mapa strony
Motofakty.pl > Motofakty > Wiadomości z rynku > Archiwum
Poprzedni artykuł: Złombole pojadą do Azji Lista artykułów: Archiwum Następny artykuł: Toyota zapłaci 2 mld dolarów za naprawy

Więcej elektrycznych aut w Katowicach

05.02.2010 Liczba odwiedzin: 729

Dwa publiczne punkty ładowania pojazdów elektrycznych są już w Katowicach. Czy ekologiczna rewolucja wkracza do stolicy aglomeracji? Fot. Marzena Bugała

 

Jeszcze nie. Jak na razie spośród 200 tys. zarejestrowanych pojazdów tylko osiem to pojazdy elektryczne. To trzy Meleksy, dwa wózki elektryczne, motocykl typu SAM (pojazd wykonany przez właściciela) oraz dwa auta z przerobionymi silnikami,  Mitsubishi z 1991 r. oraz... Cinquecento.

 

Lada dzień aut elektrycznych będzie więcej, ale trafią w ręce katowickich urzędników. Na razie UM dostanie jedno. Docelowo pięć. Każdego miesiąca urzędnicy będą musieli nimi przejechać minimum 800 km i tak aż do lipca przyszłego roku. Do tego czasu będzie realizowany projekt naukowo-badawczy Green Stream, koordynowany przez Agencję Rozwoju Regionalnego w Mielcu (MARR) oraz specjalnie powołaną w tym celu spółkę Green Stream Polska.

 

W projekcie bierze udział pięć miast: Katowice, Warszawa, Kraków, Gdańsk i Mielec. Zaangażowanych jest kilka ośrodków badawczych i firm zajmujących się technologiami związanymi z produkcją samochodów elektrycznych. Na realizację całego projektu MARR ma ok. 19 mln zł z funduszy unijnych.

 

Naukowcy chcą przetestować samochody elektryczne w warunkach miejskich. Dlatego w miastach biorących udział w projekcie są montowane punkty ładowania, a samorządy dostaną na ponad rok do przetestowania nowoczesne samochody. Przy czym nie płacą ani grosza za stacje ładowania, ani za samochody. Prawdopodobnie będą obciążone tylko kosztami „paliwa”, czyli zużytego przez samochody prądu. Do końca czerwca we wszystkich miastach ma być dostępnych 330 gniazd do ładowania. W Katowicach – 53. Jak na razie są dwa, przy ul. Francuskiej 70 oraz przed budynkiem USC. Pomysł jest taki, aby ze stacji mógł korzystać każdy właściciel auta elektrycznego, który podpisze umowę z GS Polska i dostanie specjalną karę pojazdu. Bo sprzedawcą „paliwa”  w ramach projektu jest GS, a dostawcą koncerny energetyczne, w przypadku Katowic – Vattenfall.

 

Ulice Katowic opanowane przez auta elektryczne? – To scenariusz, który można rozważyć w komunikacji publicznej – ocenia Arkadiusz Godlewski, wiceprezydent miasta. Na początek testy.  – Miasta to nic nie kosztuje. A zyski są znaczne, dla nas to promocja. Dopiero kiedy dostaniemy samochody, będziemy się zastanawiać, do których jednostek urzędu trafią – mówi.

 

Jednym z uczestników projektu jest Branżowy Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Maszyn Elektrycznych „Komel” z Katowic, który dostarcza silniki elektryczne. Ile kosztuje auto napędzane prądem? – Najdroższe od 100 do 200 tys. euro. Jego zasięg to maksymalnie 200 km, prędkość zależy od modelu, ale generalnie ok. 100 km na godz.


Przerobienie samochodu z silnikiem spalinowym kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych – mówi Stanisław Gawron z Komelu.  Tańszy model  można już kupić za 30 tys. euro. Pojazdy o napędzie elektrycznym są za to tańsze w eksploatacji od samochodów konwencjonalnych. Pokonanie 100 km to od 3 do 4 zł, autem o napędzie spalinowym – 30 -40 zł.


 – Boom na auta elektryczne dopiero się zacznie i zmieni nasz sposób życia w równym stopniu co np. telefony komórkowe. Właściwie każda duża firma w branży motoryzacyjnej produkuje takie samochody – mówi Krzysztof Frączak, dyrektor ds. rozwoju w GS Polska.


Komentarze

Autor: nabaam
05.02.2010 16:29
Ciekawe jaki to boom jak bedzie kolejna zima i mrozy poniżej - 20 st. C.? Zasięg z 200km spadnie do
20km? A jak ogrzać wnetrze? Ogrzewanie pożera sporo prądu z akumulatorów.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0

Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czym się kierujesz kupując nowy samochód?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..