Złomowanie aut

Przepisy / Aktualności

Autor: Jan Nowicki

Liczba odwiedzin: 162514

Zmiana przepisów o złomowaniu pojazdów wywoływała spore obawy właścicieli starych samochodów. Jednak wszystko rozeszło się po kościach.

Zmiana przepisów o złomowaniu pojazdów wywoływała spore obawy właścicieli starych samochodów. Jednak wszystko rozeszło się po kościach – opłaty pobierane za oddanie niekompletnego auta są symboliczne.

 

Dziś recykling jest standardem, powtórnemu przerobowi podlega wszystko – od gazet po stare lodówki. Także samochody - punkty złomujące auta działają dziś jako stacje demontażu, gdzie pojazdy są rozbierane, a uzyskane elementy sortowane i kierowane do przerobu albo Fot. archiwum Polskapresse odsprzedaży.

CZYTAJ TAKŻE

Odwraczamy Polskę - koniec z wrakami na ulicach miast?

Łódzka straż miejska usuwa wraki samochodów

 

Części schodzą dobrze

 

Sprzyjać takiemu obrotowi starymi samochodami mają przepisy – punkt kasacyjny może pobrać od właściciela opłatę, jeśli auto jest niekompletne – a za takie jest uważany wrak, którego masa jest mniejsza niż 90 proc masy samochodu widniejącej w dokumentach. Opłata może sięgnąć 10 zł za brakujący kilogram - a to sporo. Oddanie starego samochodu do punktu kasacyjnego jest jedyną możliwością legalnego pozbycia się go i wyrejestrowania, dzięki czemu nie trzeba płacić ubezpieczenia OC. Złomowanie stało się opłacalnym biznesem - punkt kasacyjny zarabia na sprzedaży złomu ale przede wszystkim na handlu częściami. W zeszłym roku z zagranicy sprowadzono do Polski niemal milion używanych, najczęściej już dość wiekowych aut, często wymagających napraw. Podzespoły ze szrotu kosztują ułamek wartości nowych części. Punkty złomowania muszą konkurować - niektóre wręcz płacą za oddanie auta lub same podstawią lawetę. A opłata za niekompletny samochód jest symboliczna.

- Ustawa mówi, że punkt może opłatę pobrać ale nie musi i jest to stawka maksymalna - mówi Wojciech Armatowski, właściciel punktu kasacji ze Starogardu Gdańskiego - ja pobieram 1 zł za brakujący kilogram.

 

VIN musi być

 

- Pobieram złotówkę plus VAT - mówi Grzegorz Rudziński z Kielc - płacę za auta młodsze niż 1995 rok, bezpłatnie podstawiam lawetę.

- Pobieramy maksymalnie 200 zł opłaty - twierdzi Elżbieta Halidow z Auto-Kasacji w Warszawie - za dostarczenie kompletnie rozebranego samochodu czyli karoserii z numerem VIN. Za samochód, który sam dojedzie na złomowisko, punkt zapłaci minimum 100 zł.

