Winogrona w czekoladzie

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3749

Kto pyta ile kosztuje Rolls-Royce, tego na ten samochód nie stać – powiedziano mi kiedyś na salonie w Paryżu. Na dziedzińcu Zamku Królewskiego odbyła się ostatnio impreza pod hasłem „Auto Arystokracja” i też nie wypadało pytać o cenę.

 

Pokazano luksusowe samochody, futra oraz kobiety przyodziane w brylanty. Zamek można wynająć na dowolne cele. Pokazano więc Maybacha - 6 l, 600 KM, Maserati, kultowego Mercedesa-McLarena – 6 l, szybkość 335 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h – 3.8 sekundy, a także Bentleya Continentala Coupe oraz Porsche Cabrio – 3,8 l, 480 KM, przyspieszenie - 3,6 sekundy.

Korzystnie prezentowała się również Lancia Thesis, do niedawna samochód rządowy, auto tak luksusowe, że parę osób pozakładało partie polityczne i weszło do rządu, aby chociaż kawałek przejechać się tym samochodem. Pokaz nie trwał długo. Padał deszcz, żałowano paru złotych na namiot, ale za to podawano winogrona w czekoladzie.

 

Samochody luksusowe produkuje się nie po to, aby ktoś nim jeździł tylko posiadał. Mają budzić marzenia. Każdy, kto kupuje Fiata ma nadzieję, że kiedyś przejedzie się Porsche. Jest to zresztą radością względną. W Porsche na polskich drogach trzęsie jak w traktorze marki Ursus. Kuba Wojewódzki na co dzień jeździ Porsche i z tego z jakim wrzaskiem prowadzi swoje programy telewizyjne widać wyraźnie, że jest mocno utrzęsiony. Porsche pali 18-20 l na 100 km, ale podobno ma duszę.

 

Samochody luksusowe nadają się na salony, ale nie zawsze nadają się do życia. Znana jest historia, chętnie ją przypominamy, kiedy król Hiszpanii przybył zapolować na żubra w Puszczy Boreckiej. Żubra wyszykowano, był mocno schorowany więc było mu wszystko jedno, ale jak zobaczył luksusowe, terenowe, czarne BMW 5, którym nadjechał król ze strzelbą, to chociaż schorowany, ale dał jednak nogę. Sprawę uratował stary leśniczy, który poradził, aby luksusowe BMW zamienić na jego starą, odrapaną Nivę, którą żubry znają, bo dowozi im pożywienie. Tak było. Nivę w nocy odmalowano i wyremontowano, a żubr stał spokojnie i czekał aż go zastrzelą.

 

W Polsce jeździ pięć Maybachów po pół miliona dolarów (krótszy) i 700 tys. (dłuższy). Dwa kupiono w salonie w Polsce, a trzy sprowadzono z Niemiec, co wychodzi o wiele taniej. Rolls-Royce’a z drugiej ręki też można kupić za 300 tys. dolarów. Posiadanie luksusowych samochodów Polsce nie jest wszakże sprawą prostą. Premier bez przerwy grozi, że zabierze bogatym, a nawet jak nie zabierze, to złodzieje ukradną. Z Bentleya Continentala nawet na chwilę nie wysiada kierowca i pilnuje. Do Maybacha też trzeba dokupić kierowcę.

 

W Polsce tak się porobiło, że jak ktoś nie ma przodka, to kupuje sobie Maybacha.

Komentarze

    • Maryan
    • Zawsze coś relaksującego.Dzięki.Niepokoi mnie tylko to,że albo maluch albo złodzieje dokuczą ludziom.I to nie tylko tym bogatym.....
    • 1411
    • Witam, Jeśli dla Pani schorowany Żubr z Puszczy Boreckiej to coś relaksującego to bardzo współczuję temu szlachetnemu zwierzęciu, absolutnie nie Pani! Z całym szacunkiem dla Pana Redaktora - proszę nie przytaczać tego przykładu bo Puszcza Borecka wyludni się albo będą w niej mieszkać tylko wielcy tego świata ale o zimnych sercach!!! Pozdrawiam, Egon.
    • Roger
    • co to za polowanie jak zwierzyna stoi w miejscu i czeka na strzał? gdzie nagonka?
    • expert-eu
    • Inteligętni ludzie pytają o wszystko oczywiście w granicach rozsądku , tylko głupcy kupują kota w worku
    • Roger
    • ale przyuważ, że jak masz kasiorę to można sobie pozwolić na zakup w ciemno, jeśli i tak będzie wiadomo, że chodzi o prestiż.
    • Maryan
    • Zaraz zapłaczemy nad losem schorowanego zwierzaka.Może mu właśnie lepiej?Prezydentową szatan chciał poddać eutanazji a tu taki lament o schorowane zwierzę.W rzeczy samej nie o zwierzaka chodzi w tym tekście.No i pytanie zasadnicze; Czemu najwięcej buczą o losie zwierząt ci,którzy wpieprzają schabowe,filety rybne,paszteciki,noszą futerka i spią pod kołdrami z czyjejś wełny lub pierza?proste pytanie. I nie mów do mnie numerku 1411 "Pani" bo pomyślę że mnie podrywasz.Osobiście jako osobnik płci męskiej zdecydowanie preferuję kobiety a nie chłoptasiów!!
    • 1411
    • Życzę PANU miłego dnia! Moja odpowiedź na tekst - BRAK!
    • Krychaj
    • Widac krol hiszpanii to taki zaprawiony mysliwy ze jak mu sie czegos przed lufe nie nagoni (na odleglosc nie wieksza niz 10 m) to nie trafi. W dodatku obietk polowania musi byc duzy i nieruchawy (schorowany zubr):):):)
    • Roger
    • król Hiszpanii nie może sobie pozwolić na chybienie ^^
    • Alicja0
    • A może po prostu nie dało się jechać między ciasno zasadzonymi drzewami tym BMW w pogoni za leniwie odchodzącym żubrem? Lepiej rowerem BMX, górskim;) Albo jak na króla przystało - konno.
    • Roger
    • król się boi hulajnogi-pułapki ^^ myśli, że BeeMWica go uratuje w razie przygody.

Dodaj komentarz