Za nami kolejny trudny rok
Autor: Tomasz Szmandra
Liczba odwiedzin: 3138
W kolejnej edycji prestiżowego konkursu „Car Of The Year 2010” zwyciężył Volkswagen Polo. Tymczasem w Polsce listę najczęściej kupowanych modeli otwierają dwie Skody - Octavia i Fabia. Tuż za nimi znalazł się Fiat Punto, a następny jest Volkswagen Golf.
Jednak sprzedaż nowych samochodów utrzymała się w zasadzie na tym samym, co w poprzednich latach, czyli niskim poziomie. Nadal więc sprowadzaliśmy dużo aut używanych. Zmniejszył się udział w imporcie aut w wieku do 4 lat, który w 2008 r. wynosił 17,2 proc. W tym roku ilość ta spadła do 13,3 proc. Ale na szczęście nie oznacza to jakiegoś drastycznego podwyższenia średniego wieku sprowadzanych aut, gdyż aż 48,4 proc. spośród wszystkich to wciąż pojazdy w wieku od 5 do 10 lat.
Pocieszające jest też to, że o ok. 5 proc. spadła ilość wypadków. Policja tłumaczy to zakrojonymi na szeroką skalę kampaniami informacyjnymi i większą ilością patroli kontrolujących kierowców. Kampanie kampaniami, patrole patrolami, a i tak pod względem stosunku ilości ofiar śmiertelnych do ilości wypadków plasujemy się w niechlubnej czołówce krajów Unii Europejskiej.
Policyjne statystyki wskazują również na systematyczny spadek kradzieży pojazdów. W ciągu ostatnich 10. lat liczba skradzionych samochodów w Polsce spadła czterokrotnie. Z roku na rok ubywa kradzieży, a tendencja ta nadal się utrzymuje. Potwierdzają to pierwsze dane z ostatnich 12. miesięcy, w których policjanci odnotowali o ok. 1,8 proc. mniej kradzieży niż w 2008 roku.
Niewiele za to zmieniło się w sprawie dróg. Nadal są złej jakości, a kierowcy lawirując między dziurami tracą nerwy w gigantycznych korkach. W 2009 roku oddano łącznie 71,3 km autostrad, w tym 20-kilometrowy odcinek A4 z Krakowa do Szarowa. Tyle, że niemal równocześnie zdrożał przejazd tą samą autostradą na odcinku Kraków - Katowice. Kierowcy płacą już nie 13 ale 16 złotych. Dalszy fragment tej trasy, wiodący z Rzeszowa do granicy z Ukrainą ma być gotowy na Euro 2012. Miejmy nadzieję, że drogowcy zdążą…
Jeżeli mowa o podwyżkach, to szykują się ciężkie czasy dla szkół jazdy, a przede wszystkim dla przyszłych kierowców, których czeka podwyżka cen kursu na prawo jazdy. Ministerstwo Finansów zapowiedziało obciążenie szkół jazdy 22-procentowym podatkiem VAT. Dotychczas, zgodnie z polskim prawem, tego rodzaju działalność zwolniona była z podatku, ponieważ zaliczała się do tzw. działalności edukacyjnej. Zmiany zakładają też m.in. podwyżkę za wydanie prawa jazdy, która ma wynosić 82 zł (obecnie 70 zł) i dowodu rejestracyjnego, który po zmianach ma kosztować 53 zł (5 zł drożej).
W porównaniu z dużymi wzrostami w 2008 roku, w miarę stabilnie kształtowały się ceny paliw. Za litr benzyny 95-oktanowej musieliśmy płacić średnio ok. 4,2 zł, a za olej napędowy 3,7 zł. Niestety, Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, zakładającej wzrost opłaty paliwowej dla oleju napędowego. W najbliższym czasie spowoduje to zwiększenie ceny litra tego oleju o ok. 16 gr., czyli o ok. 4 proc.
Może radą na drogie paliwa są samochody elektryczne. W listopadnie otwarto w Warszawie pierwszy w naszym kraju terminal do doładowywania akumulatorów takich aut. Projekt współfinansowany jest ze środków unijnych, dzięki czemu przez pierwsze 18 miesięcy można bezpłatnie pobierać prąd do samochodów. Do połowy 2010 r. ,ma powstać sieć 130 takich punktów. Szkoda, jedynie, że najtańszy z dostępnych na naszym rynku modeli z napedem elektrycznym, kosztuje 60 tys. zł.
I tak po raz kolejny dojechaliśmy do końca roku. Jaki będzie nadchodzący, 2010 rok? Przekonamy się już za…12 miesięcy.