Wyższe mandaty za prędkość!

Przepisy / Mandaty

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 20498

Szykują się zmiany w stawkach mandatów za zbyt szybką jazdę. Najkrócej rzecz ujmując – będzie drożej.

Szykują się zmiany w stawkach mandatów za zbyt szybką jazdę. Najkrócej rzecz ujmując - będzie drożej.

 

Nowością ma być zróżnicowanie stawek mandatów w zależności od miejsca, gdzie została przekroczona prędkość. Więcej zapłacą kierowcy, którzy jechali zbyt szybko na terenie zabudowanym, mniej ci, którzy za bardzo spieszyli się poza terenem zabudowanym, a jeszcze mniej ci, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość na autostradzie. Fot. Maciej Pobocha

 

Dla przykładu: wysokość mandatu za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na terenie zabudowanym wyniesie 700 zł (obecnie 500 zł), poza terenem zabudowanym 600 zł (obecnie 500 zł), na autostradzie 500 zł (bez zmian).

 

- Chodzi o to, aby zmobilizować kierowców do ostrożniejszej jazdy, szczególnie na terenach zabudowanych, gdzie zwiększony jest ruch pieszych i rowerzystów - wyjaśnia poseł Jan Tomaka z sejmowej Komisji Infrastruktury, która pracowała nad nowelizacją przepisów ruchu drogowego.

 

Zwiększenie kar to niejedyna planowana zmiana. Dozwolona prędkość na autostradach ma zostać podniesiona o 10 km/h ze 130 do 140 km/h, a na dwujezdniowych drogach ekspresowych ze 110 km/h do 120 km/h.

 

Powstać ma Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, funkcjonujące przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Jego zadaniem będzie obsługa fotoradarów. Do Centrum, drogą elektroniczną, spływać będą zdjęcia samochodów, których kierowcy złamali przepisy. Elektroniczny system odczyta numery tablic elektronicznych, na ich podstawie (korzystając z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców) zidentyfikuje właściciela auta, po czym wysłane zostanie do niego wezwanie do uiszczenia mandatu lub wskazania sprawcy wykroczenia.

 

Prace parlamentarne nad nowymi przepisami potrwają prawdopodobnie do końca lutego. Wymagany będzie jeszcze podpis prezydenta, a według szacunków posła Tomaki prace nad Centrum mogłyby rozpocząć się w kwietniu. Nowe stawki mandatów wraz z pozostałymi zmianami zaczęłyby obowiązywać od 1 stycznia 2010 r.

