Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Zmiany w przepisach. Co czeka kierowców po 13 listopada?

Data publikacji: Autor: TVN Turbo / x-news / mm

fot. Janusz Wójtowicz Zmiany w procedurze przeprowadzania przeglądu technicznego zbliżają się wielkimi krokami. Obecne przepisy będą obowiązywały jedynie do 13 listopada.

Wątpliwości związane z nowymi zasadami rozwiewa prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Stacji Kontroli Pojazdów, Kazimierz Zbylut.

Z nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, która została uchwalona przez Sejm, a następnie podpisana przez prezydenta wynika, że badanie techniczne przeprowadza się po uiszczeniu przez właściciela lub posiadacza pojazdu opłaty za przeprowadzenie badania technicznego i opłaty ewidencyjnej.

W praktyce oznacza to, że od 13 listopada 2017 roku opłata za badanie będzie pobierana przed jego rozpoczęciem. Obecnie w przypadku auta osobowego to wydatek 98 zł. Dodatkowo opłata ewidencyjna wynosi 1 zł. Informacja o negatywnym wyniku badania trafi do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dzięki temu inni diagności będą posiadać informacje o tym dlaczego dany pojazd nie przeszedł okresowego przeglądu. To ma na celu wyeliminowanie sytuacji, w której kierowca jeździ od stacji do stacji, aby otrzymać pieczątkę.

Badania techniczne są obowiązkowe dla wszystkich zarejestrowanych pojazdów poruszających się regularnie po naszych drogach, z wyjątkiem przyczepek lekkich. Dla samochodów osobowych pierwsze badanie należy wykonać przed upływem trzech lat od daty pierwszej rejestracji, następne przed upływem kolejnych dwóch lat, a każde kolejne nie później, niż rok po poprzednim. Tej regułki nie trzeba zapamiętywać, ostateczna data kolejnego okresowego badania technicznego zawsze jest wpisana w dowód rejestracyjny. Po upływie tej daty pojazd traci prawo do poruszania się po drogach, gdyż uznawany jest za niesprawny. Wyjątkiem od tej reguły są pojazdy zabytkowe niewykorzystywane do zarobkowego przewozu osób, dla których ustawodawca przewidział jedno badanie techniczne przed rejestracją, zwalniając je z konieczności dokonywania kolejnych badań.


Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • atr (gość)

    Kolejny sposób na wyciaganie pieniędzy z kieszeni obywateli, oraz czy zgodne z prawem jest zapłata za usługę z góry?? I raczej nie chodzi tu o bezpieczeństwo na ulicy, wystarczy zobaczyć statystyki wypadow ich przyczyny, w końcu nie auto powoduje kolizję a kierowca.

  • Onyx (gość)

    Do atr: Wyciąganie pieniędzy ??? Nikt nie wyciąga ci pieniędzy za nic. Płacisz za usługę. Usługą jest badanie techniczne. Ta usługa kosztuje 100zł. Nie płacisz za to że samochód przejdzie badanie z wynikiem pozytywnym ale za to że to badanie się odbędzie. Bez względu na wynik. Rozumiesz ? Gdzie tu według ciebie jest wyciąganie pieniędzy ? Posiadanie samochodu wiąże się z kosztami. Nie ma nic za darmo. Z pewnością takie kroki przyczynią się do zmniejszenia liczby wraków na drogach. Właściciel takiego wozidełka dwa razy się zastanowi zanim z ewidentnie nie sprawnym samochodem pojedzie na przegląd. Do tej pory było: eee tam, może się uda a jak nie to pojadę gdzie indziej. Teraz tak nie będzie. Do kompletu powinni jeszcze zająć się pojazdami z silnikami diesla a dokładniej tym czy te pojazdy posiadają filtr cząstek stałych DPF. Diagnosta powinien mieć możliwość zweryfikowania obecności takiego filtra . Jeśli go tam nie ma powinien zabierać dowód rejestracyjny do czasu naprawy pojazdu.

  • andrzej (gość)

    z gory to nawet w burdelu sie nie placi

  • Gruby (gość)

    Takie tam pudrowanie trupa jakim jest obecny system ewidencji pojazdów. Gdzie prawdziwe zmiany oczekiwane przez miliony ludzi, takie jak rezygnacja z bezsensownej wymiany tablic rejestracyjnych przy każdej zmianie właściciela pojazdu, bezproduktywne kolejki w urzędach w celu adnotacji o LPG, haku czy odebraniu dowodu rejestracyjnego, bo jakiś policjant miał zły dzień i zatrzymał dowód za cokolwiek, gdzie koniec podatku od sprzedaży używanych samochodów?