CZYTAJ TAKŻE

Recykling w szarej strefie

500 zł na recykling aut


Dziś procedura wygląda więc tak: auto odstawiamy do punktu kasacji, tu unieważniany jest dowód rejestracyjny i karta pojazdu (odcięcie dolnego rogu strony tytułowej) oraz tablice rejestracyjne (przedziurawienie trzema otworami o średnicy 1 cm). Właściciel dostaje także zaświadczenie o kasacji samochodu. Ze wszystkim trzeba zgłosić się do wydziału komunikacji i wyrejestrować pojazd.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • gaiger (gość)
    • Fajnie tylko że na częściach z rozbiórki nawet starego auta można "zarobic" 2-3 tyś złotych. A taki "punkt" albo bierze auto za darmo albo da 2 stówki albo jeszcze każe zapłacic.
    • Komentarz usunięty
    • .... (gość)
    • DOKŁADNIE
    • Witold Sochacki (gość)
    • Wszystko straszna głupota z tym złomowaniem i wyrejstrowaniem a jeszcze ubezpieczeni.Mam w bardzoa dobrym stanie Polskiego Fiata 125p MR ostatnie sztuki z produkcji FSO trzymam go w garazu a nie jeżdzę nigdzie bo mam inny samochód.Wyrejstrować nie można no bo samochód nie stanowi złomu jeżdzić nie jeżdzę więc PZU OC nie płace no bo i za co przestali mi przysyłać kwity. Samochód trzymam jako muzeum od czasu do czasu zapale go i przejadę po podwórku.Chętnych na kupno było wielu dawali 2000-3000 zł ale odmawiałem będę go dalej trzymał z biegiem wieku będzie to zabytek a nawet coś więcej ,że Polacy produkowali w FSO samochody,były dobre i chętnie kupowane eksportowane do prawie 90 krajów świata.Teraz każdy wypioł się na własną produkcje tacy my już jesteśmy Niemiec nie kupi innego samochodu jak krajowy to samo Francuz ,Koreanćzyk.Daewoo światowa marka dobre rozwiązania nowoczesnej techniki obrzygiwana przez płatnych pismaków doprowadziło firmę do bankrutctwa ale zaraz znalezli się szlachetni amerykanie i kupili wszystko tylko nie zakłady w Polsce teraz produkują Chevrolleta i to na taśmie Daewoo.Ponoc w Korei jak ktoś nie kupiłby krajowej produkcji tak by został obłożony podatkiem ,że dla miasta musiałby kupić autobus.Wprowadziłbym to w Polsce a wtedy zakłady związane z motoryzacją dały by pracę całemu nawiasowi bezrobotnych.Ale kto to o eym muśli.
    • kierowca (gość)
    • Dla pracujących na szrocie to niezły interes, a ludzie ich nie obchodzą myślą, że zadowolą się tymi groszami co im płacą!!!
    • Sentinel (gość)
    • Trochę ciekawostek: 1. W Krakowie mamy kilka firm, zktóre są w stanie przywieźć nawet statek i pociać go na żyletki 2. W Krakowie natomiast NIE MAMY FIRMY, która zajmuje się złomowaniem/kasacją samochodów. 3. W Małopolsce takich firm jest obecnie 17, a najbliżej leżące, to te w Dobczycach, Miechowie, Brzesku i Bochni. Słów mi brakuje. ;)
    • Secretkey (gość)
    • Drogi Witoldzie. Skad informacje ze Niemiec kupi tylko niemiecki samochod? Przykro mi ale to jakas niesprawdzona bzdura. Skad wiec duza ilosc francuskich, wloskich i innych marek na tamtejszych drogach. Moze tez uwzglednisz fakt ze na tamtejszych rynkach funkcjonuje kilku producentow samochodow a kazdy w swojej ofercie ma po kilka modeli samochodow? Co do "wlasnej" produkcji to pragne nadmienic ze swiat technologicznie poszedl mocno do przodu a produkowanie i kupowanie dajmy na to FSO Poloneza czy PF 126p ktorych konstrukcja zasadniczo sie nie zmienila od poczatku produkcji to jakas pomylka. Od 1989 roku mamy tzw gospodarke wolnorynkowa, ludzi zdolnych u nas nie brakowalo (dzis duza ich czesc jest juz na wyspach) wiec wyjasnij drogi Witoldzie dlaczego nie wprowadzeno do produkcji jakiegos nastepcy Poloneza? Przypomne ze nawet za tzw. komuny powstaly ciekawe i rewolucyjne jak na tamte czasy projekty: Syrena 110, Wars, Beskid.
