Wirtualny tuning

Motociekawostki / Fascynacje

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 3193

Zakończył się konkurs na najciekawszy wirtualny tuning demo cara Need For Speed Prostreet Seat Leon Cupra. Najlepszy okazał się projekt Jana Muskała.

 

Różowe auto zwycięzcy przeszło pełną modyfikację zewnętrzną i wewnętrzną. Obniżone zawieszenie, zmiana ospojlerowania, poszerzenie nadkoli oraz brak klamek dodały autu charakteru. Wewnątrz znalazł się komplet nowych wskaźników monitorujących pracę silnika i kubełkowe fotele.

 

Drugie miejsce w konkursie zajął Bartek Bujanowski z Bydgoszczy, a trzecie Janusz Ciski z Koszalina. Za odręczne narysowanie zaprojektowanego uprzednio nowego bodykita wyróżniony został projekt Tomasza Fabiańskiego z Szubina, który nagrodzony zostanie grą w wersji na PC.

 

Galerię nadesłanych projektów można znaleźć na oficjalnej stronie konkursu http://www.polska.ea.com/nfscar

Rys. Jan Muskał Rys. Jan Muskał Rys. Tomasz Fabiański

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

Komentarze

    • Jarpoz
    • Przy obecnych wirtualnych możliwościach to skromniutkie te wirtualne wypociny.
    • miloszkiewicz
    • Ktoś się nieźle namęczył a Jarpoz płaszczy tyłek przed kompem i tylko skrytykować umie ;) Pozdrawiam nieroba...
    • Jarpoz
    • Kolego. Wypowiadasz opinie na temat mojego podejścia do pracy, nie mając żadnych danych do interpretacji. To jest dokładnie to czego ja unikam, bowiem jest się skazanym na popełnienie błędu, a na dodatek prawdopodobnie skutkuje to mylnym przeświadczeniem o swojej racji. A tak w kwestii tematu głównego to jestem wrogiem banalnego tuningu, a wirtualne możliwości dają duże pole do popisu. Pozdrawiam.
    • Roger
    • mimo jakiegoś wyjaśnienia popieram miloszkiewicza. nie każdy grafik to od razu musi być Bagiński.
    • Jarpoz
    • Natomiast mnie trochę trudno zrozumieć pana Miłoszkiewicza. Określenie "skromniutkie" ma wymiar lekko, minimalnie, ale pozytywny, "wypociny" odzwierciedlają duży nakład włożonej pracy, ale muszę się zgodzić że ma odrobinę sarkazmu. Każdy kto wystawia swoje dzieło musi sie liczyć z oceną, a ocena to tzw. krytyka. Tylko nieliczna garstka elitarnych twórców może liczyć na "pianie z zachwytu" z elementami zastrzeżeń, pozostali muszą się liczyć z wcześniej wspomnianą krytyką. Najgorszą oceną jest stwierdzenie że szkoda tego komentować. Jak widać ja tej najgorszej oceny nie wystawiłem, tylko ...
    • Jarpoz
    • minimalnie ( ale ) pozytywną. Tylko w czasie przedszkola i we wczesnym okresie szkolnym zwyczajowo ocenia się wszystkich bardzo pozytywnie i wręcz rutynowo wręcza nagrody, potem już życie tak nie rozpieszcza. Natomiast trudno zrozumieć zaniechania konstruktywnej polemiki, kontrargumentacji na rzecz fałszywych założeń, przeinaczania rzeczywistości, a następnie zadowolenia się chęcią ubliżenia komuś. Jedynym usprawiedliwieniem mogłoby być działanie w tzw. "afekcie", nie poprzedzone wiarygodnym, logicznym rozumowaniem, natomiast jeżeli jest to zwyczajowe postępowanie tego pana to tylko
    • Jarpoz
    • współczuję i pozostawię to bez komentarza.
    • Jarpoz
    • P.S. Zwykle bez komentarza pozostawiam wypowiedzi niejakiego Soterbura i Wieryga.

Dodaj komentarz