Znaki drogowe – od tej strony ich nie znasz

Przepisy / Aktualności

Autor: (ip)

Liczba odwiedzin: 875

Trudno wyobrazić sobie sprawną organizację ruchu bez udziału znaków drogowych. Kierowcom zdarza się mieć z nimi na pieńku: a to nie zauważa znaku, a to uznają go za niepotrzebny i zignorują. Choć mijają je codziennie często nie wiedzą o nich wszystkiego. Warto uzupełnić swoją wiedzę, zanim złapie się niepotrzebny mandat.

Żarty na bok, zostaw znakiFot: Archiwum Polskapresse
To, że rozróżniamy dwa rodzaje znaków drogowych: poziome i pionowe, wie każdy kursant szkoły jazdy. Większość kierowców bez problemu wskaże też sześć głównych grup znaków pionowych: ostrzegawcze, zakazu, nakazu, informacyjne, kierunku i miejscowości oraz  uzupełniające. Z prawidłowym odczytywaniem treści znaków bywa różnie, jednak ich przestrzeganie jest obowiązkiem uczestników ruchu. Za łamanie poleceń wydawanych przez znaki grożą kary. Kwoty mandatów oscylują między 50 a 500 zł. Co bardziej nerwowi i skłonni do żartów kierowcy powinni pamiętać, że znaki drogowe trzeba zostawić w spokoju. – Próby ich usunięcia, zasłonięcia czy uszkodzenia mogą  sprowadzić na sprawcę mandat w wysokości 400 zł – mówi Katarzyna Florkowska z serwisu Korkowo.pl. –  Niedozwolone jest także odwrotne działanie czyli np. samowolne umieszczanie jakiegoś znaku na drodze, które zagrożone jest 100 złotowa kara – dodaje Florkowska.  

Wymagaj od znaków
Kierowcy powinni wypełniać polecenia „wydawane” przez znaki, jednak sami mają też prawo wymagać, aby owe znaki były umieszczone na drodze w odpowiedni sposób. Wytyczne, co do tego jak powinno ustawiać się znaki, określa Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Znaki powinny być usytuowane po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią jeśli dotyczą wszystkich pasów ruchu. W określonych przypadkach znaki mogą stać także po lewej stronie jezdni. Z punktu widzenia kierowcy istotniejsza jest kwestia tego w jakiej odległości od siebie można umieszczać poszczególne znaki. Jak czytamy w rozporządzeniu, następny znak powinien być umieszczony za poprzedzającym w odległości co najmniej:

  • 50 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 90 km/h,
  • 20 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h,
  • 10 m na pozostałych drogach.


Tak daleko, tak wysoko
Wytyczne dotyczą także odległości znaków od jezdni oraz wysokości ich umieszczenia. Znaki na drogach z poboczem muszą być umieszczone tak, aby odległość znaku od krawędzi korony drogi była nie mniejsza niż 0,5 m. (korona drogi to wg ustawy o drogach publicznych „jezdnia z poboczami, zatokami autobusowymi, a przy drogach dwujezdniowych - również z pasami awaryjnego postoju i pasem dzielącym jezdnie”). Co jeśli warunki nie pozwalają na umieszczenie znaku poza koroną drogi? Jeśli mamy do czynienia z drogami gruntowymi to znak trzeba umieścić na  poboczu w odległości nie mniejszej niż 0,5 m od krawędzi jezdni. Jeśli z kolei mamy drogę z poboczami o nawierzchni twardej to wówczas znaki muszą stać w odległości nie mniejszej niż 0,5 m od krawędzi pobocza. W przypadku szerokiego nasypu znaki można umieszczać w koronie drogi w odległości nie większej niż 5 m od krawędzi jezdni. Znaki na ulicach muszą zostać umieszczone w odległości 0,5-2 m od krawędzi jezdni. Jeżeli chodzi o ich wysokość, to dolna krawędź znaku powinna być z reguły umieszczona min. 2 m od poziomu drogi. Jeśli jednak znak stoi w obszarze zabudowanym na chodniku, to wówczas wartość ta wzrasta do  2,2 m.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • bryan (gość)
    • Prawda jest taka,że za dużo żartów robią ze znakami drogowymi co stawiają i odpowiada zarządca.Bardzo dużo znaków jest wykluczające się nawzajem,sporo znaków ustawiono w miejscu zabudowanym za nisko i za wysoko chowając pod niskimi konarami drzew jakby był sam słup bez znaku.Albo z jednej strony fragmentu trasy drogowej jest znak nakaz jazdy na ów fragment drogowy a z drugiej zakaz wjazdu całkowitego a nie z jednej strony doprowadzając do dezorientacji.Za dużo znaków przedstawionych(dla własnych celów)przez osoby nieuprawnione z miejsc pierwotnie ustawionych i tego nikt nie kontroluje(zdarzają się przekręty przenoszenia znaków dla inwalidów tzn.jakaś osoba specjalnie przestawia na inne miejsce np bliżej do wejścia domu,albo grupa mieszkańców po cichu ustawiła znakZAKAZ ZATRZYMANIA I POSTOJUpod blokiem by auta nie parkowały a ów znak był"porwany"z innego miejsca,co gorsza ponoc stawiają"tańsze"znaki z ograniczeniami prędkości(ilość czarnej farby)np."70","30" - cdn.
    • bryan (gość)
    • cd - i niektóre znaki samo w sobie zagrażają bezpieczeństwu, nie wspominając, że mamy w Polsce prawdziwy las znaków(ilość znaków w mieście jest niekiedy więcej niż ilość samego drzewostanu - w Holandii sukcesywnie się zmniejsza znaki, pisałem o tym).
    • bryan (gość)
    • Zapomniałem dodać,że np.ponoć w Austrii,Szwajcarii gdy policja zatrzyma delikwenta za niestosowanie się do znaku ukarze kierującemu czy pieszemu albo"daruje"i ukarze"zarządcy"za nie właściwe w zastosowaniu i zasadności ustawienia danego znaku bądź,że dany znak zagraża bezpieczeństwu użytkownikom dróg nie w sensie fizycznego ustawienia znaku a w zasadności"przekazu informacyjnego"(bardzo surowe kary dostają zarządzający np.robotami drogowymi,którzy bezzasadnie pozostawiają znaki po remoncie drogi łącznie z nie uzasadniającymi ograniczeniami prędkości przed,w czasie i po remoncie drogi).A u nas mamy kolokwialnie mówiąc przerąbane jak wolna amerykanka-jeden wielki"burdel znakowy".KEzwróciła nam uwagę,że mamy za dużo ograniczeń prędkości de facto krótko mówiąc krajowe drogi stały się"ulicami"in.sł.nie"lepiej"zamienić przepis ograniczenie zamiast do90km/h to do70km/h?-to niby na jedno wychodzi jak na ironię m.in.producent znaków nie zarobiłby a ew.zarządca ma"kopertę"z wiadomą zawartością.
    • sylkak (gość)
    • Witam chcialabym wiedziec czy ktos orientuje się w jakiej odleglosci mozna postawic znak drogowy od domu jednorodzinnego. wlasnei worcilam z przedsiwtecznych zakupow i wmurowano mi slup pod znak drogowy w odleglosci ok 10 cm od muru dmu . Czy tak mozna? czy ktos zna jakies przepisy na podstawie ktorych mozna domagac sie usuniecia tego znaku?

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!