

Warto o tym pamiętać, zwłaszcza że ubezpieczyciele zastrzegają się, że obliczając składkę biorą pod uwagę spadek wartości rynkowej samochodu i nie ma do kogo zgłaszać pretensji.

Warto także pamiętać, że w większości firm asekuracyjnych ochroną ubezpieczeniową  auto casco samochód jest objęty dopiero następnego dnia po zawarciu umowy i zapłaceniu składki! Jeżeli więc samochód zostanie nam skradziony lub rozbijemy go w dniu zawarcia umowy -  ubezpieczenie nie będzie wypłacone!

 

Najczęściej też – jeżeli nie wykupimy dodatkowego ubezpieczenia – wypłacane odszkodowanie będzie pomniejszone o tzw. udział własny, potrącone też zostaną kwoty już wypłacone za poprzednie szkody.

 

Wiele postanowień OWU auto casco jest niekorzystnych dla posiadacza pojazdu. Zwolennicy liberalizacji rynku twierdzą, że państwo nie ma prawa ingerować w treść OWU auto casco, gdyż – w odróżnieniu od obowiązkowej polisy odpowiedzialności cywilnej – są to ubezpieczenia dobrowolne i ubezpieczający się nie tylko może wybrać sobie najkorzystniejszą ofertę, ale także w ogóle zrezygnować z wykupywania tej polisy. Zwyciężą zaś te firmy, które zaoferują ubezpieczonym najkorzystniejsze warunki.

 

Do tak sformułowanej tezy mamy przynajmniej dwa zastrzeżenia.  Po pierwsze wolny rynek – o czym się już przez lata przekonaliśmy – wbrew dogmatykom liberalizmu niczego sam nie uregulował, a wszystkie firmy, zupełnie jakby się umówiły, stosują te same, niekorzystne dla ubezpieczonych zapisy w swoich OWU auto casco.

 

Po drugie zaś, dobrowolność owego ubezpieczenia jest – przynajmniej w części – wątpliwa. Znaczna liczba samochodów w naszym kraju jest kupowana na kredyt, a warunkiem jego uzyskania jest wykupienie polisy auto casco.

Zobacz także

Komentarze

    • dd (gość)
    • nie bójmy się żyć bez tych wszystkich ubezpieczeń i innych narzędzi do wyłudzania naszych pieniędzy! Trzeba kupować auto o wartości dostosowanej do naszych dochodów, a wówczas można nie płacić AC... bo nawet jak auto ulegnie uszkodzeniu lub kradzieży to po prostu kupimy sobie następne lub naprawimy za własne pieniądze. A w dłuższej perspektywie (np.20-30 lat) to ile razy nam ukradną auto? ile razy będziemy mieli potrzebę skorzystania z AC? W ostatecznym rozrachunku nawet pechowcy powinni wyjść na plus... Poza tym ile trzeba się jeszcze nawojować, aby uzyskac należne odszkodowanie z AC. Zatem płacenie AC jest bezsensu.
    • poziomek (gość)
    • I podążając torem myślenia dd 95% Polaków kupi 10 letniego poloneza. W rodzinei żony ostatnio kupili sobie poloneza za 700PLN, :D, Własciciele faktycznie maja w du...e AC
    • dd (gość)
    • jeśli masz normalne dochody tzn. jakieś 10-15 tys.zł miesięcznie (tyle co w UE) to kupujesz sobie nowe auto kompaktowe za 60tys.zł i AC i ubezpieczycieli masz - jak napisałeś - "..w du.."... Jeśli natomiast pracujesz jako niewolnik w polskim markecie (tzn. zlokalizowanym w Polsce) albo w "okupacyjnej" firmie za 800zł to kupujesz sobie poloneza za 700 zł i tez masz AC w du... Więc o co chodzi?
    • Jarema (gość)
    • Z uczciwe pracy nie można mieć nowego auta (nawet najtańszego na raty) ani AC, chyba e jest się blisko koryta. Nie ma innej prawdy. Mam 30 lat pracy, stanowisko w dużej firmie i bilet na uatobus zimą, a latem ekologiczny ... rower. Przyznaję, że sam walczyłem o nowe czasy więc dobrze mi tak ... . Pozdrawiam Polaków. Edytowany przez moderatora
    • Komentarz usunięty
    • Fallen Angel (gość)
    • mam kilka pytan: Czy AC mozna wykupic na powiedzmy jeden dzien lub tydzien? Jaki jest najkrotszy okres, na który można wykupic AC? Jak dlugo trzeba czekac na wypłacenie odszkodowania? Jaka jest procedura wypłacania odszkodowań? Jaki zaklad ubezpieczeń jest najlepszy? A co jezeli powiedzmy rozbije samochod dzis, a nastepnego dnia to zglosze i podam zupelnie inna wersje wydarzen, wiarygodna.? Wogole na czym polega AC, bo tak do końca to nie wiem. Można np. uderzyc samochodem gdzies, przyjechac nim do domu i dopiero to zglosic? Z gory dziekuje za pomoc.
    • Konrad (gość)
    • Skąd wzięliście redaktora rodem z socjalizmu ? Pan Mieczysław Teer napisał: "Do tak sformułowanej tezy mamy przynajmniej dwa zastrzeżenia. Po pierwsze wolny rynek – o czym się już przez lata przekonaliśmy – wbrew dogmatykom liberalizmu niczego sam nie uregulował, a wszystkie firmy, zupełnie jakby się umówiły, stosują te same, niekorzystne dla ubezpieczonych zapisy w swoich OWU auto casco." - więc chciałem pana prosić, aby najpierw zajrzał Pan do jakiejś encyklopedii, wikipedii czy jakiegoś innego źródła i dowiedział się Pan co to jest liberalizm, a następnie przeczytał jeszcze raz te brednie które Pan tu wypisuje. Dla Pana informacji, na rynku ubezpieczeniowym samochodów mamy coś zupełnie odwrotnego do liberalizmu: socjalizm.
