Z gazem pod górkę

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Mikołaj Krupiński

Liczba odwiedzin: 5635

Nadchodzący rok nie będzie udany dla branży LPG, prognozują eksperci od rynku paliw, choć patrząc perspektywicznie, jednocześnie rysują świetlaną przyszłość dla gazowego paliwa.

Fot. Adrian Sajko Polska jest w czołówce pod względem ilości aut napędzanych LPG. Po naszych drogach porusza się ponad 2 mln samochodów przystosowanych do zasilania tym paliwem, czyli niewiele mniej niż w Korei Południowej (blisko 2,4 mln), która w tej kategorii jest światowym liderem.

 

Nasz kraj wypada również bardzo dobrze pod względem infrastruktury - według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, w ubiegłym roku naliczono 6350 punktów tankujących. Warto jednak zaznaczyć, że w 2007 r. było 6700 stacji, a w 2006 rekordowe 6800. Okazuje się także, że spada ilość klientów chętnych do nabycia instalacji LPG oraz sprzedaż detaliczna błękitnego paliwa.

 

Wbrew niektórym informacjom prasowym, z autogazem nie jest tak źle. Pesymistyczne wiadomości o kryzysie w branży nie znajdują potwierdzenia w ostatnich danych rynkowych, informuje Andrzej Olechowski, pełnomocnik POGP. Wedle wskazań, sprzedaż LPG za 3 kwartały br. wyniosła 1,71 mln ton, co w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku oznacza spadek o 3,7 %.

 

W pierwszym półroczu br. odnotowano spadek rzędu 5,9 % w stosunku do odpowiedniego okresu poprzedniego roku. Specjaliści twierdzą, że deprecjacja w handlu spowodowana była przede wszystkim sytuacją związaną z perturbacjami akcyzowymi, uściśla Andrzej Olechowski. Przy cenie wynoszącej ok. 2 zł za litr, czyli połowę w stosunku do benzyny, gaz powinien stanowić kuszącą alternatywę dla benzyny i diesla. A jednak gros analityków jest zdania, że branżę autogazu dosięgnął kryzys, a jeśli nie kryzys, to co najmniej poważne spowolnienie, które po wielu latach hossy przyniesie 10 proc. ubytek rynku.

 

Zmniejszenie marketu, z kolei wpłynie na kondycję finansową warsztatów montujących instalację, firm serwisujących i produkujących akcesoria oraz na miejsca pracy personelu punktów tankowania, twierdzą pesymiści. Faktem jest, że liczba klientów zainteresowanych montażem instalacji LPG spadła nawet o połowę w porównaniu do ubiegłego roku, ale dotyczy to przede wszystkim warsztatów mało profesjonalnych, bez ugruntowanej pozycji na rynku, podkreśla Piotr Zatchnij z Energy Gaz Polska.

 

Eksperci podają także inny powód – import używanych aut. O ile rok lub dwa lata wcześniej wwóz „używek” oscylował w okolicach miliona, to zapotrzebowanie na instalacje gazowe było bardzo duże, szczególnie do aut amerykańskich z silnikami 6 i 8 cylindrowymi. Według prognoz, w tym roku do Polski trafi kilkaset tysięcy aut mniej, zatem popyt na „zagazowanie” będzie niższy.

 

Popularność LPG zależy także od charakterystyki parku maszynowego. Obecnie montuje się więcej instalacji sekwencyjnego wtrysku gazu. Starsze rozwiązania odchodzą do lamusa, twierdzi Tomasz Sarkowicz z firmy Alfa s.c. - raport POGP stwierdza, że kilka lat temu jeden samochód z instalacją LPG spalał średnio około 1 tony gazu rocznie, podczas gdy w 2008 roku 850 kg.

 

Ponadto, niektóre nowe auta nie są podatne na montaż instalacji LPG, bo im nowocześniejszy silnik, tym większy dystans właściciela do LPG, podsycany przez autoryzowane serwisy, które grożą utratą gwarancji na silnik. Dla większości polskich kierowców instalacja LPG ma charakter czystko ekonomiczny. Wzrastające ceny tego błękitnego paliwa (w ciągu kilku miesięcy o około 50 groszy na litrze) i malejąca różnica pomiędzy ceną benzyny i LPG sprawiają, że pieniądze wyłożone na instalację gazową mogą się zwrócić (w zależności od intensywności jazdy) dopiero po kilku latach, a gotówkę trzeba wyłożyć jednorazowo (2 do 5 tysięcy zł, w zależności od jakości instalacji i oprzyrządowania).

 

Niezależnie od opinii, spadek w branży LPG jest widoczny, ale co to oznacza dla przeciętnego użytkownika samochodu wyposażonego w instalację gazową? Niewiele, uspokajają eksperci. Po pierwsze, stawka podatku akcyzowego na LPG w przyszłym roku pozostanie na niezmienionym poziomie. Po drugie, wchodząca z dniem 1 stycznia 2010 roku podwyżka opłaty paliwowej o 3,5% przełoży się o 8 groszy na litr gazu. A to za mało by zniechęcić do założenia instalacji.