    • Życzliwy (gość)
    • [quote="Witold Sochacki"]Wszystko straszna głupota FSO trzymam go w garazu a nie jeżdzę nigdzie bo mam inny samochód.Wyrejstrować nie można no bo samochód nie stanowi złomu jeżdzić nie jeżdzę więc PZU OC nie płace no bo i za co przestali mi przysyłać kwity. Samochód trzymam [/quote] Drogi Panie Witoldzie! Pewnego pięknego dnia zdziwi się Pan jak przyjdzie Panu uregulować całą zaległą sumę za niopłacone OC wraz z odsetkami od tego zabytku.Piszę to z własnego doświadczenia. Pozdrawiam!
    • Tadek (gość)
    • Jeśli sam sprowadziłem auto używane z zagranicy (prywatnie) to muszę płacić opłatę recyklingową 500 zł przed rejestracją w Polsce? Jeśli tak, to gdzie, na jakiej podstawie i czy osób prywatnych to w ogóle dotyczy? Czy to ktos sprawdza?
    • Sajmonsen (gość)
    • Witam! Mam pytanie. Mialem nieszczesliwy wypadek w Norwegii i samochod jest juz w zlomowisku. Pozostaje problem wyrejestrowania auta w Polsce. Z tego, co ustaliłem do Polski muszę dostarczyć tablice rej i dowód i dokument poświadczający skasowanie samochodu. Poniewaz jednak zlomowanie samochodow zarejestrowanych poza Norwegia jest tu horendalnie drogie, auto nieodplatnie trafilo na szrot, ktory nie wydaje oficjalnych norweskich dokumentow. Pozostaje spisac dokument. Prosze o informacje: jaki moglby to byc dokument? Jak wydzial komunikacji zapatruje sie na takie przypadki? Jesli ktos z szanownych czytelnikow ma podobne doswiadczenie, z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.
    • kazik (gość)
    • witam może ktoś wie jakie przepisy upoważniaja do zajmowania się złomowaniem samochodów ca należy spełnić?
    • Grzegorz (gość)
    • Co do konieczności opłacania OC - wiele bzdur sie pisze i także np. w PZU nie znają dobrze ustaw. Ubezpieczeniu podlegają tylko pojazdy silnikowe więc wystarczy sprzedać silnik (np. żonie - do 1tys. zł. bez podatku)) i pojazd traci ten status i konieczność opłacania OC znika. Mało kto o tym wie, bo prawie nikt nie zagląda w ustawy. To działa, tylko w moim przypadku musiałem zrobić mały wykład prawa pracownikowi cytowanej wyżej firmy. I praktycznie o tym fakcie nie trzeba powiadamiać ubezpieczyciela - ustawa narzuca ten obowiązek tylko w przypadku kupna-sprzedaży pojazdu. Zainteresowani - zapraszam do lektury przepisów!
    • noname (gość)
    • do: [i]Grzegorz[/i] np. jadę samochodem ze sprzedanym żonie silnikiem - zatrzymuje mnie do rutynowej kontroli 'drogówka' rutynowe pytanie: (...), OC (...) itd. i.. co dalej? Myślisz, że zrozumieją?
    • Piotr Pleszew (gość)
    • Rzeczywiście -u nas są pierwsi jeżeli chodzi o wymyślanie nowych przepisów... natomiast jeżeli chodzi o ich przestrzeganie to ostatni... Wyrejestrować czasowo można tylko samochód dostawczy...i zarejestrowany na prowadzącego działalność gosp. W Niemczech jest " Abmeldung", a w Polsce oczywiście musieli pójść krok dalej... Ciekawi mnie po co to wszystko? Zresztą jak w każdej dziedzinie u nas panuje krótkowzroczność- byleby się udało jeszcze ten rok, a po nas choćby.... Sam mam 2 samochody- jeden po wypadku- na złom się nie nadaje-technicznie sprawny - wszystko działa i geometria ok- tylko dach i tył - szyba przód uszkodzona. Nie wyzłomuję , bo nowych części mam za ok 1000zł
    • klawy (gość)