    • tat (gość)
    • Do Konrada Z lekka się zdumiałem Pańskim poglądem i natychmiast sięgnąłem do encyklopedii "Liberalizm opowiada się za ograniczeniem ingerencji państwa w rynek (liberalizm gospodarczy)." Wydaje się Więc , że teza głoszona przez autora artykułu, iż państwo powinno ingerować w rynek wbrew założeniom o absolutnej wolności gospodarczej wydaje się chyba słuszna...? Drugą rzeczą, która mnie zdumiała jest głoszona przez Pana teza, iż w Polsce na rynku ubezpieczeń mamy socjalizm??? W sytuacji gdy możemy dowolnie wybierać ubezpieczycieli, w sytuacji, gdy mamy zachodnie firmy działające na naszym rynku, na których działalność państwo ma wpływ niewielki, gdy jedynym przymusem (identycznym jak w krajach kanonicznego kapitalizmu) jest przymus wykupienia OC, prawdziwość tej tezy budzi moje głębokie wątpliwości.
    • ondzio (gość)
    • Do Tata: spróbuj założyć firmę ubezpieczeniową, albo np. produkijacą samochody czyli takie coś co ma 4 koła i samo jeździ. Za pomocą prawa państwo ci to uniemożliwi. Przekonasz sie wtedy czy naprawdę żyjesz w wolnym kraju, czy też wolności pozostało ci tyle aby wybierać sobie kolor parpieru toaletowego. A swoją drogą pewien wybór jest - coraz mniej ludzi wykupuje AC.
    • tat (gość)
    • "ondzie", ależ w Polsce po 1989 roku powstało wiele firm ubezpieczeniowych nie zakładanych przez państwo...! W socjalizmie była tylko Warta i PZU. Zobacz ile jest ich teraz. Wyliczać? A jeżeli chodzi o firme produkująca coś takiego, co ma 4 koła i jeździ sam znam przynajmniej jedną taką
    • Konrad (gość)
    • Do tat Napisałeś: "Wydaje się Więc , że teza głoszona przez autora artykułu, iż państwo powinno ingerować w rynek wbrew założeniom o absolutnej wolności gospodarczej wydaje się chyba słuszna...?" Dla socjalisty/etatysty z pewnością tak. Dla mnie - wolnościowca - jest to teza niezwykle fałszywa. Druga rzecz: Stwierdzenia czy dany rynek jest socjalistyczny czy liberalny nie można opierać na podstawie poczynań sąsiadów tylko dlatego że są bogatsi. Tym bardziej, że ci z kapitalizmem mają coraz mniej wspólnego. Obecnie tzw. "komunistyczne" Chiny mają gospodarkę bardziej liberalną niż "stara Europa" (zresztą widać to nawet po tępie rozwoju, gdzie Chiny rozwijają się kilkanaście (!!!) razy szybciej niż dawna "15") Zna już Pan różnicę między liberalizmem a socjalizmem/etatyzmem. A z definicji jasno wynika, że rynek ubezpieczeń nie jest wolny, jest regulowany. Trzymajmy się dalej definicji: Trzeba się ubezpieczyć, czyli regulacja rynku, przejaw socjalizmu. Za brak ubezpieczenia grozi kara grzywny, czyli przejaw totalitaryzmu(proszę zerknąć do Wikipedii lub encyklopedii !!!). Formę ubezpieczenia określa państwo, czyli znowusz regulacja rynku. Ubezpieczyciela wybieramy sami, więc wreszcie trochę wolności. AC nie musimy wykupować, więc znowu liberalizm. Ale jak już się zdecydujemy na AC, to na warunkach ustalonych przez państwo, czyli znowu socjalizm. Całe szczęście możemy przynajmniej i tutaj wybrać ubezpieczyciela, czyli trochę wolności. Z definicji wygląda to właśnie mniej więcej tak jak napisałem. Jak widać nie jest to czysty totalitarny socjalizm, ale do liberalnej wolności droga daleka ! Swoją drogą, to, że Pan i większość ludzi nie zwraca na takie rzeczy uwagi jest przejawem sprytnego okłamywania obywateli przez totalitarne państwo. Przykład inny, śmieszny i zaskakujący. Dowody osobiste. Dla Europejczyków zwykła rzecz, każdy je ma, przed 18tką każdy o nim marzy, aby wreszcie pokazać go w monopolym... A teraz idź Pan spróbuj zrobić karierę polityczną w USA z hasłem o potrzebie wprowadzenia dowodów osobistych (tak, w USA - najbardziej rozwiniętym kraju na świecie - nie ma dowodów osobistych !!!). Zobaczyłbyś Pan jak szybko można się zbłaźnić, zrobić z siebie wariata i dostać na dodatek w mordę. "Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą..." - a co dopiero jak kłamstwa wciska się już od dziecka ? (Miałem już zakończyć, ale jeszcze napiszę) Tak w ogóle to jak Pan myśli, po co państwo nakazuje posyłać dzieci od małego do przedszkola i podstawówki ? (i znowu totalitaryzm !) Można by pisać długo, bo przykładów na zniewolenie ludzi w tym chorym kraju jest tysiące. Ale nie będę już zanudzał :-) Pozdro
    • m (gość)
    • Konradzie "AC nie musimy wykupować, więc znowu liberalizm. Ale jak już się zdecydujemy na AC, to na warunkach ustalonych przez państwo, czyli znowu socjalizm." Czy jesteś pewien bo wydawało mi się, że akurat do OWU AC to państwo wtyka nos najmniej. Chociaż faktycznie w naszym "wolnym" kraju za dużo wolności to my nie mamy bo państwo nam ją skutecznie odbiera, ale gdzie jest inaczej
    • tat (gość)
    • Konradzie; niezwykle ciekawa wypowiedź, tyle że: 1. tekst był o ubepeczeniach i na ubezpieczeniach się skupmy żeby zdyscyplinować dyskusję. Na szybko: w tym najbardziej liberalnym kraju świata jak nazwałeś USA ubezpieczenie oc jest obowiązkowe.... Oznaczałoby to zgodnie z Pańska definicją: "Trzeba się ubezpieczyć, czyli regulacja rynku, przejaw socjalizmu." Doprawdy? 2. Państwo nie ustala warunków AC 3. Obowiązkowe OC, tak jak obowiązkowe ubezpieczenia społeczne są wprowadzane w interesie obywateli. Liberalizm a la Korwin-Mikke nazywa to socjalizmem. To obłąkany dogamtyzm drogi Panie. Zakłada bowiem, ze jak kto się nie ubezpieczy to niech zdycha pod płotem, gdyz lekarz sprawdziwszy, że nie ma polisy odjedzie. A co Pan zrobi, gdy nieubezpieczony małolat rozbije Panu brykę swoim wysłuzonym maluchem? Pojmie go Pan w niewolę żeby odpracował???
