Od 1 stycznia 2010 r. mają zniknąć wszystkie reklamy, które utrudniają życie tyskim kierującym, a jest to efekt kilkumiesięcznych prac nad kodeksem etyki reklamy, który zostanie włączony do powstającego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
Jak zapewnia wiceprezydent Tych- Michał Gramatyka, będzie to pierwsze studium w Polsce zawierające taki kodeks. Znajdzie się tam podział miasta na strefy, a w każdej z nich dokładny wykaz reklam dopuszczalnych. Będzie tam mowa o ich wielkości czy rozmieszczeniu.
Nowe rozporządzenia na początek dotkną tych, którzy reklamują się na rondach (jest ich w mieście12). Najbardziej obwieszone różnego rodzaju banerami są te, przy których znajdują się słupy trolejbusowe. Wypatrzyć wśród nich informacji ważnej dla kierowcy graniczy z cudem. O usunięcie reklam z tych miejsc apelowali mieszkańcy.