Zimowe opony wypełniane azotem

Aktualności / Nowości

Autor: (kd)

Liczba odwiedzin: 4268

Coraz więcej kierowców przy okazji zmiany opon (teraz na zimowe) decyduje się na napełnienie ich azotem zamiast powietrzem.

 

- W ogumieniu wypełnionym gazem ciśnienie jest stałe, bez względu na to, czy opona jest zimna czy rozgrzana - mówi Robert Bartczak, kierownik jednego z zakładów wulkanizacyjnych w Łodzi. - Ma to wpływ na bezpieczeństwo, ilość spalanego paliwa i komfort jazdy. Na dwudziestu klientów przynajmniej kilku wybiera azot. Ci, którzy choć raz spróbowali, nie wracają do powietrza.

 

Zastosowanie azotu wydłuża ponoć żywotność opon. W pompowanych powietrzem tlen wchodzi w reakcję z gumą i przyspiesza jej starzenie, powodując twardnienie i kruszenie się gumy.

 

Cena za wypełnienie opony azotem uzależniona jest od jej wielkości: od 3 zł do 7 zł. W trakcie użytkowania oponę można dopompowywać zarówno azotem, jak i powietrzem.

Komentarze

    • Paweł
    • tez zamierzam natankowac azot w opony, zeby sie przekonac czy to nie jest tylko jakas propaganda, a moje watpliwosci biora sie stad, ze sklad powietrza to przeciez w: 78,09% azot 20,95% tlen 1% argon, neon, hel, metan, krypton, wodór i inne; zatem chcac nie chcac i tak pompuje glownie azot, 20% tlenu ma az takie znaczenie? PS. dla czlowieka najwazniejsze procenty to 40% ;)
    • Reque
    • Oj drogi panie Robercie Bartczak nie uważało się na lekcjach fizyki i dlatego sprzedajemy opony... Jak można wciskać taką ciemnotę, że jest jakiś hipergaz, który zachowuje stałe ciśnienie w tej samej objętości niezależnie od wahania temperatury. Te wahania ciśnienia mogą być mniejsze lub większe ale z fizycznego punktu widzenia NIE MOŻE ich NIE BYĆ. A czytelnicy niech nie wierzą we wszystko co ludzie piszą. Pozdrawiam wszystkich tych co się dali nabrać i tych co się nie dali.
    • adamalbonie
    • Ciekawe co mają w butlach do napełniania opon azotem... pewnie 78% azotu :)
    • zjk
    • Trzeba najpierw odpompowac cale powietrze z opony (czego w bezdetkowych sie nie uda), a potem wcisnac sam azot, zeby w ogole moc zaczac sie wysilac aby zobaczyc jakakolwiek roznice. Bo co to znaczy dla przecietnego kierowcy drobne zmiejszenie rozszeralnosci tego gazu w stosunku do powietrza przy typowych predkosciach naszych aut na polskich drogach? Bujdy o zwiekszeniu trwalosci - jak i tak oponke trzeba zmienic jak bieznik nam znika, a prawde mowiac jak producent opony zaleci po "ilus tam" tys. km... Ale jak ktos chce wydac pieniadze, by miec lepsze samopoczucie... Niech placi.
    • Reque
    • Dla dociekliwych. Wpadły mi w ręce tablice fizyczne. I co się okazało? Rozszerzalność objętościowa gazów - beta(10^-4/K) "Gaz doskonały" 36,61 Tlen 36,7 Powietrze 36,70 Azot 36,73 Argon 36,8 Para wodna (25°C) 41,87 Czyli co? Azot jest gorszy od powietrza... He hre hre.... :D

Dodaj komentarz