    • Ptych (gość)
    • PZU potrakowało mi kiedyś rozbite auto jako szkodę całkowitą. Bardzo fajna pratyka ubezpieczyciela. Wiele uczy!... Ustawodawca powinien uregulować to przepisami. Swoboda umów swobodą umów, ale firmy ubezpieczeniowe nie powinny oszukiwać klientów. Kogo stać na sądy i ekspertyzy? Dla firm liczy się zysk, a zysk ma się wtedy gdy znajdzie się najwięcej naiwnych!
    • tat (gość)
    • Popatrz ptychu, a konrad cię zaraz sieknie że masz poglądy rodem z socjalizmu
    • KLOP (gość)
    • Jam tam mam merolka za 350 baniek i ubespieczam go bo siem bojem złodziejuf, i siebie tesz ubespieczam bo nie renczę za siebie jak złapiem tego co mi go kchce uszkodzić pozdrawiam klop
    • Konrad (gość)
    • do tat: "w tym najbardziej liberalnym kraju świata jak nazwałeś USA" - napisałem /najbardziej rozwiniętym/ ""ubezpieczenie oc jest obowiązkowe.... Oznaczałoby to zgodnie z Pańska definicją: "Trzeba się ubezpieczyć, czyli regulacja rynku, przejaw socjalizmu." Doprawdy?" - jak najbardziej, stany nie są ideałem "Państwo nie ustala warunków AC" - jeśli to prawda to się pomyliłem "Obowiązkowe OC, tak jak obowiązkowe ubezpieczenia społeczne są wprowadzane w interesie obywateli" - uszczęśliwianie na siłę to przejaw totalitaryzmu, traktowania ludzi jak debili, przez tego typu prawo dorośli ludzie zaczynają zachowywać się jak dzieci którym to państwo musi wszystko załatwiać, ludzie przestają czuć się odpowiedzialni za swój los. To zupełnie tak jak z dziećmi, za bardzo się rozpieści to nic z tego nie wyrośnie "Liberalizm a la Korwin-Mikke nazywa to socjalizmem." - nie istnieje coś takiego jak "Liberalizm a la Korwin-Mikke", co w ogóle ma on z tym wspólnego ? Jeśli chcesz Pan poczytać coś o liberaliźmie to polecam książki Friedmana lub Misesa. "To obłąkany dogamtyzm drogi Panie." - liberalizm opiera się na wolności jednostki, na własności prywatnej i na odpowiedzialności za swoje czyny. Jeśli to jest dla Pana obłąkany dogmatyzm, to nie mamy o czym chyba rozmawiać "Zakłada bowiem, ze jak kto się nie ubezpieczy to niech zdycha pod płotem" - pierwsze słyszę aby liberalizm skazywał nieubezpieczonych na zdychanie pod czymkolwiek "gdyz lekarz sprawdziwszy, że nie ma polisy odjedzie." - otóż zaskoczę Pana, kiedyś ubezpieczeń nie było a lekarze nie odchodzili od pacjentów, tyle że nie było wtedy państwowej socjalistycznej służby zdrowia, tylko liberalna w pełni prywatna nie nakazująca nie leczenia nieubezpieczonych. Czy dzieci umierające z głodu w afryce są ubezpieczone ?? Bo ciągle widać przy nich pielęgniarki !! Na żarcie ich nie stać a na ubezpieczenie tak ??!! Czy Matka Teresa rządała okazania kwitka od ubezpieczyciela ??!!??!! Swoją drogą, to właśnie teraz w czasach socjalistycznej państwowej służby zdrowia ludzie czekają latami do specjalistów mimo przymusowego ubezpieczenia które jest rzekomo dla ich dobra. To właśnie teraz ludzie umierają czekając na operację. I wreszcie to za czasów tej cholernej socjalistycznej "służby utylizacji ludzi" zginęli dwoje z członków mojej dalszej rodziny, bo różne rejony pogotowia kłuciły się kto ma przyjechać !!!!!! "A co Pan zrobi, gdy nieubezpieczony małolat rozbije Panu brykę swoim wysłuzonym maluchem?" - 1.Jak to co ? W cywilizowanym kraju robi się to tak drogi Panie: podaję smarkacza do sądu, jak jest niepełnoletni to płacą rodzice, a jak pełnoletni to ma u mnie dług do spłacenia, komornik zabierze mu część pensji, sprzeda jego komputer albo co innego i kasę odzyskam. Normalne postępowanie w normalnym kraju. I ten nieubezpieczony smarkacz będzie miał taką nauczkę do końca życia, że od tej pory będzie jeździł o wiele ostrożniej. A gdyby kasę wypłaciło mi towarzystwo ubezpieczeniowe, to młokos nic by sobie z tego nie zrobił, kupił nastepnego kaszlaka i dalej się rozpijał, być może ze skutkiem śmiertelnym. Na tym właśnie polega to co już pisałem wyżej, czyli odpowiedzialność za swoje czyny. Państwo socjalistyczne ODUCZA ODPOWIEDZIALNOŚCI za swoje czyny. Państwo liberalne jej uczy. 2. Tak w ogóle to Pana pytanie także wynika z chorego totalitaryzmu w Pana głowie. Moja odpowiedź tak naprawdę powinna wyglądać tak: A CO PANA TO OBCHODZI ? MOJA SPRAWA ! "Pojmie go Pan w niewolę żeby odpracował???" Przepraszam bardzo, ale wydaje mi się że ten młokos z wielką chęcią przyjąłby jakąś pracę jeśli byłby akurat bezrobotny i niemiałby mi czego spłacić. Fachu by się przynajmniej nauczył, co nie ?!
