Wycieki oleju

Porady / Warto wiedzieć

Autor: Grzegorz Burda

Liczba odwiedzin: 74504

Ubytki oleju z silnika nie zawsze oznaczają zużycie jednostki. Powodem „znikania” oleju może być wyciek przez uszkodzony simmering lub uszczelkę.

Większość wycieków można skutecznie usunąć, ale wiąże się to z dość wysokimi kosztami.

Wyciek oleju może pojawić się w wielu miejscach silnika. Najbardziej newralgicznymi punktami są simmeringi wału korbowego i wałka rozrządu oraz uszczelki gumowe pokrywy zaworów i miski olejowej. Fot. Grzegorz Burda: Tak pobrudzony silnik należy najpierw umyć, ponieważ niemożliwe jest precyzyjne określenie, w którym miejscu nastąpił
wyciek

Jeśli wyciek pojawił się niedawno, można bardzo łatwo go zlokalizować, ponieważ zabrudzone będzie tylko miejsce wokół przecieku. Natomiast gdy cały silnik jest pobrudzony olejem, to do właściwej diagnozy konieczne może się okazać umycie silnika.

Wymiana uszczelniacza nie jest czynnością trudną, natomiast dostanie się do niego może być pracochłonne. Uszczelniacze są umieszczone na wale korbowym i wałku rozrządu, więc aby je wymienić trzeba zdemontować rozrząd i mnóstwo osłon.

Jeszcze drożej będzie kosztować wymiana uszczelniacza wału od strony skrzyni biegów, ponieważ trzeba zdemontować skrzynię i sprzęgło. Może się ponadto okazać, że sprzęgło jest zaolejone i również ono będzie do wymiany.

Fot. Grzegorz Burda: Zwlekanie z wymianą uszkodzonego uszczelniacza może doprowadzić do zniszczenia sprzęgła

Przy wycieku od strony skrzyni biegów trzeba przeprowadzić dodatkową diagnozę, czy wyciekający olej pochodzi z silnika, czy może ze skrzyni biegów. Jeśli będzie uszkodzony simmering na wałku sprzęgłowym olej będzie wyciekał w tym samym miejscu, co w przypadku uszkodzenia tylnego uszczelniacza wału korbowego.

Rodzaj uszkodzenia można rozpoznać po kolorze oleju. Ten ze skrzyni jest zdecydowanie jaśniejszy niż z silnika.

Nie warto oszczędzać na uszczelniaczach i zakładać tanich z niewiadomego źródła. Późniejsza powtórna naprawa będzie kosztować znacznie więcej niż dobry uszczelniacz.

W niektórych przypadkach wymiana uszczelniacza może poprawić sytuację tylko na krótki okres czasu.

Jeśli instalacja gazowa jest niewłaściwe zamontowana, to w momencie „strzału” w kolektor ssący ciśnienie dostające się do skrzyni korbowej może wypchać uszczelniacz i z powrotem trzeba będzie wykonywać taką samą naprawę.

Zdecydowanie niższe są koszty wymiany uszczelki pod pokrywą zaworów lub uszczelki miski olejowej. W tym drugim przypadku konieczne jest spuszczenie oleju, więc naprawę najlepiej połączyć z wymianą oleju. Po naprawie silnik trzeba umyć, aby zobaczyć, czy wyciek ustąpił.

Może się również zdarzyć, że wyciek oleju nastąpi z uszczelki pod głowicą. Taka naprawa niesie ze sobą najwyższe koszty, ponieważ trzeba przeszlifować powierzchnię głowicy i kupić drogie części. Jeśli silnik ma ponad 100 tys. km przebiegu, warto przy okazji wymiany uszczelki wykonać niewielki remont samej głowicy, czyli wymienić uszczelniacze i dotrzeć zawory.