Komentarze

    • galgan25
    • I to wszystko po to żeby podnieść wpływy do budżetu :) Ni dziwię się bardzo jak za miesiąc pojawią się informacje o następnym pomyśle na podniesienie mandatów albo akcyzy itp
    • dar
    • Zróbmy sk****nom na złość i przestrzegajmy prawa.Pewnie się zmartwią.Nie będą musieli płacić rent,odszkodowań.Nie zginie parę osób.Czysta złośliwość.
    • anty polityk
    • Tak wyglądają przygotowania policji do Euro 2012 :D Strzeżcie się obcokrajowcy, szczególnie niemcy :)
    • CeZaR83
    • Elektroniczny system odczyta numery tablic elektronicznych - to czeka nas także zmiana zwykłych tablic na elektroniczne???? :-)
    • Roger
    • cały maszt z budą musieli zamalowac tym spray'em... ? nie wystarczy obiektywu? a do zmian to jestem szczęśliwym użytkownikiem dróg, który jeździ przepisowo (już 3 miesiące bez najmniejszego złamania kodeksu dorgowego).
    • CeZaR83
    • Gratuluje, zaparcia! :-)
    • Roger
    • to nie jest trudne jak się ma 1.1 i 1300kg :D:D:D:D:D
    • MefKM
    • ale czasami sie poprostu nie da, zakret i ograniczenie do 30 w terenie niby zabudowanym - gdzie najblizszy budynek jest oddalony o ok 500m, za zakretem oczywiscie stoi kamerka i kawalek dalej z krzakow wylaniaja sie milicjanci - niewazne, ze stoja w miejscu niedozwolonym - jest znak, jakis palan niedawno tak to sobie wymyslil, ze nie mozna sie zatrzymywac na tym odcinku - mnie jeszcze nie zatrzymali, ale ciekawi mnie czy taki złapany dodtanie dodatkowo mandat za zatrzymanie sie w miejscu niedozwolonym
    • mikael77
    • mogą podnościć mandaty, dobrze pogadasz i dostaniesz 100 za brak pasów... tylko czy o to chodzi??? zróżnicowanie między teren zabudowanym a autostradą poprostu śmieszne... cały czas się zastanawiam dlaczego nasi pOsłowie wywarzają otwarte drzwi? wielu z nas jeździ do Niemiec i wiadomo jakie tam są mandaty i jak nierozmowna Policja, różnica kar za przekroczenie prędkości na autostradzie a innym miejscem sięgają 100% do tego zabierają prawo jazdy na miesiąc albo więcej i oddają bez egzaminów. Sam często jeżdżę za szybko ale w Niemczech mi się nie zdażyło... nawet na 30 w mieście przy szkole...
    • Andrew1978nr1
    • Mam jeszcze lepszy pomysł - (troszkę wyprzedziłem myśli p.Skowrońskiego z tematu "Kierowca zawini, punkty karne obciążą auto") - niech mandat prócz kierowcy dostanie samochód w którym jedziemy. My mandat, samochód mandat, najlepiej jeszcze przechodzień obok(bogu ducha winny) też mandat... Wszystkich obdarować mandatami - coś jak MAMBA (wszyscy mają, mam i ja...) żeby tylko wpływy do budżetu się k....a zgadzały.
    • tomek1
    • Problem z prędkością jeszcze jest z innego powodu. W innych krajach jak jest ograniczenie to wszyscy grzecznie jadą a u nas Ci którzy łamią przepisy nie szanują tych co te przepisy przestrzegają. Nie raz byłem poganiany, zatrąbiony, wyzwany (słowami i gestami) za to że jechałem za wolno w stosunku do "spieszących się", tuż przed radarem obniżałem prędkość (prędkościomierze nie zawsze dokładnie pokazują) to popędzano mnie "długimi" itd. Można się z lekka wkurzyć!
    • criss74
    • zgadzam sie czesciowo z tomkiem1 ze w innych krajach jak jest ograniczenie 50km/h to wszyscy tak jada,ale z drugiej strony jak komus sie spieszy to jedna chwila i jest na autostradzie i moze przyspieszyc,a u nas gdzie? z czym do ludzi?nasi kochani rzadzacy patrza na kwoty mandatow w innych krajach ale na zarobki i siec drog i autostrad to juz nie!im to i tak nie grozi bo sa *DYPLOMATAMI*i w razie czego to chroni ich immunitet ,a wy sobie szaraki radzcie w koncu ktos ich musi utrzymac!!!!!!!!CO ZA KRETYNSTWO?OPAMIETAJCIE SIE!!!!
    • kawol
    • dobra ja rozumiem, że w terenie zabudowanym mamy jechać 50km/h ale niech to będzie teren zabudowany z chodzącymi ludźmi, rowerzystami, dziećmi itd. a nie jakaś zabita de...i wiocha wzdłuż drogi krajowej, trzy chaty na krzyż i nie dość że każą jechać 50 to postawią jeszcze fotoradar. to jest właśnie nasza polska paranoja komunikacyjna.
    • CeZaR83
    • @tomek Nic nie mam do jadących przepisowo Prawym pasem na 2 czy 3 pasmowej, ale jak widze ze ktos nie umie jechać lewym z "odpowiednia" prędkością to ja tez sie wkurzam! (ja osobiście nie trąbie i nie świecę, tylko czekam "na zderzaku" [oczywiscie w bezp. odległości] az spojrzy w lusterko :-), chyba ze to trwa dłużej to biorę go z prawej i nawet sie nie oglądam na takiego). Co innego na drodze jednopasmowej, wtedy jadę za takim az do momentu wyprzedzania.