    • [quote="Grzegorz"]Co do konieczności opłacania OC - wiele bzdur sie pisze i także np. w PZU nie znają dobrze ustaw. Ubezpieczeniu podlegają tylko pojazdy silnikowe więc wystarczy sprzedać silnik (np. żonie - do 1tys. zł. bez podatku)) i pojazd traci ten status i konieczność opłacania OC znika. Mało kto o tym wie, bo prawie nikt nie zagląda w ustawy. To działa, tylko w moim przypadku musiałem zrobić mały wykład prawa pracownikowi cytowanej wyżej firmy. I praktycznie o tym fakcie nie trzeba powiadamiać ubezpieczyciela - ustawa narzuca ten obowiązek tylko w przypadku kupna-sprzedaży pojazdu. Zainteresowani - zapraszam do lektury przepisów![/quote] Świetnie brzmi, ale czy się uda? I gdzie dokładnie szukać tych przepisów?
    • gosc (gość)
    • A co jak che nabyc autko z przeznaczeniem na czesci? Reszta mi jest nie potrzebna i na AUTO ZLOMIE powiedziano mi ze zaplace 10 zl za kazdy brak kilogram. Czy nie ma jakichs maksymalnych stawek, ta mnie przeraza. Za silnik ktory jest mi potrzebny i wazy 50 kg mam zaplacic 500 zl? Co jest polowa wartosci auta ktore nabylem. TO JEST CHORE Pomijam fakt ze pewnie bede musial zaplacic OC nabylem auto .
    • markis82
    • jak wyrejestrować auto ale pozostawic go na części
    • strup
    • szukam pomocy bo wiele pisze sie tu na temat OC chciałbym kupic malucha za 100 zł zarejestrowanego ale niepasuje mi to ze bede musial płacic OC jesli potzrebne jest mi tylko pare czesci i co bedzie jesli zignoruje wezwanie pzu do placenia oc
    • arni1990
    • Jeśli chce się mnie samochód do jeżdzenia po działce ale go nie złomowa to czy to bedzie legalne?
    • TAD1
    • [quote=]Wszystko straszna głupota FSO trzymam go w garazu a nie jeżdzę nigdzie bo mam inny samochód.Wyrejstrować nie można no bo samochód nie stanowi złomu jeżdzić nie jeżdzę więc PZU OC nie płace no bo i za co przestali mi przysyłać kwity. Samochód trzymam [/quote] Drogi Panie Witoldzie! Pewnego pięknego dnia zdziwi się Pan jak przyjdzie Panu uregulować całą zaległą sumę za niopłacone OC wraz z odsetkami od tego zabytku.Piszę to z własnego doświadczenia. Pozdrawiam! - Oj przyjdzie,przyjdzie! A to się Witold zdziwi i rozpłacze. [/quote]
    • TAD1
    • A dlaczego nie mogę zachować swojego starego samochodu jeśli mam na to warunki nie płacąc jakiegoś haraczu w postaci ubezpieczenia "OC" . Co mam ubezpieczać i przed czym ,jeśli auto stoi na mojej działce otoczone grubym łańcuchem ??? - TO PYTANIE KIERUJĘ DO USTAWODAWCY .
    • Mimoza
    • "Autor: Grzegorz 05.08.2006 15:04 Co do konieczności opłacania OC - wiele bzdur sie..." Z tego co wiem Panie Grzegorzu to pojazd pozbawiony silnika nadal jest 'pojazdem silnikowym' i dopóki pojazd nie zostanie wyrejestrowany musi Pan opłacać OC. W definicji takiego pojazdu chodzi o cały układ napędzania więc proszę się zastanowić czy oby dobrze zinterpretował Pan przeczytane przepisy.
    • Miko 2
    • MIKO :Mam pytanie i bardzo prosze o odpoiwedz bo nie wiem co zrobic.miałem wypadek 2 miesiące temu.moje auto(fiesta 1991 r)jest uszkodzone:lampy z przodu sa stłuczone maska wgnieciona chłodnica zniszczona zderzak zniszczony.nie chcem naprawiac bo drogo to wyjdzie a pożniej go i tak nie sprzedam prosze o rade co moge z nim zrobic.mieszakm w woj.Swiętokrzyskim z góry dziękuje.oczywiście chcem go jakoś sprzedac albo coś sam nie wiem.ubezpieczenie rejestracje mam ważny rok.prosze o pomoc na forum albo na e-mail miko0076@wp.pl.
    • asiek
    • hej, mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Kupiłam sam.na części. nie miałam zamiaru go rejestrować ani ubezp.zrezygnowalam z poprzedniego oc ale jak sie okazalo(nie znajomość prawa)ubezp. przeszlo na mnie a ze nie mam 26 lat itd mam zwyzki no i musze doplacic roznice(500zl)ale babeczka w ubezp. powiedziala za moge go albo ubezp. i sdprzedac pozniej albo spredac jakiemus cielakowi ktory sie na tym nie zna i przejal by moj dlug albo zezlomowac aluto.i ten ostatni sposob wydaje sie najlepszy. i tu mam pyt.czy musze doplacic roznice oc i co zrobic jak auto nie bylo na mnie zarejestrowane?
