Wybieramy używane

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 5600

Co dziewiąty dorosły Polak planuje kupno samochodu. W zdecydowanej większości przypadków przymierzamy się do auta używanego.

 

Z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP wynika, że 11 proc. z nas chciałoby nabyć samochód, przy czym 6 proc. deklaruje kupno jeszcze w tym roku. W porównaniu z ubiegłym rokiem zainteresowanie autami spadło o 1 proc.Fot. Maciej Pobocha

 

Spośród osób planujących zakup pojazdu w ciągu najbliższych 12 miesięcy, 89 proc. myśli o samochodzie używanym, a tylko 8 proc. chce wybrać auto fabrycznie nowe (o 5 proc. mniej niż w 2007 r.).

 

- Spadek zainteresowania nowymi samochodami to m.in. efekt wzrostu oprocentowania kredytów. Podnosi on koszty zakupu aut. Częstsze wybieranie pojazdów używanych nie dziwi, bo są one tańsze i Polaków na nie stać. Na zachodzie też kupuje się samochody z „drugiej ręki”, tyle tylko, że pochodzące z rynku wewnętrznego, a nie sprowadzane z zagranicy – mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar.

 

Częściej nad kupnem auta zastanawiają się mężczyźni (64 proc.) niż kobiety, chociaż w porównaniu z rokiem ubiegłym o 6 proc. więcej pań chciałoby mieć swoje cztery kółka.  

Biorąc pod uwagę wiek i wykształcenie, najczęściej kupno planują osoby mające od 18 do 30 lat (34 proc.), z wykształceniem średnim lub pomaturalnym (49 proc.).

