Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Wypadek co 11 minut

Data publikacji: Autor: Maciej Pobocha

Fot.  Piotr Mieszkowski W 2008 r. średnio co 11 minut dochodziło w Polsce do wypadku drogowego. W sumie zginęło prawie 5,5 tys. osób. To tyle, ile zamieszkuje małe miasto.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w minionym roku na polskich drogach miały miejsce 49 054 wypadki. W porównaniu z rokiem 2007 spadek był minimalny, bo zaledwie o 482. W wyniku wypadków śmierć poniosło niemal 5,5 tys. osób, a ponad 62 tys. odniosło rany. Fot. Archiwum: Najwięcej wypadków ma miejsce przy dobrej pogodzie

Najbardziej niebezpiecznie było na drogach Mazowsza, Śląska i Wielkopolski, co wynika ze sporego ruchu w tych regionach.

Podobnie jak w minionych latach najwięcej wypadków wydarzyło się przy dobrych warunkach atmosferycznych. Tłumaczyć można to tym, że  przyczyniają się one do obniżenia uwagi uczestników ruchu, skłaniają do rozwijania większej prędkości przez kierowców, a tym samym generują tragiczniejsze skutki.

Nie pomagają kontrole radarowe i coraz liczniejsze maszty fotoradarów. Wśród głównych przyczyn wypadków króluje niedostosowanie prędkości do warunków ruchu.

– Mamy w sobie niechęć do przestrzegania norm. Taką normą jest ograniczenie prędkości. Jego łamanie daje nam poczucie swobody. Nie czujemy się przy tym zagrożeni karą, bo spotyka nas ona tylko wtedy, gdy zostaniemy przyłapani przez policję, co nie zdarza się często – wyjaśnia Andrzej Markowski, psycholog transportu. Dodaje, że nie bez znaczenia jest naśladownictwo. Wydaje nam się, że skoro inni jeżdżą szybko, to i my tak możemy. Wyjeżdżając za granicę chętniej zdejmujemy nogę z gazu m.in. dlatego, że tam kierowcy bardziej rygorystycznie przestrzegają przepisów.

Znaczna ilość wypadków jest też efektem nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu. – Nieustępując innym, narzucamy swoją wolę. To przejaw bezinteresownej agresji, chęci pokazania kto jest najważniejszy na drodze. Niestety, skutki bywają opłakane – mówi Andrzej Markowski.

Wśród czynników mających decydujący wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego (człowiek – droga – pojazd), na pierwsze miejsce zdecydowanie wysuwa się człowiek. To właśnie zachowanie się użytkowników dróg generalnie jest powodem wypadków drogowych. W roku 2008 większość z nich spowodowali kierujący pojazdami (ponad 38 tys.), przy czym przeważali wśród nich kierowcy samochodów osobowych (prawie 29,5 tys.), bo tego typu pojazdy przeważają na naszych drogach.

Stosunkowo najwięcej wypadków spowodowali kierowcy w wieku od 18 do 24 lat. Zdaniem specjalistów zajmujących się sprawami bezpieczeństwa ruchu drogowego, to efekt  brawury i skłonności do ryzyka młodych ludzi, przy jednoczesnym braku doświadczenia i umiejętności kierowania.

- Generalnie jesteśmy zadufanymi kierowcami. Mamy głębokie przekonanie co do swojej doskonałości. Fachowo określa się to mianem nietrafnej oceny kompetencyjnej. Przeceniamy siebie w roli kierowcy. Nie potrafimy spojrzeć z pokorą na swoje niesprawności i rzadko ćwiczymy umiejętności - stwierdza Andrzej Markowski. Wynika to jego zdaniem częściowo z nieefektywności Fot.
Piotr Mieszkowski szkoleń na  prawo jazdy. Kandydaci na kierowców uczą się posługiwania urządzeniem, jakim jest samochód, a nie bezpieczeństwa zachowania w ruchu.

Marek Konkolewski, Komenda Główna Policji  

Policjanci ruchu drogowego nie są w pełni odpowiedzialni za stan bezpieczeństwa na polskich drogach. W największym stopniu zależy on od postawy uczestników ruchu, ale także od władz centralnych i samorządowych, drogowców czy ubezpieczycieli.