    • TAD1
    • Spytaj się babeczki z ubezpieczenia.
    • Tomasz Bekier (gość)
    • Witam! Jeżeli ktoś chce uniknąć płacenia obowiązkowego OC za pojazd na terenie rzeczypospolitej Polskiej to: a) pozbyć się pojazdu raz na zawsze i wybrać inne środki komunikacji b) poruszać się po terytorium rzeczypospolitej Polskiej pojazdem zarejestrowanym z OC opłacanym w Państwie ościennym - bo blisko, tzw. sposób omijam terytorium, gdzie trzeba płacić drogie OC , c) jak już trzeba płacić wybrać najtańszą ofertę na rynku d) napisać pismo do ustawodawcy tego kraju aby zmienił przepisy o ubezpieczeniach - tzn. zamiast słowa obowiązkowy wpisał w ustawę dobrowolny - przecież dobro - wolność gwarantuje obywatelowi konstytucja ;-) Należy pamiętać że kiedyś "lobby" ubepieczycieli zagwarantowało sobie obowiązkowość ubezpieczeń wszelkiej maści - może pora to zmienić ! Pozdrawiam: Tomasz Bekier - tomasz_be@op.pl
    • Komentarz usunięty
    • BYCH (gość)
    • Witam, - ktoś kiedyś dostał pod stołem grubą kopertę aby wprowadzić tak restrykcyjne prawo dotyczące wyrejestrowania samochodu. Albo pojazd złomujemy albo musimy płacić ciągle ubezpieczenie OC. A kto dawał ? Ano ten kto na tym głupim przepisie najwięcej zarabia czyli ubezpieczalnie. Kto jeszcze rykoszetem na tym zarabia ? Oficjalne punkty kasacji pojazdów. Właściciel rozbitego auta nie może sprzedać wszystkich sprawnych części bo zapłaci 10 za każdy brakujący kilogram auta przy oddawaniu do kasacji. Oddając całe auto zarabia punkt kasacji pojazdów sprzedając wymontowane części. Właściciel nie ma z tego praktycznie nic. Nasze państwo rękoma innych okrada nas jak zwykle. A wiecie dlaczego niemiecka gospodarka ma się tak dobrze od wielu lat ? Bo mają dobre prawo a polscy biurokraci jak coś wymyślą to chcą być świętsi od papieża. PARANOJA !!!
    • Jacek (gość)
    • Mogli byśmy też mieć takie prawo w Polsce, na jakim opiera się niemiecka gospodarka, ale nie będziemy go mieć, bo w Polsce jest za duzo prawnikow, korym nie chce sie pracowac........
    • Komentarz usunięty
    • Tomasz (gość)
    • Ja uważam, że ubezpieczać należ kierowcę a nie pojazd. Pojazd sam w sobie nie powoduje wypadków wypadki powoduje kierowca kierujący pojazdem i to on powinien posiadać stosowne ubezpieczenie. "Obowiązkowe" ubezpieczenie pojazdów istnieje tylko po to aby utrzymywać ubezpieczycieli w dobrej kondycji finansowej. Pojazd stojąc na moim podwórku w garażu komórce czy szopie nikomu nie zagraża a przecież "obowiązek" ubezpieczenia jest po to aby ustrzec innych użytkowników dróg przed kolizją z moim pojazdem. Zatem gdy mój pojazd nie zagraża dlaczego mam płacić ubezpieczenie? Co z osobami, firmami mającymi wiele pojazdów ? Pojazd ma być jedynie sprawny technicznie wtedy nikomu nie zagraża gdy się porusza. Najbardziej sprawiedliwy byłby system, który identyfikował by pojazdy w ruchu (czyli pojazdy stwarzające realne zagrożenie) i naliczający opłaty z ubezpieczenie pojazdu w tym czasie. Technicznie chyba było by to możliwe w przyszłości.
    • pago (gość)
    • Dodam trzy grosze do waszych postów moim zdaniem moje auto jest moją własnością do którego państwo ma wielkie gówno inie mają prawa zmuszać mnie do oddania go do kasacji dlatego jeśli nie weżmiemy za tych rządowych złodziei będziemy dalej kopani w dupę A po za tym moim zdaniem ten zasrany przepis jest nie zgodny z konstytucją która zapewnia mi swobodę szkoda że tylko na papieże.
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!