Zmiana kół w samochodzie - zrób to sam
Autor: Marcin Pluskota
Liczba odwiedzin: 1295
W ostatnich dniach dzienne temperatury powietrza utrzymują się poniżej 7 stopni, a to oznacza, że należy pomyśleć o wymianie opon w naszym samochodzie na zimowe. Podpowiadamy, jak wykonać tę czynność samemu.
Pierwszą i zasadniczą sprawą jest posiadanie kompletu kół na zmianę, czyli opon zimowych założonych już na felgi. Jeśli jesteśmy wyposażeni w taki zestaw, możemy wykonać całą operację własnoręcznie. W przeciwnym razie będziemy skazani na wizytę u wulkanizatora.
CZYTAJ TAKŻE
Odszyfrować oponę
Inteligentne opony
Pracę przeprowadzamy na podłożu równym i twardym. Zaciągamy hamulec ręczny i zostawiamy samochód na biegu. Jeżeli wymieniamy koła przednie, pod tylnymi możemy podłożyć klin albo drewniany klocek (w przypadku tylnych postępujemy tak z przednimi). Teraz luzujemy śruby albo nakrętki koła (w tym wypadku szpilki wystają bezpośrednio z piasty).
Korzystając z podnośnika, unosimy auto. Miejsca, w których możemy użyć tego urządzenia, określa instrukcja obsługi użytkowania pojazdu. W pewnych sytuacjach stosowne oznaczenia znajdziemy na progu auta (zobaczymy tam np. specjalne wytłoczenie). Koła powinny być około 2-3 centymetrów nad ziemią. Możemy już odkręcić śruby do końca, przechowujmy je w miejscu, w którym nie ulegną zabrudzeniu. Nie pozwólmy, żeby na gwint dostał się piasek.
Usunięcie koła pozwoli nam zajrzeć do wnętrza nadkola, zwróćmy uwagę na stan naszego zawieszenia: czy nie ma wycieków w okolicy zacisku hamulcowego albo po wewnętrznej stronie nadkola. Z każdym tego rodzaju problemem musimy zgłosić się do warsztatu. Jest to także okazja do sprawdzenia poziomu zużycia tarczy i okładzin hamulcowych.
Teraz możemy przystąpić do montażu koła z oponą zimową. Zakładamy je na piastę, a śruby przykręcamy w kolejności co druga (czyli np. 1, 3, 5, 2, 4). Musimy odpowiednio dobrać siły. Koło przykręcone za lekko może nam się odkręcić, jeżeli zrobimy to za mocno, będzie problem z jego ponownym odkręceniem, zwłaszcza po zimie.
Kolejną zmianę, na koła letnie, robimy, kiedy temperatura przekroczy 7 stopni.
Konsultacji udzielił Mirosław Jamiński z serwisu PIT STOP 4x4 we Wrocławiu.
Źródło: Gazeta Wrocławska
Pierwszą i zasadniczą sprawą jest posiadanie kompletu kół na zmianę, czyli opon zimowych założonych już na felgi. Jeśli jesteśmy wyposażeni w taki zestaw, możemy wykonać całą operację własnoręcznie. W przeciwnym razie będziemy skazani na wizytę u wulkanizatora.CZYTAJ TAKŻE
Odszyfrować oponę
Inteligentne opony
Pracę przeprowadzamy na podłożu równym i twardym. Zaciągamy hamulec ręczny i zostawiamy samochód na biegu. Jeżeli wymieniamy koła przednie, pod tylnymi możemy podłożyć klin albo drewniany klocek (w przypadku tylnych postępujemy tak z przednimi). Teraz luzujemy śruby albo nakrętki koła (w tym wypadku szpilki wystają bezpośrednio z piasty).
Korzystając z podnośnika, unosimy auto. Miejsca, w których możemy użyć tego urządzenia, określa instrukcja obsługi użytkowania pojazdu. W pewnych sytuacjach stosowne oznaczenia znajdziemy na progu auta (zobaczymy tam np. specjalne wytłoczenie). Koła powinny być około 2-3 centymetrów nad ziemią. Możemy już odkręcić śruby do końca, przechowujmy je w miejscu, w którym nie ulegną zabrudzeniu. Nie pozwólmy, żeby na gwint dostał się piasek.
Usunięcie koła pozwoli nam zajrzeć do wnętrza nadkola, zwróćmy uwagę na stan naszego zawieszenia: czy nie ma wycieków w okolicy zacisku hamulcowego albo po wewnętrznej stronie nadkola. Z każdym tego rodzaju problemem musimy zgłosić się do warsztatu. Jest to także okazja do sprawdzenia poziomu zużycia tarczy i okładzin hamulcowych.
Teraz możemy przystąpić do montażu koła z oponą zimową. Zakładamy je na piastę, a śruby przykręcamy w kolejności co druga (czyli np. 1, 3, 5, 2, 4). Musimy odpowiednio dobrać siły. Koło przykręcone za lekko może nam się odkręcić, jeżeli zrobimy to za mocno, będzie problem z jego ponownym odkręceniem, zwłaszcza po zimie.
Kolejną zmianę, na koła letnie, robimy, kiedy temperatura przekroczy 7 stopni.
Konsultacji udzielił Mirosław Jamiński z serwisu PIT STOP 4x4 we Wrocławiu.
Źródło: Gazeta Wrocławska