  • piotr mieczyslaw (gość)

    moze zaczac od likwidacji przyczym powodujacych zly stan techniczny aut tj. stan drog - zalatajcie porzadnie wyrwy.uskoki,poprawcie jakosc powierzchni na drogach lokalnych,zlikwidujcie wysokie krawezniki tam gdzie mozna parkowac na chodniku , usuncie drzewa z poboczy bo korzenie niszcza asfalt, jakosc paliwa , sol na drogach i chodnikach ,jakosc uslug w warsztatach itp

  • wujekmnietek (gość)

    Do Andrzej: w burdelu płaci się z góry.

  • Ja (gość)

    Do Onyx: Weź Idioto zamknij oczy rozpędź się a ściana Cię znajdzie.

  • nic się nie zmieni (gość)

    nikt nie będzie wpisywał negatywów bo straci klientów

  • NN (gość)

    Osobiscie oczekuję rzetelnych badań po stronie stacji obsługi bo to ma wpływ na nasze bezpieczeństwo a przy okazji wyeliminuje TRUPY z naszych dróg. Kary dla diagnostów za nierzetelne wykonywanie badań i przymykanie oczu dla znajomków i za kasę dodatkową na lewo.

  • Mnichu (gość)

    Zaczyna brakować na 500+ i zasiłki dla nierobów!

  • Mnichu (gość)

    moze zaczac od likwidacji przyczym powodujacych zly stan techniczny aut tj. stan drog - zalatajcie porzadnie wyrwy.uskoki,poprawcie jakosc powierzchni na drogach lokalnych,zlikwidujcie wysokie krawezniki tam gdzie mozna parkowac na chodniku , usuncie drzewa z poboczy bo korzenie niszcza asfalt, jakosc paliwa , sol na drogach i chodnikach ,jakosc uslug w warsztatach itp POPIERAM i zachęcam innych do głodówki w tej sprawie!

  • korka (gość)

    Do czego zmierzają nowe przepisy? do usunięcia starych samochodów i pozbawienie biedniejszych ludzi możliwości tańszego i wygodniejszego przemieszczania się. Także do pracy - głównej i dodatkowej. Oczywiście dotyczy to zwykłych obywateli, wyższe kasty pozostają niezagrożone, nawet zapewnią sobie komfort jazdy w mniejszym tłoku na nowych drogach i rondach. Ogromne pieniądze pakowane przez Państwo w unowocześnienie infrastruktury dróg, będą służyć mniejszej grupie wybrańców, reszta dołoży się swoimi podatkami i będzie chodzić pieszo. Jak w początkach PRL-u.

  • korka (gość)

    Onyx: Myślisz, że ludzie kupują złom z własnego wyboru? Nie stać ich na porządne auta, a bez samochodu nie ma pracy i dochodzą koszta komunikacji miejskiej i międzymiastowej. I życie staje się o wiele cięższe.

  • Pol (gość)

    To może jeszcze do sklepu żeby wejść to trzeba najpierw zapłacić ale mamy mądrych polityków??????

  • Stiff (gość)

    Patologia wymyślać nowe przepisy żeby udupic tych co nie stać na lepsze auto.Niech wprowadza wyższy próg podatkowy dla bogatych,zlikwidować subwencje dla partii,likwidacja gabinetów,wprowadzić odpowiedzialność urzednikow,wsadzić do więzienia złodziei którzy rozkradli Polskę z Tuskiem na czele i bedzie sie żyło lepiej

  • bobik (gość)

    nie widzę w przypadku płacenia przed przeglądem nic złego. Płacimy za przegląd mechanikowi, za jego pracę. W mojej firmie mamy właśnie problem z tego typu cwaniakami. Podstawi maszynę i chce zrobić pełną wycenę naprawy. Mechanik plus pracownik biurowy siedzą często na tym dwa dni. Klient chce mieć szczegółową kalkulację! Nie orientacyjne koszty ale szczegółowe! O zapłacie nawet nie myśli. Ostatnio nawet jeden przyszedł z pretensjami, że wymienił wszystko co miał w kalkulacji a maszyna dalej nie działa jak trzeba. Zażądał zwrotu pieniędzy za części które kupił na portalu aukcyjnym. Nauczmy się płacić za wykonaną usługę. W życiu nic nie jest za darmo. Nawet przegląd auta.