    • Konrad (gość)
    • Ptych napisał: "ale firmy ubezpieczeniowe nie powinny oszukiwać klientów." ??? Nikt nie powinien oszukiwać nikogo "Dla firm liczy się zysk" - a jak Ty otworzysz firmę, to dla Ciebie będzie się liczyła strata ? ;-) "a zysk ma się wtedy gdy znajdzie się najwięcej naiwnych!" - polecam książki od ekonomii wolnego rynku, jak także od marketingu (wystarczy ten na etapie szkoły średniej) "Kogo stać na sądy i ekspertyzy?" - w normalnym państwie z normalnym prawem nie byłoby trudności wygrać sprawę, a co do pieniędzy, to w niektórych krajach prawnicy biorą tylko za wygraną sprawę. Tzn w krajach liberalnych, gdzie jest konkurencja na rynku prawniczym. A kosztami procesu sądowego powinni być obciążani tylko zaskarżani, którzy sprawę przegrają, a nie Ci którzy sprawy zakładają. Lecz tak nie jest, bo politykom to nie na rękę. W końcu biorą grube łapówki za utrzymywanie takiego prawa, które stoi po stronie wielkich przedsiębiorstw. I tak właśnie państwo opiekuńcze dba o szarego obywatela. Czy Wy naprawdę jeszcze w to wierzycie, w socjalistyczne państwo opiekuńcze ??? Ludzie ! Zacznijcie wreszcie myśleć !!!
    • tat (gość)
    • Szanowny Panie Konradzie, coraz ciekawiej rozwija się ta wymiana poglądów (nawiasem mówiąc Friedmanem prosze mnie nie straszyc, znam (Misesa jakby nie za bardzo) 1. Cofam z pokorą; istotnie wg Pana Stany Zjednoczone nie są najbardziej liberalnym krajem świata, lecz najbardziej rozwiniętym. Proszę mi łaskawie wybaczyc tę omyłke i uwierzyć, że błędny cytat nie był intencjonalny. Wynikał on z pewnej (oczywiście błędnej) zbitki, jaka wytworzyła sie w moim nie najsprawniejszym mózgu: liberalny ex definitione = najlepszy, najbardziej rozwinięty, najefektywniejszy etc,etc, nie będę łaskawego Pana zanudzał. Prosze przeto na dobry początek wytłumaczyc mi, to nie jest tak? To jakiś nieliberalny system gospodarczu jest bardziej rozinięty niż w USA? Jak to mozliwe. I konsekwentnie - czy zechce Pan sugerować iż w Chinach (niezwykły skok rozwoju gospodarczego) panuje gospodarczy liberalizm czy tylko poluźnienie komuszej śruby? I wreszcie: Jakież to państwo jest wg Pana "najbardziej liberalne? I czy w państwie tym istnieje obowiązkowe OC czy nie? (bo obowiązkowość OC wzburzyła Pana tak bardzo, że osobnikowi wyznającego, że rozwiązanie to jest słuszne, sobaczy Pan od socyalistów...) 2. "uszczęśliwianie na siłę to przejaw totalitaryzmu, traktowania ludzi jak debili" Niepewnie trochę domyślam się, że uważa Pan, iż na pzykład szkolnictwo nie powinno byc obowiązkowe (proszę wskazać taki liberalny system, w którym nie jest) 3. oczywiście isternieje coś takiego jak liberalizm a la Korwin Mikke 4. "otóż zaskoczę Pana, kiedyś ubezpieczeń nie było a lekarze nie odchodzili od pacjentów". Tu po raz pierwszy się zirytowałem: Łaskawy Panie po prostu pisze pan bzdury. Proszę poczytać choćby wydane przed wojna, a napisane na konkurs ogłoszony przez Kasę Chorych "Pamiętniki lekarzy", a potem wygłaszać takie idiotyczne twierdzenia. Równie głupie, jak opowiadania o tym, jak to przy murzyńskich dzieciach w Afrryce stoja tłumy lekarzy. No skoro tak, to pewnie jest tam niziutka śmiertelność dzieci? Nie, niech Pan tego watku nie podnosi, bo trafi mnie apopleksja (z niemiecka szlag) a chciałbym jeszcze troche pożyć. 5. Wrócmy teraz na spokojnie do tego małolata. No więc przyjmijmy, że małolat wyrządzi szkodę kilkunastu ludziom na milion złotych. Czy sądzi Pan, że kiedykolwiek w życiu spłaci on tym ludziom ich straty? Jakby nie było obowiązkowego OC, to ci biedacy mogliby (mając prawomocny wyrok sądu) tylko płakać (a jakby jeszcze wskutek wypadków stali się inwalidami...) Nie, zapomniałem, jeszcze mogliby zlicytować jego komputer i podzielić sie pieniędzmi... 6. Czy Kanclerz Bismarck był socyalistą? Pewnie Pan wie czemu pytam (liberałem nie był, to fakt) ale czy socyalistą? 7.jeszcze raz ten sam cytat "uszczęśliwianie na siłę to przejaw totalitaryzmu, traktowania ludzi jak debili". No to popuśćmy wodze fantacji: odpuszczamy. jest wolność jednostki. prosze mi powiedzieć jaki procent osób wkraczających dziś w dorosłe życie i podejmując pracę zechciałoby się ubezpieczyć zarówno zdropwotnie jak emerytalnie (bo są mądrzy). Niech Pasnu będzie że 80% (ja sądzę, ze 30). Ale w liczbach bezwzględnych te 20% społeczeństwa to całkiem spore wielkości. I co wówczas należy robić jak zachorują? kto im ma fundować to leczenie? A jak to kosztowna przewlekła choroba? A co z tymi konikami polnymi co to luz o nich La Fontaine bajki pisał, kiedy nadejdzie emerycka zima, a oni woleli lepiej życ i składek nie płacić na emeryturę? Co z nimi pytam? Nie pod płot? Obowiązku dobroczynności nie ma, zresztą może ona objąć kilka procent podopiecznych a nie kilkadziesiąt... 8 "Przepraszam bardzo, ale wydaje mi się że ten młokos z wielką chęcią przyjąłby jakąś pracę jeśli byłby akurat bezrobotny i miałby mi z czego spłacić" Łasdkawy Panie, niech Pan mi zrobi przyjemność i przyzna, że ten passuw wstawiła Pan tylko dla rozluźnienia atmosfery. Udało się Panu, uchachałem się po pachy! Większość tych dresów, tylko marzy o tym, żeby im ktoś dał pracę, przyjął do nauki zawodu i wyprowadził na ludzi (przy okazji pozwalając spłacić honorowe długi). Życzę dużo zdrowia i miłych snów
    • meller (gość)
    • Moje Towarzystwo Ubezpieczeń to oszuści, czekam już ponad 3 miesiące na wypłatę odszkodowania z OC z tytułu kolizji w której byłem poszkodowanym, za każdym razem kiedy dzwonie wymyślają to nowe powody przedłużenia toku sprawy,teraz wymyślili że chcą obejżeć najpierw samochód sprawcy, to absurd! chyba skończy się na sądzie, ostrzegam!!! nie ubezpieczajcie w MTU.