 

Fot. Włodzimierz Ostaszewski Włodzimierz  Ostaszewski - Prezes Centrum Analiz i Prognoz PETROexpress:

Ostatnie doniesienia z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki, które chce dofinansowywać zakup instalacji w samochodach osobowych, stanowią istotną informację dla klienta, bo choć nie padły żadne konkretne fakty, co do sposobu finansowego wsparcia (zwrot za koszt montażu, czy niektórych elementów instalacji), to stanowi to wyraźny komunikat o zaliczeniu tego produktu do ekologicznych paliw alternatywnych, wobec czego przyszłość LPG rysuje się również dość optymistycznie. By stymulować rozwój tej branży, należy stworzyć system zachęt, bądź to w postaci specjalnych bonusów dla np. bezpłatne parkowanie w centrum miasta, niższe podatki lub dopłaty  do nowomontowanych instalacji gazowych poprawiające opłacalność tego przedsięwzięcia.

 

 

Sprzedaż autogazu w Polsce

Rok

w tys. ton

2003

1070

2004

1440

2005

1775

2006

1810

2007

1830

2008

1770

2009*

1600

*prognozy

Liczba instalacji LPG na świecie

Turcja

7449

Polska

6350

Niemcy

4400

Australia

3200

Bułgaria

3000

Liczba aut na gaz na świecie

Kraj

w tys. sztuk

Korea Płn.

2321

Turcja

2240

Polska

2080

Włochy

930

Australia

650

źródło: POGP, POPIHN

Orientacyjne ceny instalacji LPG*

Liczba cylindrów

Cena instalacji

4

od 2400 do 4600

6

od 3300 do 5200

8

od 3700 do 6300

* źródło: Energy Gaz Polska, Alfa s.c.

 

Komentarze

    • andrzej57
    • Autogaz robi się coraz mniej opłacalny Za to że nie trujemy to się nas karze- przegląd droższy,auto na gazie więcej pali,co kawałek trzeba się rozglądać za stacjążeby zatankować bo starcza na około 350km a iceny nie są już tak atrakcyjne w stosunku do ropy czy benzyny.Mam gazowca a miałem ropniaczka i teraz jeżdże trche drożej ichyba trza będzie przejść znowu na ropke.tak że to nie taka znowu rewelacja!!!!!!!A nawet w Niemczech trudno o stacje LPG
    • Leo Baleo
    • Bo gaz to jeden wielki syf.
    • wicium
    • Ja mam gaz i jestem bardzo zadowolony z jazdy i oszczędności Autko mi paliło 15 benzyny co robi 63zł,a teraz gazu 17za34zł.Oszczędność 29zł na 100km,co daje w roku przy 20tyś km oszczędność 5800zł.To w moim przypadku to chyba warto?.Dodam jeszcze ze za założenie gazu,pełnej sekwencji zapłaciłem 2500zł,z gwarancją na 2 lata.Jak ktoś nie wierzy mogę przesłać fakturę.Dodam że jeżdżę już dwa lata i nie miałem absolutnie żadnego konfliktu z autem i gazem.Niejeden by skomentował"Stać cię na kompresora a nie stać na benzynę?Nie jestem snobem a oszczędności same mówią za siebie.Pozdrawiam Wicium@wp.pl
    • DrLupus
    • Zgadzam się z przedmówcą - pod względem kosztów paliwa gaz jak narazie jest nie do pobicia, nawet przy średniej cenie 2 zł tak jak to ma miejsce obecnie. Podróż z południa Polski nad morze w lipcu tego roku (ok. 1450km łącznie) kosztowała mnie 230 zł, a wczorajsza do W-wy 70zł (540 km). Mam drugie auto bez LPG i po obliczeniu kosztów benzyny relacje są jak 2:1. Auta: Astra F 7 l LPG/100km, Golf 3 Pb95 6,5 l/100km.
    • Jawor1978
    • A więc tak deaawoo lanos 350tys na gazie następny lanos 16 v 150 tys na gazie przejechane. silniki kręcą się dalej Regularne przeglądy.Żadnych problemów jeżeli chodzi o silniki.2 samochody jeżdżące do tej pory. Nie zgadzam się z opiniami powyższego artykułu poniważ inne paliwa także drożeją przeglady należy robić regularnie czyli jak kto dba tak ma. wady sa ponieważ trzeba czesciej tankować, ale przy cenie 2 zl za gaz można zaoszczędzic wiele pieniędzy wliczając montaż instalacji to i tak jestem na plusie a silnik się kręci dalej na 350tys Myslę że i tak sie opłaca jeździć na gazie pod górę!
    • Roger
    • nie jest tak źle z tym spalaniem. miałem kiedyś scenika 2.0 i nieraz udawało mi się zejść do 7,5l/100. gazu. tyle to palą obecne 1.6 ale nie gazu tylko pb95.

Dodaj komentarz