Włącz awaryjne podczas hamowania

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (rt)

Liczba odwiedzin: 1870

Od pewnego czasu, na polskich drogach, powoli uciera się zwyczaj włączania światła awaryjnych po gwałtownym hamowaniu (np. na autostradach lub drogach o podwyższonej prędkości).

Od pewnego czasu, na polskich drogach, powoli uciera się zwyczaj włączania światła awaryjnych po gwałtownym hamowaniu (np. na autostradach lub drogach o podwyższonej prędkości). Fot. Wojciech Gadomski

 

Dotychczas kierowca sam decydował, kiedy w ten sposób ostrzeże innych kierujących o tym, że nagle musiał się zatrzymać i stanowi przeszkodę (polskie przepisy ruchu drogowego nie wymagają takiego zachowania).  Emergency Stop Signal (ESS) ma go właśnie w tym wyręczyć.

 

ESS automatycznie włącza światła awaryjne w sytuacji nagłego hamowania, co dodatkowo ostrzega jadących z tyłu o nietypowej sytuacji. Działanie systemu rozpoczyna się w chwili gwałtownego i silnego naciśnięcia pedału hamulca, co zostanie odczytane przez komputer, jako hamowanie awaryjne.

 

Aby ESS zadziałał, samochód musi jechać z prędkością powyżej 55 km/h, co pozwala na wykorzystywanie systemu jedynie w szybkim ruchu, gdzie groźba najechania na poprzedzający samochód jest znacznie większa.

 

Źródło: Mitsubishi

Komentarze

    • Artur959
    • Stosuje taką technikę od lat i zawsze uważałem, że jest ona niezwykle pomocna. Zachęcam również innych do takiego samego działania.
    • nabaam
    • 10 lat temu ktoś produkował w Polsce proste urządzenie w którym był czujnik przeciążenia i po prawidłowym zainstalowaniu tego do samochodowej instalacji elektrycznej światła awaryjne przy bardzo mocnym hamowaniu same się właczały. Wyłączyć już trzeba było ręcznie jakimś dodatkowym przyciskiem na desce rozdzielczej. Czyli Polacy wymyslili to wcześniej od Japończyków.

Dodaj komentarz