    • Konrad (gość)
    • Do tat: "czy zechce Pan sugerować iż w Chinach (niezwykły skok rozwoju gospodarczego) panuje gospodarczy liberalizm czy tylko poluźnienie komuszej śruby?" - proszę sprawdzić statystyki najbardziej liberalnych gospodarek świata. Chiny komunistyczne są już tylko z nazwy. Nie ma tam demokracji, ale kto powiedział że państwo nie-demokratyczne nie może być liberalne gospodarczo ? Poza tym sam wybitny socjalista (bodajże Marks) twierdził, że demokracja zawsze idzie w stronę socjalizmu (mniej więcej tak). "Jakież to państwo jest wg Pana "najbardziej liberalne?"" -nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym "I czy w państwie tym istnieje obowiązkowe OC czy nie?" -j.w. "Niepewnie trochę domyślam się, że uważa Pan, iż na pzykład szkolnictwo nie powinno byc obowiązkowe -tak "(proszę wskazać taki liberalny system, w którym nie jest)" -W USA coraz bardziej popularne staje się nauczanie dzieci przez rodziców w domach, ale po co te przykłady ? "oczywiście isternieje coś takiego jak liberalizm a la Korwin Mikke" -jak Pan sobie chcesz "Proszę poczytać choćby wydane przed wojna, a napisane na konkurs ogłoszony przez Kasę Chorych "Pamiętniki lekarzy", a potem wygłaszać takie idiotyczne twierdzenia." -czy Polska to jedyny kraj na świece a okres przedwojenny jedyny znany ? Dla uściślenia też, chodziło mi o ubezpieczenia obowiązkowe "Równie głupie, jak opowiadania o tym, jak to przy murzyńskich dzieciach w Afrryce stoja tłumy lekarzy. No skoro tak, to pewnie jest tam niziutka śmiertelność dzieci?" -nie tłumy lekarzy drogi Panie, ale wolontariusze bezinteresownie niosący pomoc potrzebującym, zupełnie darmową "5. Wrócmy teraz na spokojnie do tego małolata. No więc przyjmijmy, że małolat wyrządzi szkodę kilkunastu ludziom na milion złotych." -może jeszcze bardziej kosmiczny przykład ? "Czy sądzi Pan, że kiedykolwiek w życiu spłaci on tym ludziom ich straty?" -a czy babcia naciągnięta na 40 tyś złotych przez złodziei wykorzystujących niewiedzę ludzi i złodziejskie praktyki TPSA spłaci kiedyś ten dług ? "Jakby nie było obowiązkowego OC, to ci biedacy mogliby (mając prawomocny wyrok sądu) tylko płakać" -nie tacy biedacy skoro mają majątek liczony w milionach, po drugie może byli ubezpeczeni ?! a po trzecie w jaki sposób ten małolat narobił takich kosmicznych strat ??!! I po czwarte, OC wypłacane jest tylko do pewnej kwoty. "(a jakby jeszcze wskutek wypadków stali się inwalidami...)" -samo życie, na świecie jest pełno inwalidów klepiących biedę, no i co w związku z tym ??!! "6. Czy Kanclerz Bismarck był socyalistą? Pewnie Pan wie czemu pytam (liberałem nie był, to fakt) ale czy socyalistą?" -nie wiem "jest wolność jednostki. prosze mi powiedzieć jaki procent osób wkraczających dziś w dorosłe życie i podejmując pracę zechciałoby się ubezpieczyć" -dla mnie, normalnego wolnego człowieka, to bez znaczenia. Bo co mnie to obchodzi ? Każdy kieruje swoim i swojej rodziny życiem i zagląda do swojego portfela. "zarówno zdropwotnie jak emerytalnie (bo są mądrzy)." -czy to jest mądre, kwestia dyskusyjna. Był taki rok (bodajże 2004) gdzie inwestycje OFE przyniosły mniejszy zysk niż odsetki w banku. Zresztą zapewniam Pana, że wielu ludzi potrafiłoby te pieniądze zainwestować z kilkakrotnie większym zyskiem, niż OFE ! Ale nie mogą, bo muszą się ubezpieczać, przez co biednieją ! "Niech Pasnu będzie że 80% (ja sądzę, ze 30)." -jak już pisałem, to dla mnie bez znaczenia "Ale w liczbach bezwzględnych te 20% społeczeństwa to całkiem spore wielkości. I co wówczas należy robić jak zachorują?" -iść do lekarza "kto im ma fundować to leczenie?" -korzystasz Pan z państwowego dentysty ? Nawet biedacy wolą iść do prywaciarza. Np. weterynaria cała jest sprywatyzowana. Czy słyszał Pan o przypadkach choćby kilkudniowych kolejek u weterynarza ? Albo że weterynarz wziął łapówkę ? Czy dentysta ? Nie ważne. "A jak to kosztowna przewlekła choroba?" -to trzeba było się ubezpieczyć, a teraz pozostaje rodzina, majątek własny, pomoc charytatywna lub śmierć. Zresztą teraz też trzeba płacić, bo system socjalistyczny jest drogi, niewydajny i na dodatek się wali. Często bez łapówki się nie obejdzie. A np. czemu brytyjczykom opłaca się wsiąść w samolot i udać się do polskiego dentysty ? Bo u nas na tym rynku jest liberalna konkurencja od wielu lat ! Stąd mamy lepszych dentystów niż oni u siebie (chociaż przyznam, że nie wiem jak wygląda rynek dentystyczny w UK, ale z tego wniosek że marnie) "A