Przyczyny wypadków

Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze

11 840

Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu

9 533

Nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu

2 828

Nieprawidłowe wyprzedzanie

2 605

Nieprawidłowe przejeżdżanie przejścia dla pieszych

2 522

Niezachowanie bezpieczniej odległości między pojazdami

2 283

Nieprawidłowe skręcanie

1 211

Jazda po niewłaściwej stronie drogi

973

Nieprawidłowe cofanie

744

Nieprawidłowe omijanie

736

Nieprawidłowe wymijanie

623

Źródło: Komenda Główna Policji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • acent

    Nic odkrywczego. Czy wy dziennikarze nie umiecie sami od siebie czegoś ciekawego napisać. Toż to "zahacza" o plagiat.

  • Roger

    jaki plagiat :) wszystkie takie teksty są Pana M.P. :)

  • Roger

    szkoły jazdy nie są w stanie nauczyć odpowiedniej ogłady, nie wszyscy kusanci to pieprzeni geniusze. faktycznie na kusie naucza się tylko obsługi samochodu jako środka transportu w czasie tych ~30 godzin nie mozna sobie nawet wyrobić takich nawyków jak zajmowanie ostatecznej pozycji za kierownicą.

  • marcin73

    "Wśród czynników mających decydujący wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego (człowiek; droga; pojazd), na pierwsze miejsce zdecydowanie wysuwa się człowiek" - no racja, ale idąc takim tokiem rozumowania to wystarczy zlikwidować ograniczenia prędkości, żeby przyczyną wypadków nie była nadmierna prędkość. Decydujący wpływ na bezpieczeństwo na naszych drogach ma... brak dróg. Przecież to co mamy, to nie można nazwać drogami. Do tego jadąc zgodnie z przepisami przejazd z jednego krańca Polski na drugi zajmuje cały dzień. U nas gdy jest niebezpieczne miejsce nie robi się nic żeby go przebudować...

  • marcin73

    ... tylko ustawia się ograniczenie prędkości. Jest dziura, to zamiast ją załatać ustawia się znaki, jest niebezpieczny zakręt, to zamiast przebudować profil drogi stawia się ograniczenie prędkości, wyremontują drogę, znaki z ograniczeniami zostają na kilka kolejnych miesięcy, jest szkoła... no właśnie, tam powinniśmy zwolnić, ale przejeżdżając na odcinku 20 km obok 30 innych durnych ograniczeń na to 31 już nie zwracamy uwagi. Jeżeli przemierzając Polskę na swojej trasie spotkam 20 ograniczń prędkości, to nie ma sprawy, ale jeżeli jest ich 200., to przestaje na nie reagować.

  • imunai

    Zgadzam się z opinią, że kierowcy czują się bezkarni. W Danii na przykład prócz mandatu dostajesz dziurkę w prawojazdy. 2 takie dziurki i spadasz na kurs prawojazdy, skoro ~30 godzin to bylo za mało. Powinni u nas zmniejszyc limit punktow do 6-10 i bylo by dobrze. Kazdy by pilnował siebie. Pilnowali by też innych, bo jak mi nie wolno to on/ona też niech się męczy:)

  • Tonyssimus

    Kto się wreszcie weźmie za ...nych instruktorów nauki jazdy? Czy ktoś ich egzaminuje czy też są instruktorami do śmierci "fenomeni"...

  • JaRabbit

    A propos "Fenomenów"-Jadę sobie ostatnio szeroką trzypasmową ulicą (ograniczenie do 60km/h) i wyprzedza mnie L.Za kierownicą uchachana blondyna bez pasów z fajem w ręku,obok równie rozradowany instruktor. Pojechałem za nimi.Mieli na szafie 110km/h. I ktoś będzie pierdzielił że ojej wypadki są.Jak taka już na kursie tak jeździ (pomijam ewidentną winę pseudo instruktora) i potem kupi sobie dużą terenówkę ( taki trynd-na codzień jest niczym,to przynajmniej w dużym samochodzie wzbudza szacunek)to niech Bóg ma w swojej opiece innych kierowców.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.