Komentarze

    • Krychaj
    • Pisalem to ale sie powtorze. Cena to po pierwsze - nowe auta to duza utrata wartosci w ciagu pierwszych 3 lat. Druga sprawa to usterki fabryczne (z autopsji)-ze wzgledu na konkurencje modele zmieniane sa bardzo szybko, wdraza nieprzetestowane i nie przebadane do konca elementy, montuje na chybcika i pierwszy wlasciel walczy z niedociagnieciami i bywa w serwisie ponadnormatywna liczbe razy a nie powinien bo kupuje nowke i ma przeswiadczenie ze z usterkami bedzie spokoj. Jeszcze zeby obsluga w serwisach byla ok, a to niestety w duzej czesci przypadkow realny socjalizm. Kolejna rzecz przeglady
    • Krychaj
    • gwarancyjne. Co by nie robili zawsze skosza a cena roboczgodziny juz praktycznie jak w Niemczech. Tak na marginesie kto z was ostatnio kupil auto nowe i nie mial z nim problemow-usterek w pierwszych 50-60 tys. km? Nastepnie dochodza wysokie ubezpieczenia i wspomniane juz wysokie oprocentowanie kredytow. Wscieklosc na kazda ryse na nowym lakierze i nerwobole zwiazane z dewastacja auta na tragicznych polskich drogach. Uzywanego juz tak nie szkoda.
    • Wieryg
    • w USA jest zupelnie inaczej! Nie ma zadnych :"przegladow gwarancyjnych"! Producenta Hopndy,Mitsu,czy Dodgea nie obchodzi,gdzie wymienia sie olej czy filter! To zreszta tylko w pojazdach z komuny jewropkowskiej jest za darmo przez 1-szy rok -lub dluzej i dotyczy VW-BMW i innej tandety za ciezkie pieniadze albo koreanskich pojazdow!Zatem nikt nie jezdzi do dealera na servicowe wymiany olejo- filtrow ect - ( oprocz idiotow i bogaczy) bo tam jest wszystko niezmiernie drogie! Mialem 17 nowych samoch i wciaz mam i..NIGDY NIE BYLEM U ZADNEGO dEALERA CELEM :"PRZEGLADU"- sam wykonuje servic
    • Wieryg
    • Zaden tez samochod ( ani stary ani nowy mi :"sie nie popsul")! NIgdy nic- nie wymagalo wymiany- naprawy silnika czy transmisji!A reszta sa to zwyczajne okresowe wymiany zuzytych czesci czy podzespolow;opony,klocki ham,paski i lancuchy rozrzadu,teleskopy ect,ktore w kazdym samochodzie po ilus tam tys mil,czy ilus tam latach sie i tak wymienia Nigdy tez nie musial korzystac z gwarancji !ostatnio kupiona honda element w 2004r,ktora dzis ma 75 tys mil,nigdy nie byla w zadnym "service" Dealera a jedynie na wywazaniu kol i wymiana po 3latach opon ale u Tire Master-sasiad oraz wywazaniu ich co 5K
    • Wieryg
    • natomiast stare srumpy sa po prostu zaniedbane przez uzytkownikow i trzeba w nich w zasadzie wymieniac WSZYSTKO- to czego nie zrobil poprzedni wlasciciel!Jeszcze gorsze sa Pojazdy z Lessingu- tych nie radze nikomu kupowac!TYlko 1 raz kupilem 15 letnie Montero i rozebralem je na srubki nawet bude zdjalem i zregenerowalem wszystko: kazda zmurszala gume,Siemering i uszczelke,bo to niszczeje po 8-10 latach w kazdym!Bylo to raczerj zajecie mego wolnego czasu i sprawdzian swej prezydatnosci.Ale nikt nie chcial mi zan zaplacic wiecej niz za zrujnowany w/g cennika Black Book!Nigdy zadnego srumpa!
    • Wieryg
    • a jak to jest z wysokoscia % kredytow? Otoz Pojazdy ,lub tylko niektore modele ktorych nie mozna sprzedac maja kredy na 0%( np buble nemeckie,koreanskie,czy GMC,Chryslera)Bo honda,czy toyota albo subaru maja % miedzy 3-6%!Honda reklamuje sie,ze obecnie ich % spadl okresowo do 1 VIII do 3%! z 5% itp bo one konkuruja miedzy soba ( japonce)szwanzka tandeta nie nie ma zadnych odpowiednikow cenowych w swoich klasach z nikim- wiec nie moga byc konkurencja!Np w klasie C=compact Golf kosztuje 25 tys$ tyle co Impreza WRX albo top model Hybryd=civic!wiec tylko volksdeuch z Pl albo neger kupi D=rek!
    • Krychaj
    • Pierwszy raz napisales cos z sensem bez bluzgow itp. Jestem w pozytywnym szoku. I nawet odpowiem ze jakby tak bylo w Polsce jak w usa - tj, ceny nowych aut na tym poziomie, nie przywiazywanie klienta do drogiego serwisu, niski % kredytow to napewno 50% albo i wiecej ludzi decydowaloby sie na samochod nowy. Jednak Europa to nie USA, jest tu duzo durnych obciazen i podatkow i tego nie zminimy - przynajmniej nie za naszej kadencji. Z drugiej strony tez wszyscy nie jestesmy w stanie wyjechac do USA. Jeszcze w Europie zachodniej kredyty samochodwe sa nisko oprocentowane, jednak w Polsce jest inacze
    • Krychaj
    • inaczej, stawki kredytow sa na standardowym poziomie ok 10% w kazdym banku. Ja zdecydowalem sie na nowy (i zaluje) bo ze wzgledu na kredyt hipoteczny moj bank przyznal mi kredyt samochodowy na preferencyjnych warunkach (ponizej 5%). Zdecydowalem sie tez niestety na kie bo ten model byl najtanszy w swojej klasie. Owszem cee'd jest komfortowy, ladny, niezle spasowany w srodku i z dobrych materialow jednak to ze musialem byc w serwisie juz kilka razy w ciagu jednego roku mnie dobilo. Nosze sie z zamiarem pozbycia auta. Rozwazalem kupno uzywanego (Honda Accord, Ford Mondeo, Opel Vectra, Nissan
    • Krychaj
    • Primera), ale w tamtym czasie nie mialem gotowki a nie chcialem brac uzywanego na kredyt, i to byl moj blad. No ale teraz juz wiem ze dopoki sytuacja sie nie zmieni (liberalizacja rynku napraw i przegladow gwarancyjnych - ja olej zawsze sam wyminialem) - tanie kredyty (0-2%) i preferencje panstwa - znizki w ubezpieczeniach ze wzgledu na proekologiczne technologie to bede wybieral 3-4, max 5 latki za cene o ponad polowe mniejsza niz nowy.
    • Roger
    • w sumie to nie chciałbym mieć nówki sztuki z salonu. takie lekko dotarte i dezelnięte sś 'wsamrazowe'.
    • ube
    • o nieee, znowu powrót soterbura w innym wcieleniu...

Dodaj komentarz