co z tymi konikami polnymi co to luz o nich La Fontaine bajki pisał, kiedy nadejdzie emerycka zima, a oni woleli lepiej życ i składek nie płacić na emeryturę? Co z nimi pytam? Nie pod płot?" -moja babcia ma 400 złotych emerytury. I myślisz Pan, że by wyżyła gdyby nie nasza pomoc ? Więc masz Pan odpowiedź: rodzina. Po to ona jest. A może ten emeryt wcześniej zainwestował i sam odłożył na emeryturę ? I wreszcie na koniec przykład także z życia, bo sam znam osobiście kilku emerytów z żałosnymi emeryturami, którzy rodziny nie mają lub rodzina im nie pomaga, ale jakoś żyją ! Radzą sobie ! Ot, po prostu SAMO ŻYCIE. Umiesz liczyć, licz na siebie. "Obowiązku dobroczynności nie ma" -jest, płacisz Pan na to ciężkie podatki, a i tak większość rozkrada biurokracja. "Łasdkawy Panie, niech Pan mi zrobi przyjemność i przyzna, że ten passuw wstawiła Pan tylko dla rozluźnienia atmosfery. Udało się Panu, uchachałem się po pachy! Większość tych dresów, tylko marzy o tym, żeby im ktoś dał pracę, przyjął do nauki zawodu i wyprowadził na ludzi (przy okazji pozwalając spłacić honorowe długi)." -jeśli nie po dobroci, to do prywatnego więzienia, które już w wielu krajach funkcjonują z powodzeniem. Pracuje tam dresik na siebie, na więzienie i na spłatę długów. "Życzę dużo zdrowia i miłych snów" I wzajemnie
    • Konrad (gość)
    • do meller: "Moje Towarzystwo Ubezpieczeń to oszuści, czekam już ponad 3 miesiące na wypłatę odszkodowania z OC(...)" - ale wg tat powinieneś się cieszyć, bo to dla Twojego dobra :)) do tat: teraz mnie naszło, gdyby sprawca wypadku mellera nie był obowiązkowo ubezpieczony, to meller podałby sprawcę wypadku do sądu i bez problemu wygrał. Lecz niestety musi się męczyć z ubezpieczycielem, który ma armię prawników i krętaczy do wykręcania się od obowiązku wypłacenia odszkodowania. W normalnym kraju gdyby nawet sprawca był dobrowolnie ubezpieczony, to na sprawcy lezałby obowiązek wyciągnięcia pieniędzy od ubezpieczyciela ! Czemu meller ma na tym tracić czas, nerwy i pieniądze ? Bo PAŃSTWO USZCZĘŚLIWIŁO GO NA SIŁĘ :-)
    • tat (gość)
    • Panie Konradzie. w piętkę Pan gonisz, co pozowolę sobie wypunktowac na kilku przykładach, bo jestem juz trochę zmęczony: 1. Najbardziej oburzyło Pana obowiązkowe ubezpieczenie OC co stanowi rzekomo przejaw sosjalizmu. Tymczasem nie potrafi Pan wskazać jakiegokolwiek, najbardziej nawet liberalnego kraju, w którym owo ubezpieczenie nie byłoby obowiązkowe. W tej sytuacji uważam, że atak na socjalistyczną proweniencję reaktora, który to atak zainicjował naszą wymianę zdań miał przyczyny pozamerytoryczne. Jakie - ani mi się śni domyslać. 2. Pisze Łaskawy Pan bzdury - to projekcja wypbrażeń na rzeczywistość. Niezależnie czy ubezpieczenie jest obowiązkowe czy nie, ubezpieczony wskazuje poszkodowanemu swojego ubezpieczyciela i niczego sam nie załatwia. 3. Bzdury również Łaskawy Pan pisze na temat praktyki prawnej: oto ktoś czeka 3 miesiące na wypłate odszkodowania. Według wyobrażeń łaskawego Pana w sądzie czekałby mniej, czy tak? I nie musiałby opłacać wpisu sądowego, liczonego od wartości sporu? 4. Żaden kosmiczy przykład. Wystarczy walnąć owym maluchem w zbiornik z gazem na stacji paliwowej, albo spowodować karambol kilkunastu samochodów - żaden problem. Ta milionowa strata rozłożona na kilkanaście osób nie jest juz tak ogromna. Ale fakt, krzywda ludzi, którzy w przypadku braku owego obowiązkowego OC straciliby dorobek życia Łaskawego Pana goni. Powinni się ubezpieczyć sami... 5. Najmocniej Pana przepraszam, ale twierdzenie o tym, że Chiny są liberalne świadczy tylko o tym, że nie ma Pan zielonego pojęcia, co się dzieje w Państwie Środka nie tylko w sferze politycznej, ale także w sferze gospodarczej 6. "a jakby jeszcze wskutek wypadków stali się inwalidami...)" -samo życie, na świecie jest pełno inwalidów klepiących biedę, no i co w związku z tym" Ano w związku z tym to, że tym inwalidom odszkodowanie płaci ubezpieczyciel sprawcy, który musiał sie na ich szczęście obowiązkowo ubezpieczyć, choc Panu sprawia to tak ogromny dyskomfort psychiczny. 7.Bismarck drogi Panie wprowadził obowiązkowe ubezpieczenia społeczne w Niemczech (socjalista ścierwo jedno!) 8. na temet weterynarii też Pan wie tyle ile przeczytał w gazecie i potrafi powtórzyć. Rzeczywiście kolejek nie ma. Tyle że jak pokazały badania jest niezwykłe wręcz robienie w trąbę właścicieli psów i kotów, którzy musza płacić za niepotrzebne badania, niepotrzebne zabiegi i zbędne lekarstwa... 