  • Jerry (gość)

    To dopiero złodziejstwo. 98 zł za 15 min oglądania przestraszonego mechanika bojacego się o utratę pracy żyjemy w kraju obłudy. Bójcie się, a my za dużą kasę .będziemy was chronić, a jak będziecie pokorni i posluszni to traficie do nieba.

  • Jaco (gość)

    Skoro badanie jest obowiązkiem ustawowym to powinien je przeprowadzać urzednik a nie pan Janusz z prywatnego biznesu, który kolesiom bije przegląd bez badania a za przepalona żarówkę kasuje 100 zł i odsyła na kolejma wizytę za 100. Teraz nie będę się dziwił jak odsyłanie po inkaso 100 zł będzie normą.

  • Wyku (gość)

    Nie jest sztuką kupić samochód i pieprzyć że drogi są złe i przez to samochody się psują bo gnić nie gniją z tego powody tylko z zaniedbania właściciela zawieszenie także nie jest niezniszczalne jak się jeździ na powybijanych łącznikach i tulejach pozrywanych to dziwne że diagnosta nie dał przeglądu naprawiajcie fury na bieżąco i będą przechodzić.

  • Adeek (gość)

    500+ kosztuje

  • jan (gość)

    Mnichu: a Ty mislisz ze kasa idzie do Państwa. Kasa idzie do diagnosty i to on ma lub nie interes w tym ze wystawia lub nie badanie techniczne. TO NIE IDZIE NA 500+ wiec nie siej fermentu bo śmierdzi.

  • Stani (gość)

    I ja musze placic tym ludziom zawymyslanie i podpisywanie glupot ???????

  • Stani (gość)

    I ja musze placic tym ludziom zawymyslanie i podpisywanie glupot ???????

  • Mat (gość)

    Czym ma sprawdzić obecność, bądź brak filtra DPF? Może urządzeniem do endoskopii ludzkiej? Albo ma odspawać obudowę tegoż, żeby to sprawdzić, a tym samym niszcząc filtr, o ile jest? Nikt się nie zgodzi na takie bandyckie przepisy. A sprawdzaniem wszelkiego rodzaju sondami nic nie da, bo jak pisałem, nie ma różnicy w jakości spalin podczas badania na postoju.

  • Gość 1234 (gość)

    Bla bla bla bzdety po co na PiS głosować było teraz muszą swoje rodziny utrzymać kasa potrzebna a napływać musi rożnych miejsc

  • ken (gość)

    70 % tych '"opinii " napisali ci, którzy nie powinni mieć prawa jazdy. Nie wiedzą nawet, kto ich zrobił; proponuję wizytę u dentysty.

  • Wk (gość)

    Z góry dlatego , żeby nie zrezygnować po zauważeniu solidnego diagnosty.

  • piotreks (gość)

    Ken ma rację. A co do spalin ,które powinny być głównym tematem w kraju o takim zanieczyszczeniu i takiej emisji spalin do atmosfery nikt nie mówi. A przecież my musimy płacić ogromne kary Unii za zanieczyszczenie środowiska. Oczywiście to idzie z naszych - podatników pieniędzy. Stwierdzenie jednego z forumowiczów ,że diagnosta nie płaci podatku to już kompletny brak rozumu. Płaci!!!! Szczasz w kiblu i płacisz za to 23% Vat - polski ekonomisto. Problem polega na tym ,że tak jak 500+ nie rozwiązuje problemu dzieci tak to "nowe" w przeglądach nie rozwiąże problemu starych syfów. Do 500+ trzeba armii urzędasów do "kontroli" (trzeba im zapłacić i to więcej niż w Biedronce) i tutaj będzie podobnie. Otworzyliśmy nowy rynek korupcyjny. A finalnie koszt 1 km własnym pojazdem wzrośnie. Kto tu komu robi dobrze? Na to pytanie trzeba odpowiedzieć, jak również na to ile wypadków jest spowodowanych złym stanem technicznym pojazdów., a ile innymi powodami. Strzyżenie owiec!!!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.