    • tomek1
    • Do CeZaR83: Ja mówię o tych co piętnują tych w 100% prawidłowo jadących np. 1 pasmową - Trochę wyobraźni proszę! A co do tych co zajmują lewy pas na 2-3 pasmówkach (nie autostradach) to często cwaniaki "spieszący" się uważają, że jak ktoś z takiej drogi skręca w lewo to dopiero powinien zajmować lewy pas "5" metrów przed skrzyżowaniem. To świadczy o ich braku wiedzy i praktyki bo takich spieszących jest mnóstwo i ten lewy pas (pod pretekstem wyprzedzania innych) tak długo go zajmują (jedzie ich dużo), że nie sposób wolniejszemu bezpiecznie go zająć do skrętu w lewo.
    • tomek1
    • To jest sprawa indywidualna ale także przypomnę, że np. jak masz ograniczenie na 2-3 pasmowej do 100 km/h i ktoś zajmuje lewy pas i jedzie prędkością 100 km/h to wyraźnie samo to ograniczenie zabrania wyprzedzać ten pojazd niezależnie którym pasem jedziesz i często o tym się zapomina. Oczywiście pomijając to czy przepis jest obiektywny w przypadku jezdni wielopasmowych, wielojezdniowych ale taki jest.
    • CeZaR83
    • No dobrze zgadzam sie ci co robia lewoskręt Ok, niech sobie jadą - zazwyczaj (mnie sie to zdarzyło kilka razy i sam tak też zacząłem robić) jak ktos ma zamiar skrecic w lewo i widzie ze go cisnie ten z tyłu - sugeruje kierunkiem (raz) ze bedzie skrecał ( ja tak teraz tez robie) wtedy ten za nim wie o co chodzi i bierze go z prawej. Wracając do twojego stwierdzenia 100 na 100 spoko, ale po co utrudniać tym co sie spieszą i chca jechac szybciej tym "lewym"???? Bądźmy dla siebie wyrozumiali... ;-)
    • CeZaR83
    • Przepisy przepisami... wiemy jakie one są.... pomóżmy sami sobie w rożnych takich sytuacjach....
    • tomek1
    • Zgadzam się, jak ktoś jedzie cały czas lewym to nawet wypada mu z tyłu chociaż pomrugać bo niektórzy rzadko patrzą w lusterko ale najczęściej są posłuszni jak da im się znać to zjeżdżają na prawy pas :) Na zwykłych drogach krajowych - najczęściej z TIR-ami (osobowe rzadko) mam problem kiedy np. na ograniczeniu 50 km/h dojeżdżam np. do fotoradaru ledwo poniżej 50 km/h to mi prawie na zderzak najeżdżają i mrugają długimi a nawet trąbią tak jakby celowo chcieli bym dostał "drogą" fotkę - tego nie cierpię, dużo jeżdżę i choć jestem na to odporny to jest to już męczące.
    • tusiek
    • Do tomek1- Na drodze dwupasmowej należy jechać prawym pasem-tak stanowi kodeks. I nie ma znaczenia czy wolno 50 czy 100 i że jedzie się z dozwoloną prędkością.Pan jest z tych którzy kontrolują innych! I zapewne jak będzie Pan skręcał w Sochaczewie to już od Poznania jedzie Pan lewym pasem. Na drodze najlepiej jechać przepisowo i nie zmuszać innych do przestrzegania przepisów-od tego jest policja.A jak się skręca w lewo to lewy pas najlepiej zająć paręset metrów przed manewrem i to z włączonym migaczem.To ułatwia innym jazdę i zachowanie jest czytelne dla innych kierowców-a o to przecież chodzi
    • tusiek
    • Sam jeżdżę bardzo szybko i nie zawsze zgodnie z tym co jest na znaku. Mandat jeden w ciągu 7 miu lat.Ale też jeżeli przekraczam to tam gdzie ograniczenie jest bzdurą czyli 40km/h w szczerym polu-pełno takich przypadków.A może by ministerstwo wyszło naprzeciw kierowcom i trochę odpuściło z tymi zakazami?Może przeanalizować te miejsca gdzie są ograniczenia? Od dawna wiadomo że nie wysokość kary,ale jej nieuchronność jest najważniejsza. A jak mandat "kosztuje" 1 tys zł to prowokuje do korupcji i załatwiania. Gdyby kosztowało stówę to płacilibyśmy,klnęlibyśmy i...pewnie uważalibyśmy!
    • marcins87
    • Czytając nagłówek myślałem, że na autostradzie będzie chociaż o stówkę taniej, oj ja głupi - to przecież Polska. Może od razu sprzedawajmy auta z ogranicznikiem prędkości do 50, a gdy zapłacimy w bramce na autostradzie miły pan zrobi coś z naszym autem, że będzie jechać 130 ????
    • nabaam
    • Jedno mi się podoba. Zwiększenie predkości na autostradzie do 140 km/h. Autostrada to bezpieczna droga i te 10 km/h więcej pomoże skrocić czas przejazdu. Możnaby dźwignąć tę granice do 160 km/h. Jak trasa jest dobrze zaprojektowana i wyprofilowana to 160 km/h jest dobrą prędkością podróżną na autostradzie. Na niemieckiej autobahnie mając pasażera / pasażerów tyle jadę. Jak jadę solo cisnę tam ile fabryka dała.

Dodaj komentarz