9. "A jak to kosztowna przewlekła choroba? - to trzeba było się ubezpieczyć, a teraz pozostaje rodzina, majątek własny, pomoc charytatywna lub śmierć" TOŻ Łaskawy Panie potwierdza Pan to, czemu wpierw Pan z uporem zaprzeczał - jak nie masz (pieniędzy, rodziny, albo nie chciałeś się ubezpieczyć) to zdychaj pod płotem. Bo każdy człowiek odpowiada za siebie. Otóz Miły Panie nie chciałbym życ w kraju zarządzanym prze Pana i Panu podobnych. Nie chciałbym życ w kraju, w którym jak ktoś zlekceważył obowiązek ubezpieczenia albo nie ma kasy, albo bogatej rodziny to czeka go śmierć, a tacy jak Pan mówią, że takl ma być. Bo - wbrew Pańskiej opinii - ja prezentuję tezę że odpowiadam NIE TYLKO za siebie. A Pan jest w istocie rzeczy dogamatykiem, do którego nie docierają argumenty racjonalne, jeżeli tylko są sprzeczne z prawda objawioną czyli dogmatem o liberalizmie i dla którego nie liczą się zywi ludzie tylko czystoć idei. Co stwierdziwszy, żegnam się ozięble
    • Fallen Angel (gość)
    • ponawiam swoje zapytania, wydaje mi sie ze znacie sie na tym, wiec prosze chociaz o krotkie odpowiedzi. pozdrawiam. mam kilka pytan: Czy AC mozna wykupic na powiedzmy jeden dzien lub tydzien? Jaki jest najkrotszy okres, na który można wykupic AC? Jak dlugo trzeba czekac na wypłacenie odszkodowania? Jaka jest procedura wypłacania odszkodowań? Jaki zaklad ubezpieczeń jest najlepszy? A co jezeli powiedzmy rozbije samochod dzis, a nastepnego dnia to zglosze i podam zupelnie inna wersje wydarzen, wiarygodna.? Wogole na czym polega AC, bo tak do końca to nie wiem. Można np. uderzyc samochodem gdzies, przyjechac nim do domu i dopiero to zglosic? Z gory dziekuje za pomoc.
    • Konrad (gość)
    • tat: "...nie potrafi Pan wskazać jakiegokolwiek, najbardziej nawet liberalnego kraju, w którym owo ubezpieczenie nie byłoby obowiązkowe." -Nie wskazuję bo nie chce mi się szukać bo i nie ma po co. Bo po co ? Nawet zakładając, że na całym świecie jest obowiązkowe OC to i tak nie zmienia to faktu, że jest to przejaw socjalizmu. "Niezależnie czy ubezpieczenie jest obowiązkowe czy nie, ubezpieczony wskazuje poszkodowanemu swojego ubezpieczyciela i niczego sam nie załatwia." -wg obecnego prawa, owszem. "oto ktoś czeka 3 miesiące na wypłate odszkodowania. Według wyobrażeń łaskawego Pana w sądzie czekałby mniej, czy tak? I nie musiałby opłacać wpisu sądowego, liczonego od wartości sporu?" -tak, zakładając cały czas, że żylibyśmy w normalnym kraju. Obecnie tak nie jest. "Żaden kosmiczy przykład. Wystarczy walnąć owym maluchem w zbiornik z gazem na stacji paliwowej albo spowodować karambol kilkunastu samochodów - żaden problem." -tak, niezwykle rzadki, który oczywiście usprawiedliwia uszczęśliwianie na siłę całego społeczeństwa ? "Ta milionowa strata rozłożona na kilkanaście osób nie jest juz tak ogromna. Ale fakt, krzywda ludzi, którzy w przypadku braku owego obowiązkowego OC straciliby dorobek życia" -ubarwienia ładnie brzmią:) "Łaskawego Pana goni. Powinni się ubezpieczyć sami..." -to chyba w ich interesie ? Jeśli tak, to się ubezpieczą. Jeśli nie, to ICH SPRAWA a nie moja. Oni będą mieć problemy. Jak se pościelisz, tak się wyśpisz. "Najmocniej Pana przepraszam, ale twierdzenie o tym, że Chiny są liberalne świadczy tylko o tym, że nie ma Pan zielonego pojęcia, co się dzieje w Państwie Środka nie tylko w sferze politycznej, ale także w sferze gospodarczej" -a wystarczyło drogi Panie zajrzeć w statystyki najbardziej liberalnych gospodarek "Ano w związku z tym to, że tym inwalidom odszkodowanie płaci ubezpieczyciel sprawcy, który musiał sie na ich szczęście obowiązkowo ubezpieczyć," -to jak kogoś walnę z buta po plecach, że aż inwalidą zostanie, to też wtedy OC działa ???? Nie wiedziałem !! "choc Panu sprawia to tak ogromny dyskomfort psychiczny." -więc może obowiązkowe OC od butowania ? I obowiązkowo 2x wyższa stawka na kiboli !!! "Bismarck drogi Panie wprowadził obowiązkowe ubezpieczenia społeczne w Niemczech (socjalista ścierwo jedno!)" -ile jest jeszcze ludzi na świecie, o których mnie się Pan spyta czy są socjalistami czy nie ? "na temet weterynarii też Pan wie tyle ile przeczytał w gazecie i potrafi powtórzyć. Rzeczywiście kolejek nie ma. Tyle że jak pokazały badania jest niezwykłe wręcz robienie w trąbę właścicieli psów i kotów, którzy musza płacić za niepotrzebne badania, niepotrzebne zabiegi i zbędne lekarstwa..." -generalizowanie, oczywiście nie jest tak u każdego weterynarza. Zawsze