Orientacyjne koszty naprawy

Uszczelniacz wału

30 do 100 zł

Wymiana przedniego uszczelniacza wału

150 do 350 zł

Wymiana tylnego uszczelniacza wału

350 do 800 zł

Wymiana uszczelki pokrywy zaworów

50 zł

Wymiana uszczelki miski olejowej

100 zł

Zobacz także

Komentarze

    • Piasek
    • Szkoda że autor nie dopisał że silniki niektórych producentów (np VW) "pocą się" jak to widać na pierwszym od góry zdjęciu w tym artykule ze względu na jakość zastosowanych materiałów w uszczelkach a często technologiczny ich brak. I normą jest wtedy pocenie sie i wycieki oleju z rocznego silnika, który był serwisowany i ma zaledwie 60 tyś km przeiegu. Upaprany będzie w okolicach połączeń odmy, tyrbiny itp rzeczach i jedyna możliwość usunięcia tego to mycie silnika. Żadna wymiana nie przynosi długotrwałych efektów. To samo tyczy sie jednostek wysokoprężnych (w tym HDI) koncernu PSA. Po 100-u
    • Piasek
    • tysiącach kilometrów silnik jest tak zarzygany jakby sie na niego z bańkę oleju wylało. Nie trzymają węże, miejśca styku rór wlewowych oleju z blokiem silnika, rury odmy itp elementy... Jedynie hermetyczne jednostki robią producenci japońscy ale... nie wiem jak to sie obecnie przedstawia w najnowszych autach, a każdym bądź razie normą był widok 10-cio letniego silnika Hondy suchego jak pieprz a jednocześnie zakurzonego i zabrudzonego - co świadczyło ze motor ten nigdy nie był myty... Mazdy, Toyoty - podobnie. Po prostu kłania się tutaj precyzja wykonania i tyle. Nowoczesne europejskie silniki
    • Piasek
    • popularnych producentów - nie dość że kiepsko wykonane to jeszcze w połączeniu z super-płynnymi syntetycznymi olejami po prostu rzygają wręcz olejem... Także dobra rada - zamiast sie użerać z serwisem że silnik cieknie - zaprowadzić do profesjonalnej firmy zajmującej sie myciem silników i za 30 zł mamy czyściutki motor na jakiś rok... Wracając jeszcze do uszczelnienia silnika szkoda ze autor nie wspomniał o najczęstszej przyczynie "znikania" oleju a mianowicie uszczelniaczach prowadnic zaworowych. Są to takie małe gumeczki które "trzymają" olej aby z klawiatury po kołkach zaworowych nie
    • Piasek
    • spływał do komory spalania. Efekt - każdy stwierdza że silnik podjechany i ucieka z autem na giełdę. Wystarczy jednak tylko wymienić to "ustrojstwo" i często problem jakiejkolwiek konsumpcji oleju znika praktycznie całkowicie. A jest to ważna sprawa gdyż w nowych silnikach, zwłaszcza eksploatowanych na LPG te gumki robią się plastikowe już po przebiegu ok 100-u tyś km. Do tego wspomniany syntetyk w silniku i auto wciąga litr oleju na 2 tyś km... Koszt rtakich uszczelniaczy jest dosłownie groszowy (ok 2-3 zł za szt) natomiast sama wymiana wymaga juz pewnej wiedzy warsztatowej ponieważ sztuka
    • Piasek
    • wymiany polega na tym aby wymienić je bez demontażu głowicy (czyli bez ruszania uszczelki pod głowicą i narażania się na potężne koszty jej wymiany na nową oraz często planowania głowicy) Ale to już jest temat do opisania którego potrzeba duuuuużo czasu... Zatem - jak mamy już auto które bierze olej pomimo wymiany uszczelek pomyślmy o tych maleńkich uszczelniaczach zanim w odruchu paniki sprzedamy auto za bezcen...
    • Piasek
    • P.S> Przepraszam "wrażliwych" za ortografie, a dokładnie jej brak. Obiecuję kupić sobie słownik;)
    • Conrado
    • Dobry komentarz, Piasek.
    • ari
    • Nie mogę się zgodzić z Piaskiem. I. Nowe silniki są parafinowane i mogą być tluste nawet 10 lat i mycie nic nie pomoże II. Nowe silniki zalewane sa olejami fabrycznymi niedostępnymi na rynku. Olej taki w silniku może być góra 1 rok.(a olej jest nawet 2 lata) III. Jeżdzę Multijetem Fiata i od kwietnia zeszlego roku zrobilem 130000 km. Wymiany co 20 tys. silnik suchutki 0 zużycia między wymianami Pozdrawiam
    • Piasek
