Wypadki drogowe - pierwsza pomoc

Porady / Bezpieczeństwo

Autor: pim

Liczba odwiedzin: 10261

Czasami trudno powiedzieć, czy dla poszkodowanego lepiej, żeby udzielili mu pomocy pierwsi kierowcy, którzy pojawią się na miejscu, czy, żeby wszyscy czekali na przyjazd karetki.

Zdaniem dr. Karola Szymańskiego z Kliniki Chirurgii Urazowej Akademii Medycznej w Poznaniu w czasie wypadku bardzo łatwo można uszkodzić szyjny odcinek kręgosłupa. W czasie zderzenia nagle i w dużej skali zmieniają się siły działające na człowieka. Podczas nagłej zmiany kierunku ruchu ciała może dojść do uszkodzenia kręgosłupa.

Unieruchomienie szyjnej części kręgosłupa to jedna z podstawowych czynności ratowniczych. Nie zawsze można to zrobić. Najlepiej, jeżeli wykonują ją przeszkoleni ratownicy. - Jeżeli dojdzie do uszkodzenia kręgosłupa, to wynoszenie poszkodowanego z pojazdu i układanie go w tzw. pozycji bezpiecznej (która przecież zakłada również odginanie karku), co często zalecają podręczniki pierwszej pomocy, może być dla niego bardzo niebezpieczne. Takie działania można bez obawy podejmować, jeżeli ktoś po prostu zemdleje na ulicy i upadnie, ale przy wypadkach, kiedy ryzyko uszkodzenia kręgosłupa jest duże lepiej postępować ostrożnie - radzi Szymański.

Według niego najważniejszą czynnością przed przybyciem karetki jest zebranie jak największej ilości informacji o stanie poszkodowanego, co ułatwi pracę ratownikom. Jeżeli nie ma ryzyka spalenia, wybuchu czy np. stoczenia się pojazdu w jakiś wąwóz, to lepiej nie ruszać rannych. Zwłaszcza, jeżeli są przytomni. Gorzej, gdy ofiary są nieprzytomne i siedzą z głowami pochylonymi do przodu. Wówczas pozostawienie ich w tej pozycji niesie duże ryzyko - W naszych warunkach 40-60 proc. ofiar, które umierają na miejscu wypadku, ginie z powodu zadławienia się, niedrożności dróg oddechowych - mówi Karol Szymański. Jeżeli chce się im pomóc, odchylając głowę do tyłu, trzeba pamiętać o tym, że kręgosłup może być uszkodzony. Trzeba chwycić głowę dwoma rękami - jedna dłoń z przodu, druga z tyłu głowy. Trzeba pamiętać, żeby dłoń i przedramię ręki ustawionej za głową rannego biegły wzdłuż kręgosłupa (od dłoni na głowie po łokieć na łopatce), a potem bardzo ostrożnie i powoli przesunąć ciało rannego. Cały czas należy sztywno "trzymać szyję" poszkodowanego. Z przodu należy trzymać za szczękę, a nie za gardło. Najlepiej, jeżeli robią to dwie osoby. Wówczas jedna przechyla ciało do tyłu i układa na fotelu, a druga zajmują się głową i szyją, dbając przy tym o to, żeby uniknąć przesunięć, przegięć karku. Niewielu polskich kierowców potrafi udzielić pierwszej pomocy.

Według amerykańskich badań, na utrzymanie osoby, u której doszło do przerwania rdzenia, trzeba wydać 1,5 mln. dolarów. A cierpień osoby np. sparaliżowanej nie da się w żaden sposób wyliczyć.

Podczas zakładania kołnierza trzeba pamiętać o tym, żeby ustawić jego wielkość już wcześniej i dobrze podłożyć środek tylnej ściany pod kręgosłup. Założonym kołnierzem nie należy już manewrować. Próba zmiany położenia kołnierza, dokonana ze zbyt dużą siłą może spowodować uraz kręgosłupa – mówił podczas demonstracji działania kołnierza Karol Szymański (pierwszy z prawej), lekarz z Kliniki Chirurgii Urazowej Akademii Medycznej w Poznaniu. Z tego samego względu nie powinno się zmieniać kołnierza od chwili założenia go na miejscu wypadku, do właściwego badania w szpitalu. A czasami wymienia się kołnierze, żeby odjeżdżająca ekipa pogotowia mogła wziąć "swój", który ma na stanie.

LICZBY
Według Stowarzyszenia na Recz Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego "Droga i bezpieczeństwo".
W Polsce umiera 24 proc. poszkodowanych, którzy w wypadkach drogowych doznali obrażeń głowy i szyjnego odcinka kręgosłupa, a 38 proc. zostaje kalekami. W światowych statystykach zaledwie co 10 osoba w ten sposób poszkodowana umiera, a co piąta doznaje trwałych okaleczeń. Winą za ten stan rzeczy stowarzyszenie obarcza braki w podstawowym sprzęcie ratunkowym. Stowarzyszenie przekazało więc bezpłatnie kołnierze ortopedyczne dla każdego oddziału ratunkowego na terenie całego województwa śląskiego.

Do początku artykułu

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - napisz pierwszy

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!