znajdą się oszuści i krętacze, zawsze tak było i zawsze będzie. To nie jest argument przeciwko prywatnej weterynarii. Bo jak Pan tak mówi, to może trzeba dodać o przypadkach w służbie zdrowia ? Zaszywanie nożyczek, szmat czy noży w brzuchu pacjenta, zakarzenie pacjenta AIDS lub inną chorobą (mam przypadek w rodzinie), czy słynne już łódzkie pogotowie. "TOŻ Łaskawy Panie potwierdza Pan to, czemu wpierw Pan z uporem zaprzeczał - jak nie masz (pieniędzy, rodziny, albo nie chciałeś się ubezpieczyć) to zdychaj pod płotem. Bo każdy człowiek odpowiada za siebie." -ale teraz też tak jest ! I są jeszcze prywatni sponsorzy, którzy zupełnie bezinteresownie pomagają ludziom, bo PUBLICZNA SŁUŻBA ZDROWIA nie ma pieniędzy (chociaż dostaje nasze składki z ubezpieczenia, drogi Panie !) i dopiero w ostateczności PRYWACIARZE ratują życie tym ludziom. Takie jest życie i piękne gadanie o socjalistycznej służbie zdrowia która to każdemu pomoże nic nie zmieni, bo jak taka służba zdrowia wygląda kazdy widzi "Nie chciałbym życ w kraju, w którym jak ktoś zlekceważył obowiązek ubezpieczenia albo nie ma kasy, albo bogatej rodziny to czeka go śmierć," -żyjesz Pan niestety już w GORSZYM kraju - ubezpieczasz się a łóżek w szpitalu BRAK ! I CO ? "a tacy jak Pan mówią, że takl ma być." -Nie. Mówiąc o liberaliźmie, mówię o całej gospodarce. Jeśli takowy by był, rąk do pracy by brakowało, ludzie by się bogadzili i takich problemów byłoby o wiele mniej. A Pan woli to co jest teraz, czyli ubezpieczanie się i mimo wszystko gnicie pod płotem !!!!!!!!!!!!!!! Robią nas w ch*** a Pan przytakuje !!!!! "Bo - wbrew Pańskiej opinii - ja prezentuję tezę że odpowiadam NIE TYLKO za siebie." -i to mnie przeraża. Bo wierzę w to, że chce Pan ludziom pomóc, ale przez swoją głupotę i niewiedzę robi Pan tylko gorzej. Dlatego nie życzyłbym sobie, abyś zaglądał Pan do mojej kieszeni. "A Pan jest w istocie rzeczy dogamatykiem, do którego nie docierają argumenty racjonalne," -jak najbardziej docierają "jeżeli tylko są sprzeczne z prawda objawioną czyli dogmatem o liberalizmie i dla którego nie liczą się zywi ludzie tylko czystoć idei." -jest dokładnie odwrotnie. Ja twierdzę, że to socjalizm zabija ludzi publiczną służbą zdrowia, głodowymi emeryturami, rentami dla każdeko kto chce(jesteśmy w czołówce na świece pod tym względem !), duszeniem przedsiębiorczości, zrzucaniem odpowiedzialności z jednostki na "społeczeństwo" czy "państwo" albo "rząd". Socjalizm robi z ludzi LENI, NIEROBÓW, DEBILI i KRĘTACZY. Ludzie stają się zawistni, krzywo patrzą na sąsiada który sobie kupił nową brykę, "aby gdzieś przyp*******" mówią. I to jest nasza polska socjalistyczna rzeczywistość. "Co stwierdziwszy, żegnam się ozięble"
    • tat (gość)
    • Do Konrada: proszę Pana, dopóki wygłaszał Pan tylko nieuprawnione poglądy mogłem z Panem polemizować i próbować cokolwiek wyjaśniać, choć była to raczej orka na ugorze. Od momentu jednak, gdy konsternacja z powodu braku argumentów spowodowała z Pańskiej strony reakcje, które nie przystoją kulturalnemu człowiekowi, a mianowicie używanie słów powszechnie uznanych za zelżywe - zaprzestaję. Jest to po prostu poniżej poziomu, do którego przywykłem.
    • Konrad (gość)
    • Panie tat, Oczywiście, że nie będziesz Pan ze mną dyskutował. Pan lepiej wiesz co jest dobre dla mnie i dla innych. Jak ja śmiałem twierdzić inaczej ? Przepraszam, że byłem taki bezczelny. Na siłę, bo na siłę, ale przecież Pan mnie uszczęśliwiasz, robisz mi Pan dobrze. Zamiast obelg, powinienem flaszkę postawić ! A narzeczona nawet zaczęła mnie namawiać, aby całą wypłatę oddawać Panu. Bo skoro Pan taki mądry, skoro Pan lepiej wiesz jak wydawać mam swoje pieniądze, to czemu nie ?! Kupisz mi Pan to co potrzebuję, skasujesz swoją działkę i będzie dobrze. OK ?
    • Falle Angel (gość)
    • kurcze no jak dzieci, a gdy ktos potrzebuje rady to nie ma chetnych zeby ja mu udzielic. chyba poszukam odpowiedzi na innych portalach.
    • Przemo (gość)
    • Do wszystkich którzy tu się wymądrzają w komentarzach: pobawcie się małym lepiej...
    • kmink (gość)
    • znajomy wjechał w kałuże po oberwaniu chmury auto zalane a zawiecha na dziurach rozwalona i wiecie co nie dostał kasy z AC a wiecie dlaczego? powiedzieli że auto nie było uzywane zgodnie z przeznaczeniem. Niedługo jak sie w drzewo wiecie to też powiedzą że auto używane niezgodnie z przeznaczeniem. Odwoływał sie i w koncu dostał kase ale ile newów go to kosztowało...

Dodaj komentarz