Zestaw naprawczy

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 8010

Ostatnio prawie wszystkie firmy naciągają klientów na tzw. zestawy naprawcze. Zamiast koła zapasowego dają klej, żeby sobie samemu zreperować, a jak ktoś chce mieć koło, to dopłaca.

Lexus ogłosił, że samochody tej marki tanieją o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Model LS można teraz kupić aż o 88 tysięcy taniej. Z jednej strony trzeba się cieszyć, z drugiej wszakże nasuwa się pytanie jak te ceny były ustalone, jak nadmuchane z sufitu, że można teraz wprowadzić tak wielkie obniżki.

 

Na rynku robi się coraz większe zamieszanie. Firmy mają kłopot ze sprzedaniem samochodów i ogłaszają co chwila jakieś promocje. W firmie Sinclan w Warszawie jak kto kupi Skodę, to dodają za darmo skuter. Skuter jest chiński, nie bardzo wiadomo jak jeździ, ale jakby nie było jest to jakaś zachęta. Kiedyś jak się kupiło samochód, to dodawali wycieczkę zagraniczną.

 

Generalia są proste. Auta są w Polsce bardzo drogie. Są droższe niż na zachodzie, a ponieważ zarabiają tam parę razy więcej, więc różnice są poważne.

 

Niczego nie załatwi tu żaden skuter ani inne zachęty. Muszą nastąpić istotne zmiany systemowe. Ceny w Polsce ukryte są w tzw. opcjach. Za to, co na zachodzie jest za darmo, w Polsce trzeba płacić. Naciągają nas równo np. na lakier metalik, a jest to nic innego, jak tylko rodzaj mandatu, który każą nam płacić za karę wręcz, że kupujemy samochód. Ostatnio też prawie wszystkie firmy naciągają klientów na tzw. zestawy naprawcze. Zamiast koła zapasowego dają klej, żeby sobie samemu zreperować, a jak ktoś chce mieć koło, to dopłaca.

 

Tego jeszcze nie było, każą płacić 100 zł za koło dojazdowe i 200 zł na normalne, ale normalne nie mieści się w bagażniku, więc w praktyce chcą żeby zapłacić za to, czego nie ma. Zestaw naprawczy nadaje się zresztą na autostradę w Szwajcarii, gdzie wjeżdża się na pineskę, a nie na Polskę, gdzie tnie się oponę na butelce od piwa.

 

Wszyscy reklamują się, że u nich taniej. Ceny na Fiata Pandę obniżono o 3 tys. złotych, na  Opla Astrę Classic o 7 tys. złotych, a Volkswagena Golfa Kombi o 2,5 tys. złotych. Nic to nie zmienia.

 

Jest to mieszanie palcem w Wiśle. Rynek ruszy dopiero wtedy, kiedy do każdego samochodu, aby nim wyjechać z salonu, nie trzeba będzie dopłacać w tzw. opcjach co najmniej 10 tys. złotych. Jeżeli do handlu nie zostanie wprowadzony szybki zestaw naprawczy, to przykryją nas samochody używane, których przybywa milion rocznie i w tej sytuacji coraz mniej klientów kupuje nowe , bo się nie opłaca.

Komentarze

    • Wieryg
    • he!he! jak to w tej Pokomunie- kazdy naciaga- wyzuskuje frajera!!I do teogo powiadaja zer u nich jest juz hameryka......?? O ktorej pojecia nie ma nawet "turysta",ktory 10 lat roboli w piwnicy u jakiegos cwaniaczka- podobnego dealerom ect,czy polskiego Zyda w Chicago ect! nasz drogi Pan Reduhtor POwiada,ze ;"trzeba zmienic system">>??Ano wlasnie - dopoki mamy Pokomuszy smrod tuskow i UE -socjalistyczna nic nie drgnie z miejsca a bedzie grzeznac w tym syfie socjalizmu- Volksdeutchow ect!A Wejscie w Kapitalizm przy takiej POstbolszewickiej mentalnosci zlodziejskiej - jest niemozliwe
    • Wieryg
    • Jak widac Pana POstepowego Redahtura dziwuja upusty z cen az do 88K zl..?? lekko liczac o 40 rtys zl..?? No coz rzeczywiste ceny sa TYLKO W USA- gdzie konkurencja w kapitalizmie = czyli POpyt i POdaz na rynku decyduja o cenie i oplacalnosci! Jesli ow leksus,acura itp kosztuje w USA 45K$ a w komunie UE 140 tys$/to chyba jasne,ze tak sie dzieje dlatego gdyz nie ma tu konkurencji a odpowiedniki szwanzkie kosztuja 180 tys=200tys +!Wiec jak sa idioci ,ktorzy tyle zaplaca - to i my sie dolaczmy do tego UE-zlodziejskiego rynku!- tak mniej- wiecej sobie kombinuja inne marki- wchodzace rynek
    • Wieryg
    • W USA istnieja 3 ceny na samochody ale nawet najmniejsza mozna zmniejszych= uhandlowac! W PL jest komuna- wiec nie ma mowy ,zeby zbic cene nowego samochodu!Dlatego daja skutery i t p pierdoly i to wszystko! Inna sprawa,to w dniu 1 sierpnia zmienia sie rocznik samochodow ( a nie pod koniec roku kalendarzowego! jasne wiec,ze od tego dnia- samochod wyprodukowany z data 31 lipca jest juz 1-noroczny- czyli sila rzeczy musi byc o te 10-20% tanszy! Tak jak kupuje nowe samochody!czasem sa one o jeszzce 1 rok starsze a wtedy zamiast np za subaru sedan turbo z 29 K$ utargowalem na 19 tys$ i
    • Dawido
    • Dlatego auto lepiej sprowadzać zza granicy. A jeśli już się to robi, to lepiej zaufać salonom Chryslera.
    • pejs
    • no to są żarty... w styczniu kupowałem w usa honde accord - nic nadzwyczajnego, ot wygodny rodzinny samochód, z średniej półki - w cenie podstawowej skody octavii, tyle że z większa liczbą dodatków w standardzie. z ceny utargowałem jeszcze trochę ponad 2.200$. to porównanie marek i cen chyba samo mówi za siebie. kupowanie w polsce samochodu to jest prawie jak gra w ruska ruletke - albo cie okradna u dilera, naciagajac na dodatki ktore powinny byc za free, albo kupisz jakis szrot u handlarza... szkoda gadac... :(
    • Tadeusz
    • Popieram Wieryga! Czyżby nareszcie zawiało w Polsce normalnością? Może w końcu dilerzy samochodów w Polsce przejrzą na oczy, że nie można już więcej wciskać kitu i wyposażenia standardowego na zachodzie jako dodatkowego w Polsce i znormalizują ceny? Oby ten trend utrzymał się w przyszłości!

Dodaj komentarz