    • Opisałem problem wycieków oleju nie zaś fabrycznej konserwacji jednostki napędowej. Co do olejów "fabrycznych" to wiem tyle ze nie są to HIGH-ENDY z dziedziny smarowania silników. Olej jest zazwyczaj w kiepskiej klasie jakościowej (no bo tańszy) a klasa lepkościowa jest dobierana pod kątem "dotarcia" silnika w pierwszym okresie eksploatacji. Dlatego pomimo pierwszego serwisu olejowego zalecanego przez producenta po 15 czy 20-tu tyś km serwis zaleca jego wymianę po pierwszych 3-5 tyś km, aby, jak to nazwał kierownik z serwisu VW "spuścić to bagno z silnika i zalać go czymś dobrym".
    • Piasek
    • Co się zaś tyczy konkretnie Multujet`a Fiata to brawa dla producenta za to że udało mu sie coś dobrego "szczelnego" zrobić. A kwestia uszczelniaczy zaworowych to problem GŁÓWNIE aut z instalacją LPG (zwłaszcza wadliwie działającą) ale i niektórych silników diesla np: 1.9 TDI z VW (seria AHL), PSA (głównie 1.4 HDI - po 200 tyś km to norma), Renault (1.5 DCI - też ok 200 tyś km). Objawia sie to "zakopceniem" na niebiesko przy rozruchu zimnego silnika (np po nocy). Ale zdarzają się sztuki z duzo większym przebiegiem - a nie mające takich problemów...
    • ari
    • Odnośnie silników VW z pompowtryskiem wszystkie biorą olej (nawet nowe), przy ostrej jeździe nawet do 3 litrów między wymianami (sprawdzalem od 1,9 do nowej 2,0 TDI, w 3 cylindrowego 1,4 nie wsiadam). AHL to chyba 150 KM
    • Piasek
    • Ja akurat mam go w wersji 90KM. To zwykły stary, 8-mio zaworowy TDI (bez pompowtrysków) tyle że spełnia normę Euro3 i zamiast filtra olejowego ma już wkład oleju. Poprzedni to był AHU a pierwsze z serii TDI miały oznaczenie 1Z (TDI 90KM oczywiście) bo była też początkowo wersja 75KM ale to bardzo krótko). Kolejne to już były AHH (101KM) a dalej to już 105, 110, 115, 116KM - pierwszy na pompowtryskach i 131KM. To by chyba było na tyle litanii z silnika 1.9TDI. Wiem że wersje GTD miały mocniejsze silniki - 150KM z 1.9TDI i to w fabrycznej wersji.
    • ari
    • To w takim razie sory bo wypadlem z obiegu. Ale z tego co wiem 90 to najlepsza rzecz jaka mogla zdazyć sie VW.
    • ari
    • Ale i poprawic mu parametry też nie jest latwo
    • Piasek
    • Tzn miałem okazję jeździć autem (TDI 90KM)z podkręconym silnikiem. Sam zaś "tuning" silnika polegał na rozpięciu głównej kostki od sterowania silnikiem i wpięciu w cąły układ tzw Tuningbox`u produkcji Ottinger`a. Cała przeróbka trwała dosłownie 10 min, kosztowała 1400 zł i auto z miejsca zyskało 15 KM i chyba 80Nm momentu obrotowego... Co ciekawe spalanie nie uległo zmianie!! Jedyny mankament - pojawiła się turbodziura, która nie było gdy silnik miał nominalne 90KM... Dźwięk silnika stał się bardziej "metaliczny" a producent nakazywał skrócenie okresu wymiany oleju w silniku z 15 do 10 tyś km.
    • grzesiekoctavia
    • Ta seria silników TDI 90KM to chyba ALH a nie AHL. AHL to chyba benzyna {1,6 dm3 typu ADP, AHL, ARM i ANA (101 KM) od XI 1994 do IX 2001). Ale nie istotne. Ja mam silnik AHF przebieg 93 tyś co prawda nie na pompowtryskach. Nie bierze oleju od wymiany do wymiany.Faktycznie występują w nim minimalne zapocenia w okolicy odmy ale nia na tyle istotne żeby ubytki oleju były duże. Mam zrobiony program na ok 300Nm i 140 KM. Seria 110 KM, choć żaden silnik VW nie ma seri. Zawsze jest jakiś gift w postaci ok 7 KM. Odośnie wpinanych BOXów to lepiej dołożyć dwie trzy stówki i zrobić program u tunera.
    • expert-eu
    • Oczywiście mowa o silnikach nowej generacji.
    • expert-eu
    • To jest fakt i to niezaprzeczalny.
    • www.hil.pl --- KOSMETYKI I CHEMIA SAMOCHODOWA, WARSZTATOWA ---
    • Miałem spory wyciek oleju z silnika i znalazłem przypadkowo w necie dokładnie na www.hil.pl taki uszczelniacz silnika ktory jest tańszy od wymiany głupiej uszczelki w silniku. Kupiłem, zastosowałem i wyciek ustał. Według mnie jest to lepsze rozwiązanie bo raz że tańsze dwa - możesz sam zapobiec wyciekom oleju z silnika. pozdro
    • TAD1
    • Zużycie simeringów na trzonkach zaworów powoduje zwykle dymienie z rury wydechowej oraz ubytek oleju w karterze. Niezorietowanym wydaje się ,że silnik jest do remontu . -Wystarczy tylko wymienić owe simerigi(tylko oryginalne !) i wszystko ustaje .

Dodaj komentarz